Ciekawostki

25% Amerykanów nie przeczytało w zeszłym roku ani jednej książki

Opu­bli­ko­wa­ne w mar­cu wyni­ki bada­nia czy­tel­nic­twa w Sta­nach Zjed­no­czo­nych prze­pro­wa­dzo­ne przez Pew Rese­arch Cen­ter poka­zu­ją, jakie podej­ście do ksią­żek ma ame­ry­kań­skie spo­łe­czeń­stwo. Sytu­acja za oce­anem jest raczej sta­bil­na i nie zmie­ni­ła się zbyt­nio (jeśli cho­dzi o ogól­ne tren­dy) od 2011 roku. Coraz wię­cej ludzi prze­rzu­ca się jed­nak z kla­sycz­nej książ­ko­wej for­my na jej cyfro­we wer­sje: e-booki i audio­bo­oki.

Dru­ko­wa­ne książ­ki nadal czy­ta­ne są naj­chęt­niej – co trze­ci Ame­ry­ka­nin przy­naj­mniej raz w ubie­głym roku wybrał ten wła­śnie for­mat. Po e-booka się­gnę­ło 26% bada­nych, a słu­cha­ło książ­ki w wer­sji audio – 18%. Wzrost odset­ka entu­zja­stów audio­bo­oków od 2016 roku cha­rak­te­ry­zu­je się sta­ty­stycz­ną istot­no­ścią. Nie zmie­nia to fak­tu, że Ame­ry­ka­nów wybie­ra­ją­cych wer­sje elek­tro­nicz­ne jest nadal nie­wie­lu. Zale­d­wie 7% respon­den­tów zade­kla­ro­wa­ło, że pochła­nia książ­ki w wer­sji cyfro­wej, pod­czas gdy tych czy­ta­ją­cych tyl­ko papier jest 39%. 29% osób w zależ­no­ści od potrzeb się­ga po dru­ko­wa­ne i elek­tro­nicz­ne for­ma­ty ksią­żek.

Śred­nio Ame­ry­ka­nin czy­ta w cią­gu roku dwa­na­ście ksią­żek, przy czym media­na wyno­si zale­d­wie czte­ry książ­ki w cią­gu ostat­nich dwu­na­stu mie­się­cy. Zna­czy to tyle, że roz­kład czy­tel­nic­twa w USA jest bar­dzo nie­sy­me­trycz­ny i nie­wiel­ka gru­pa osób musi nad­ra­biać ponad­prze­cięt­nym tem­pem czy­ta­nia, żeby śred­nia mogła kształ­to­wać się na pozio­mie dwu­na­stu ksią­żek. Dys­pro­por­cje oka­zu­ją się jesz­cze więk­sze, jeśli spoj­rzy­my, ile respon­den­tów nie prze­czy­ta­ło w zeszłym roku żad­ne­go tytu­łu. Sta­no­wią oni aż 25% bada­nej pró­by. Co czwar­ty Ame­ry­ka­nin nie zaj­rzał nawet do jed­nej książ­ki w cią­gu ostat­nich dwu­na­stu mie­się­cy!

Jest to tak szo­ku­ją­ca wia­do­mość, że posta­no­wił się do niej odnieść sław­ny ame­ry­kań­ski komik Jim­my Kim­mel. W ramach swo­je­go autor­skie­go pro­gra­mu Jim­my Kim­mel Live! prze­py­tał ludzi z uli­cy.

Wysła­li­śmy zespół na uli­cę, by pro­si­li prze­chod­niów o poda­nie tytu­łu książ­ki. Jakiej­kol­wiek książ­ki. Mogła to być Biblia, mogło być Pięć­dzie­siąt twa­rzy Greya. Wszyst­ko, co chcie­li­śmy wie­dzieć to, czy potra­fisz nazwać jed­ną książ­kę, mówił w pro­gra­mie.

A oto co z tego wyszło. Zachę­ca­my do obej­rze­nia.

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy