Sprawdzasz kategorię

Felieton

Felieton

Wielkie uczucia i złamane serca – top 5 najciekawszych adaptacji prozy Jane Austen

Są takie histo­rie, któ­re się nie sta­rze­ją i wciąż na nowo roz­pa­la­ją wyobraź­nię czy­tel­ni­ków i widzów. Wśród kla­sy­ków, do któ­rych wciąż wra­ca­ją odbior­cy, ale po któ­re rów­nie chęt­nie się­ga­ją twór­cy fil­mów, znaj­dzie­my mię­dzy inny­mi przy­go­dy Sher­loc­ka Hol­me­sa Arthu­ra Conan Doyle’a czy roman­se Jane Austen. Wła­śnie adap­ta­cjom dzieł tej dru­giej autor­ki przyj­rzy­my się dziś bli­żej. Choć pisar­ka stwo­rzy­ła zale­d­wie sie­dem powie­ści (tyl­ko czte­ry zosta­ły opu­bli­ko­wa­ne za jej życia), to od 1938 roku do dziś powsta­ło ponad 30 ekra­no­wych adap­ta­cji jej twór­czo­ści. Poni­żej pole­ca­my kil­ka, któ­re wyróż­nia­ją się na tle resz­ty. Czy­taj dalej

-->
Felieton

Wciągające połączenie powieści psychologicznej i thrillera – recenzja Pozorantki!

Pozo­rant­ka” to książ­ka, w któ­rej świat wcho­dzi się łatwo. Histo­ria opie­ra się na zna­nym moty­wie – dziew­czy­ny, któ­ra wyrwa­ła się z małe­go mia­stecz­ka, by osią­gnąć suk­ces. Flo­ren­ce Dar­row zosta­ła wycho­wa­na na dziec­ko, któ­re ma urze­czy­wist­nić sen o lep­szym życiu. Dora­sta­ła kar­mio­na ocze­ki­wa­nia­mi, któ­re zosta­ły jej zaszcze­pio­ne zanim jesz­cze zdą­ży­ła się­gnąć po wła­sne. Co praw­da, nikt jej nigdy nie wytłu­ma­czył na czym powin­na zbu­do­wać swój suk­ces, ale gdy wresz­cie posta­no­wi­ła zostać pisar­ką, oka­za­ło się, że nie do koń­ca o takie osią­gnię­cie cho­dzi­ło. Nie mając jed­nak inne­go pla­nu na życie i głę­bo­ko wie­rząc w to, że jest prze­zna­czo­na wyż­szym celom – nie zamie­rza się pod­dać. Choć­by ozna­cza­ło to dąże­nie do celu za wszel­ką cenę. Czy­taj dalej

-->
Felieton

Jesteś fanem Stephena Kinga? Oto 5 powodów, dla których powinieneś obejrzeć serialowy Creepshow

Na kana­le AMC w każ­dy ponie­dzia­łek o 22:00 moż­na oglą­dać trze­ci sezon „Cre­ep­show” – seria­lo­wej anto­lo­gii gro­zy, któ­rej korze­nie się­ga­ją kil­ku dekad wstecz. Serial to nie tyl­ko hołd dla tanich hor­ro­rów, któ­re w latach 50. pra­wie pogrze­ba­ły bran­żę komik­so­wą, ale też grat­ka dla wszyst­kich miło­śni­ków pro­zy Ste­phe­na Kin­ga. Dla­cze­go wła­śnie oni powin­ni szcze­gól­nie zain­te­re­so­wać się „Cre­ep­show”? Oto pięć powo­dów: Czy­taj dalej

-->
Felieton

Pomysł na świąteczny prezent dla niestatystycznego Polaka

Już tyl­ko dwa tygo­dnie dzie­lą nas od wigi­lij­nych spo­tkań z rodzi­na­mi i przy­ja­ciół­mi oraz od rado­sne­go buszo­wa­nia pod cho­in­ka­mi w poszu­ki­wa­niu świą­tecz­nych podar­ków. War­to więc też pomy­śleć o naszych naj­bliż­szych. Każ­de­go roku zmie­nia­ją się pre­fe­ren­cje zaku­po­we, róż­ne mody prze­mi­ja­ją, zawsze jed­nak moż­na liczyć na książ­ki. Pre­zen­ty z tej wła­śnie kate­go­rii cie­szą się sta­le ogrom­ną popu­lar­no­ścią, zwłasz­cza wśród nas, nie­sta­ty­stycz­nych Pola­ków. Czy­taj dalej

-->
Ciekawostki Felieton

10 rzeczy, które warto wiedzieć o Diunie F. Herberta (zanim się ją przeczyta lub obejrzy w kinie)

Na 22 paź­dzier­ni­ka tego roku zapla­no­wa­na jest ekra­ni­za­cja jak dotych­czas naj­więk­sze­go best­sel­le­ra w histo­rii scien­ce fic­tion. Cho­dzi o dzie­ło, któ­re zapo­cząt­ko­wa­ło wokół swo­je­go auto­ra (dość uciąż­li­wy dla nie­go) kult, o powieść, któ­rą – według czy­tel­ni­ków „Locu­sa” – nale­ży uznać za naj­więk­sze dzie­ło swo­je­go gatun­ku, i któ­rą uczci­li nawet astro­nau­ci lądu­ją­cy na Księ­ży­cu. Mowa oczy­wi­ście o „Diu­nie” Fran­ka Her­ber­ta. Czy będzie to prze­nie­sie­nie na ekran god­ne ory­gi­na­łu? Trud­no powie­dzieć, ale war­to sobie z tej oka­zji przy­po­mnieć kil­ka fascy­nu­ją­cych infor­ma­cji na temat tego lite­rac­kie­go arcy­dzie­ła. Czy­taj dalej

-->
Felieton

Żeby nie było śladów – …I sprawiedliwość dla (nie)wszystkich. Recenzja polskiego kandydata do Oscara

Już teraz jest to jeden z naj­gło­śniej­szych pol­skich fil­mów tego roku. Pre­mie­ra na pre­sti­żo­wym festi­wa­lu w Wene­cji, któ­ra odby­ła się w atmos­fe­rze bran­żo­we­go skan­da­lu, a tak­że wysta­wie­nie nowe­go dzie­ła Jana P. Matu­szyń­skie­go w wyści­gu po Osca­ra. Wresz­cie same ocze­ki­wa­nia widzów wobec kolej­ne­go obra­zu w dorob­ku twór­cy „Ostat­niej rodzi­ny”, któ­ra spo­tka­ła się z powszech­nym i w peł­ni zasłu­żo­nym zachwy­tem. Czy i tym razem jest na co cze­kać? Czy­taj dalej

-->
Felieton

Umarł Bond, niech żyje Bond. Jak zmienił się wizerunek 007?

Pan­de­mia bez­li­to­śnie obe­szła się z 25. fil­mem o Jame­sie Bon­dzie. Po licz­nych per­tur­ba­cjach zwią­za­nych z prze­su­wa­ją­cą się datą pre­mie­ry, „Nie czas umie­rać” wresz­cie wszedł na ekra­ny. Czy jed­nak wciąż jest to ten sam 007, któ­re­go zna­my z ksią­żek Iana Fle­min­ga? Jak mówi tytuł jed­ne­go z bon­dow­skich fil­mów: dia­men­ty są wiecz­ne. Ale czy wize­ru­nek Agen­ta Jej Kró­lew­skiej Mości tak­że? Czy­taj dalej

-->
Felieton

Powolne spalanie z wartką akcją – recenzja najnowszej książki Pauli Hawkins

Nie ma chy­ba wiel­bi­cie­la kry­mi­na­łów, któ­ry nie koja­rzył­by Pau­li Haw­kins i jej ksią­żek „Dziew­czy­na z pocią­gu” i „Zapi­sa­ne w wodzie”. Best­sel­le­ro­wa autor­ka nie spo­czę­ła na lau­rach i nie odci­na kupo­nów od poprzed­nich suk­ce­sów. Jej naj­now­sza książ­ka, „Powol­ne spa­la­nie”, zde­cy­do­wa­nie trzy­ma poziom! Czy­taj dalej

-->
Felieton

Wspominając wielkich: Wieloświat. Jak i dlaczego czytać Fundację Isaaca Asimova?

24 wrze­śnia 2021 – tę datę wszy­scy fani scien­ce fic­tion powin­ni zapi­sać w kalen­da­rzach, na ten dzień zapla­no­wa­no bowiem pre­mie­rę seria­lo­wej adap­ta­cji Fun­da­cji Isa­aca Asi­mo­va zre­ali­zo­wa­ną dla ser­wi­su stre­amin­go­we­go Apple TV+. Kim był Asi­mov, co spra­wi­ło, że Fun­da­cja docze­ka­ła się sta­tu­su dzie­ła kul­to­we­go i dla­cze­go nowy serial Davi­da S. Goy­era już teraz budzi emo­cje? Na te i inne pyta­nia posta­ram się odpo­wie­dzieć w tym arty­ku­le. Czy­taj dalej

-->
Felieton

Czeka Cię dobra lektura! – recenzja książki Czeka cię śmierć

Cze­ka cię śmierć” to jed­na z tych wspa­nia­łych ksią­żek dla mło­dych doro­słych, w któ­rej zato­pią się na przy­jem­ne godzi­ny tak­że star­si czy­tel­ni­cy. Lubi­cie dyna­micz­ną akcję, opo­wie­ści z dresz­czy­kiem i wyra­zi­ste posta­ci? Mam dobre wie­ści: nie musi­cie być „Young Adult”, by się­gnąć po powieść autor­stwa Cyn­thii Mur­phy. Czy­taj dalej

-->
Felieton

Nie omijajcie ostatniego domu na zapomnianej ulicy – recenzja książki Ostatni dom na zapomnianej ulicy

Wyobraź­cie sobie, że szu­ka­cie thril­le­ra inne­go niż wszyst­kie. Takie­go, któ­ry NAPRAWDĘ Was zasko­czy. Wte­dy Ste­phen King mówi Wam, że zna­lazł taką powieść i że od cza­sów „Zagi­nio­nej dziew­czy­ny” nie czy­tał cze­goś tak dobre­go. Cóż, nie musi­cie wca­le sobie tego wizu­ali­zo­wać – książ­ka „Ostat­ni dom na zapo­mnia­nej uli­cy”, o któ­rej tak dobre zda­nie ma sam mistrz, wła­śnie uka­za­ła się na pol­skim ryn­ku. Czy­taj dalej

-->
Felieton

Powieść dla nastolatków w niemożliwie dobrym stylu – recenzja książki Niemożliwa para

Nie­moż­li­wa para” to książ­ka, któ­rą śmia­ło może­cie oce­nić po okład­ce – jest dokład­nie tak przy­jem­na, jak różo­wo-zie­lo­na gra­fi­ka, któ­ra ją zdo­bi! Autor­ka, Emma Mills, nie uni­ka poważ­nych tema­tów, któ­re są bli­skie mło­dym ludziom. Robi to jed­nak w dobrym, dość lek­kim sty­lu spra­wia­jąc, że powieść jest ide­al­na na ostat­nie tygo­dnie lata. Czy­taj dalej

-->
Felieton

Kulawe konie – wygnańcy Jej Królewskiej Mości

Slo­ugh House to miej­sce pra­cy, w któ­rym nie wytrzy­ma­ła­bym ani chwi­li. Agen­ci Jej Kró­lew­skiej Mości, zosta­ją tam zesła­ni za popeł­nio­ne błę­dy i robią tam… dosłow­nie nic, albo jesz­cze gorzej. Wyko­nu­ją zada­nia, o któ­rych słusz­nie mówią, że dała­by sobie z nimi radę mał­pa. A jed­nak – coś ich w tym miej­scu trzy­ma i nie pozwa­la się pod­dać. Czy­taj dalej

-->
Felieton

Targ mięsny – książka, która jest kolejnym ważnym głosem ruchu #metoo

Gdy zaczę­łam czy­tać „Targ mię­sny”, na chwi­lę cał­kiem zapo­mnia­łam, jaki ta książ­ka ma tytuł. Fabu­ła zaczę­ła się wręcz bajecz­nie – od wiel­kiej karie­ry w świe­cie mode­lin­gu, sła­wy i dużych pie­nię­dzy. Autor­ka, Juno Daw­son, szyb­ko jed­nak prze­szła od opi­sy­wa­nia bla­sków tej bran­ży, do poka­za­nia jej ciem­nych stron.

Czy­taj dalej

-->
Felieton

Antyspołeczny – Superman bez peleryny

W Pol­sce, gdy zaczy­na­ją nam prze­szka­dzać dys­funk­cyj­ni sąsie­dzi, naj­czę­ściej dzwo­ni­my na poli­cję. Gdy dzie­je się to czę­sto, dosko­na­le zna­my swo­je­go dziel­ni­co­we­go. Rów­nie dobrze zna­ją go ci, któ­rzy hała­su­ją w nocy, piją na uli­cach i roz­wią­zu­ją pro­ble­my za pomo­cą prze­mo­cy. W UK do takich sytu­acji odde­le­go­wa­na jest spe­cjal­na oso­ba – pra­cow­nik do spraw zacho­wań anty­spo­łecz­nych. Czy­taj dalej

-->
Felieton

Zaplanuj sobie śmierć – kryminał dla poszukujących dreszczyku emocji oraz dobrego humoru

Powie­ścią „Zapla­nuj sobie śmierć” Mile­na Wój­to­wicz spra­wi­ła mi ogrom­ną nie­spo­dzian­kę. Już widząc książ­kę zaczy­na­ją­cą się od spi­su posta­ci, poczu­łam przy­jem­ne sko­ja­rze­nie, a gdy dotar­łam do pozy­cji „Miro­sław Bier­nac­ki – głów­ny pla­ni­sta w pro­duk­cji, ofia­ra”, nie mogłam nie pomy­śleć o sło­wach: „Tade­usz Sto­la­rek – ofia­ra”. Oso­bom nie­wta­jem­ni­czo­nym wyja­śniam: takąż listą osób wystę­pu­ją­cych w powie­ści roz­po­czy­na­ła się kome­dia kry­mi­nal­na „Wszy­scy jeste­śmy podej­rza­ni” (1966) Joan­ny Chmie­lew­skiej, moim zda­niem jed­na z jej naj­lep­szych ksią­żek. Czy­taj dalej

-->