Aktualności

Olga Tokarczuk z kolejną prestiżową nagrodą literacką na koncie

Lite­rac­ki festi­wal Porde­no­ne­leg­ge jest jed­nym z naj­star­szych wciąż orga­ni­zo­wa­nych wyda­rzeń poświę­co­nych książ­kom we Wło­szech. Od 2000 rok rocz­nie orga­ni­zo­wa­ny jest we wrze­śniu w mia­stecz­ku Porde­no­ne leżą­cym nie­speł­na sto kilo­me­trów od Wene­cji. Pod­czas przy­cią­ga­ją­ce­go za każ­dym razem ponad sto tysię­cy uczest­ni­ków festi­wa­lu przy­zna­wa­na jest mię­dzy inny­mi nagro­da La sto­ria in un roman­zo. W tym roku lau­re­at­ką pre­sti­żo­we­go wło­skie­go wyróż­nie­nia zosta­ła Olga Tokar­czuk.

Nagro­da La sto­ria in un roman­zo prze­zna­czo­na jest dla współ­cze­snych pro­za­ików, przy­zna­wa­na jest za cało­kształt twór­czo­ści. Wybór naj­lep­sze­go lite­ra­ta spa­da na bar­ki sędziów wywo­dzą­cych się ze śro­do­wi­ska pisa­rzy i dzien­ni­ka­rzy. Wśród lau­re­atów nagro­dy zna­leź­li się dotych­czas mię­dzy inny­mi: Umber­to Eco, Art Spie­gel­man, Ian McE­wan i Swia­tła­na Alek­si­je­wicz. W minio­ny week­end do tego gro­na zapro­szo­na zosta­ła Olga Tokar­czuk.

Pro­za autor­ki ostat­nio nagra­dza­nych poza gra­ni­ca­mi nasze­go kra­ju Bie­gu­nów czy Pro­wadź swój pług przez kości umar­łych przy­pa­dła do gustu sędziom La sto­ria in un roman­zo głów­nie dzię­ki umie­jęt­ne­mu wpla­ta­niu do lite­ra­tu­ry pięk­nej tro­pów histo­rycz­nych oraz odważ­ne­go poru­sza­nia waż­nych pro­ble­mów współ­cze­sne­go świa­ta.

Odbie­ra­jąc nagro­dę, Olga Tokar­czuk w krót­kim prze­mó­wie­niu wyra­zi­ła wdzięcz­ność tłu­ma­czom, któ­rych tyta­nicz­na pra­ca pozwa­la ludziom na całym świe­cie rozu­mieć to, co chce prze­ka­zać w swo­ich powie­ściach.

Jestem szczę­śli­wa dla­te­go, że ta nagro­da poka­zu­je, że lite­ra­tu­ra dzia­ła. To, co napi­sa­łam wie­le kilo­me­trów stąd, w lasach na pół­no­cy Pol­ski, nagle jest rozu­mia­ne, doce­nio­ne na połu­dniu we Wło­szech i czy­tel­ni­cy są w sta­nie zro­zu­mieć to, co pró­bo­wa­łam wyra­zić w swo­im języ­ku innym niż wasz. Dzię­ku­ję wszyst­kim tłu­ma­czom świa­ta, że potra­fią, niczym posłan­ni­cy Her­me­sa, prze­wo­dzić, prze­ka­zy­wać infor­ma­cje z jed­ne­go języ­ka, jed­nej kul­tu­ry na dru­gą, mówi­ła pisar­ka.

źró­dło: insty­tuk­siaz­ki

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy