Ciekawostki

11 ciekawych faktów o Stephenie Kingu

Jakiś czas temu pre­zen­to­wa­li­śmy wam dzie­sięć fak­tów o Ste­phe­nie Kin­gu. Powra­ca­my z tym cyklem, tym razem daje­my wam o jed­ną cie­ka­wost­kę wię­cej. Zobacz­cie, co jesz­cze kry­je w sobie bio­gra­fia Kró­la Hor­ro­ru.

1. W chwi­lach, kie­dy aku­rat nie pisze, autor „Mise­ry” lubi grać na gita­rze. Wystę­po­wał nawet w zespo­le – The Rock Bot­tom Rema­in­ders, zło­żo­nym w cało­ści z pisa­rzy. Oprócz Kin­ga wystę­po­wa­li w nim też m.in.: Amy Tan, Mitch Albom, Matt Gro­ening i Ridley Pear­son. Hono­ro­wą człon­ki­nią była Maya Ange­lou. Gru­pa zosta­ła zało­żo­na w 1992 roku i ostat­ni kon­cert dała w 2012. W cza­sie całej karie­ry zebra­li 2 milio­ny dola­rów na cele cha­ry­ta­tyw­ne. Jeden z człon­ków zespo­łu, Dave Bar­ry mówił: Gra­my tak samo dobrze, jak Metal­li­ca pisze książ­ki.

2. W dru­giej poło­wie lat ‘90 King współ­pra­co­wał z Micha­elem Jack­so­nem przy sce­na­riu­szu fil­mu „Duchy” (Micha­el Jackson’s Gho­sts”). Jack­son twier­dził, że całą histo­rię stwo­rzy­li pod­czas roz­mo­wy tele­fo­nicz­nej. Film w reży­se­rii Sta­na Win­sto­na miał pre­mie­rę w 1997 roku. Głów­ny boha­ter nazy­wa się Maestro (w tej roli sam Jack­son). To osob­nik żyją­cy w tajem­ni­czym domu na szczy­cie wzgó­rza, nie­opo­dal mia­stecz­ka i poka­zu­ją­cy dzie­ciom magicz­ne sztucz­ki. Bur­mistrz decy­du­je, że dziw­ne­go loka­to­ra nale­ży prze­pę­dzić. Wie­dzie miesz­kań­ców do sie­dzi­by Maestra by się z nim roz­pra­wić, jed­nak tam cze­ka nie­go maka­brycz­na, muzycz­no-tanecz­na nie­spo­dzian­ka. W pro­duk­cji brał też udział Mick Gar­ris, któ­ry wcze­śniej współ­two­rzył wie­le fil­mów na pod­sta­wie ksią­żek Kin­ga.

3. W pierw­szej odsło­nie cie­ka­wo­stek o Kin­gu pisa­li­śmy o wypad­ku, któ­re­mu uległ w 1999 roku. Histo­ria ma ciąg dal­szy. Praw­nik pisa­rza kupił wana, któ­ry go potrą­cił za 1 500 dola­rów, żeby nikt nie wysta­wił go na Ebayu. Auto zosta­ło zezło­mo­wa­ne. King był roz­cza­ro­wa­ny – mówił potem, że marzył o tym, by oso­bi­ście roz­wa­lić samo­chód kijem base­bal­lo­wym (po sie­ci krą­ży histo­ria, jako­by tak rze­czy­wi­ście się sta­ło).

4. W latach ‘80 King prze­żył etap sil­ne­go uza­leż­nie­nia od nar­ko­ty­ków i alko­ho­lu. Było to na tyle poważ­ne, że autor twier­dzi, iż nie pamię­ta za bar­dzo pro­ce­su pisa­nia „Cujo”. Rodzi­na oraz zna­jo­mi zor­ga­ni­zo­wa­li mu inter­wen­cję – zebra­li w jego gabi­ne­cie dowo­dy uza­leż­nie­nia pisa­rza (puste pusz­ki po piwie, wypa­lo­ne papie­ro­sy, reszt­ki koka­iny, mari­hu­any, Xanak­su, a tak­że innych sub­stan­cji) i poka­za­li mu je. Akcja oka­za­ła się sku­tecz­na, King rzu­cił wszyst­kie używ­ki, wyszedł z nało­gów – od tego cza­su pozo­sta­je trzeź­wy.

5. W 2014 roku Bar­rack Oba­ma ude­ko­ro­wał Kin­ga Naro­do­wym Meda­lem Sztu­ki za jego zasłu­gi na polu lite­ra­tu­ry. Jeden z naj­po­pu­lar­niej­szych i naj­bar­dziej płod­nych pisa­rzy naszych cza­sów, pan King łączy swo­ją nie­zwy­kłą umie­jęt­ność opo­wia­da­nia histo­rii z bły­sko­tli­wą ana­li­zą ludz­kiej natu­ry. Przez deka­dy, jego hor­ro­ry, opo­wie­ści peł­ne suspen­su, książ­ki scien­ce-fic­tion i fan­ta­sy prze­ra­ża­ły i zachwy­ca­ły publicz­ność na całym świe­cie.

6. Ste­phen i jego żona Tabi­tha prze­ka­za­li 1.2 milio­na dola­rów na rzecz miej­sco­we­go sta­dio­nu base­bal­lo­we­go. Mie­li jed­nak jeden waru­nek: tabli­ca wyni­ków musia­ła być umiesz­czo­na tak wyso­ko i pod takim kątem, by rodzi­na Kin­gów mogła widzieć ją z okien swo­je­go domu. Dzię­ki temu mogą teraz śle­dzić prze­bieg roz­gry­wek nie wycho­dząc z domu.

7. Autor „Lśnie­nia” po raz pierw­szy został opu­bli­ko­wa­ny w Dave’s Rag – gazet­ce szkol­nej jego star­sze­go bra­ta. Ste­phen pisał tam serię tek­stów, opar­tych (bar­dzo moc­no opar­tych) na oglą­da­nych przez nie­go hor­ro­rach i fil­mach scien­ce-fic­tion.

8. Twór­ca „Mrocz­nej Wie­ży” praw­do­po­dob­nie widział tra­gicz­ną śmierć swo­je­go kole­gi, ale wyparł to doświad­cze­nie z pod­świa­do­mo­ści. Czte­ro­let­ni Ste­phen, bawiąc się ze swo­im przy­ja­cie­lem, zoba­czył jak inny chło­piec wcho­dzi na tory, zosta­je potrą­co­ny przez pociąg i ginie. Autor twier­dzi, że nie pamię­ta zaj­ścia, a jedy­nie fakt, że póź­niej mu je rela­cjo­no­wa­no – w rela­cji tej miał być naocz­nym świad­kiem. Zda­rze­nie zosta­ło opi­sa­ne w „Dan­se Maca­bre”, zbio­rze tek­stów non-fic­tion. Czy to moż­li­we, że oglą­da­nie śmier­ci w tak mło­dym wie­ku mogło wpły­nąć na roz­wój mrocz­nej wyobraź­ni Kró­la Hor­ro­ru?

9. W cza­sie kie­dy pisał „Car­rie” (swo­ją pierw­szą opu­bli­ko­wa­ną książ­kę, a czwar­tą napi­sa­ną), King pra­co­wał jako nauczy­ciel angiel­skie­go w liceum, a w waka­cje dora­biał w pral­ni. Miesz­kał wte­dy w przy­cze­pie, nie miał tele­fo­nu i pisał na maszy­nie żony. Pra­wa do wyda­nia w twar­dej opra­wie sprze­dał za 2 500 dola­rów, w mięk­kiej za 400 000. Wer­sja twar­do­okład­ko­wa roze­szła się w nakła­dzie zale­d­wie 13 000 egzem­pla­rzy, mięk­ko­okład­ko­wa w cią­gu roku zna­la­zła ponad milion nabyw­ców.

10. Pierw­sza wer­sja „Mise­ry” zosta­ła napi­sa­na na biur­ku, przy któ­rym zmarł Rudy­ard Kipling. Mał­żeń­stwo Kin­gów prze­by­wa­ło aku­rat w lon­dyń­skim Brown’s Hotel. Pisarz nie mógł zasnąć, więc popro­sił obsłu­gę o udo­stęp­nie­nie miej­sca, gdzie mógł­by pisać. Wska­za­no mu potęż­ne biur­ko z drze­wa wiśnio­we­go, któ­re, jak jak się póź­niej oka­za­ło, nale­ża­ło do Kiplin­ga. To wła­śnie przy nim autor „Księ­gi Dżun­gli” miał odejść z tego świa­ta. W wywia­dzie udzie­lo­nym Pete­ro­wi Con­ra­do­wi w 1988 roku, King powie­dział, że więk­szą część „Mise­ry” napi­sał ręcz­nie wła­śnie przy tym pul­pi­cie.

11. Ekra­ni­za­cje utwo­rów Kin­ga powsta­je nie­mal­że z taką samą czę­sto­tli­wo­ścią jak same utwo­ry. W 2007 roku twór­czo­ścią auto­ra „Mia­stecz­ka Salem” zain­te­re­so­wa­ło się Bol­ly­wo­od. Tak powstał film „No smo­king” – ekra­ni­za­cja nie­ofi­cjal­na (moż­na wręcz powie­dzieć, że pirac­ka). To obraz luź­no inspi­ro­wa­ny opo­wia­da­niem „Quit­ters, Inc.”, jed­nak im dalej posu­wa­ła się akcja, tym fabu­ła bar­dziej odda­la­ła się od ory­gi­na­łu. Histo­ria sku­pia się na boga­tym, mło­dym biz­nes­me­nie, któ­ry jest nało­go­wym pala­czem. Pew­ne­go razu dowia­du­je się o rewo­lu­cyj­nej, stu­pro­cen­to­wo sku­tecz­nej meto­dzie rzu­ce­nia. Odwyk pole­ga na tym, że za każ­dym razem, gdy pacjent ule­ga nało­go­wi, coś strasz­ne­go przy­da­rza się jemu lub jego bli­skim – może to być zamknię­cie na pięć minut w komo­rze z dymem z wszyst­kich wypa­lo­nych w życiu papie­ro­sów, może być to też utra­ta pal­ca, a nawet śmierć, czy utra­ta duszy. Film Anu­rag Kashy­ap jest sur­re­ali­stycz­ny, wypeł­nio­ny czar­nym humo­rem, gro­zą, ele­men­ta­mi oni­rycz­ny­mi i, jak­że by ina­czej, muzy­ką.

W sprze­da­ży jest kolek­cja Ste­phe­na Kin­ga! Wię­cej infor­ma­cji po klik­nię­ciu w obra­zek 😉

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy