Aktualności Zapowiedzi

Stephen King następną powieść będzie chciał osadzić w covidowej rzeczywistości

Gościem jed­ne­go z ostat­nich odcin­ków ame­ry­kań­skie­go talk-show The View był Ste­phen King. Król hor­ro­ru opo­wia­dał mię­dzy inny­mi o swo­jej nie­daw­no wyda­nej powie­ści kry­mi­nal­nej Bil­ly Sum­mers. Roz­mo­wa doty­czy­ła rów­nież wciąż trud­nej na świe­cie sytu­acji zwią­za­nej z pan­de­mią koro­na­wi­ru­sa oraz myl­ne­go poję­cia wol­no­ści oso­bi­stej, nara­ża­ją­cej spo­łe­czeń­stwo na nie­bez­pie­czeń­stwo. Ste­phen King wspo­mniał rów­nież o swo­jej następ­nej powie­ści.

Ame­ry­kań­ski pisarz w roz­mo­wie z pro­wa­dzą­cy­mi talk-show zauwa­żył, że pan­de­mia koro­na­wi­ru­sa wpły­nę­ła na jego ostat­nią książ­kę. Ste­phen King chciał swo­ich boha­te­rów na jakiś czas usu­nąć z powie­ścio­wej sce­ny. Wpadł na pomysł, żeby wysłać ich w rejs. Wte­dy jed­nak w rze­czy­wi­stym świe­cie wpro­wa­dzo­ne zosta­ły restryk­cje i takie atrak­cje sta­ły się nie­moż­li­we. W związ­ku z tym dla zacho­wa­nia jak naj­więk­szej wia­ry­god­no­ści pisarz zde­cy­do­wał się osa­dzić fabu­łę kry­mi­na­łu Bil­ly Sum­mers w 2019 roku, kie­dy jesz­cze nikt o pan­de­mii koro­na­wi­ru­sa nie sły­szał, a rej­sy nadal były moż­li­we.

Ste­phen King przy­znał jed­nak, że chciał­by się zmie­rzyć z tema­tem koro­na­wi­ru­sa i swo­ją następ­ną powieść osa­dzić już w covi­do­wej rze­czy­wi­sto­ści.

Chcę teraz napi­sać książ­kę, któ­ra doty­czyć będzie bez­po­śred­nio koro­na­wi­ru­sa. Chcę jej fabu­łę osa­dzić w 2020. Jestem cie­ka­wy, jak to wyj­dzie. To będzie trud­ny temat, mówił Ste­phen King.

Pozo­sta­jąc cały czas w tema­ty­ce covi­do­wej, pisarz sko­men­to­wał rów­nież antysz­cze­pion­kow­ców czy gene­ral­nie ludzi uwa­ża­ją­cych, że na przy­kład nosze­nie mase­czek celu­je w ich wol­ność oso­bi­stą.

To nie kwe­stia wol­no­ści oso­bi­stej, to spra­wa zwią­za­na z całym spo­łe­czeń­stwem i opie­ką zdro­wot­ną. Oso­bi­stą spra­wą było­by, gdy­bym zde­cy­do­wał się zapa­lić papie­ro­sa, ale nie było­by to oso­bi­stą spra­wą, gdy­bym zapa­lił tego papie­ro­sa w skle­pie i dmu­chał dymem w czy­jąś twarz. To ogrom­na róż­ni­ca. Nie ma więc porów­na­nia mię­dzy wol­no­ścią oso­bi­stą a koniecz­no­ścią nosze­nia cho­ler­nych mase­czek, żeby nie roz­prze­strze­niać covi­do­wych zaraz­ków, mówił Ste­phen King.

Roz­mo­wę z pisa­rzem w ramach talk-show The View obej­rzeć może­cie tutaj:

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy