Hasło „The Boy Who Lived” miało promować pierwszy sezon nadchodzącego serialu, ale polska wersja tego określenia okazała się tak kuriozalna, że przyciągnęła uwagę bardziej niż sam plakat.
Harry Potter był nazywany Chłopcem, Który Przeżył – na tym polegała jego wyjątkowość. Choć wiele wybitnych osób przed nim poniosło śmierć z rąk Lorda Voldemorta, on jeden wyszedł z ataku z niewielką blizną na czole, mimo że czarnoksiężnik użył morderczego zaklęcia.
Andrzej Polkowski przetłumaczył frazę „The Boy Who Lived” jako „Chłopiec, Który Przeżył” i od 26 lat właśnie w ten sposób funkcjonuje ona w świadomości polskiego fandomu. Oczywiście nie ma nic złego w nowych przekładach – dopóki nie pomijają one kontekstu. Na początku powieści „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” możemy zapoznać się ze sceną, w której czarownice i czarodzieje po wznosili toasty – za Harry’ego Pottera; Chłopca, Który Przeżył. Gdyby nagle stał się on „Chłopakiem, Który Przetrwał” czy „Dzieckiem, Które Nie Uległo”, mogłoby to wywołać pewien sprzeciw, ale sens sceny zostałby zachowany. Fraza „Żył Sobie Chłopiec” nie nadaje się na przydomek osoby, nie broni się też w kontekście – bo jak niby miałaby wiązać się z próbą morderstwa?

Fraza nie dość, że nie działa w kontekście opowieści o Harrym Potterze, to wywołuje skojarzenia z zupełnie innymi tekstami kultury – jak z filmem „Był sobie chłopiec” z 2002 roku czy z popularną animacją „Było sobie życie”.
Trudno wyobrazić sobie, żeby za tak kuriozalne tłumaczenie odpowiadał człowiek. Ba, nawet popularny Google Translator rozpoznaje tę frazę jako utrwaloną w języku. Czy to znaczy, że HBO przepuściło plakat przez wątpliwej jakości generatywne AI? Czy też plakat istotnej produkcji powierzyło osobie bez wiedzy, doświadczenia i w dodatku żyjącej od ponad dwóch dekad pod kamieniem?

Premiera pierwszego sezonu serialu zatytułowanego Harry Potter i Kamień Filozoficzny została zaplanowana na 25 grudnia. W produkcji wystąpią gwiazdy takie jak John Lithgow, Janet McTeer, Paapa Essiedu, Nick Frost czy Warwick Davis, a rolach głównych pojawią się Dominic McLaughlin (Harry Potter), Arabella Stanton (Hermiona Granger) i Alastair Stout (Ron Weasley).
Wpadka z plakatem wywołała liczne pytania – czy do tłumaczenia samego serialu HBO podejdzie równie niedbale?
Anna Tess Gołębiowska
Zdjęcie główne: Warner Bros., Dominic McLaughlin jako Harry Potter na plakatach w wersji oryginalnej i „przetłumaczonej”
Czytaj też: Jest drugi zwiastun serialu o Harrym Potterze. Premierę zaplanowano na Gwiazdkę
Czytaj też: „O nie, tylko nie czarny Snape!”, czyli reakcje na wybory obsadowe a rasizm
Czytaj też: Wiemy, kto zagra Harry’ego, Hermionę i Rona! Tak prezentuje się obsada nowego serialu
Czytaj też: „Mamy Pottera, mamy Pottera!” – Dominic McLaughlin w kostiumie młodego czarodzieja
Czytaj też: Zabił żonę Dextera, będzie dyrektorem Hogwartu. John Lithgow wcieli się w Albusa Dumbledore’a
Czytaj też: Pedro Pascal oburzony wypowiedziami J.K. Rowling
Czytaj też: Teaser serialu o Harrym Potterze – premiera jeszcze w tym roku!
Czytaj też: Plotki o ekranizacji Harry’ego Pottera i Przeklętego Dziecka są fałszywe
Czytaj też: Obsada „Harry’ego Pottera” powraca w specjalnym materiale HBO. W projekcie zabraknie J.K. Rowling
Czytaj też: Emma Watson podrzuca książki w londyńskim metrze





