Aktualności

Niefortunna nazwa pociągu

Deut­sche Bahn, nie­miec­ki kon­cern kole­jo­wy, posta­no­wił jeden z nowych pocią­gów ochrzcić mia­nem Anne Frank na cześć żydow­skiej dziew­czyn­ki, autor­ki dzien­ni­ków, któ­re wyci­snę­ły nie­jed­ną łzę z czy­tel­ni­ków na całym świe­cie. Opi­nii publicz­nej nie­zbyt spodo­bał się pomysł nazwa­nia pocią­gu nazwi­skiem dziec­ka, któ­re zgi­nę­ło wraz z nie­mal­że całą rodzi­ną w obo­zie kon­cen­tra­cyj­nym.

Anne Frank, jej rodzi­ce i sio­stra zosta­li zmu­sze­ni wyje­chać z hitle­row­skich Nie­miec. Spo­ko­ju szu­ka­li w Holan­dii. Jed­nak rów­nież tam w koń­cu dotar­ły prze­śla­do­wa­nia Żydów. Przez bli­sko dwa lata Fran­ko­wie ukry­wa­li się w daw­nej ofi­cy­nie. Holen­der­ski infor­ma­tor wydał rodzi­nę 4 sierp­nia 1944 roku.

Zosta­li prze­wie­zie­ni do Ber­gen-Bel­sen. Okro­pień­stwa obo­zu prze­żył jedy­nie ojciec. Naj­pierw zmar­ła mat­ka, póź­niej sio­stra. Na koń­cu życie odda­ła Anne Frank. Dziew­czyn­ka zaczę­ła pisać pamięt­nik w wie­ku trzy­na­stu lat, kie­dy ukry­wa­ła się z rodzi­ną w Amster­da­mie. Po raz pierw­szy został opu­bli­ko­wa­ny w 1947 roku. Szyb­ko prze­tłu­ma­czo­no go na kil­ka­dzie­siąt języ­ków. Docze­kał się rów­nież kil­ku ekra­ni­za­cji.

Kon­cern Deut­sche Bahn sta­nął przed pro­ble­mem nazwa­nia nowe­go pocią­gu. Zebra­no dzie­więt­na­ście tysię­cy pro­po­zy­cji, z któ­rych jury posta­no­wi­ło wybrać wła­śnie Anne Frank.

Holen­der­ska Fun­da­cja Anne Frank w orze­cze­niu oznaj­mi­ła: Połą­cze­nie imie­nia Anne Frank i pocią­gu przy­wo­łu­je obra­zy prze­śla­do­wa­nia Żydów i depor­ta­cji w trak­cie dru­giej woj­ny świa­to­wej.

Deut­sche Bahn zapew­nia, że nie było jego inten­cją bez­czesz­cze­nie pamię­ci Anne Frank. Cho­dzi­ło raczej o jej uświę­ce­nie.

Póki co nie ma decy­zji co do dal­szych losów pocią­gu, a wła­ści­wie jego nazwy.

Autor: Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy