Aktualności

Niestatystyczny spis książek na kwiecień 2019

Jak minął Wam, nie­sta­ty­stycz­ni, marzec? Co cie­ka­we­go czy­ta­li­ście? W świe­cie lite­ra­tu­ry spo­ro się dzia­ło, ale w kwiet­niu nie odpocz­nie­my i w kwe­stiach czy­tel­ni­czych, i impre­zo­wych, bo naj­lep­sze impre­zy to te, gdzie poja­wia się książ­ka! W czwar­tym mie­sią­cu roku ma miej­sce Bia­ło­stoc­kie Tar­gi Książ­ki (event złą­czo­ny z festi­wa­lem Na Pogra­ni­czu Kul­tur), gdań­ski Festi­wal Odna­le­zio­ne w Tłu­ma­cze­niu (oscy­lu­ją­cy wokół sztu­ki trans­la­cji) i Pyr­kon, czy­li naj­więk­sze wyda­rze­nie fan­ta­stycz­ne w Pol­sce, gdzie nie zabrak­nie ksią­żek i komik­sów fan­ta­stycz­nych oraz oko­ło-fan­ta­stycz­nych.

Ale, ale… Jak ktoś nie wybie­ra się na żaden z even­tów to może chęt­nie się­gnąć do biblio­te­ki, albo pospa­ce­ro­wać do księ­gar­ni (wie­dzie­li­ście, że Pol­scy podob­no naj­czę­ściej czy­ta­ją wła­śnie wła­sne książ­ki?), gdzie nie zabrak­nie lite­rac­kie­go dobra – będzie moż­na się­gnąć mię­dzy inny­mi po licz­ne wzno­wie­nia (debiut Olgi Tokar­czuk czy dru­gie wyda­nie zbio­ru opo­wia­dań Zdzi­sła­wa Bek­siń­skie­go), kon­ty­nu­acje (kolej­ny tom „Wojen wikin­gów” Ber­nar­da Corn­wel­la albo „Magia nisz­czy” Ilo­ny Andrews) i samo­dziel­ne pre­mie­ry (świet­ny hor­ror Artu­ra Urba­no­wi­cza bądź „Straż­ni­ka kru­ków” Chri­sto­phe­ra Skaife’a).

Na począ­tek książ­ka napraw­dę fan­ta­stycz­na, choć od razu trze­ba wspo­mnieć, że to dzie­ło non fic­tion, ponie­waż sku­pia­ją­ce się na reflek­sjach nie­od­ża­ło­wa­nej Ursu­li Le Guin nad rze­cza­mi jej bli­ski­mi, a wszyst­ko to znaj­dzie­cie w tomie „Nie ma cza­su”. Jeże­li ktoś zasta­na­wia się, czy się­gnąć po pier­wo­wzór zbli­ża­ją­ce­go się wido­wi­ska kino­we­go, będzie miał oka­zję, ponie­waż „Smę­tarz dla zwie­rząt” Ste­phe­na Kin­ga wra­ca z odświe­żo­ną opra­wą. Tym, któ­rzy wciąż mają „odbior­cze­go” kaca po seria­lu „Ślep­nąc od świa­teł”, pole­ca się się­gnię­cie po „Świą­ty­nie” Jaku­ba Żul­czy­ka, tak po praw­dzie skie­ro­wa­nej głów­nie do młod­sze­go czy­tel­ni­ka, ale czy to grzech się­gać po tego typu pro­zę? Na koniec może reflek­sja nad samym sobą i gatun­kiem w ogó­le, to zna­czy, że war­to się­gnąć po „Ludzi” Toma Phil­lip­sa i prze­ko­nać się, że cho­ciaż cią­gle nasz gatu­nek coś psu­je, to i tak mogło być gorzej.

A teraz to, co uzna­li­śmy god­ne pole­ce­nia w kwiet­niu.


Nie ma cza­su – Ursu­la K. Le Guin (Pró­szyń­ski i S-ka)

Ursu­la K. Le Guin o absur­dzie, jakim jest zaprze­cza­nie wła­snej sta­ro­ści:
Jeśli mam dzie­więć­dzie­siąt lat, a wie­rzę, że mam czter­dzie­ści pięć, sama pro­szę o trud­ne chwi­le przy wycho­dze­niu z wan­ny.

O kul­tu­ro­wej per­cep­cji fan­ta­sy:
Kie­run­kiem uciecz­ki zawsze jest wol­ność. A zatem, o co wła­ści­wie oskar­ża ‘eska­pizm’?

O śnia­da­niu:
Jedze­nie jaj­ka ze sko­rup­ki wyma­ga nie tyl­ko prak­ty­ki, ale i sta­now­czo­ści, nawet odwa­gi, być może goto­wo­ści popeł­nie­nia prze­stęp­stwa.

Ursu­la K. Le Guin od dzie­się­cio­le­ci pro­wa­dzi­ła czy­tel­ni­ków do wyobra­żo­nych świa­tów. Teraz sta­nę­ła na ostat­nej wiel­kiej gra­ni­cy życia: sta­ro­ści. Bada nowe tery­to­rium lite­rac­kie: blog, forum, gdzie jej opi­nie błysz­czą peł­nym bla­skiem – ostre, inte­li­gent­ne, rów­nie kry­tycz­ne co peł­ne współ­czu­cia. „Nie ma cza­su” to zbiór naj­lep­szych sie­cio­wych tek­stów Le Guin, pre­zen­tu­ją­cych per­fek­cyj­nie kry­sta­licz­ne prze­my­śle­nia o tym, co teraz jest dla niej istot­ne, jej tro­ski, jej nie­ga­sną­cy zachwyt i zadzi­wie­nie naszym świa­tem:

Jak boga­ci jeste­śmy w tę wie­dzę, i we wszyst­ko wokół nas, cze­go jesz­cze może­my się nauczyć. Jeste­śmy miliar­de­ra­mi, co do jed­ne­go.

(…) nigdzie w swo­im życiu nie mogę zna­leźć cza­su, jakie­go­kol­wiek cza­su, któ­ry nie był­by zaję­ty. Ja jestem wol­na, ale mój czas nie. Jest w peł­ni, żywot­nie zaję­ty snem, marze­nia­mi, zała­twia­niem inte­re­sów i e-mailo­wą kore­spon­den­cją z przy­ja­ciół­mi i rodzi­ną, czy­ta­niem, pisa­niem poezji, pisa­niem pro­zy, myśle­niem, zapo­mi­na­niem, hafto­wa­niem, przy­go­to­wa­niem i zja­da­niem posił­ków, sprzą­ta­niem w kuch­ni, ana­li­zą Wergi­liu­sza, spo­tka­nia­mi z przy­ja­ciół­mi, roz­mo­wa­mi z mężem, cho­dze­niem po zaku­py, spa­ce­ro­wa­niem, jeśli mogę spa­ce­ro­wać i podró­żo­wa­niem, jeśli podró­żu­je­my, nie­kie­dy sie­dze­niem w vipas­sa­nie, nie­kie­dy oglą­da­niem fil­mu, wyko­ny­wa­niem Ośmiu Bez­cen­nych Chiń­skich Ćwi­czeń, kie­dy potra­fię, leże­niem po połu­dniu z tomem Kra­zy Kata do czy­ta­nia i moim wła­snym zwa­rio­wa­nym kotem, któ­ry zaj­mu­je obszar mię­dzy górą ud i środ­kiem łydek, gdzie ukła­da się i natych­miast głę­bo­ko zasy­pia. Żad­na z tych czyn­no­ści nie dzie­je się w cza­sie wol­nym. Nie mogę go mar­no­wać. (…) W przy­szłym tygo­dniu koń­czę osiem­dzie­siąt jeden lat. Nie mam wol­ne­go cza­su.


Inkub – Artur Urba­no­wicz (Vesper)

Dwie epo­ki.

Dwie histo­rie.
Jed­na wio­ska.
Jed­na cza­row­ni­ca.
Jed­na klą­twa…

Wyobraź sobie, że możesz wszyst­ko. Nawet oszu­kać śmierć.

Nad Suwalsz­czy­zną za kil­ka dni poja­wi się zorza polar­na. W Jodo­zio­rach, małej wio­sce na pro­win­cji, zosta­ją zna­le­zio­ne spo­pie­la­łe zwło­ki mał­żeń­stwa. Wśród lokal­nej spo­łecz­no­ści miej­sce to owia­ne jest złą sła­wą, sły­nie ze szcze­gól­ne­go nasi­le­nia prze­mo­cy, cho­rób, zagi­nięć i samo­bójstw. Mówi się też o zja­wi­skach nad­przy­ro­dzo­nych – nie­zi­den­ty­fi­ko­wa­nym zie­lo­nym świe­tle, odgło­sach nie­wia­do­me­go pocho­dze­nia, a tak­że o nawie­dzo­nym domu. Miej­sco­wi wie­rzą, że to on roz­sy­ła wokół nega­tyw­ną ener­gię, któ­ra wydo­by­wa z ludzi naj­gor­sze instynk­ty.

Tajem­ni­ca­mi wio­ski żywo inte­re­su­je się mło­dy dziel­ni­co­wy, któ­ry wkrót­ce popeł­nia samo­bój­stwo. Spra­wę jego śmier­ci bada Vytau­tas Česnau­skis, poli­cjant na wpół litew­skie­go pocho­dze­nia z komen­dy miej­skiej w Suwał­kach. Odkry­wa, że mrocz­na histo­ria Jodo­zior ma swo­je korze­nie w latach sie­dem­dzie­sią­tych. Wte­dy mia­ła tam miesz­kać kobie­ta, któ­ra para­ła się cza­ra­mi…


Do Gwiazd – Bran­don San­der­son (Zysk i S-ka)

Best­sel­le­ro­wy autor, Bran­don San­der­son powra­ca z opo­wie­ścią o nie­ustra­szo­nej dziew­czy­nie, któ­ra chce zostać pilo­tem myśliw­ca w cza­sach najaz­du ludz­ko­ści przez okrutną rasę obcych.

Świat Spen­sy jest ata­ko­wa­ny od setek lat. Obcy zwa­ni Krel­la­mi przy­pusz­cza­ją jeden powietrz­ny atak za dru­gim, pro­wa­dząc nie­koń­czą­cą się kam­pa­nię, któ­rej celem jest zagła­da ludz­ko­ści. Jedy­ną obro­ną przed nimi są eska­dry myśliw­ców wal­czą­ce z wro­giem w prze­stwo­rzach. Pilo­ci są boha­te­ra­mi nie­do­bit­ków ludz­kiej rasy.

Spen­sa zawsze marzy­ła, że zosta­nie jed­ną z nich, że będzie latać i dowie­dzie swo­jej odwa­gi. Jed­nak cią­ży na niej nie­sła­wa jej ojca – zestrze­lo­ne­go przed wie­lo­ma laty pilo­ta, któ­ry nie­ocze­ki­wa­nie zde­zer­te­ro­wał, prak­tycz­nie prze­kre­śla­jąc szan­se Spen­sy na przy­ję­cie do szko­ły pilo­tów.

Ludzie nigdy nie pozwo­lą Spen­sie zapo­mnieć o tym, co zro­bił jej ojciec, lecz ona mimo to posta­no­wi­ła latać. A Krel­le wła­śnie to umoż­li­wi­li. Podwo­ili liczeb­ność swo­jej powietrz­nej arma­dy, jesz­cze bar­dziej zagra­ża­jąc świa­tu Spen­sy. Roz­pacz­li­wa wal­ka ludz­ko­ści o prze­trwa­nie pozwo­li speł­nić jej marze­nie życia…


Dziew­czyn­ka z atra­men­tu i gwiazd – Kiran Mil­l­wo­od Har­gra­ve (Wydaw­nic­two Lite­rac­kie)

Peł­na przy­gód i magii, wcią­ga­ją­ca opo­wieść o odwa­dze i przy­jaź­ni!

Arin­ta była bar­dzo odważ­ną dziew­czy­ną. Miesz­ka­ła w samym środ­ku wyspy Moya tysiąc lat temu, kie­dy wyspa uno­si­ła się na powierzch­ni oce­anu niczym żywy sta­tek. Nie było lasu, nie było gra­nic, nie było Zapo­mnia­nych Ziem, a na każ­dym drze­wie śpie­wa­ły pta­ki. Pew­ne­go dnia jed­nak ogni­sty demon, któ­ry zamiesz­ki­wał nie­spo­koj­ne dno morza, zauwa­żył prze­pięk­ną pły­wa­ją­cą wyspę i zapra­gnął jej dla sie­bie. Demon nazy­wał się Yote…”

Isa­bel­la ma trzy­na­ście lat. Jest rów­nie odważ­na co Arin­ta. Uwiel­bia słu­chać legend opo­wia­da­nych przez Ta i stu­dio­wać jego mapy, na któ­rych na per­ga­mi­nie wycza­ro­wu­je dale­kie kra­je. Isa nie marzy jed­nak o podró­ży do egzo­tycz­ne­go Afrik, chce zwie­dzić wzdłuż i wszerz rodzi­mą wyspę i nary­so­wać mapę Moya.

Płon­ne nadzie­je. Przy­szło jej bowiem żyć w cza­sach ter­ro­ru Guber­na­to­ra Ado­ri, któ­ry odgro­dził Gro­me­rę od resz­ty wyspy, wygnał część miesz­kań­ców, a resz­cie bro­ni dostę­pu do pobli­skie­go lasu i roz­cią­ga­ją­cych się za nim Zapo­mnia­nych Ziem. Wszyst­ko zmie­nia się, kie­dy w tajem­ni­czych oko­licz­no­ściach zni­ka cór­ka Guber­na­to­ra i szkol­na przy­ja­ciół­ka Isa­bel­li, Lupe. Ado­ri szu­ka śmiał­ków do wypra­wy poszu­ki­waw­czej. Prze­bra­na za chłop­ca, uzbro­jo­na w tusz, per­ga­min, wie­dzę prze­ka­za­ną przez Ta i mapę gwiazd, Isa zgła­sza się do tej nie­co­dzien­nej dru­ży­ny jako kar­to­graf i prze­wod­nik.

Kie­ru­jąc się mapą, ser­cem i sta­ro­żyt­nym mitem, Isa­bel­la odkry­je w koń­cu praw­dzi­wy cel swej podró­ży – musi oca­lić wyspę Moya.


Tomasz Kosiń­ski – Sło­wiań­skie runy (Bel­lo­na)

Runy sło­wiań­skie” skry­wa zasło­na mil­cze­nia. W nauce wciąż poku­tu­ją tezy narzu­co­ne przez nie­miec­kich uczo­nych w XIXXX wie­ku, że Sło­wia­nie jako jedy­na wiel­ka gru­pa etnicz­na we wcze­sno­śre­dnio­wiecz­nej Euro­pie nie zna­li pisma, co mia­ło potwier­dzać ich niż­szość cywi­li­za­cyj­ną. Tomasz Kosiń­ski, autor best­sel­le­ro­we­go „Rodo­wo­du Sło­wian” oraz „Sło­wiań­skich skar­bów”, uwa­ża, że praw­da była inna. Daw­ni Sło­wia­nie uży­wa­li wła­sne­go pisma runicz­ne­go, podob­nie jak Skan­dy­na­wo­wie. Świad­czą o tym licz­ne zabyt­ki pokry­te runa­mi odna­le­zio­ne na tere­nie Pol­ski, Nie­miec, Rosji, Ukra­iny i innych państw. Autor na pod­sta­wie ich ana­li­zy rekon­stru­uje sło­wiań­ski alfa­bet runicz­ny. Twier­dzi, że „Sło­wia­nie lubo­wa­li się w zaba­wach słow­nych, czę­sto ukry­wa­li praw­dzi­we zna­cze­nia, sto­so­wa­li szy­fry”. Zna­jo­mo­ści pisma, dostęp­nej tyl­ko nie­licz­nym, przede wszyst­kim kapła­nom, towa­rzy­szy­ły magia i tajem­ni­ca. Ci, któ­rzy umie­li pisać runy, bywa­li uwa­ża­ni za bogów lub ludzi oto­czo­nych ich opie­ką, pre­dy­sty­no­wa­nych do spra­wo­wa­nia waż­nych funk­cji w swo­ich spo­łecz­no­ściach.


Anty­go­na w Nowym Jor­ku – Janusz Gło­wac­ki (W.A.B.)

Poru­sza­ją­ca opo­wieść o trój­ce bez­dom­nych – Por­to­ry­kan­ce Ani­cie, Pola­ku Pcheł­ce i Rosyj­skim Żydzie Saszy. Z jed­nej stro­ny dow­cip­ne połą­cze­nie antycz­ne­go tema­tu ze spoj­rze­niem na współ­cze­snych emi­gran­tów, z dru­giej – poru­sza­ją­ca tra­gi­ko­me­dia o miło­ści, nadziei, roz­pa­czy. Ani­ta, podob­nie jak jej grec­ka imien­nicz­ka, chce pocho­wać swo­je­go przy­ja­cie­la. Nie kie­ru­ją nią jed­nak wznio­słe naka­zy moral­ne, ale chęć zacho­wa­nia resz­tek ludz­kiej god­no­ści…


Cze­ka­jąc na bar­ba­rzyń­ców – J.M. Coet­zee (Znak)

Mia­stu gro­zi najazd bar­ba­rzyń­ców koczu­ją­cych wzdłuż gra­nic Impe­rium. Roz­po­czy­na się bru­tal­ne docho­dze­nie mają­ce na celu zde­ma­sko­wa­nie pla­nów wro­ga. Wkrót­ce jed­nak prze­sta­je być jasne, kto tak napraw­dę nim jest.

Wart­ka akcja i mistrzow­ska nar­ra­cja nie pozwa­la­ją ode­rwać się od lek­tu­ry. „Cze­ka­jąc na bar­ba­rzyń­ców” to ale­go­rycz­na opo­wieść o wła­dzy i wol­no­ści – jako jedy­na z powie­ści J. M. Coet­ze­ego wzbu­dzi­ła zain­te­re­so­wa­nie cen­zu­ry w RPA.


Alys­sa i obłęd – A.G. Howard (Uro­bo­ros)

Życie Alys­sy Gard­ner obfi­to­wa­ło ostat­nio w dra­ma­tycz­ne wyda­rze­nia. Na szczę­ście teraz przed nią już tyl­ko ukoń­cze­nie szko­ły, bal – i będzie mogła roz­po­cząć stu­dia, o któ­rych zawsze marzy­ła.

Jej życie było­by jed­nak o wie­le prost­sze bez jej mat­ki, któ­ra jest sta­now­czo zbyt nado­pie­kuń­cza. I bez Mor­pheu­sa, któ­ry pew­ne­go dnia posta­na­wia zło­żyć jej w szko­le nie­spo­dzie­wa­ną wizy­tę. Uży­wa całe­go swe­go wdzię­ku w nadziei, że namó­wi Alys­sę do powro­tu do Kra­iny Cza­rów, by wyko­na­ła kolej­ne nie­bez­piecz­ne zada­nie…

Kra­ina Cza­rów nie daje o sobie zapo­mnieć. Mor­pheus zaś ostrze­ga Alys­sę, że Czer­wo­na Kró­lo­wa dep­cze jej po pię­tach. Jeśli zosta­nie w ludz­kim świe­cie, może nara­zić na nie­bez­pie­czeń­stwo wszyst­kich, któ­rych kocha. Lecz ponow­na wypra­wa w głąb kró­li­czej nory ozna­cza śmier­tel­ną bitwę…

Ally­sa i obłęd” to wybit­ne połą­cze­nie kla­sy­ki oraz współ­cze­sno­ści, dzię­ki któ­rej każ­dy czy­tel­nik poczu­je się jak spad­ko­bier­ca „Ali­cji w Kra­inie Cza­rów”!


Ludzie – Tom Phil­lips (Alba­tros)

Krót­ka histo­ria o tym, jak spie­przy­li­śmy wszyst­ko
Kie­dy po raz kolej­ny pomy­ślisz, jak bar­dzo coś spie­przy­łeś, ta książ­ka przy­po­mni ci, że mogło być o wie­le gorzej…

EKSCYTUJĄCA PODRÓŻ PRZEZ NAJBARDZIEJ KREATYWNEKATASTROFALNE PORAŻKI W HISTORII LUDZKOŚCI, POCZĄWSZY OD UPADKU NASZEGO PRAPRZODKADRZEWA, DO NAJBARDZIEJ SPEKTAKULARNYCH WPÓŁCZESNYCH KLĘSK GATUNKU LUDZKIEGO!

W cią­gu ostat­nich sie­dem­dzie­się­ciu tysię­cy lat, odkąd homo sapiens cho­dzi po Zie­mi, prze­by­li­śmy dłu­gą dro­gę. Sztu­ka, nauka, kul­tu­ra, han­del – w ewo­lu­cyj­nym łań­cu­chu pokar­mo­wym jeste­śmy praw­dzi­wy­mi zwy­cięz­ca­mi. Ale powiedz­my sobie szcze­rze, to wca­le nie była buł­ka z masłem, a do tego cza­sa­mi, zupeł­nie przy­pad­kiem, uda­wa­ło się nam coś napraw­dę wybit­nie spie­przyć.

Od klę­ski eko­lo­gicz­nej na Wiel­kich Rów­ni­nach Sta­nów Zjed­no­czo­nych w latach 30. XX wie­ku do wal­ki z czte­re­ma pla­ga­mi prze­wod­ni­czą­ce­go Mao. Od pija­nej w sztok armii austriac­kiej, któ­ra przy­pu­ści­ła atak na samą sie­bie, do super­mo­car­stwa, któ­re wybra­ło na pre­zy­den­ta gospo­da­rza pro­gra­mu tele­wi­zyj­ne­go z gatun­ku reali­ty show… Moż­na dość bez­piecz­nie stwier­dzić, że jako gatu­nek z wie­kiem wca­le nie sta­je­my się mądrzej­si.


Poli­cjan­ci. Bez mun­du­ru – Kata­rzy­na Puzyń­ska (Pró­szyń­ski i S-ka)

Naj­po­waż­niej­sze prze­stęp­stwa i naj­bru­tal­niej­sze zbrod­nie to ich codzien­ność. Funk­cjo­na­riu­sze ope­ra­cyj­ni i docho­dze­nio­wi wydzia­łów kry­mi­nal­nych oraz Cen­tral­ne­go Biu­ra Śled­cze­go Poli­cji, tech­nik kry­mi­na­li­sty­ki, medyk sądo­wy i psy­cho­log poli­cyj­ny zdra­dza­ją swo­je sekre­ty. Zabój­stwa, roz­bo­je, zor­ga­ni­zo­wa­ne gru­py prze­stęp­cze, ter­ro­ryzm, nar­ko­ty­ki, sek­cje zwłok to tyl­ko część tego, z czym muszą się mie­rzyć. Jakie kon­se­kwen­cje ma pra­ca na peł­nej adre­na­li­nie? Ile praw­dy jest w ste­reo­ty­pach doty­czą­cych poli­cjan­tów? Co tak napraw­dę dzie­je się za mura­mi jed­no­stek? Jak cien­ka jest barie­ra, któ­rą każ­de­go dnia moż­na prze­kro­czyć?


Szko­ła życia – Nico­las Vanier (Rebis)

Dla Pau­la, któ­ry nie znał inne­go świa­ta niż sztucz­ny kra­jo­braz pary­skich przed­mieść, odkry­wa­nie dzi­kiej natu­ry jest fascy­nu­ją­cą przy­go­dą. Chło­piec zosta­je odda­ny pod opie­kę Bore­la, gbu­ro­wa­te­go łow­cze­go w posia­dło­ści hra­bie­go de La Che­snaye, i jego żony. Wkrót­ce pozna­je Totoche’a, któ­ry jest naj­spryt­niej­szym kłu­sow­ni­kiem w oko­li­cy. Pomię­dzy leśnym czło­wie­kiem a dziec­kiem z mia­sta zawią­zu­je się szcze­ra przy­jaźń. Paul odkry­wa sekre­ty natu­ry i pozna­je smak wol­no­ści, nie wie­dząc, że jest coraz bli­żej odkry­cia tajem­ni­cy wła­sne­go pocho­dze­nia…

Tym razem Nico­las Vanier zabie­ra nas do tajem­ni­czej Solo­gne, uko­cha­nej przez nie­go od naj­wcze­śniej­szych lat dzie­ciń­stwa. Ta nie­zwy­kła opo­wieść, zara­zem moc­na i deli­kat­na, zabie­ra czy­tel­ni­ka w dale­ki od zgieł­ku świat praw­dzi­wej przy­jaź­ni.


Pieśń mie­cza – Ber­nard Corn­well (Otwar­te)

Czwar­ty tom best­sel­le­ro­wej serii Ber­nar­da Corn­wel­la o losach boha­ter­skie­go Uhtre­da z Beb­ban­bur­ga. Na jej pod­sta­wie BBC reali­zu­je serial „Upa­dek kró­le­stwa”.

Rok 885. Mię­dzy Sasa­mi i Duń­czy­ka­mi panu­je kru­chy pokój. Uth­red strze­że gra­ni­cy Wesse­xu na Tami­zie. Gdy król Alfred dowia­du­je się, że wikin­go­wie pod wodzą dwóch nor­we­skich jar­lów zaję­li nale­żą­cy do Mer­cji Lon­dyn, naka­zu­je Uhtre­do­wi odbić mia­sto z rąk najeźdź­ców. Los jed­nak lubi nie­spo­dzian­ki: wikin­go­wie pro­po­nu­ją ear­lo­wi, by do nich przy­stał i nakło­nił do tego tak­że swe­go przy­bra­ne­go bra­ta Ragna­ra Młod­sze­go. Chcą pod­bić trzy anglo­sa­skie kró­le­stwa. Za zdra­dę Wesse­xu ofe­ru­ją Uhtre­do­wi tron Mer­cji…


Woj­na domo­wa – Stu­art Moore (Insi­gnis)

Nie­sa­mo­wi­ta histo­ria o kon­flik­cie w uni­wer­sum Marve­la!

Iron Man i Kapi­tan Ame­ry­ka sta­no­wią trzon Aven­ger­sów, naj­lep­szej gru­py super­bo­ha­te­rów.
Kie­dy w wyni­ku tra­gicz­nej potycz­ki mia­sto Stam­ford dozna­je wiel­kich znisz­czeń i giną set­ki jego miesz­kań­ców, rząd USA doma­ga się, by wszy­scy super­bo­ha­te­ro­wie zdję­li maski i zare­je­stro­wa­li swo­je super­mo­ce. Tony Stark — Iron Man — uwa­ża, że to przy­kra, ale koniecz­na decy­zja. Kapi­tan Ame­ry­ka trak­tu­je ją zaś jako nie­ak­cep­to­wal­ny zamach na wol­no­ści oby­wa­tel­skie.

Tak roz­po­czy­na się Woj­na domo­wa. Powieść na moty­wach kul­to­we­go komik­su, któ­re­go sprze­daż prze­kro­czy­ła pół milio­na egzem­pla­rzy.


Takie ukła­dy – Tere­sa Torań­ska (Wiel­ka Lite­ra)

Torań­ska przede wszyst­kim słu­cha. Bar­dzo uważ­nie. Scho­wa­na w sza­fie dyrek­to­ra PGR-u Mile­sze­wy nie może się wtrą­cać do akcji, ale w innych sytu­acjach robi to gor­li­wie. Doma­ga się od swych infor­ma­to­rów kolej­nych wyja­śnień. Jest nie­stru­dzo­na w wędrów­kach po róż­nych szcze­blach, zwłasz­cza gdy pro­sty czło­wiek dozna­je krzyw­dy.”
— ze wstę­pu Mał­go­rza­ty Szej­nert

Takie ukła­dy” to obraz PRL-u lat 70. i 80. z per­spek­ty­wy zwy­kłych ludzi, któ­rzy chcą god­nie żyć, wywią­zy­wać się z wyzna­czo­nych im zadań, ludzi zależ­nych od odgór­nych decy­zji, ludzi czę­sto nie­ma­ją­cych zni­kąd pomo­cy.


Zawsze będę przy tobie – Tomasz Kie­res (Filia)

Patrzył na ich roze­śmia­ne twa­rze.
Nie ma moż­li­wo­ści abym był bar­dziej szczę­śli­wy, pomy­ślał.
Kątem oka. Uła­mek sekun­dy. Zoba­czył to.
A potem.
Potem nie było już nic.

Paweł kil­ka lat temu stra­cił żonę i dwie cór­ki w wypad­ku samo­cho­do­wym. Od tej pory dry­fu­je przez życie obcią­żo­ny poczu­ciem winy. Myśla­mi jest cały czas z tymi, któ­re ode­szły.
Nata­lia jest samot­ną mat­ką wycho­wu­ją­cą nasto­let­nią Maję. Całą uwa­gę kon­cen­tru­je na cór­ce, nie szu­ka nowych związ­ków.

Nata­lia i Paweł pozna­ją się u wspól­nych zna­jo­mych, na impre­zie na któ­rej, żad­ne z nich nie chcia­ło być. Powo­li zbli­ża­ją się do sie­bie. Pró­bu­ją prze­zwy­cię­żyć swo­je trau­my i dać życiu jesz­cze jed­ną szan­sę. Gdy wszyst­ko zaczy­na się ukła­dać, dzie­je się coś, co na nowo roz­dzie­la tych dwo­je.

Czy męż­czy­zna, któ­re­go duszę opa­no­wał obez­wład­nia­ją­cy smu­tek i kobie­ta, któ­ra jest pew­na, że nikt poza nią nie ochro­ni jej dora­sta­ją­cej cór­ki, mają szan­sę zna­leźć do sie­bie dro­gę? Czy głę­bo­kie bli­zny, któ­re powsta­ły na ser­cu, kie­dyś się zago­ją? Być może pew­ne­go dnia przyj­dzie moment poże­gna­nia prze­szło­ści i wyru­sze­nia w nową podróż. Być może…


Poże­gna­nie z Buda­pesz­tem – Łukasz Błasz­czyk (Świat Książ­ki)

Spa­ce­ry nad brze­giem Duna­ju, tań­ce w XIX-wiecz­nej sali balo­wej, roz­mo­wy przy winie z Ege­ru i bran­dy z Badac­so­ny, przy­god­ne sto­sun­ki sek­su­al­ne. Dla troj­ga przy­ja­ciół z Wro­cła­wia, któ­rzy wio­sną 2012 roku tra­fia­ją do Buda­pesz­tu na angiel­sko-węgier­skie wese­le, taka per­spek­ty­wa nie jest szczy­tem marzeń. Zdą­ży­li już bowiem zasma­ko­wać Zacho­du – Lucek jako gastar­be­iter, Sku­mu jako couch­sur­fer­ka, Wawer jako ubo­gi sty­pen­dy­sta. I chcie­li­by wresz­cie zaznać luk­su­su w przy­sło­wio­wym Pary­żu.

Za to ich gospo­darz – pan mło­dy, James – woli się ską­pać w austro-węgier­skim splen­do­rze za fun­ty z zasił­ku, niż zno­sić upo­ko­rze­nia w Lon­dy­nie. Czym inspi­ru­je pol­skich gości do doko­na­nia kal­ku­la­cji: czy nie lepiej roz­bi­jać się jach­tem u wybrze­ży Alba­nii, niż jeść zup­ki chiń­skie w Oslo?

Poże­gna­nie z Buda­pesz­tem” to słod­ko-gorz­ka opo­wieść o przy­kra­wa­niu marzeń do moż­li­wo­ści i o prze­ko­na­niu, że za wszel­ką cenę i w każ­dych oko­licz­no­ściach nale­ży dobrze się bawić. By sobie zasłu­żyć na akcep­ta­cję rado­ścią, sko­ro nie moż­na gnie­wem.


Spra­wa Tucha­czew­skie­go – Paweł Wie­czor­kie­wicz (Zysk i S-ka)

Histo­ria jed­nej z naj­słyn­niej­szych spraw epo­ki sta­li­now­skiej.

Mar­sza­łek Micha­ił Tucha­czew­ski, nazy­wa­ny „sowiec­kim Bona­par­tem”, był jed­nym z naj­słyn­niej­szych dowód­ców Związ­ku Radziec­kie­go. Jego pro­ces i egze­ku­cja w 1937 roku roz­po­czę­ły maso­wą czyst­kę w sze­re­gach Armii Czer­wo­nej.

Spra­wa Tucha­czew­skie­go, któ­ry zda­niem wie­lu stał na dro­dze Sta­li­na do wła­dzy abso­lut­nej, odbi­ła się sze­ro­kim echem nie tyl­ko w Związ­ku Radziec­kim, lecz rów­nież na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej. Paweł Wie­czor­kie­wicz w swo­jej książ­ce dokład­nie ana­li­zu­je przy­czy­ny i skut­ki poli­tycz­ne, jakie spo­wo­do­wa­ła, odtwa­rza prze­bieg same­go pro­ce­su i mecha­nizm dzia­łań sowiec­kie­go wywia­du oraz przed­sta­wia dra­ma­tycz­ną histo­rię walk o wła­dzę wśród radziec­kie­go przy­wódz­twa.


Astral­ker – Tomasz Sobie­siek (Fabry­ka Słów)

Dawid jest zwy­czaj­nym chło­pa­kiem – przy­by­łym z małe­go mia­stecz­ka stu­den­tem infor­ma­ty­ki, któ­ry pró­bu­je dać sobie radę w wiel­kim mie­ście. Jeden głu­pi pomysł zmie­ni jego życie na zawsze.

Chło­pak miał szczę­ście w nie­szczę­ściu. Zna­lazł się w nie­od­po­wied­nim miej­scu i w nie­od­po­wied­nim cza­sie. A jed­nak oka­za­ło się, że prze­ja­wia zdol­no­ści uwa­ża­ne w nie­któ­rych krę­gach za wyjąt­ko­wo cen­ne. Dzię­ki „pro­po­zy­cji nie do odrzu­ce­nia” nie tyl­ko ura­to­wał skó­rę, ale dostał szan­sę, by wykro­czyć dale­ko poza ramy trój­wy­mia­ro­we­go świa­ta.

Astral­ker – nie ma gra­nic, któ­rych nie prze­kro­czy­ła­by dusza.


Bez­pań­skie psy – Szy­mon Woj­ty­niak (Muza)

Major Zygar­to­wicz, ofi­cer pol­skie­go wywia­du, jest pewien, że woj­na wybuch­nie lada moment. Wraz z przy­ja­cie­lem opra­co­wu­je plan utwo­rze­nia eli­tar­nej jed­nost­ki, prze­zna­czo­nej do wal­ki z wro­giem. Jed­nak gdy na dro­dze majo­ra Zygar­to­wi­cza sta­je miłość, wte­dy wszyst­ko nabie­ra inne­go wyra­zu…

Schy­łek lat trzy­dzie­stych ubie­głe­go wie­ku. Świat znaj­du­je się w obli­czu kry­zy­su na nie­spo­ty­ka­ną dotąd ska­lę. Hitler spo­glą­da na Euro­pę i nie zamie­rza zre­zy­gno­wać ze swo­je­go upior­ne­go pla­nu znisz­cze­nia cywi­li­za­cji. Tym­cza­sem pol­ski wywiad pro­wa­dzi wła­sną grę, zbie­ra­jąc infor­ma­cje o pla­nach Niem­ców. Sza­no­wa­ny ofi­cer Abweh­ry, sza­lo­ny eses­man, pięk­na pol­ska agent­ka dzia­ła­ją­ca na tere­nie III Rze­szy, bły­sko­tli­wi ofi­ce­ro­wie pol­skie­go wywia­du i wzię­ty żydow­ski wła­my­wacz pró­bu­ją zapo­biec kata­stro­fie, ale woj­na przy­cho­dzi nie­ubła­ga­nie i jak zawsze zmie­nia wszyst­ko. Świat sta­je w pło­mie­niach.


Straż­nik kru­ków – Chri­sto­pher Ska­ife (Znak)

Moje życie wśród kru­ków w Tower

Legen­da gło­si, że jeśli kru­ki opusz­czą lon­dyń­ską Tower, to twier­dza i kró­le­stwo upad­ną. Tej kata­stro­fie ma zapo­biec jed­na oso­ba, któ­rej zada­niem jest strzec sied­miu nie­zwy­kłych pta­ków i losu Wiel­kiej Bry­ta­nii.

Oto opo­wieść czło­wie­ka, któ­ry wyko­nu­je naj­nie­zwy­klej­szą pra­cę – straż­ni­ka kru­ków w lon­dyń­skiej Tower.

W ser­cu nowo­cze­snej metro­po­lii Chri­sto­pher Ska­ife opie­ku­je się wyjąt­ko­wy­mi zwie­rzę­ta­mi. Zapra­sza nas do fascy­nu­ją­ce­go świa­ta pta­ków obda­rzo­nych zaska­ku­ją­cą inte­li­gen­cją i zło­żo­ny­mi oso­bo­wo­ścia­mi. Opo­wia­da o kar­mie­niu ich psi­mi cia­stecz­ka­mi nasą­czo­ny­mi krwią i o pogo­ni za kru­ka­mi-ucie­ki­nie­ra­mi, któ­re nale­ży spro­wa­dzić z powro­tem do Tower. Poka­zu­je, jak bar­dzo przy­po­mi­na­ją ludzi, bo potra­fią być zarów­no okrut­ne, jak i wspa­nia­ło­myśl­ne. Wyja­śnia, cze­mu ode­gra­ły tak waż­ną rolę w mitach i legen­dach – od pra­sta­rych podań po „Grę o tron”.

Przede wszyst­kim jed­nak opi­su­je nie­zwy­kłą przy­jaźń, jaką go obda­rzy­ły. W jego książ­ce świat kru­ków, histo­ria i magia spla­ta­ją się w opo­wieść, któ­ra zaska­ku­je i poru­sza.


Pisklak – Zuzan­na Orliń­ska (Nasza Księ­gar­nia)

To naj­trud­niej­sze lato w nie­dłu­gim jesz­cze życiu Kla­ry. Na świat przy­cho­dzi jej cięż­ko cho­ry brat, bez­bron­ny jak pisklę, któ­re wypa­dło z gniaz­da, ojciec i mat­ka są pogrą­że­ni w roz­pa­czy, a do ruin pobli­skie­go domu wpro­wa­dza­ją się dwaj tajem­ni­czy chłop­cy opusz­cze­ni przez rodzi­ców. Czy w chwi­li pró­by dziew­czy­na będzie umia­ła doko­nać wła­ści­we­go wybo­ru?

Ta poru­sza­ją­ca powieść o doj­rze­wa­niu – do miło­ści, lecz tak­że do odpo­wie­dzial­no­ści i odwa­gi – zosta­ła wyróż­nio­na w 20. edy­cji Ogól­no­pol­skiej Nagro­dy im. Kor­ne­la Maku­szyń­skie­go.


Zła – Chloe Espo­si­to (Czar­na Owca)

Ukra­dła swo­je wyma­rzo­ne życie. A teraz ktoś pró­bu­je wyrwać je z jej rąk…

Wpraw­dzie Alvie Kni­gh­tly budzi się w Rit­zu, ale nie ma jej cze­go zazdro­ścić. Po pierw­sze, ma kaca zwia­stu­ją­ce­go nadej­ście czte­rech jeźdź­ców Apo­ka­lip­sy. Po dru­gie, jej pięk­na, roz­pusz­czo­na bliź­niacz­ka Beth zosta­ła wła­śnie zna­le­zio­na mar­twa na Sycy­lii i poli­cja chce prze­słu­chać Alvie. A po trze­cie, jej cudow­ny nowy facet wła­śnie znik­nął z milio­na­mi skra­dzio­ny­mi Beth.

Oj, Nino pod­padł nie­wła­ści­wej dziew­czy­nie.

Alvie wyru­sza w pościg za byłym do Rzy­mu. Zaczy­na się gra w kot­ka i mysz­kę, z któ­rej tyl­ko jed­no z nich może ujść z życiem.

Pie­kło nie zna furii takiej jak kobie­ta wzgar­dzo­na…

Czy Alvie zdą­ży się zemścić, zanim dopad­nie ją kara za jej wła­sne zbrod­nie?


Opo­wia­da­nia – Zdzi­sław Bek­siń­ski (Bosz)

Dru­gie wyda­nie książ­ki „Zdzi­sław Beskiń­ski. Opo­wie­da­nia”. Zdzi­sław Bek­siń­ski był arty­stą wszech­stron­nym. Malar­stwo, rzeź­ba, rysu­nek, gra­fi­ka, foto­gra­fia – to jego naj­bar­dziej zna­ne pasje twór­cze. Ale mało kto wie, że w latach 60., nie zaprze­sta­jąc dzia­łal­no­ści pla­stycz­nej, pró­bo­wał swo­ich sił tak­że w pisar­stwie. Epi­zod lite­rac­ki był krót­ki i inten­syw­ny: w nie­speł­na dwa lata powsta­ło 40 opo­wia­dań lub frag­men­tów, po czym sanoc­ki arty­sta spa­ko­wał wszyst­kie maszy­no­pi­sy oraz ręko­pi­sy, by już nigdy do nich nie wró­cić.

Oni­ryzm, pasti­sze lite­ra­tu­ry sen­sa­cyj­nej i anty­uto­pij­nej, sur­re­alizm, zaba­wy for­mą, nawią­za­nie do este­ty­ki fil­mu, wido­wi­ska tele­wi­zyj­ne­go i popkul­tu­ry, lite­ra­tu­ra kon­fe­syj­na i dygre­syj­na, humor i maka­bra – lek­tu­ra Bek­siń­skie­go to pisar­ska podróż przez licz­ne zna­ne nur­ty i mody lite­rac­kie XX wie­ku. Zapra­sza­my do niej nie tyl­ko fanów Bek­siń­skie­go i jego sztu­ki, lecz tak­że ama­to­rów moc­nej lite­ra­tu­ry.


Głod­ne Słoń­ce. Ołtarz i krew – Woj­ciech Zemba­ty (Power­graph)

Zbli­ża się koniec kolej­ne­go Cyklu i znów prze­mi­ja postać świa­ta. O Azte­kach mało kto już pamię­ta, jed­nak wciąż prze­ra­że­nie budzi wzmian­ka o Klą­twie, któ­ra kil­ka­set lat wcze­śniej powstrzy­ma­ła inwa­zję Bia­ło­skó­rych na Ame­ry­kę Środ­ko­wą. W Głod­nym Słoń­cu tory histo­rii poto­czy­ły się bowiem ina­czej.

Kim są upior­ni zja­da­cze, żyją­cy pod zie­mią i upa­ja­ją­cy się nar­ko­tycz­nym bra­aza­ta­lem?

Czy Haran, wyrzu­tek z ple­mie­nia i życia, znaj­dzie zemstę za lata upo­ko­rzeń?

Jaki los cze­ka tchórz­li­we­go księ­cia Ten­no­ka, a jaki Citla­li, po tym jak weszła na ścież­kę, z któ­rej nie ma już odwro­tu? Wszy­scy boha­te­ro­wie tego dra­ma­tu będą musie­li zapła­cić naj­wyż­szą cenę za swo­je wybo­ry, ale czy potra­fią udźwi­gnąć jej brze­mię? Tym­cza­sem w cie­niu poza zna­nym świa­tem czai się coś, co zagra­ża nie tyl­ko impe­rium Kru­zów, dum­nych i okrut­nych wład­ców Juka­ta­nu, ale i rze­czy­wi­sto­ści, jaką zna­ją.

Gdy ołta­rze zaczy­na­ją spły­wać krwią, wszy­scy muszą wal­czyć o prze­trwa­nie.


Podróż ludzi Księ­gi – Olga Tokar­czuk (Wydaw­nic­two Lite­rac­kie)

Tak swo­ją lite­rac­ką podróż zaczy­na­ła Olga Tokar­czuk

Fran­cja, rok 1685. Król Słoń­ce usta­na­wia kato­li­cyzm jedy­nym legal­nym wyzna­niem. Gru­py huge­no­tów prze­mie­rza­ją kraj, by dotrzeć na pół­noc, gdzie mają nadzie­ję zna­leźć nową ojczy­znę.

Z okien kare­ty bani­tom przy­glą­da się gru­pa nie­ty­po­wych podróż­nych, zmie­rza­ją­cych na połu­dnie. Porzu­co­na przez narze­czo­ne­go kur­ty­za­na Wero­ni­ka, Mar­kiz para­ją­cy się alche­mią, twar­do stą­pa­ją­cy po zie­mi bogacz de Ber­le oraz Gau­che — nie­my woź­ni­ca z nie­od­stę­pu­ją­cym go żół­tym psem. Każ­de z nich opu­ści­ło Paryż z inne­go powo­du. Ta podróż, momen­ta­mi wręcz awan­tur­ni­cza, może odmie­nić nie tyl­ko ich losy, ale rów­nież dzie­je całej ludz­ko­ści.
Oto w Pire­ne­jach, ku któ­rym zmie­rza­ją, w trud­no dostęp­nym gór­skim wąwo­zie, w murach małe­go klasz­to­ru od wie­ków ukry­ta jest Księ­ga. Teraz ma szan­sę zawa­żyć na przy­szło­ści świa­ta. Tyl­ko czy świat jest goto­wy na to, by Księ­ga zosta­ła odna­le­zio­na?

Mło­dzień­cza powieść, napi­sa­na 30 lat temu, jest praw­dzi­wą kopal­nią moty­wów, któ­re Olga Tokar­czuk roz­wi­ja­ła w swo­ich kolej­nych utwo­rach, zdo­by­wa­jąc przy tym mię­dzy­na­ro­do­we uzna­nie i uwiel­bie­nie czy­tel­ni­ków.


Powięk­sze­nie – Andrew May­ne (W.A.B.)

Aby schwy­tać dra­pież­ni­ka, musisz myśleć tak jak on. A żeby to zro­bić – musisz odna­leźć go w sobie… Dok­tor Theo Cray powra­ca!

Życie Theo Craya po kon­fron­ta­cji ze śmier­tel­nie nie­bez­piecz­nym mor­der­cą nie wra­ca już na poprzed­nie tory. Karie­rę uni­wer­sy­tec­ką zastą­pi­ła pra­ca dla ame­ry­kań­skie­go wywia­du, a dotych­cza­so­wą ano­ni­mo­wość – medial­ny szum wokół jego oso­by. Nie ma dnia, by ktoś nie pro­sił go o pomoc w poszu­ki­wa­niu zagi­nio­nych bli­skich. Histo­ria Wil­lia­ma Bostro­ma, zroz­pa­czo­ne­go ojca, któ­re­go syn zagi­nął dzie­więć lat temu, na pozór nie róż­ni się od innych. Craya jed­nak zaska­ku­je bier­ność poli­cji w tej spra­wie. Oka­zu­je się też, że syn Bostro­ma to bynaj­mniej nie jedy­ny porwa­ny chło­piec w oko­li­cach Los Ange­les. Czyż­by kolej­ny zbrod­niarz dzia­łał na pery­fe­riach sys­te­mu? Theo Cray rusza jego tro­pem. Jed­nak czy jego nauko­wa wie­dza i sys­te­my kom­pu­te­ro­we wystar­czą, by zmie­rzyć się ze świa­tem miej­skich legend i mrocz­nych wie­rzeń?


Raj – Mar­ta Guzow­ska (Mar­gi­ne­sy)

Raj na zie­mi? Miej­sce, gdzie wszy­scy są szczę­śli­wi?

Świat nie skła­da się już z ulic i domów i drzew. Skła­da się z ale­jek w gale­rii han­dlo­wej, słit foci w nowych ciu­chach wrzu­co­nych na Insta sto­ry, postów na Face­bo­oku i fil­mi­ków na YouTu­be. I gło­du: gło­du uwa­gi i laj­ków. Pomię­dzy tymi momen­ta­mi wykre­owa­nej rze­czy­wi­sto­ści snu­ją się zom­bie z tele­fo­na­mi w dło­niach, wypa­tru­jąc nowych chwil, któ­re mogą poka­zać w social mediach. Co się sta­nie, kie­dy ten mister­nie skon­stru­owa­ny świat się zawa­li?

Ostat­nia sobo­ta przed dłu­gim majo­wym week­en­dem. Czy moż­na sobie wyobra­zić lep­szy pomysł na spę­dze­nie tego dnia, niż odwie­dzi­ny w cen­trum han­dlo­wym, zapro­jek­to­wa­nym przez słyn­nych deko­ra­to­rów wnętrz i peł­nym wszyst­kie­go, o czym się marzy – albo nie wie­dzia­ło, że marzy?

Mat­ka, cór­ka i jej przy­ja­ciół­ka, dwóch dile­rów, zło­dziej i pra­cow­nik kor­po­ra­cji. I cza­ją­ce się zagro­że­nie. Sze­ścio­ro z nich spę­dza noc w gale­rii han­dlo­wej, siód­me oglą­da wyda­rze­nia z zewnątrz. Dwo­je jest prze­ko­na­nych, że ich życiu zagra­ża nie­bez­pie­czeń­stwo, jed­no chce zdo­być jak naj­wię­cej laj­ków, inne pie­nią­dze, ktoś coraz lepiej się bawi, a kto inny chce tyl­ko wypeł­niać porząd­nie obo­wiąz­ki. Każ­de z nich jest goto­we na wszyst­ko, żeby osią­gnąć cel. Nawet zabić.

Co zro­bić, gdy raj zmie­ni się w pie­kło? Kie­dy nie wia­do­mo, komu ufać? Kto doży­je poran­ka? Czy ist­nie­je jed­na, praw­dzi­wa wer­sja wyda­rzeń? I czym jest praw­da, jeśli nie wer­sją wyda­rzeń, któ­rą, za pomo­cą mediów spo­łecz­no­ścio­wych, moż­na oznaj­mić świa­tu.
Co wyda­rzy­ło się tam­tej nocy?


Kwia­ty dla Alger­no­na – Daniel Key­es (Rebis)

Trzy­dzie­sto­dwu­let­ni Char­lie Gor­don jest upo­śle­dzo­ny umy­sło­wo, ma ilo­raz inte­li­gen­cji na pozio­mie 68 punk­tów. Uczy się czy­tać i pisać na zaję­ciach w Beek­man Col­le­ge. Dwaj naukow­cy z tej uczel­ni, dok­tor Nemur i dok­tor Strauss, pro­wa­dzą bada­nia nad wzro­stem inte­li­gen­cji. Uda­ło im się już za pomo­cą zabie­gu chi­rur­gicz­ne­go zwięk­szyć zdol­no­ści umy­sło­we myszy o imie­niu Alger­non i teraz chcą prze­pro­wa­dzić taki sam eks­pe­ry­ment z czło­wie­kiem.


Smę­tarz dla zwie­rza­ków – Ste­phen King (Pró­szyń­ski i S-ka)

Cza­sa­mi mar­twe jest lep­sze.

Zazwy­czaj prze­pro­wadz­ka to począ­tek nowe­go życia, ale dla rodzi­ny Cre­edów sta­ła się począt­kiem ich koń­ca. Mistrz hor­ro­ru Ste­phen King zapra­sza czy­tel­ni­ków na wyciecz­kę do pie­kła i z powro­tem!

Na świe­cie ist­nie­ją dobre i złe miej­sca. Nowy dom rodzi­ny Cre­edów w Ludlow był nie­wąt­pli­wie dobrym miej­scem – przy­tul­ną, przy­ja­zną wiej­ską przy­sta­nią po zgieł­ku i cha­osie Chi­ca­go. Cudow­ne oto­cze­nie Nowej Anglii, łąki, las to ide­al­na sie­dzi­ba dla mło­de­go leka­rza, jego żony, dwój­ki dzie­ci i kota. Wspa­nia­ła pra­ca, mili sąsie­dzi i dro­ga, po któ­rej nie­ustan­nie prze­ta­cza­ją się cię­ża­rów­ki. Dro­ga i miej­sce za domem, w lesie, peł­ne wznie­sio­nych dzie­cię­cy­mi ręka­mi nagrob­ków – to tam dzie­ci z mia­stecz­ka zako­pu­ją swe mar­twe zwie­rza­ki. Ci, któ­rzy nie zna­ją prze­szło­ści, zwy­kle ją powta­rza­ją… i nie chcą słu­chać ostrze­żeń.

Ste­phen King napi­sał tę powieść pod­czas poby­tu w wyna­ję­tym dom­ku w Orring­ton, w sta­nie Maine. Fakt ten nie­wie­le by zna­czył, gdy­by nie cmen­tarz zwie­rząt, któ­ry znaj­do­wał się nie­opo­dal…


Bla­dy król – David Foster Wal­la­ce (W.A.B.)

Tema­tem powie­ści, któ­rej David Foster Wal­la­ce poświę­cił ostat­nich dzie­sięć lat życia, jest śmier­tel­na nuda. Dzie­sięć lat po samo­bój­czej śmier­ci kul­to­we­go ame­ry­kań­skie­go pisa­rza jego dzie­ło w koń­cu tra­fia do rąk pol­skich czy­tel­ni­ków.

Prze­bły­ski, pozor­nie przy­pad­ko­we stop-klat­ki z życio­ry­sów osób, któ­re łączy jed­no – spo­ty­ka­ją się w zasy­pa­nym papie­ra­mi biu­rze Izby Roz­li­czeń Skar­bo­wych, gdzie każ­dy dzień do złu­dze­nia przy­po­mi­na poprzed­ni. Set­ki for­mu­la­rzy zeznań podat­ko­wych prze­cho­dzą przez ręce kon­tro­le­rów, auto­ma­tycz­na i prze­raź­li­wie nud­na pra­ca upo­dab­nia ludzi prze­kła­da­ją­cych doku­men­ty z miej­sca na miej­sce do maszyn, posłusz­nie wyko­nu­ją­cych swo­je zada­nia aż do zuży­cia i zastą­pie­nia nowy­mi. W tej wszech­ogar­nia­ją­cej mono­to­nii nawet śmierć przy biur­ku obok pozo­sta­je nie­zau­wa­żo­na i nie robi na nikim więk­sze­go wra­że­nia. Lecz Wal­la­ce potra­fi opo­wia­dać o samo­za­tra­ca­ją­cym się świe­cie w taki spo­sób, jak nikt inny. W 2012 r. ta wyjąt­ko­wa książ­ka zna­la­zła się w fina­le Nagro­dy Pulit­ze­ra.


Dziew­czy­na kłam­cy – Cathe­ri­ne Ryan Howard (Świat Książ­ki)

Jej pierw­sza miłość Will przy­znał się do pię­ciu mor­derstw. Ale praw­da była o wie­le gor­sza.

Zna­ny seryj­ny mor­der­ca, Will Hur­ley, ma dzie­sięć lat do koń­ca wyro­ku, gdy z Kana­łu wyło­wio­no cia­ło mło­dej kobie­ty. Cho­ciaż detek­ty­wi podej­rze­wa­ją, że mają do czy­nie­nia z naśla­dow­cą, to zwra­ca­ją się do Wil­la o pomoc.. Will twier­dzi, że ma infor­ma­cje potrzeb­ne poli­cji, ale prze­ka­że je tyl­ko jed­nej oso­bie – dziew­czy­nie, z któ­rą się uma­wiał, kie­dy popeł­niał strasz­ne zbrod­nie.

Ali­son Smith spę­dzi­ła ostat­nią deka­dę za gra­ni­cą, odbu­do­wu­jąc swe zruj­no­wa­ne życie i sta­ra­jąc się zapo­mnieć o Irlan­dii. Ale kie­dy dosta­je proś­bę z poli­cji Dubli­na, by pomóc w unik­nię­ciu kolej­nej bez­sen­sow­nej okrut­nej zbrod­ni – posta­na­wia sta­wić czo­ła prze­szło­ści i męż­czyź­nie, któ­re­go zna­ła – i cięż­ko pra­co­wa­ła, żeby zapo­mnieć…


Jak nie zosta­łem poetą – Szcze­pan Twar­doch (Wydaw­nic­two Lite­rac­kie)

Jeden z naj­po­pu­lar­niej­szych pisa­rzy. Pół milio­na sprze­da­nych egzem­pla­rzy. Uzna­nie pol­skich i zagra­nicz­nych kry­ty­ków. Wie­le nagród i licz­ne nomi­na­cje. A nie­wie­le bra­ko­wa­ło, by wszyst­ko poto­czy­ło się zupeł­nie ina­czej…

Pew­ne­go dnia, w latach dzie­więć­dzie­sią­tych, dłu­go­wło­sy nasto­la­tek w cięż­kich butach wcho­dzi do klu­bu gli­wic­kich poetów, by prze­ko­nać się, jak oce­nio­ne zosta­ną jego wier­sze. Efekt? Wie­le lat póź­niej do księ­garń tra­fia Jak nie zosta­łem poetą Szcze­pa­na Twar­do­cha. A w książ­ce? Histo­ria i codzien­ność. Toż­sa­mość i auto­re­flek­sja. Bar­dzo serio i z przy­mru­że­niem oka.

Cią­gle nie zde­cy­do­wa­łem, czy upra­wia­nie lite­ra­tu­ry jest dla mnie po pro­stu zawo­dem, czy może raczej czymś w rodza­ju cho­ro­by psy­chicz­nej” — pisze autor. I opo­wia­da histo­rie, któ­re mogły­by dać począ­tek nowym powie­ściom…

Któ­re­goś dnia, w cza­sie II woj­ny świa­to­wej, do jed­nej ze ślą­skich wsi nagle prze­sta­ły przy­cho­dzić listy miło­sne, któ­re chłop­cy z fron­tu sła­li do swo­ich uko­cha­nych. Zapo­mnie­li? Prze­sta­li kochać? Spo­tka­ło ich coś strasz­ne­go? I dla­cze­go tak nagle? A może ma z tym coś wspól­ne­go mło­da listo­nosz­ka?


Mrocz­ne umy­sły – Gwen­da Bond (Porad­nia K)

Wio­sna, 1969 rok. Ter­ry Ives wie­dzie spo­koj­ne życie w małym mia­stecz­ku w sta­nie India­na, w któ­rym czas zda­je się pły­nąć wol­niej, a wyda­rze­nia zwią­za­ne z woj­ną w Wiet­na­mie rzu­ca­ją jedy­nie sła­by cień na codzien­ność. Kie­dy ambit­na dziew­czy­na dowia­du­je się o waż­nym dla kra­ju rzą­do­wym eks­pe­ry­men­cie MKULTRA, pro­wa­dzo­nym w miej­sco­wym labo­ra­to­rium, nie chce pozo­stać bier­na i decy­du­je się wziąć w nim udział. Pozor­nie nie­zna­czą­ca decy­zja zmie­nia jej życie raz na zawsze.

Nie­ozna­ko­wa­ne samo­cho­dy, ukry­te w samym środ­ku lasu labo­ra­to­rium, zim­ni, mil­czą­cy leka­rze i zmie­nia­ją­ce postrze­ga­nie środ­ki psy­cho­de­licz­ne, poda­wa­ne pacjen­tom pod okiem tajem­ni­cze­go dok­to­ra Bren­ne­ra, wzbu­dza­ją podejrz­li­wość Ter­ry. Wraz z trój­ką innych pacjen­tów pró­bu­je odkryć, co tak napraw­dę kry­je się za taj­nym rzą­do­wym bada­niem. Nie zda­je sobie spra­wy, jak wiel­kiej i zło­wro­giej tajem­ni­cy doty­ka oraz jak wyso­ką cenę przyj­dzie jej za to zapła­cić.

Cze­go tak napraw­dę chce dok­tor Bren­ner? Cze­mu ma słu­żyć sil­niej­sze niż nar­ko­tycz­ne odu­rza­nie pacjen­tów i wpro­wa­dza­nie ich w otę­pie­nie? I naj­waż­niej­sze – co w labo­ra­to­rium robi bez­i­mien­na dziew­czyn­ka o nad­na­tu­ral­nych mocach?

Ter­ry roz­po­czy­na wal­kę – wal­kę, w któ­rej polem bitwy jest jej wła­sny umysł.


Oko­ło pół­no­cy – Mariusz Czu­baj (W.A.B.)

Wio­sna 1969 roku, War­sza­wa. Po pogrze­bie genial­ne­go jaz­zo­we­go pia­ni­sty zamor­do­wa­na zosta­je mło­da dziew­czy­na Jadwi­ga Ślu­sa­rek. Nie jest pierw­szą kobie­tą, któ­ra zgi­nę­ła w ostat­nim cza­sie, nie będzie też ostat­nią. Kon­tra­ba­si­sta, jak sam o sobie mówi: „czło­wiek bez przy­dzia­łu”, nazna­czo­ny wojen­ną i powo­jen­ną prze­szło­ścią, podej­mu­je pry­wat­ne śledz­two. Nie­któ­rzy utrzy­mu­ją, że w sto­li­cy gra­su­je naśla­dow­ca Karo­la Kota (seryj­ne­go kra­kow­skie­go mor­der­cy, stra­co­ne­go w 1968), a tro­py wio­dą w stro­nę śro­do­wi­ska jaz­zo­we­go i klu­bu „Hybry­dy”. Spra­wą inte­re­su­je się tak­że wywiad. Ale kto tak napraw­dę oka­zu­je się Podwó­rzo­wym Mor­der­cą?

Książ­ka uka­zu­je się w 50. rocz­ni­cę śmier­ci Krzysz­to­fa Kome­dy.


Na sak­sy i do Buł­ga­rii. Tury­sty­ka han­dlo­wa w PRL – Jan Głu­chow­ski (Bel­lo­na)

Jeste­śmy za bied­ni, aby spę­dzać urlop w kra­ju

Jeden czło­wiek z dobrą intu­icją i 850 pogar­dza­nych w kra­ju kra­wa­tów na gum­kę wywo­ła­ło modo­wą rewo­lu­cję w kazach­skiej Ałma Acie. Najazd pol­skich let­ni­ków w malu­chach na Gre­cję dopro­wa­dził do fali ban­kructw tam­tej­szych pro­du­cen­tów namio­tów, śpi­wo­rów, para­so­li i kuche­nek gazo­wych. Jed­na zale­d­wie szcze­gó­ło­wa kon­tro­la powra­ca­ją­ce­go do Pol­ski trans­atlan­ty­ku Ste­fan Bato­ry ujaw­ni­ła u pasa­że­rów 1,1 milio­na nie­le­gal­nych dola­rów…

W kra­ju księ­ży­co­wej eko­no­mii, rubli trans­fe­ro­wych i eks­por­tu wewnętrz­ne­go, chcąc nie chcąc, każ­dy pol­ski tury­sta sta­wał się prze­myt­ni­kiem i han­dla­rzem. Milio­ny drob­nych spe­ku­lan­tów drża­ło na myśl, że cel­nik odkry­je jed­ną nad­licz­bo­wą butel­kę wód­ki. Ci odważ­niej­si potra­fi­li wyczar­te­ro­wać radziec­ki sta­tek M/S Gru­zja, a sie­dem­dzie­siąt ton nie­le­gal­nych dżin­sów wysłać do kra­ju kole­ją.

Na sak­sy i do Buł­ga­rii – to barw­nie i nie­zwy­kle dow­cip­nie opi­sa­ne per­tur­ba­cje Pola­ków z nie­do­bo­ra­mi socja­li­zmu, bez­dusz­no­ścią pogra­nicz­ni­ków i nie­zna­jo­mo­ścią języ­ków obcych. A na koń­cu i tak wygry­wa pol­ski tury­sta. Tym co pamię­ta­ją – na pew­no zakrę­ci się w oku sen­ty­men­tal­na łza. Mło­dym -otwo­rzą się oczy.


Świą­ty­nia – Jakub Żul­czyk (Ago­ra)

Mrocz­ne wyda­rze­nia poprzed­nie­go lata zaczy­na­ją się zacie­rać w pamię­ci Anki i Tytu­sa, gdy w Głu­szy­cach znów coś zaczy­na się dziać. Tym razem o wsi robi się gło­śno z powo­du tajem­ni­cze­go uzdro­wi­cie­la-Ada­ma Kro­piń­skie­go, do któ­re­go cią­gną piel­grzym­ki liczą­cych na ule­cze­nie. Z lasu zwa­ne­go Świą­ty­nią wyła­nia się sta­ry, wik­to­riań­ski dom, w któ­rym docho­dzi do podej­rza­nych cudo­twór­czych zja­wisk. Tym­cza­sem „złe oko” czu­wa, cze­ka na oka­zję, by otwo­rzyć drzwi pomię­dzy świa­tem Obser­wa­to­ra Jasno­ści, a Straż­nicz­ką Ciem­no­ści. Powo­li sta­je się jasne, że nad­cho­dzi wiel­ka kata­stro­fa i zda­je się, że wszyst­ko już stra­co­ne. Chu­dy nasto­la­tek, któ­ry wal­czyć potra­fi tyl­ko w grach kom­pu­te­ro­wych i jego prze­bo­jo­wa przy­ja­ciół­ka po raz kolej­ny wikła­ją się w bez­względ­ną wal­kę Dobra ze Złem. Fan­ta­stycz­ne wyda­rze­nia osa­dzo­ne w barw­nych pol­skich realiach wcią­ga­ją i trzy­ma­ją w napię­ciu jak naj­lep­szy hor­ror Ste­phe­na Kin­ga.


Osta­tecz­ny argu­ment – Joe Aber­crom­bie (MAG)

Logen Dzie­wię­cio­pal­cy musi sto­czyć jesz­cze jed­ną wal­kę. Poprzy­siągł sobie, że będą o niej kie­dyś roz­pra­wiać i zapi­sze się ona na kar­tach histo­rii. Na Pół­no­cy kra­ju sza­le­je woj­na. Tyl­ko jeden czło­wiek może powstrzy­mać Kró­la Pół­no­cy – jego daw­ny przy­ja­ciel i daw­ny wróg.

Przy­szła pora by Krwa­wy-Dzie­więć wró­cił do domu. Supe­rior Glok­ta pro­wa­dzi zupeł­nie inną woj­nę. Pota­jem­ną wal­kę, w któ­rej nikt nie może czuć się bez­piecz­ny i niko­mu nie moż­na ufać. Nie­gdyś był mistrzem fech­tun­ku, ale te dni ode­szły w prze­szłość. Całe szczę­ście dla nie­go, że szan­taż, groź­by i tor­tu­ry nic nie stra­ci­ły ze swej sku­tecz­no­ści.

Jezal dan Luthar doszedł do wnio­sku, że ma dosyć cią­głej woj­ny i wal­ki, więc porzu­ca wojacz­kę na rzecz życia z kobie­tą, któ­rą darzy głę­bo­kim uczu­ciem. Oka­że się jed­nak, że miłość tak­że potra­fi spra­wić ból, a chwa­ła ma w zwy­cza­ju dopa­dać czło­wie­ka wte­dy, kie­dy naj­mniej się tego spo­dzie­wa…


Wyspa Cami­no – John Gri­sham

Świat ksią­żek może być o wie­le bar­dziej mrocz­ny i nie­bez­piecz­ny, niż ci się wyda­je…

Bia­łe kru­ki, nie­po­zor­ni anty­kwa­riu­sze i nie­ba­nal­na histo­ria kry­mi­nal­na!

Księ­gar­nia, sze­lest prze­wra­ca­nych kar­tek, usy­pia­ją­ca atmos­fe­ra… Nud­no, praw­da? A co, jeże­li ten spo­koj­ny, pokry­ty kurzem świat ma dru­gie obli­cze? Peł­ne zło­dziei, han­dla­rzy tref­ny­mi bia­ły­mi kru­ka­mi, roman­sów, zdrad i spi­sków..? Zaczy­na się od sko­ku. Uda­ne­go – prze­stęp­cy krad­ną z biblio­te­ki Uni­wer­sy­te­tu Prin­ce­ton manu­skryp­ty. Dziw­na kra­dzież? Nie­ko­niecz­nie. To skarb – zosta­ły ubez­pie­czo­ne na 25 milio­nów dola­rów…

Czy cokol­wiek może łączyć ten bra­wu­ro­wy skok z nie­po­zor­nym Bruce’em Cable’em, któ­ry pro­wa­dzi księ­gar­nię w sen­nym mia­stecz­ku San­ta Rosa na wyspie Cami­no? Nie­wie­lu ludzi wie, że Bru­ce praw­dzi­we pie­nią­dze zara­bia na han­dlu bia­ły­mi kru­ka­mi. Być może dowie się tego Mer­cer Mann, mło­da pisar­ka z pro­ble­ma­mi finan­so­wy­mi, któ­ra zosta­je wyna­ję­ta przez tajem­ni­czą kobie­tę zle­ca­ją­cą jej pozna­nie sekre­tów księ­ga­rza…


Jack Reacher: Poziom śmier­ci – Lee Child

W Mar­gra­ve, sen­nym mia­stecz­ku w Geo­r­gii, wszyst­ko wyglą­da ide­al­nie. Tak ide­al­nie, że aż budzi gro­zę. Zero pro­ble­mów, zero prze­mo­cy. Jack Reacher zamie­rza spę­dzić tu leni­wy week­end, ale led­wie prze­kra­cza gra­ni­ce mia­sta, zosta­je aresz­to­wa­ny. Wła­śnie popeł­nio­no mor­der­stwo, a że Reacher jest jedy­nym obcym, auto­ma­tycz­nie sta­je się głów­nym podej­rza­nym.

Kil­ka­dzie­siąt godzin spę­dzo­nych w wię­zie­niu wśród naj­bar­dziej nie­bez­piecz­nych kry­mi­na­li­stów to dopie­ro począ­tek jego kło­po­tów. Nie ma poję­cia, że wdep­nął w afe­rę, któ­ra się­ga do Waszyng­to­nu, a w Mar­gra­ve zro­bi się napraw­dę gorą­co.


Gry Neme­zis. Cykl Expan­se. Tom 5 – James S.A. Corey

Zyska­li­śmy dostęp do tysią­ca gwiazd i roz­po­czął się naj­więk­szy w dzie­jach wyścig do zaj­mo­wa­nia zie­mi. W mia­rę jak wyla­tu­ją kolej­ne fale osad­ni­ków, zaczy­na zmie­niać się struk­tu­ra wła­dzy w sta­rym Ukła­dzie Sło­necz­nym.

Stat­ki zni­ka­ją bez śla­du. Pota­jem­nie zbie­ra­ne są pry­wat­ne armie. Skra­dzio­no ostat­nią ist­nie­ją­cą prób­kę pro­to­mo­le­ku­ły. Pla­ne­ty wewnętrz­ne zosta­ją powa­lo­ne na kola­na przez ata­ki ter­ro­ry­stycz­ne uwa­ża­ne dotąd za nie­moż­li­we. Grze­chy prze­szło­ści powra­ca­ją, każąc pła­cić strasz­ną cenę.

A w świe­cie roz­dar­tym wal­ką o nowy porzą­dek, pośród krwi i ognia, James Hol­den i zało­ga Rosy­nan­ta muszą zna­leźć spo­sób na prze­trwa­nie i powrót do jedy­ne­go pozo­sta­łe­go im domu.


Ksią­żek w pro­mo­cyj­nych cenach szu­kaj na swiatksiazki.pl

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy