Aktualności

Umierający ojciec przelał całą swoją miłość do kilkuletniego syna na książkę

Trzy­dzie­sto­trzy­let­ni Scott Sut­ton nie przy­pusz­czał, że nagły ból ple­ców to począ­tek koń­ca jego życia. Wizy­ty u krę­ga­rzy i zabie­gi chi­ro­prak­tycz­ne nie przy­no­si­ły uko­je­nia. Mie­sią­ce mija­ły, a ból nie usta­wał. Dopie­ro na począt­ku 2016 wykry­to u nie­go zmia­ny nowo­two­ro­we na kości krzy­żo­wej. W tam­tym momen­cie cho­ro­ba już była w zbyt zaawan­so­wa­nym sta­dium, żeby moż­na było mówić o jakim­kol­wiek ratun­ku. Scott z żoną Anne mie­li kil­ku­mie­sięcz­ne­go syna – Ale­ca. Zroz­pa­czo­ny ojciec naj­bar­dziej na świe­cie pra­gnął żyć na tyle dłu­go, żeby dziec­ko go zapa­mię­ta­ło.

Scott nie­zwłocz­nie pod­dał się lecze­niu, któ­re mia­ło spo­wol­nić roz­wój cho­ro­by. Jed­no­cze­śnie myślał, co zro­bić, żeby syn o nim pamię­tał, kie­dy już go zabrak­nie. Każ­dą wol­ną chwi­lę spę­dzał z dziec­kiem. Roz­wa­żał nagra­nie serii fil­mów z pora­da­mi dla dora­sta­ją­ce­go Ale­ca. Zre­zy­gno­wał jed­nak z tego pomy­słu. Zakła­dał, że w życiu dziec­ka prę­dzej czy póź­niej poja­wi się inny męż­czy­zna, któ­re­go będzie trak­to­wał jak ojca – nie chciał mu wcho­dzić w para­dę.

We wrze­śniu 2016 naro­dził się inny pomysł. W cza­sach stu­denc­kich Scott Sut­ton wymie­niał czę­sto maile ze swo­im przy­ja­cie­lem Ale­ciem Trau­bem, w któ­rych w prze­sad­ny spo­sób pisa­li, jak bar­dzo bra­ku­je jed­ne­mu dru­gie­go. Uży­wa­li do tego jak naj­za­baw­niej­szych zwro­tów roz­po­czy­na­ją­cych się od słów „Tęsk­nię za Tobą jak…”. W obli­czu nie­uchron­nej tra­ge­dii posta­no­wi­li połą­czyć siły i napi­sać książ­kę dla dzie­ci, któ­ra mia­ła­by cały czas przy­po­mi­nać Ale­co­wi, jak wiel­ką miło­ścią darzył go ojciec. Opie­rać się mia­ła na tej samej idei co maile wymie­nia­ne mię­dzy przy­ja­ciół­mi, ale ze zda­nia­mi zaczy­na­ją­cy­mi się od „Kocham Cię jak…”. Do zespo­łu chwi­lę póź­niej dołą­czył Glenn Zim­mer­man, któ­ry zaj­mo­wał się ilu­stro­wa­niem pro­duk­tów zwią­za­nych z Gar­fiel­dem.

Książ­kę opo­wia­da­ją­cą o mło­dym koni­ku polnym, któ­ry cały czas usil­nie sta­ra się dowie­dzieć od ojca, jak bar­dzo ten go kocha w koń­cu uda­ło się wydać we wrze­śniu 2018 roku. Scott umarł w grud­niu, jego syn miał wte­dy 3 lata. Do ksią­żecz­ki czę­sto zaglą­da i cały czas opo­wia­da o swo­im tacie.

To napraw­dę wspa­nia­łe. Chcia­ła­bym, żeby Scott wie­dział, że Alec go zapa­mię­tał, powie­dzia­ła Anne Sut­ton.

Książ­ka I Love You Like… jest w sprze­da­ży. Kosz­tu­je nie­ca­łe 10 dola­rów. Do dziś sprze­da­ło się oko­ło 5 tysię­cy egzem­pla­rzy. Dochód odkła­da­ny jest na col­le­ge dla Ale­ca.

źró­dło: today.com

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy