Aktualności

Biblioteka w zabytkowym budynku nieczynnej kopalni

Kopal­nia Anna w Pszo­wie zosta­ła zamknię­ta w 2012 z powo­du wyczer­pa­nia złóż węgla. Od tam­te­go cza­su więk­szość budyn­ków nisz­cze­je, bra­ku­je inwe­sto­rów chęt­nych prze­strzeń na nowo zago­spo­da­ro­wać. W ostat­nim cza­sie Spół­ka Restruk­tu­ry­za­cji Kopalń prze­ka­za­ła wła­dzom Pszo­wa wie­żę daw­ne­go szy­bu Jan. To wła­śnie tam samo­rząd chce otwo­rzyć biblio­te­kę, pozo­sta­wia­jąc przy tym, jak naj­wię­cej z ory­gi­nal­ne­go wyglą­du budyn­ku, tak od wewnątrz, jak i z zewnątrz.

W wie­ży znaj­du­je się maszy­now­nia wypeł­nio­na urzą­dze­nia­mi, któ­re nie­gdyś wpra­wia­ły w ruch gór­ni­czy wyciąg szy­bu Jan. Obiekt pocho­dzi z lat 40-tych ubie­głe­go wie­ku, znaj­du­je się w gmin­nej ewi­den­cji zabyt­ków, co ozna­cza, że wszyst­kie pra­ce muszą odby­wać się za zgo­dą kon­ser­wa­to­ra zabyt­ków.

Wła­dze mia­sta chcą jed­nak utwo­rzyć w sta­rej maszy­now­ni biblio­te­kę, mając przy oka­zji na uwa­dze zacho­wa­nie histo­rycz­ne­go kon­tek­stu budyn­ku. Dla­te­go twór­cy kon­cep­cji nowej biblio­te­ki pla­nu­ją uczy­nić z urzą­dzeń napę­do­wych szy­bu Jan cen­tral­ny ele­ment eks­po­zy­cji, wokół niej mają zaś sta­nąć rega­ły, sto­ły i krze­sła.

Budyn­ki jakie prze­ka­za­ła nam Spół­ka Restruk­tu­ry­za­cji Kopalń to archi­tek­to­nicz­ne pereł­ki koń­ca XIX w. jed­nak nie­ste­ty w tra­gicz­nym sta­nie tech­nicz­nym. Powsta­ły w cza­sach naj­więk­sze­go roz­kwi­tu kopal­ni Anna, któ­ra na wie­le dzie­się­cio­le­ci wyzna­czy­ła kie­ru­nek roz­wo­ju mia­sta. Dziś nie chce­my tego prze­kre­ślać, a wręcz prze­ciw­nie – chce­my, by kolej­ne poko­le­nia wie­dzia­ły skąd wzię­ło się to mia­sto. Dla­te­go tak bar­dzo zale­ży nam na zacho­wa­niu miejsc, któ­re wie­lu miesz­kań­com są tak bar­dzo bli­skie, powie­dział Piotr Kowol, zastęp­ca bur­mi­strza mia­sta.

Moder­ni­za­cji ule­gnie nie tyl­ko wnę­trze maszy­now­ni. Pla­ny zakła­da­ją odre­stau­ro­wa­nie ele­wa­cji budyn­ku oraz jego oto­cze­nia. Przy oka­zji wła­dze Pszo­wa chcia­ły­by tak­że odno­wić znisz­czo­ną łaź­nię kobie­cą oraz udo­stęp­nić zwie­dza­ją­cym sam szyb.

Inwe­sty­cja jest nie­ste­ty bar­dzo kosz­tow­na. Remont gene­ral­ny i zago­spo­da­ro­wa­nie tere­nu wyce­nia­ne jest na 8 milio­nów zło­tych. Samo­rząd sta­ra się o dofi­nan­so­wa­nie w ramach Rzą­do­we­go Fun­du­szu Inwe­sty­cji Lokal­nych.

źró­dło dzien­nik zachod­ni

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy