Aktualności

Najlepsze książki na lato, czyli co czytać na wakacjach

Lato to naj­lep­szy czas na czy­ta­nie. W tym okre­sie nie jeste­śmy zarzu­ca­ni aż taką ilo­ścią pre­mier jak na wio­snę czy jesień, co ozna­cza, że mamy wię­cej cza­su niż zwy­kle na nad­ra­bia­nie książ­ko­wych zale­gło­ści. Tytu­łów, któ­re moż­na wpi­sać na listę waka­cyj­nych must readów, jest napraw­dę dużo, ale jak z morza nie­prze­czy­ta­nych dotąd ksią­żek wyło­wić te, po któ­re war­to się­gnąć? Żeby uła­twić wam to trud­ne zada­nie, przy­go­to­wa­li­śmy listę naj­lep­szych ksią­żek na lato – bez wzglę­du na to, czy zamier­za­cie spę­dzić je nad morzem, w górach, za gra­ni­cą czy w domo­wym zaci­szu.

Dla tych, któ­rzy w waka­cje pla­nu­ją nad­ro­bić kla­sy­kę

Naszą pro­po­zy­cją jest „Mistrz i Mał­go­rza­ta” Micha­iła Buł­ha­ko­wa – zarów­no dla tych, któ­rzy nigdy wcze­śniej nie czy­ta­li tej wybit­nej książ­ki, jak i dla tych, któ­rzy jej lek­tu­rę mają już daw­no za sobą. „Mistrz i Mał­go­rza­ta” jest wie­lo­wąt­ko­wą powie­ścią szka­tuł­ko­wą. Jest w niej wie­le odnie­sień do lite­ra­tu­ry, a jej jed­no­znacz­na inter­pre­ta­cja jest pra­wie nie­moż­li­wa. W „Mistrzu i Mał­go­rza­cie” znaj­dzie­my wątek miło­sny oraz filo­zo­ficz­ne roz­wa­ża­nia oscy­lu­ją­ce wokół tema­tu wal­ki dobra ze złem, kon­dy­cji sztu­ki, a tak­że kon­flik­tu twór­cy ze spo­łe­czeń­stwem.

Od jakie­goś cza­su na ryn­ku dostęp­ne jest nowe tłu­ma­cze­nie tego wybit­ne­go kla­sy­ka. Za prze­kład odpo­wie­dzial­na jest rodzi­na Prze­bin­dów. Ich celem było uka­za­nie kolej­nych pozio­mów opo­wie­ści, a tak­że przed­sta­wie­nie histo­rii w nie­co uwspół­cze­śnio­nym wyda­niu.

Dla tych, któ­rzy uwiel­bia­ją roz­wią­zy­wać zagad­ki kry­mi­nal­ne

Miło­śni­kom kry­mi­nal­nych zaga­dek i mrocz­nych histo­rii pole­ca­my „Ska­zę” Rober­ta Małec­kie­go. To wła­śnie za tę powieść autor został odzna­czo­ny Nagro­dą Wiel­kie­go Kali­bru 2019 dla naj­lep­sze­go kry­mi­na­łu ubie­głe­go roku. Prze­wod­ni­czą­cy Kapi­tu­ły Nagro­dy, pro­fe­sor Zbi­gniew Miko­łej­ko, przy­znał, że decy­zja jury była jed­no­myśl­na.
Zima, 2018 rok. Z zamar­z­nię­te­go jezio­ra nie­da­le­ko Chełm­ży zosta­je wydo­by­te cia­ło nasto­lat­ka. Zda­niem pato­lo­ga śmierć chło­pa­ka nastą­pi­ła w wyni­ku uto­nię­cia. Odna­le­zio­no rów­nież inne, nie noszą­ce śla­dów żad­ne­go prze­stęp­stwa zwło­ki bez­dom­ne­go męż­czy­zny. Jedy­ne co łączy oba zgo­ny to zim­na noc, jed­nak komi­sarz Ber­nard Gross widzi w obu spra­wach wię­cej pytań niż odpo­wie­dzi. Klu­czem do odkry­cia praw­dy wyda­ją się miesz­kań­cy mia­stecz­ka i tajem­ni­cza spra­wa zagi­nię­cia pew­ne­go mał­żeń­stwa. „Ska­za” otwie­ra nową serię Małec­kie­go.

Dla tych, któ­rych pasjo­nu­ją nie­wy­ja­śnio­ne, mro­żą­ce krew w żyłach tajem­ni­ce

Nie­wy­ja­śnio­ne tajem­ni­ce spę­dza­ją sen z powiek całej rze­szy ludzi – od naukow­ców pró­bu­ją­cych roz­wi­kłać zagad­ki po fanów teo­rii spi­sko­wych. Kim był Zodiak? Kto zabił Czar­ną Dalię? Jed­ną z takich tajem­ni­czych, nie do koń­ca roz­wią­za­nych zaga­dek jest tra­ge­dia z Lodo­wej Prze­łę­czy – tajem­ni­cza śmierć trój­ki tury­stów. Pew­ne­go dnia rodzi­na Kasz­ni­ców posta­no­wi­ła udać się z Doli­ny Pię­ciu Sta­wów do Jawo­rzy­ny przez Lodo­wą Prze­łęcz. W dro­gę wybie­ra­ją się ojciec, mat­ka i ich nasto­let­ni syn. W trak­cie, aby im pomóc, przy­łą­cza się do nich mło­dy tater­nik. Wędrów­kę prze­ży­wa tyl­ko kobie­ta, trój­ka męż­czy­zna umie­ra w zagad­ko­wych oko­licz­no­ściach. Tę histo­rię wzię­ła na warsz­tat Kata­rzy­na Zyskow­ska-Igna­ciak, któ­ra w powie­ści „Spra­wa Hof­f­ma­no­wej” opo­wia­da histo­rię inspi­ro­wa­ną tymi wyda­rze­nia­mi. Tutaj rów­nież mamy wypra­wę przez Lodo­wą Prze­łęcz, trzy ofia­ry i jed­ną oca­la­łą, któ­ra szyb­ko zosta­je uzna­na win­ną śmier­ci towa­rzy­szy. Ale jak było napraw­dę?

Dla tych, któ­rzy nie wyobra­ża­ją sobie życia bez seria­li

Jeśli kocha­cie seria­le i jeste­ście z nimi na bie­żą­co, na pew­no już widzie­li­ście, albo cho­ciaż sły­sze­li­ście, o seria­lo­wym hicie HBO „Czar­no­byl”, któ­ry ostat­ni­mi cza­sy zachwy­ca i prze­ra­ża widzów na całym świe­cie. Książ­ką, któ­ra na pew­no przy­pad­nie do gustu fanom seria­lu, jest „Czar­no­byl­ska modli­twa” Swie­tła­ny Alek­si­je­wicz. Autor­ka sku­pi­ła się na przed­sta­wie­niu losów poszko­do­wa­nych przez kata­stro­fę ludzi, któ­rzy nie mie­li z nią bez­po­śred­nie­go kon­tak­tu. Alek­si­je­wicz odda­ła głos ofia­rom – w książ­ce znaj­dzie­my przede wszyst­kim wstrzą­sa­ją­ce rela­cje ludzi, któ­ry zosta­li zmu­sze­ni do zabi­cia swo­ich zwie­rząt, zuty­li­zo­wa­nia żyw­no­ści i opusz­cze­nia dotych­cza­so­we­go miej­sca zamiesz­ka­nia. Lau­re­at­ka Nagro­dy Nobla zawar­ła w swo­im repor­ta­żu tak­że opo­wie­ści osób, któ­re likwi­do­wa­ły skut­ki tej tra­ge­dii i zmar­ły w wyni­ku napro­mie­nio­wa­nia i popa­rzeń.

Dla tych, któ­rzy uwiel­bia­ją podró­że

Zapa­le­ni podróż­ni­cy pra­gną­cy stop­nio­wo prze­mie­rzyć i poznać cały glob, wcze­śniej czy póź­niej tra­fią do Japo­nii. Kraj ten więk­szo­ści Euro­pej­czy­ków koja­rzy się z kobie­ta­mi w kimo­nach i męż­czy­zna­mi, któ­rzy więk­szość cza­su spę­dza­ją w pra­cy, two­rząc naj­lep­szy sprzęt elek­tro­nicz­ny i wyzna­cza­jąc kie­ru­nek tech­no­lo­gicz­ne­go roz­wo­ju. Jed­nak jak poka­zu­je Karo­li­na Bed­narz w repor­ta­żu „Kwia­ty w pudeł­ku”, japoń­skie kobie­ty widzą ten świat zupeł­nie ina­czej. Ich rze­czy­wi­stość peł­na jest ogra­ni­czeń, kon­we­nan­sów i ról spo­łecz­nych, któ­re muszą sumien­nie wypeł­niać. Autor­ka kre­śli por­tret współ­cze­snej Japo­nii kry­tycz­nie, ale i z empa­tią.

Dla tych, któ­ry lubią czy­tać o praw­dzi­wych zbrod­niach

Praw­dzi­we zbrod­nie, mimo że prze­ra­ża­ją, od zawsze cie­ka­wią i fascy­nu­ją ludzi. Zwłasz­cza jeśli przed­sta­wia­ne są w rze­tel­nym, świet­nie napi­sa­nym repor­ta­żu. Dla­te­go też w tym miej­scu pole­ca­my „Gło­sy. Co się zda­rzy­ło na wyspie Jer­sey”. To elek­try­zu­ją­cy repor­taż, za któ­re­go powsta­nie odpo­wia­da­ją Ewa Win­nic­ka i Dio­ni­sios Stu­ris. Opi­su­ją w nim histo­rię mro­żą­cej krew w żyłach zbrod­ni, któ­rą popeł­nił Damian Rze­szow­ski. Męż­czy­zna zamor­do­wał sześć osób, w tym trój­kę dzie­ci. Ta zbrod­nia zelek­try­zo­wa­ła zarów­no miesz­kań­ców wyspy Jer­sey, jak i całe Zjed­no­czo­ne Kró­le­stwo. Auto­rzy repor­ta­żu, oprócz przed­sta­wie­nia samej osi histo­rii, sta­ra­ją się zna­leźć odpo­wiedź na pyta­nie o to, co spra­wi­ło, że Rze­szow­ski zabił.

Dla tych, któ­rzy uwiel­bia­ją się bać

Jeśli lubi­cie się bać, koniecz­nie musi­cie się­gnąć po „Szcze­li­nę” Joze­fa Kari­ki. Uho­no­ro­wa­na naj­waż­niej­szą sło­wac­ką nagro­dą lite­rac­ką (Ana­soft Lite­ra w kate­go­rii Nagro­da Czy­tel­ni­ków) powieść jest naj­lep­szym hor­ro­rem ostat­nich lat. Autor mie­rzy się w niej z prze­ra­ża­ją­cą legen­dą Try­be­cza doty­czą­cą serii tajem­ni­czych zagi­nięć w sło­wac­kim paśmie gór­skim. Cześć zagi­nio­nych zosta­je zna­le­zio­na mar­twa, część powra­ca, ale to nie są już ci sami ludzie. Po pozo­sta­łych zagi­nio­nych nie pozo­stał ślad. Książ­ka przez cały czas zmu­sza czy­tel­ni­ka do zasta­na­wia­nia się, czy mro­żą­ce krew w żyłach zda­rze­nia są legen­dą, misty­fi­ka­cją czy może kry­je się w nich ziar­no praw­dy. Pole­ca­my zwłasz­cza, jeśli waka­cje pla­nu­je­cie spę­dzić w górach.

Dla tych, któ­rzy mają dosyć let­nich upa­łów

Macie już dosyć fali upa­łów? Jeśli tak, pole­ca­my zmie­nić kli­mat i prze­nieść się do mroź­nej Gren­lan­dii wraz z Ilo­ną Wiśniew­ską, któ­ra jak nikt inny odnaj­du­je się w na sku­tej lodem Pół­no­cy. W repor­ta­żu „Lud. Z gren­landz­kiej wyspy” sku­pi­ła się przede wszyst­kim na uka­za­niu miesz­kań­ców małe­go mia­stecz­ka znaj­du­ją­ce­go się na jed­nej z wysp zachod­nie­go brze­gu Gren­lan­dii, Uum­man­naq. Wiśniew­ska poświę­ca wie­le miej­sca na opi­sa­nie warun­ków życia na wyspie. Poka­zu­je tak­że, jak wyglą­da codzien­ne życie Gren­land­czy­ków.

Dla tych, któ­rzy zaczy­tu­ją się w bio­gra­fiach

Leonar­do da Vin­ci” Wal­te­ra Isa­ac­so­na to bar­dzo ory­gi­nal­na bio­gra­fia. Autor takich best­sel­le­rów jak „Inno­wa­to­rzy” i „Ste­ve Jobs” w swo­jej naj­now­szej książ­ce stwo­rzył wyjąt­ko­wy lite­rac­ki por­tret Leonar­da da Vin­ci. W opar­ciu o tysią­ce stron nota­tek arty­sty i naj­now­szych odkryć doty­czą­cych jego życia i dorob­ku Isa­ac­son pro­wa­dzi czy­tel­ni­ka przez pory­wa­ją­cą histo­rię, w któ­rej łączy życie Leonar­da, jego twór­czość arty­stycz­ną i doko­na­nia nauko­we.

Dla tych, któ­rzy nie wyobra­ża­ją sobie waka­cji bez nie­ba­nal­nej powie­ści

Jeśli w waka­cje naj­bar­dziej lubi­cie czy­tać opa­słe i wie­lo­wąt­ko­we powie­ści, nie może­cie zapo­mnieć o „Kot­ce i Gene­ra­le” Nino Hara­ti­schwi­li. Jest to świe­ża pre­mie­ra i lite­rac­ki powrót autor­ki best­sel­le­ro­wej książ­ki „Ósme życie (dla Bril­ki)”. „Kot­ka i Gene­rał” to histo­ria opar­ta na praw­dzi­wych wyda­rze­niach, opo­wieść o winie i poku­cie. Autor­ka popro­wa­dzi­ła tę histo­rię trze­ma tora­mi. Cze­cze­nia, 1995 rok. Nasto­let­nia Nura marzy o tym, by wyrwać się z domu rzą­dzo­ne­go suro­wym kodek­sem muzuł­mań­skim. Jej życie zmie­nia się o 180 stop­ni, kie­dy do rodzin­nej wio­ski dziew­czy­ny wkra­cza rosyj­ski oddział. Ten sam rok, Moskwa. Mło­dy Alek­san­der zmu­szo­ny ocze­ki­wa­nia­mi mat­ki i poczu­ciem obo­wiąz­ku zosta­wia uko­cha­ną, by wal­czyć na Kau­ka­zie. Ber­lin, 2016 rok. Alek­san­der Orłow, Gene­rał, roz­po­czy­na z cór­ką nowe życie. Pra­wie doro­sła już Ada dąży do pozna­nia prze­szło­ści ojca. Im bar­dziej zaczy­na drą­żyć temat, tym sil­niej powra­ca­ją mrocz­ne kosz­ma­ry z prze­szło­ści Alek­san­dra.

Dla tych, któ­rzy są zafa­scy­no­wa­ni tajem­ni­ca­mi inter­ne­tu

Jeśli chce­cie zagłę­bić się w tajem­ni­ce inter­ne­tu, się­gnij­cie po „Dark­net” Eile­en Orms­by, czę­sto okre­śla­nej mia­nem eks­pert­ki od Dark Webu. Repor­taż jest wyni­kiem dzien­ni­kar­skie­go śledz­twa, jakie, czę­sto wie­le ryzy­ku­jąc, prze­pro­wa­dzi­ła autor­ka. Orms­by zabie­ra czy­tel­ni­ków w podróż do prze­ra­ża­ją­ce­go, nie­bez­piecz­ne­go, ale i nie­zwy­kle fascy­nu­ją­ce­go świa­ta, o któ­re­go ist­nie­niu więk­szość ludzi nie ma naj­mniej­sze­go poję­cia. Han­del nar­ko­ty­ka­mi, fał­szy­wy­mi dowo­da­mi toż­sa­mo­ści, bro­nią, mor­der­cy do wyna­ję­cia, trans­mi­sje z tor­tur, pedo­fi­lia. Wszyst­ko to, i wie­le wię­cej, skła­da się na Dark­net, mrocz­ny zaką­tek inter­ne­tu do któ­re­go każ­dy wcho­dzi na wła­sne ryzy­ko.

Mamy nadzie­ję, że uda­ło nam się roz­wiać wasze ewen­tu­al­ne wąt­pli­wo­ści doty­czą­ce waka­cyj­nej listy ksią­żek oraz że choć tro­chę uła­twi­li­śmy wam pod­ję­cie decy­zji, od jakie­go tytu­łu roz­po­cząć waka­cje, a jakie książ­ki lepiej zapa­ko­wać na let­ni wyjazd.

Mar­ty­na Gan­car­czyk


Arty­kuł spon­so­ro­wa­ny

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy