Ciekawostki

Asterix podbija domy aukcyjne

Przygody Asteriksa, Obeliksa, druida Panoramiksa i pozostałych Gallów z wioski, która jako jedyna postanowiła przeciwstawić się rzymskiej opresji znane są chyba każdemu. Nawet jeśli nie w wersji komiksowej, to przynajmniej filmy animowane nie mogły zostać niezauważone. Biorąc pod uwagę ogromną popularność serii, na ile wycenilibyście pojedynczy rysunek zdobiący okładkę jednego z pierwszych albumów René Goscinny'ego i Alberta Uderzo? Jeśli nie wiecie, sprawdźcie. Właśnie padł rekord!

Historia Asteriksa i Obeliksa sięga połowy XX wieku. W 1959 roku zadebiutowali odważni Gallowie w magazynie „Pilote”, dwa lata później doczekali się pierwszego pełnoprawnego albumu komiksowego. I wtedy rozpoczął się ich epicki marsz po wielką karierę. Do dnia dzisiejszego powstało trzydzieści sześć albumów, dziewięć filmów animowanych i cztery filmy aktorskie. Jako ciekawostka, pierwszy francuski sztuczny satelita umieszczony na orbicie w 1965 roku został nazwany Astérix na cześć komiksowej postaci właśnie.

Wróćmy jednak do pytania postawionego we wstępie. W ostatni piątek w domu aukcyjnym Drouot w Paryżu wystawiono na sprzedaż grafikę okładkową albumu Wyprawa dookoła Gallii z autografami René Goscinny'ego i Alberta Uderzo. Eksperci szacowali, że przedmiot zostanie kupiony za sto osiemdziesiąt, może dwieście tysięcy euro. Pomylili się i to grubo. Ilustracja została sprzedana za milion czterysta tysięcy euro! Co więcej grafika pochodząca z albumu Tarcza Arwernów poszła za milion dwieście tysięcy! Takich kwot nikt się nie spodziewał.

Na zakończenie informacja, że seria komiksowa jest nadal kontynuowana. Co prawda już nie przez legendarnych René Goscinny'ego i Alberta Uderzo, ale nadal jest to świetna sprawa. 19 października ukazał się trzydziesty siódmy album. Opowiedziane zostaną tym razem przygody Asteriksa i Obeliksa w starożytnej Italii.

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy