Aktualności

Ilustracje Juliusza Kossaka do Ogniem i mieczem na aukcji

Pierw­szym ilu­stra­to­rem książ­ko­wej edy­cji Ogniem i mie­czem Hen­ry­ka Sien­kie­wi­cza był pol­ski malarz Juliusz Kos­sak, któ­ry spe­cja­li­zo­wał się w malar­stwie histo­rycz­nym i bata­li­stycz­nym. Od wyda­nia powie­ści w 1884 roku za ilu­stro­wa­nie pierw­sze­go tomu słyn­nej Try­lo­gii bra­li się prze­róż­ni arty­ści, wśród któ­rych wyróż­nić moż­na takie nazwi­ska jak: Sta­chie­wicz, Moniusz­ko czy Tet­ma­jer, ale to wła­śnie pra­ce Kos­sa­ka uwa­ża­ne są za naj­lep­sze. W przy­szłym mie­sią­cu dwa­na­ście akwa­rel odda­ją­cych fabu­łę Ogniem i mie­czem tra­fi na licy­ta­cję w domu aukcyj­nym DESA Uni­cum.

Zilu­stro­wa­nie Ogniem i mie­czem zle­cił Juliu­szo­wi Kos­sa­ko­wi lwow­ski foto­graf i wydaw­ca Edward Trze­me­ski. Malarz nad akwa­re­la­mi pra­co­wał w latach 1885–1886. Goto­we obra­zy następ­nie zre­pro­du­ko­wa­no tech­ni­ką foto­gra­mu. Osta­tecz­nie ilu­stra­cje tra­fi­ły do wyda­nej we Lwo­wie w 1886 albu­mo­wej edy­cji powie­ści Hen­ry­ka Sien­kie­wi­cza.

Nie­zwy­kła inwen­cja pla­stycz­na jest do dziś widocz­na w jego dzie­łach. Posłu­żył się mie­sza­ny­mi tech­ni­ka­mi rysun­ko­wy­mi, osią­ga­jąc zaska­ku­ją­ce efek­ty wizu­al­ne. Choć mono­chro­ma­tycz­ne – wyko­na­ne w czer­ni, bie­li, odcie­niach sza­ro­ści i sepii – gdyż w ten spo­sób dawa­ły się prze­ło­żyć na medium dru­ko­wa­nej repro­duk­cji, pra­ce Kos­sa­ka peł­ne są nie­zwy­kłych efek­tów świa­tło­cie­nio­wych, urze­ka­ją­cych deta­li, zróż­ni­co­wa­nych fak­tur i tonów. Nie­któ­re z nich są bar­dziej dosłow­ne i rze­czo­we, jak bra­wu­ro­wy „Poje­dy­nek Woło­dy­jow­skie­go z Bohu­nem”, nie­któ­re zaś nastro­jo­we, bli­skie kli­ma­to­wi sym­bo­li­zmu jak „Prze­pra­wa Skrze­tu­skie­go przez staw pod Zba­ra­żem”, czy­ta­my na stro­nie domu aukcyj­ne­go DESA Uni­cum.

Dzie­je dwu­na­sto­czę­ścio­we­go cyklu malar­skie­go Kos­sa­ka nie są dobrze zna­ne. Wia­do­mo, że malarz bar­dzo szyb­ko sprze­dał je hra­bie­mu Jerze­mu Dunin-Bor­kow­skie­mu. Kie­dy pra­ce zosta­ły wywie­zio­ne za gra­ni­cę, słuch o nich zagi­nął. Dopie­ro w 1999 zosta­ły zapre­zen­to­wa­ne na kra­kow­skiej wysta­wie uświet­nia­ją­cej set­ną rocz­ni­cę śmier­ci arty­sty.

Aukcja odbę­dzie się 10 grud­nia o godzi­nie 19. Eks­per­ci sza­cu­ją, że cykl Juliu­sza Kos­sa­ka może osią­gnąć cenę nawet pół­to­ra milio­na zło­tych.

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

źró­dło: desa

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy