Aktualności

Niestatystyczny spis książek na październik

Już dru­gi mie­siąc po waka­cjach (i dru­gi roku szkol­ne­go) zasko­czy zawie­dzio­nych niskim plo­nem księ­gar­skim w sezo­nie ogór­ko­wym czy­tel­ni­ków. Na ryn­ku książ­ko­wym cze­ka nas – nie­sta­ty­stycz­nych – praw­dzi­wy wysyp wspa­nia­łych i róż­no­rod­nych pre­mier. Wra­ca parę cyklów, kon­ty­nu­acje best­sel­le­rów, wzno­wień tak­że nie­ma­ło, ale i stric­te samo­dziel­nych i nowych pozy­cji będzie nie­ma­ło, a nie­któ­re z nich uprzej­mie przed­sta­wia­my.

Począ­tek – Dan Brown (Sonia Dra­ga)

Robert Lang­don, pro­fe­sor Uni­wer­sy­te­tu Harvar­da, spe­cja­li­sta w dzie­dzi­nie iko­no­lo­gii reli­gij­nej i sym­bo­li, przy­by­wa do Muzeum Gug­gen­he­ima w Bil­bao, gdzie ma dojść do ujaw­nie­nia odkry­cia, któ­re „na zawsze zmie­ni obli­cze nauki”. Gospo­da­rzem wie­czo­ru jest Edmond Kirsch, czter­dzie­sto­let­ni miliar­der i futu­ry­sta, któ­re­go osza­ła­mia­ją­ce wyna­laz­ki i śmia­łe prze­po­wied­nie zapew­ni­ły mu roz­głos na całym świe­cie. Kirsch, któ­ry dwa­dzie­ścia lat wcze­śniej był jed­nym z pierw­szych stu­den­tów Lang­do­na na Harvar­dzie, pla­nu­je ujaw­nić infor­ma­cję, któ­ra będzie sta­no­wić odpo­wiedź na fun­da­men­tal­ne pyta­nia doty­czą­ce ludz­kiej egzy­sten­cji.

Gdy Lang­don i kil­ku­set innych gości w osłu­pie­niu oglą­da ory­gi­nal­ną pre­zen­ta­cję, wie­czór zmie­nia się w cha­os, a cen­ne odkry­cie Kir­scha może prze­paść na zawsze. Chcąc sta­wić czo­ła nie­uchron­ne­mu zagro­że­niu, Lang­don musi ucie­kać z Bil­bao. Towa­rzy­szy mu Ambra Vidal, ele­ganc­ka dyrek­tor­ka muzeum, któ­ra poma­ga­ła Kir­scho­wi zor­ga­ni­zo­wać wyda­rze­nie. Razem uda­ją się do Bar­ce­lo­ny i podej­mu­ją nie­bez­piecz­ną misję odna­le­zie­nia kryp­to­gra­ficz­ne­go hasła, któ­re sta­no­wi klucz do sekre­tu Kir­scha…


Labi­rynt duchów – Car­los Ruiz Zafón (Muza)

Bar­ce­lo­na, lata pięć­dzie­sią­te ubie­głe­go stu­le­cia, mrocz­ne dni reżi­mu gene­ra­ła Fran­co.

Ali­cja Gris jest pięk­ną, inte­li­gent­ną i pozba­wio­ną skru­pu­łów agent­ką. Pew­ne­go dnia otrzy­mu­je zle­ce­nie z naj­wyż­szych sfer wła­dzy. Spra­wa jest ści­śle taj­na i doty­czy tajem­ni­cze­go znik­nię­cia mini­stra kul­tu­ry Mau­ri­cia Val­l­sa. Wyda­je się, że może mieć to zwią­zek z prze­szło­ścią, kie­dy Valls był dyrek­to­rem budzą­ce­go gro­zę wię­zie­nia Mon­tju­ic. Ali­cja, wraz z przy­dzie­lo­nym do tego docho­dze­nia, kapi­ta­nem poli­cji ma kil­ka dni na odna­le­zie­nie mini­stra. W trak­cie poszu­ki­wań w jej ręce tra­fia nale­żą­cy do Val­l­sa siód­my tom serii “Labi­rynt duchów”. Książ­ka ta dopro­wa­dzi Ali­cję do ukry­tej w samym ser­cu Bar­ce­lo­ny księ­gar­ni Sem­pe­re & Syno­wie. Czar tego miej­sca spra­wia, że jak przez mgłę powra­ca­ją do niej obra­zy z dzie­ciń­stwa. To, co odkry­je, będzie śmier­tel­nym zagro­że­niem dla niej i dla wszyst­kich, któ­rych kocha.

Zafón osta­tecz­nie zamy­ka swo­ją tetra­lo­gię o Cmen­ta­rzu Zapo­mnia­nych Ksią­żek. Po mistrzow­sku roz­su­płu­je wszyst­kie splą­ta­ne wąt­ki wie­lo­pię­tro­wej intry­gi i pro­wa­dzi czy­tel­ni­ka do emo­cjo­nu­ją­ce­go fina­łu.


Lord John i Brac­two Ostrza – Dia­na Gabal­don (Świat Książ­ki)

Dia­na Gabal­don zabie­ra czy­tel­ni­ka do osiem­na­sto­wiecz­nej Anglii, gdzie lord Grey pró­bu­je odkryć śmier­tel­nie groź­ny sekret rodzin­ny i anga­żu­je się w zaka­za­ny romans.

Sie­dem­na­ście lat wcze­śniej ojciec Greya, ksią­żę Par­dloe, zastrze­lił się na kil­ka dni przed oskar­że­niem go o to, że jest zdraj­cą jako­bic­kim. Star­szy brat Greya, Hal, powo­łu­jąc pułk do wal­ki pod Cul­lo­den, zdo­łał przy­wró­cić honor rodo­we­mu nazwi­sku. Teraz jed­nak­że, w przed­dzień wyjaz­du wojsk angiel­skich do Nie­miec, poja­wia się tajem­ni­cza groź­ba rzu­ca­ją­ca nowe i bez­li­to­sne świa­tło na śmierć księ­cia i spra­wia, że bra­cia popa­da­ją w kon­flikt z prze­szło­ścią i sobą nawza­jem. W każ­dym miej­scu w kosza­rach, na polach bitew­nych Prus i pośród kamien­nych wzgórz Kra­iny Jezior lord John pró­bu­je odkryć praw­dę, któ­ra wie­dzie go przez nie­bez­pie­czeń­stwa i namięt­no­ści, coraz głę­biej, ku odpo­wie­dzi na pyta­nie tra­wią­ce mu duszę co jest dla czło­wie­ka naj­waż­niej­sze?


We dwo­je – Nicho­las Sparks (Alba­tros)

32-let­ni Rus­sell Gre­en ma wszyst­ko: wspa­nia­łą żonę, uro­czą 6-let­nią cór­kę, pre­sti­żo­wą posa­dę dyrek­to­ra rekla­my w dużej fir­mie oraz wygod­ny dom w Char­lot­te. Jego życie przy­po­mi­na pięk­ny sen, a szczę­ście sku­pia się wokół jego miło­ści, Miriam. Ale na lśnią­cej powierzch­ni ide­al­nej bań­ki mydla­nej zaczy­na­ją poja­wiać się rysy… Ku roz­pa­czy i zasko­cze­niu Rus­sa, jego życie nie­spo­dzie­wa­nie wywra­ca się do góry noga­mi. W cią­gu kil­ku mie­się­cy tra­ci żonę i pra­cę. Musi zająć się cór­ką i zaadap­to­wać się do nowej rze­czy­wi­sto­ści. Przyj­dzie mu zmie­rzyć się z nie­zna­nym, poko­nać wła­sne sła­bo­ści, się­gnąć po umie­jęt­no­ści, z któ­rych nigdy nie korzy­stał. Cze­ka go wiel­ki emo­cjo­nal­ny test, ale też… nie­spo­dzie­wa­na nagro­da.


444 wier­sze poetów języ­ka angiel­skie­go XX wie­ku – Sta­ni­sław Barań­czak (Znak)

Anto­lo­gia 444 wier­szy poetów języ­ka angiel­skie­go XX wie­ku prze­ło­żo­nych przez Sta­ni­sła­wa Barań­cza­ka to owoc ambit­ne­go pro­jek­tu naj­wy­bit­niej­sze­go tłu­ma­cza w dzie­jach lite­ra­tu­ry pol­skiej. Gro­ma­dzi wybra­ne prze­kła­dy poetów two­rzą­cych kanon współ­cze­snej poezji anglo­ję­zycz­nej i daje czy­tel­ni­ko­wi moż­li­wość zapo­zna­nia się z naj­lep­szy­mi, naj­pięk­niej­szy­mi utwo­ra­mi naszych cza­sów. Mimo że pre­zen­to­wa­ni tu auto­rzy mówią róż­ny­mi języ­ka­mi poetyc­ki­mi, Barań­cza­ko­wa pre­cy­zja sło­wa i olśnie­wa­ją­cy kunszt trans­la­tor­ski pozwa­la­ją cie­szyć się lek­tu­rą tej wspa­nia­łej poezji uka­zu­ją­cej z wie­lu stron kon­dy­cję ducho­wą, osa­dze­nie w histo­rii i dyle­ma­ty egzy­sten­cjal­ne współ­cze­sne­go czło­wie­ka.

Głów­nym boha­te­rem tego tomu jest jed­nak Sta­ni­sław Barań­czak, a pre­zen­to­wa­na książ­ka to swo­isty hołd skła­da­ny temu nie­zwy­kłe­mu twór­cy, któ­re­go doro­bek – zarów­no pod wzglę­dem ilo­ścio­wym, jak i arty­stycz­nym – sta­no­wi feno­men trud­ny do wytłu­ma­cze­nia i pozba­wio­ny odpo­wied­ni­ków.


Michał Buł­ha­kow. Bio­gra­fia Mistrza – Alek­siej War­la­mow (Świat Książ­ki)

W rosyj­skiej lite­ra­tu­rze są pisa­rze, kie­ru­ją­cy losem i kie­ro­wa­ni przez los. Micha­ił Buł­ha­kow bez wąt­pie­nia nale­żał do tych dru­gich.

Całe jego ist­nie­nie było nie­ustan­nym, ska­za­nym na poraż­kę w życiu i bły­sko­tli­we zwy­cię­stwo w lite­ra­tu­rze zma­ga­niem z Losem. Co trze­ba zro­bić z czło­wie­kiem, jakim darem go obda­rzyć, przez jakie wzlo­ty i upad­ki, pró­by i poku­sy popro­wa­dzić, jak utkać fabu­łę życia, jakich spre­zen­to­wać mu przy­ja­ciół, wro­gów i cudow­ne kobie­ty, żeby napi­sał Bia­łą gwar­dię, Psie ser­ce, Powieść teatral­ną, Bieg, Zmo­wę świę­tosz­ków, Mistrza i Mał­go­rza­tę?

Alek­siej War­ła­mow pro­za­ik, dok­tor nauk filo­lo­gicz­nych, lau­re­at nagro­dy lite­rac­kiej Alek­san­dra Soł­że­ni­cy­na, a tak­że nagród „Anti­bu­ke­ra”, „Bol’szoj kni­gi” i in., autor bio­gra­fii M. M. Prisz­wi­na, A. C. Gri­na i A. N. Toł­sto­ja pro­po­nu­je wła­sną wer­sję losu pisa­rza, któ­re­go książ­ki na prze­strze­ni wie­lu dzie­się­cio­le­ci budzą zachwyt, obu­rze­nie, zacie­kłe spo­ry, uwiel­bie­nie i wąt­pli­wo­ści, lecz odnio­sły nie­za­prze­czal­ny suk­ces na całym świe­cie, mało kogo pozo­sta­wia­jąc obo­jęt­nym.


Uciecz­ka. Cykl Nor­we­ski dzien­nik – Andrzej Pili­piuk (Fabry­ka Słów)

Naj­więk­szym pro­ble­mem życio­wym czter­na­sto­let­nie­go Paw­ła Koć­ko jest per­spek­ty­wa nud­nych waka­cji. Nagle wszyst­ko wywra­ca się do góry noga­mi, Paweł jest świad­kiem zabi­cia agen­tów KGB, zosta­je porwa­ny, a potem wysła­ny – podob­no dla wła­sne­go bez­pie­czeń­stwa – do nor­we­skiej wio­ski za kołem pod­bie­gu­no­wym. No, jeśli zruj­no­wa­ny dom, śle­dzą­cy go leśni­czy-szpieg, ary­sto­krat­ki na bia­łych koniach i zwa­rio­wa­ny kum­pel Maciek, wnuk Jaku­ba Wędro­wy­cza, to bez­pie­czeń­stwo, to lepiej nie myśleć, jak będą wyglą­da­ły przy­go­dy…


Od Raspu­ti­na do Puti­na – Ber­nard Lecom­te (Bel­lo­na)

Od rewo­lu­cji paź­dzier­ni­ko­wej w 1917 roku Kreml był i pozo­sta­je cen­trum, ale rów­nież sym­bo­lem sowiec­kie­go impe­rium, zało­żo­ne­go przez Leni­na i Troc­kie­go, któ­re wzmoc­nił póź­niej Sta­lin. Rzą­dy spra­wo­wa­li tu Chrusz­czow i Breż­niew, a tak­że Gor­ba­czow, któ­ry dopro­wa­dził do upad­ku ZSRR. Ostat­nim loka­to­rem Krem­la jest Putin, któ­ry pró­bu­je z lep­szym lub gor­szym skut­kiem przy­wró­cić daw­ną potę­gę.

Ileż zaga­dek, tajem­nic, zna­ków zapy­ta­nia i sekre­tów kry­ją jesz­cze te mury?
Kto zabił Raspu­ti­na?
Jak zgi­nął ostat­ni car?
W jaki spo­sób Sta­lin dopro­wa­dził do zamor­do­wa­nia Troc­kie­go?
Dla­cze­go zawarł sojusz z Hitle­rem?
Kim napraw­dę był Jurij Andro­pow, a kim zbieg Wik­tor Kraw­czen­ko i szpieg o pseu­do­ni­mie „Fare­well”?
Jak wyglą­da­ły rela­cje zachod­nich poli­ty­ków z sowiec­ki­mi przy­wód­ca­mi?
Skąd się wziął i kim tak napraw­dę jest Wła­di­mir Putin?


Zostań do rana – Agniesz­ka Kra­ko­wiak-Kon­drac­ka (Wyd. Lite­rac­kie)

Kobie­ta po przej­ściach, męż­czy­zna z prze­szło­ścią i… gro­ma­da porzu­co­nych czwo­ro­no­gów. Będziesz śmiać się przez łzy! Bo Agniesz­ka Kra­ko­wiak-Kon­drac­ka jak nikt inny opo­wia­da histo­rie z życia wzię­te. Dowio­dła tego w Jaj­ku z nie­spo­dzian­ką i Cudzych jabł­kach.

Pie­czo­ło­wi­cie wzno­szo­ny przez lata szkla­ny zamek Baś­ki roz­padł się z dnia na dzień niczym domek z kart. Andrzej, któ­re­go przy­się­ga­ła kochać w zdro­wiu i w cho­ro­bie, na dobre i na złe, póki śmierć ich nie roz­łą­czy, odszedł do innej. Z lito­ści zosta­wił Baś­ce dom na pro­win­cji (mie­li tam, z dala od sto­li­cy, zbu­do­wać swo­je szczę­ścia), ale przy­własz­czył sobie wspól­nie two­rzo­ny przez ostat­nie lata pro­jekt archi­tek­to­nicz­ny. Nie opo­no­wa­ła, nie mia­ła siły. Samot­na kobie­ta z wiel­kie­go mia­sta uwię­zio­na na odlu­dziu, bez pra­cy i docho­dów… Z roz­pa­czy zaczę­ła przy­gar­niać psy – obo­la­łe, porzu­co­ne, nie­ko­cha­ne. A one odwdzię­cza­ły się z nawiąz­ką, poza jed­nym – choć bar­dzo pró­bo­wa­ła, nie potra­fi­ła zdo­być zaufa­nia naj­więk­sze­go i naj­groź­niej­sze­go z nich, Baszi­ra. A jed­nak wciąż wie­rzy­ła, że wszyst­ko się uło­ży… Gdy­by tyl­ko nie wypa­dek i ta prze­klę­ta zła­ma­na noga!

Kto pomo­że samot­nej kobie­cie na skra­ju ban­kruc­twa? Taka może liczyć co naj­wy­żej na pomoc recy­dy­wi­sty! Kostek ma za sobą mrocz­ną i tajem­ni­czą prze­szłość. Może wła­śnie dla­te­go jako jedy­ny potra­fi zdo­być zaufa­nie Baszi­ra? Czy uda mu się oswo­ić rów­nież Baś­kę? Czy naj­zdol­niej­sza na roku pani archi­tekt odzy­ska wia­rę w sie­bie i zbu­du­je na nowo swo­je „szkla­ne gniaz­do”?


Labi­rynt śmier­ci – Phi­lip K. Dick (Rebis)

Na pla­ne­tę Del­mak-O przy­by­wa czter­na­ścio­ro obcych sobie ludzi. Żaden z niech nie może ufać dru­gie­mu, a śmierć może ude­rzyć w każ­dej chwi­li. Nie zna­ją cze­ka­ją­cych ich zadań, a awa­ria prze­kaź­ni­ka wyklu­cza moż­li­wość spro­wa­dze­nia pomo­cy. Wkrót­ce sta­je się dla nich jasne, że są obiek­tem jakie­goś doświad­cze­nia. Na roz­le­głej pla­ne­cie uwa­gę przy­cią­ga budy­nek kry­ją­cy tajem­ni­ce pcha­ją­ce kolo­ni­stów ku para­noi. Ginie pierw­sze z nich. Bóg albo nie ist­nie­je, albo posta­na­wia uni­ce­stwić swo­je stwo­rze­nia.


Kró­lo­wie Lechic­cy i Lechi­ci w dzie­jach – Janusz Bieszk (Bel­lo­na)

Jest to trze­cia część Try­lo­gii Lechic­kiej Janu­sza Biesz­ka. Zawie­ra kolej­ne dowo­dy odno­śnie do funk­cjo­no­wa­nia Lechii i pano­wa­nia kró­lów lechic­kich wraz z ich szlach­tą ryce­rza­mi – Lechi­ta­mi w sta­ro­żyt­no­ści oraz w śre­dnio­wie­czu.

Dowo­dy te w posta­ci 107 cyta­tów z naj­star­szych kro­nik lechic­kich od X do XV wie­ku oraz 43 cyta­tów ze źró­deł zagra­nicz­nych w sied­miu języ­kach obcych z tłu­ma­cze­niem na język pol­ski i komen­ta­rzem – są nie­za­prze­czal­ne i jed­no­znacz­ne! Doty­czą one m.in.:
– wie­lu sta­ro­żyt­nych impe­riów i kró­lestw Ariów-Sło­wian Indo­scy­tów funk­cjo­nu­ją­cych tysią­ce i set­ki lat p.n.e., w tym Sar­ma­cji Euro­pej­skiej oraz Euro­pej­skie­go
Sar­mac­kie­go Impe­rium Lechi­tów według pro­fe­so­ra Nik­će­vi­cia,
– Kon­fe­de­ra­cji Sło­wian Suewów według Godwi­na,
– Impe­rium Lechi­tów według Jana Upha­ge­na,
– sta­ro­żyt­nej Sar­ma­cji i Lechii według kro­ni­ki Mie­cho­wi­ty,
– walk Lechów z legio­na­mi rzym­ski­mi w Bawa­rii w I wie­ku według Nurem­berg Chro­nic­le –Liber Chro­ni­ca­rum,
– wład­cy Dyna­stii Lechów według Die The­ilung Polens,
– pano­wa­nia Wizy­go­tów i Suewów przez ponad 300 lat w Hisz­pa­nii,
– pano­wa­nia Skla­we­nów przez ponad 200 lat na Bał­ka­nach i w Gre­cji,
– udzia­łu kró­la Lechii Wro­ci­sła­wa w 892 r. w kon­wen­cie wład­ców nad rze­ką Tulln, w zjeź­dzie w Hangs­feld i w wal­kach na tere­nie Wiel­kich Moraw według Aven­ti­nu­sa,
– koro­na­cji dia­de­mem cesar­skim Bole­sła­wa I Wiel­kie­go w koście­le Notre-Dame w Pary­żu w 1024 r. według La Polo­gne histo­ri­que…


Nie­przy­ja­ciel Boga – Ber­nard Corn­well (Otwar­te)

Nie­przy­ja­ciel Boga to dru­gi tom Try­lo­gii artu­riań­skiej Ber­nar­da Corn­wel­la.

Artur zjed­no­czył bry­tyj­skie księ­stwa i powstrzy­mał najazd Sasów. Spo­koj­ne cza­sy jed­nak nie nad­cho­dzą. Ambi­cje wodzów, żądza wła­dzy, nowa reli­gia, zdra­dy i namięt­no­ści ponow­nie kie­ru­ją Bry­ta­nię w stro­nę cha­osu.

Wyda­je się, że tyl­ko Mer­lin wie, co w tej sytu­acji robić. Chce zawie­rzyć Bry­ta­nię sta­rym bogom, by ją ura­to­wać. Ale czy to pomo­że? Czy Artur – odważ­ny, wier­ny i hono­ro­wy, kocha­ny i nie­na­wi­dzo­ny – będzie w sta­nie oca­lić kraj?

Corn­well nie odtwa­rza legen­dy o Artu­rze, lecz pisze o czło­wie­ku wal­czą­cym z siła­mi, któ­rych sam nie potra­fi zro­zu­mieć.


Śpią­ce kró­lew­ny – Ste­phen King, Owen King (Pró­szyń­ski i S-ka)

W przy­szło­ści tak reali­stycz­nej i bli­skiej, że mogła­by być współ­cze­sno­ścią, coś dziw­ne­go dzie­je się z kobie­ta­mi, któ­re zasy­pia­ją: szczel­nie owi­ja je zwiew­na sub­stan­cja przy­po­mi­na­ją­ca kokon. Gdy ktoś je budzi, gdy obra­sta­ją­cy je mate­riał zosta­je naru­szo­ny bądź zerwa­ny, uśpio­ne kobie­ty wpa­da­ją w dzi­ką furię i sta­ją się sza­leń­czo agre­syw­ne; śpiąc, prze­no­szą się do inne­go świa­ta – świa­ta, w któ­rym panu­je har­mo­nia, a kon­flik­ty są rzad­ko­ścią. Tajem­ni­cza Evie jest jed­nak odpor­na na bło­go­sła­wień­stwo, bądź klą­twę, nie­zwy­kłej śpiącz­ki. Czy jest medycz­ną ano­ma­lią, któ­rą nale­ży prze­ba­dać? A może demo­nem, któ­re­go trze­ba zabić? Porzu­ce­ni męż­czyź­ni, zda­ni na sie­bie i swo­je coraz bar­dziej pry­mi­tyw­ne odru­chy, dzie­lą się na wro­gie frak­cje, nie­któ­rzy pra­gną zabić Evie, inni ją oca­lić. Część wyko­rzy­stu­je panu­ją­cy cha­os, by zemścić się na sta­rych bądź nowych wro­gach. W świe­cie nagle opa­no­wa­nym przez męż­czyzn wszy­scy ucie­ka­ją się do prze­mo­cy.

Osa­dzo­na w małym mie­ście w Appa­la­chach, gdzie naj­więk­szym pra­co­daw­cą jest wię­zie­nie kobie­ce, powieść “Śpią­ce kró­lew­ny” to dają­ca do myśle­nia, nad­zwy­czaj­nie wcią­ga­ją­ca histo­ria, któ­ra dziś wyda­je się szcze­gól­nie aktu­al­na.


Har­ry Pot­ter i wię­zień Azka­ba­nu – J.K. Row­ling (Media Rodzi­na)

Wyda­nie ilu­stro­wa­ne

Jima Kaya nie trze­ba już pot­ter­mo­na­nia­kom przed­sta­wiać – po zna­ko­mi­cie przy­ję­tych dwóch pierw­szych czę­ściach cyklu o mło­dym cza­ro­dzie­ju przy­szedł czas na kolej­ny tom z ilu­stra­cja­mi bry­tyj­skie­go gra­fi­ka.

Har­ry z utę­sk­nie­niem wypa­tru­je koń­ca waka­cji i powro­tu do Hogwar­tu. Zanim to jed­nak nastą­pi, musi spę­dzić przy­kre chwi­le w towa­rzy­stwie Dur­sley­ów i sio­sty wuja Ver­no­na, ciot­ki Mar­ge. Jakie kom­pli­ka­cje wywo­ła jej wizy­ta? Dla­cze­go powrót do szko­ły będzie pełen nie­spo­dzia­nek? Jaką tajem­ni­cę skry­wa nowy nauczy­ciel obro­ny przed czar­ną magią? I naj­waż­niej­sze – kim jest tytu­ło­wy wię­zień i co łączy go z Har­rym? Wyda­nie zosta­ło przej­rza­ne i popra­wio­ne przez tłu­ma­cza, Andrze­ja Polkow­skie­go.


Pasa­żer­ka – Ale­xan­dra Brac­ken (Wydaw­nic­two SQN)

Współ­cze­sna nasto­lat­ka i XVIII-wiecz­ny pirat w sza­lo­nym wyści­gu z cza­sem przez kon­ty­nen­ty i epo­ki

Etta Spen­cer, cudow­ne dziec­ko skrzy­piec, pew­nej nocy tra­ci wszyst­ko, co zna­ła i kocha­ła. W jed­nej chwi­li z bez­piecz­ne­go Nowe­go Jor­ku zosta­je prze­nie­sio­na do miej­sca odda­lo­ne­go o wie­le mil i… lat. Tra­fia do 1776 roku, a jej los zale­ży od Nicho­la­sa Car­te­ra, mło­de­go kor­sa­rza zwią­za­ne­go kon­trak­tem z potęż­ną rodzi­ną Iron­wo­odów.

Jedy­nie Etta może odzy­skać pewien tajem­ni­czy przed­miot o nie­wy­sło­wio­nej war­to­ści. Jeśli jej się powie­dzie, zosta­nie ode­sła­na do XXI wie­ku. Ona i Nicho­las wyru­sza­ją w nie­bez­piecz­ną podróż po egzo­tycz­nych miej­scach i w poprzek cza­su. Im bar­dziej zbli­ża­ją się do praw­dy, tym więk­sze­go tem­pa nabie­ra śmier­tel­na gra Iron­wo­odów. Etcie gro­zi nie tyl­ko roz­łą­ka z Nicho­la­sem, ale i zamknię­cie dro­gi powrot­nej do domu… na zawsze.

Chwy­ta za ser­ce już od pierw­szych stron i nie pusz­cza aż do nokau­tu­ją­ce­go wiel­kie­go fina­łu!”
Sarah J. Maas


Doży­wo­cie – Mar­ta Kisiel (Uro­bo­ros)

Kolej­ne wyda­nie best­sel­le­ro­we­go „Doży­wo­cia”, w któ­rym fani serii znaj­dą tak­że nowe opo­wia­da­nie Mar­ty Kisiel „Sza­ła­wi­ła”

Pew­ne­go dnia Kon­rad Romań­czuk dzie­dzi­czy dom. Świet­nie się skła­da, bo pomo­że mu to uło­żyć sobie życie i unik­nąć nie­wy­god­ne­go związ­ku. Z chę­cią przyj­mu­je spa­dek, a dopie­ro póź­niej spraw­dza, co dokład­nie odzie­dzi­czył. A otrzy­mał gotyc­ką wil­lę – tyle że w pakie­cie z gru­pą bar­dzo cha­rak­te­ry­stycz­nych boha­te­rów. Dodat­ko­wo, w tomie zna­la­zło się naj­now­sze opo­wia­da­nie Mar­ty Kisiel „Sza­ła­wi­ła”. Dowiedz się, co dzia­ło się z Lichot­ką pomię­dzy „Doży­wo­ciem” a „Siłą niż­szą”!


Ikar – Deon Mey­er (Sonia Dra­ga)

Na tydzień przed Bożym Naro­dze­niem mło­dy foto­graf znaj­du­je na wydmach na pół­noc od Kapsz­ta­du zwło­ki zawi­nię­te w folię. Choć denat ma przy sobie tyl­ko roz­ła­do­wa­ny iPho­ne, poli­cja bar­dzo szyb­ko go iden­ty­fi­ku­je. To Ernst Rich­ter – spec od infor­ma­ty­ki i twór­ca MyAli­bi, ser­wi­su inter­ne­to­we­go, któ­ry zapew­nia nie­wier­nym part­ne­rom wyra­fi­no­wa­ne histo­ryj­ki dla ukry­cia ich roman­sów.

Tym­cza­sem Ben­ny Gries­sel zosta­je wezwa­ny na miej­sce zbrod­ni. Samo­bój­stwo byłe­go przy­ja­cie­la i kole­gi po fachu, któ­ry wcze­śniej zastrze­lił swo­ją żonę i dwie cór­ki, spra­wia, że czte­ry lata, któ­re śled­czy spę­dził w trzeź­wo­ści, szyb­ko idą w nie­pa­mięć. Z pijac­kie­go amo­ku Gries­sel wycho­dzi z posta­no­wie­niem odej­ścia z poli­cji, ale nie­zno­szą­ca sprze­ci­wu major Mba­li Kale­ni, jego obec­na sze­fo­wa, chce, by zajął się spra­wą Rich­te­ra. Pra­sa zawzię­cie spe­ku­lu­je na temat tego gło­śne­go mor­der­stwa. Czy spraw­ca to jeden z licz­nych porzu­co­nych mał­żon­ków? A może roz­ża­lo­ny klient?

Kie­dy nie­spo­dzie­wa­nie oka­zu­je się, że spra­wa ma zwią­zek z legen­dar­ną rodzin­ną win­ni­cą, repu­ta­cja Gries­se­la po raz kolej­ny zawi­sa na wło­sku…


Szadź – Igor Brej­dy­gant (Mar­gi­ne­sy)

Las. Mło­da dziew­czy­na. Wyglą­da, jak­by spa­ła. Ale nie śpi. Wie, że zaraz umrze. I czu­je, co robi z nią jej mor­der­ca, tyle że nie jest w sta­nie nawet mru­gnąć.

Kie­dy nad ranem zosta­ją zna­le­zio­ne zwło­ki, na miej­scu zja­wia się komi­sarz Agniesz­ka Polkow­ska. Nikt nie chce z nią pra­co­wać – zbyt wie­le wyma­ga, sły­nie z ostre­go języ­ka i jest bar­dziej inte­li­gent­na od kole­gów. Jej zaan­ga­żo­wa­nie w każ­dą ze spraw nie bie­rze się zni­kąd: ma kil­ka tajem­nic i wola­ła­by się nimi nie dzie­lić. Ostat­nie, cze­go jej trze­ba, to bły­sko­tli­wy psy­cho­pa­ta – czło­wiek, któ­ry odczu­wa emo­cje tyl­ko wte­dy, gdy polu­je. Gdy wybie­ra dziew­czy­ny, osa­cza je i zabi­ja: powo­li, delek­tu­jąc się ich cier­pie­niem. Jest pre­cy­zyj­ny i meto­dycz­ny, prze­ko­na­ny, że nikt mu nie dorów­na. Nie popeł­nia błę­dów. Do cza­su.

Kie­dy na jego dro­dze sta­je komi­sarz Polkow­ska, będzie musiał zmie­rzyć się rów­nym mu prze­ciw­ni­kiem, kimś, kto potra­fi roz­gryźć tok jego rozu­mo­wa­nia i podą­żyć za maka­brycz­ny­mi wska­zów­ka­mi.

Czy Polkow­skiej uda się oca­lić kolej­ną dziew­czy­nę, mimo sek­si­zmu i nie­kom­pe­ten­cji jej sze­fów? Czy tajem­ni­ca z prze­szło­ści, któ­ra dopa­da ją w chwi­li, gdy jej życie zaczy­na się ukła­dać, pokrzy­żu­je śledz­two? Czy zdo­ła ura­to­wać życie kogoś, kto jest jej naj­bliż­szy?


Bal­la­da o pew­nej panien­ce – Szcze­pan Twar­doch (Wyd. Lite­rac­kie)

Wszyst­kie naj­waż­niej­sze opo­wia­da­nia.

I nic wię­cej nie trze­ba już mówić. Resz­ty dowie­cie się sami.

Spis tre­ści:

Bal­la­da o pew­nej panien­ce
Bal­la­da o Jaku­bie Bie­li
Ewa i duchy
Moje życie z Kim
W piw­ni­cy
Gerd
Masa­ra
Dwie prze­mia­ny Wło­dzi­mie­rza Kur­czy­ka
Uderz mnie
Tak jest dobrze
Fade to: black


Zakon Krań­ca Świa­ta. Tom I – Maja Lidia Kos­sa­kow­ska (Fabry­ka Słów)

Nad­szedł Koniec Świa­ta. A wła­ści­wie dwa­na­ście Koń­ców – każ­de­mu wie­rzą­ce­mu według potrzeb. Były kata­stro­fy eko­lo­gicz­ne i natu­ral­ne, woj­na ato­mo­wa, atak kosmi­tów, zstą­pie­nie Jeźdź­ców i wie­le innych wer­sji Apo­ka­lip­sy. Nie­licz­ni spra­wie­dli­wi szczę­śliw­cy tra­fi­li do swo­ich Rajów. Resz­ta ludz­ko­ści zda­na jest sama na sie­bie i wal­czy o prze­trwa­nie w świe­cie prze­peł­nio­nym cha­osem.

Lars Ber­ger­son jest jed­nym z tych, któ­rzy radzą sobie świet­nie. Jest Gra­bież­cą – czło­wie­kiem, któ­ry potra­fi podró­żo­wać pomię­dzy wymia­ra­mi, wcho­dzić do Rajów i wyno­sić z nich wyjąt­ko­wo cen­ne przed­mio­ty, zwa­ne pry­za­mi. Jest sil­ny, nie­za­leż­ny i samo­wy­star­czal­ny. Niko­go nie potrze­bu­je, za niko­go nie jest odpo­wie­dzial­ny. Do cza­su, gdy na jego dro­dze sta­je Miriam – wycho­wa­na w sek­cie, bez­brzeż­nie naiw­na, uro­czo bez­rad­na. W kło­po­tach, jakie ścią­gnie na gło­wę Lar­sa nie ma jed­nak nic uro­cze­go.


Ryce­rze Kry­sta­lii – Bran­don San­der­son (IUVI)

Czy pod­stęp i zdra­da oka­żą się naj­lep­szą biblio­te­kar­ską bro­nią?

Alca­traz docie­ra wresz­cie do Nalhal­li. Chło­pak jest wstrzą­śnię­ty, gdy prze­ko­nu­je się, że jest tam napraw­dę legen­dą. Nie­ste­ty, w Wol­nych Kró­le­stwach są już tak­że nie­cni Biblio­te­ka­rze, włącz­nie z jego mat­ką Sha­stą!

Teraz Alca­traz – wraz z ojcem (któ­ry oka­zu­je się tro­chę dziw­ny…), pozba­wio­ną god­no­ści ryce­rza Basty­lią i dziad­kiem Sme­drym, jak zwy­kle spóź­nia­ją­cym się na wszyst­ko (taki talent) – pró­bu­je zapo­biec pod­pi­sa­niu trak­ta­tu z Biblio­te­ka­rza­mi, zna­leźć zdraj­cę wśród ryce­rzy Kry­sta­lii i ura­to­wać oblę­żo­ną Mokię, jeden z ostat­nich bastio­nów Wol­nych Kró­lestw. W mię­dzy­cza­sie usi­łu­je choć tro­chę zro­zu­mieć wła­sne­go ojca, poma­ga przy­ja­ciół­ce znów zostać ryce­rzem i… udzie­la ślu­bu.

Gene­ral­nie zero stre­su.


Ser­ce ciem­no­ści – Joseph Con­rad (Wyd. Lite­rac­kie)

Nie jestem tłu­ma­czem. Jestem auto­rem Jose­pha Con­ra­da piszą­ce­go „Heart of Dark­ness” dla dwu­dzie­sto­pierw­szo­wiecz­nych pol­skich czy­tel­ni­ków.
— Jacek Dukaj

Albo­wiem takie zada­nie przed sobą posta­wi­łem: sło­wem pisa­nym spra­wić, byś usły­szał, byś poczuł, a nade wszyst­ko – zoba­czył. Tyle i nic wię­cej, tyle – gdyż w tym jest wszyst­ko.
— Joseph Con­rad

Kie­dy czy­ta­my w 2017 roku „Ser­ce ciem­no­ści”, czy­ta­my inną książ­kę niż Bry­tyj­czy­cy w roku 1899. Te same zda­nia otwie­ra­ją w nas inne prze­ży­cia. Inne sło­wa-klu­cze pasu­ją bowiem do czy­tel­ni­ków coraz odle­glej­szych od świa­ta i kul­tu­ry ory­gi­na­łu. Wszyst­ko trze­ba zmie­nić, aby naj­waż­niej­sze – prze­ży­cie zada­ne przez auto­ra – pozo­sta­ło takie samo.

Co robi Mar­low na łodzi, pły­ną­cej nocą po Tami­zie? „Wży­wa” w sie­bie słu­cha­czy mocą swo­jej opo­wie­ści – jak on sam „wżył” się w Kurt­za.

Jaka dziś jest rola lite­ra­tu­ry trans­fe­ru prze­żyć? Jak doko­nać maso­wej trans­fu­zji Con­ra­do­wej ciem­no­ści do serc współ­cze­snych czy­tel­ni­ków? I czy jest to jesz­cze w ogó­le moż­li­we w sztu­ce słów zastę­pu­ją­cych wra­że­nia zmy­sło­we?

Pro­jekt-obse­sja, wyzwa­nie, któ­re prze­śla­do­wa­ło Jac­ka Duka­ja od kil­ku­na­stu lat, a zara­zem eks­pe­ry­ment-test z prze­kła­dal­no­ści pro­zy i prze­ży­cia.

To nie jest nowe tłu­ma­cze­nie, to coś znacz­nie wię­cej.


Sekret, któ­re­go nie zdra­dzę – Ger­rit­sen Tess (Wyd. Alba­tros)

W kolej­nej powie­ści z serii opo­wia­da­ją­cej o detek­tyw Jane Riz­zo­li i lekar­ce sądo­wej Mau­rze Isles, któ­ra sta­ła się inspi­ra­cją dla emi­to­wa­ne­go na ante­nie TNT seria­lu Part­ner­ki, pro­wa­dzą­cy śledz­two kobie­cy duet będzie musiał zmie­rzyć się z bestial­skim mor­der­stwem pro­du­cent­ki popu­lar­nych hor­ro­rów.

Jane Riz­zo­li i Mau­ra Isles w swo­im życiu widzia­ły nie­mal wszyst­ko. Moż­na by się spo­dzie­wać, że nic ich nie zasko­czy, a jed­nak tym razem miej­sce zbrod­ni nie przy­po­mi­na nicze­go, z czym kie­dy­kol­wiek mia­ły do czy­nie­nia. Bez wąt­pie­nia leżą­ca na łóż­ku mło­da kobie­ta jest mar­twa, choć na pierw­szy rzut oka wyglą­da tak, jak­by wła­śnie drze­ma­ła. Jest jed­nak drob­ny szcze­gół… Zabój­ca poku­sił się o maka­brycz­ny żart, umiesz­cza­jąc gał­ki oczne ofia­ry na jej dło­ni, co nie­po­ko­ją­co przy­po­mi­na kadr rodem z pro­du­ko­wa­nych przez nią hor­ro­rów. Bar­dziej prze­ra­ża­ją­ce od same­go wido­ku jest jed­nak to, że zapy­ta­na o przy­czy­nę śmier­ci Mau­ra nie potra­fi zna­leźć wła­ści­wej odpo­wie­dzi. Czy to moż­li­we, by jakiś obse­syj­ny fan odgry­wał sce­ny z fil­mów gro­zy?

Kie­dy kil­ka dni póź­niej zosta­ją odna­le­zio­ne zwło­ki męż­czy­zny, Jane i Mau­ra zysku­ją pew­ność, że poszu­ki­wa­ny sza­le­niec mor­du­je według pew­ne­go klu­cza. Jego odkry­cie pozwa­la poli­cji prze­wi­dzieć, kie­dy doj­dzie do kolej­ne­go zabój­stwa i jaka śmierć spo­tka ofia­rę. Oka­zu­je się, że mor­der­ca wybrał już nawet swój następ­ny cel. Ta kobie­ta jest jedy­ną oso­bą, któ­ra może pomóc Jane i Mau­rze go zła­pać. Ukry­wa jed­nak mrocz­ną tajem­ni­cę, któ­rej nawet w obli­czu zagro­że­nia nie zamie­rza zdra­dzić…


Anglik Sta­li­na – Andrew Low­nie (Wyd. Bel­lo­na)

GUY BURGESSANGIELSKI DŻENTELMEN, ZNAJOMY CHURCHILLA, PIJAK, ZDRAJCA… – JEGO BIOGRAFIA ZMUSZA DO MYŚLENIA

Wyra­fi­no­wa­ny angiel­ski dżen­tel­men, czło­nek klu­bów, syba­ry­ta, uwiel­bia­ny w naj­wyż­szym towa­rzy­stwie. Jed­no­cze­śnie nie­chluj, nało­go­wy pijak i homo­sek­su­ali­sta. Bywa­lec salo­nów i naj­po­dlej­szych pary­skich bur­de­li dla pede­ra­stów. Zna­jo­my Chur­chil­la, przy­ja­ciel wie­lu poli­ty­ków, typo­wa­ny na sta­no­wi­sko mini­ste­rial­ne. Barw­na, pory­wa­ją­ca i po dziś dzień nie­by­wa­le kon­tro­wer­syj­na postać. Boha­ter licz­nych ksią­żek, fil­mów i sztuk teatral­nych. Jed­na z ikon bry­tyj­skiej kul­tu­ry popu­lar­nej.

Zara­zem jed­nak zaprze­da­ny Moskwie szpieg, prze­ka­zu­ją­cy GRU naj­taj­niej­sze bry­tyj­skie tajem­ni­ce pań­stwo­we. To dzię­ki jego rapor­tom Sta­lin zde­cy­do­wał się w 1939 roku pod­pi­sać układ z Hitle­rem. Jego donie­sie­nia zade­cy­do­wa­ły o poczy­na­niach Moskwy w powo­jen­nym ONZ oraz o jej poli­ty­ce wobec pla­nu Mar­shal­la; on udo­stęp­niał Rosja­nom ame­ry­kań­sko-bry­tyj­skie tajem­ni­ce ato­mo­we. To jego dzia­ła­nia dopro­wa­dzi­ły do sytu­acji, w któ­rej Rosja­nie z góry zna­li zamia­ry bry­tyj­skie­go wywia­du i kontr­wy­wia­du.

Salo­no­wy mark­si­sta obno­szą­cy pod­czas demon­stra­cji orga­ni­zo­wa­nych przez komu­ni­stów swój kra­wat absol­wen­tów eks­klu­zyw­nej szko­ły w Eton. Agent, a jed­no­cze­śnie wer­bow­nik szpie­gów. Zmarł zgorzk­nia­ły w ZSRR, żyjąc od 1951 roku na łaska­wym chle­bie GRU.


Dale­ka dro­ga do małej, gniew­nej pla­ne­ty – Bec­ky Cham­bers (wyd. Zysk)

Bły­sko­tli­wa i napi­sa­na z humo­rem spa­ce ope­ra, któ­ra zabie­ra czy­tel­ni­ka w peł­ną przy­gód kosmicz­ną wypra­wę z barw­ną zało­gą oraz zuchwa­łą mło­dą podróż­nicz­ką, któ­ra w odle­głych zakąt­kach wszech­świa­ta odkry­wa zna­cze­nie rodzi­ny.

Kie­dy Meli­sa Har­per dołą­cza do zało­gi „Wędrow­ca”, nie spo­dzie­wa się wie­le. Poła­ta­ny sta­tek okres świet­no­ści ma już za sobą, lecz daje jej wszyst­ko, cze­go mogła­by pra­gnąć: miej­sce, któ­re może nazy­wać domem, szan­sę zba­da­nia odle­głych zakąt­ków Galak­ty­ki i moż­li­wość uciecz­ki od prze­szło­ści. A nic nie mogło­by być odle­glej­sze od tego, co dotych­czas zna­ła, niż zało­ga „Wędrow­ca”.

Od Sis­six, egzo­tycz­nej gadziej pilot­ki, Kiz­zy i Jenk­sa, gada­tli­wych inży­nie­rów, dzię­ki któ­rym sta­tek jest na cho­dzie, po szla­chet­ne­go kapi­ta­na Ashby’ego, życie na pokła­dzie jest cha­otycz­ne i sza­lo­ne – dokład­nie takie, jakie­go pra­gnie Meli­sa. To zna­czy do cza­su, kie­dy zało­ga otrzy­ma pro­po­zy­cję wyma­rzo­nej pra­cy: budo­wa­nia tune­li cza­so­prze­strzen­nych pro­wa­dzą­cych do odle­głej pla­ne­ty. Jasne, zaro­bią dość pie­nię­dzy, by zapew­nić sobie utrzy­ma­nie na wie­le lat, lecz do obo­wiąz­ków służ­bo­wych Meli­sy nie nale­ża­ło ryzy­ko­wa­nie życia.

Podróż przez Galak­ty­kę jest peł­na napię­cia, przy­gód i nie­for­tun­nych zda­rzeń. Po dro­dze Meli­sa zaczy­na sobie uświa­da­miać, że zało­ga to rodzi­na i że rodzi­na nie jest taką zno­wu naj­gor­szą rze­czą we wszech­świe­cie… jeśli lubi się jej człon­ków.


Kolek­cja nie­ty­po­wych zda­rzeń – Tom Hanks (wyd. Wiel­ka Lite­ra)

Poko­cha­li­ście go jako For­re­sta Gum­pa, teraz poko­cha­cie go jako pisa­rza.

Debiut lite­rac­ki wybit­ne­go i uwiel­bia­ne­go akto­ra to arcy­cie­ka­wy zbiór opo­wia­dań – ele­ganc­kich, poru­sza­ją­cych, zabaw­nych, nie­kie­dy figlar­nych, cza­sa­mi melan­cho­lij­nych i zawsze zaska­ku­ją­cych.

Pisząc o wete­ra­nie dru­giej woj­ny świa­to­wej i jego rodzi­nie, czy o roz­wód­ce szu­ka­ją­cej nowe­go miej­sca w życiu, albo o skom­pli­ko­wa­nej rela­cji nasto­let­nie­go sur­fe­ra z ojcem i o nie­spo­dzie­wa­nej podró­ży na Księ­życ Tom Hanks dowo­dzi, że potra­fi wnik­nąć w isto­tę przy­jaź­ni, rodzi­ny, miło­ści i zwy­kłe­go codzien­ne­go życia. Szla­chet­ność i wraż­li­wość, któ­ry­mi zasły­nął jako aktor, w rów­nej mie­rze biją z jego pro­zy.

Z opo­wie­ści Hank­sa bije radość two­rze­nia, przy­jem­ność ze snu­cia opo­wie­ści o życiu, przy­jaź­ni i rodzi­nie, a pro­za jest tak inte­li­gent­na, pory­wa­ją­ca i ludz­ka jak jej autor. Do tego nale­ży dodać szcze­gól­ną spo­strze­gaw­czość i pod­szy­tą współ­czu­ciem inte­li­gen­cję, któ­re zawsze wyróż­nia­ły Toma Hank­sa”.
— Ste­phen Fry (bry­tyj­ski aktor, komik i pisarz)


Cza­sa­mi kła­mię – Ali­ce Fre­eney (wyd. W.A.B)

Są trzy rze­czy, któ­re powin­ni­ście wie­dzieć o Amber Rey­nolds. Pierw­sza: jej mąż już jej nie kocha.

Rzecz dru­ga: Amber jest w śpiącz­ce, w któ­rą zapa­dła po wypad­ku samo­cho­do­wym. Jej cia­ło jest nie­ru­cho­me, ale umysł pra­cu­je na naj­wyż­szych obro­tach, sta­ra­jąc się odtwo­rzyć minio­ne dni i tygo­dnie. Sinia­ki i obra­że­nia na jej cie­le wska­zu­ją, że nie był to nie­szczę­śli­wy zbieg oko­licz­no­ści, lecz celo­we dzia­ła­nie. Głów­nym podej­rza­nym jest jej mąż. Ale w tej opo­wie­ści nic nie jest pro­ste, bo (to rzecz trze­cia) Amber cza­sa­mi kła­mie.


Cza­so­dzie­je. Tom 2. Ser­ce cza­su – Nata­lia Sher­ba (wyd. Ene­du­era­be)

Dwu­na­stu wybrań­ców Cza­so­krę­gu tra­fia na Zie­mię. Na bar­kach boha­te­rów spo­czy­wa nie­zwy­kle trud­na misja. Klucz­ni­cy muszą odna­leźć tajem­ni­czy Szkar­łat­ny Kwiat i z jego pomo­cą powstrzy­mać zde­rze­nie dwóch pla­net. Zda­la od Efla­ry mło­dzi cza­so­dzie­je są zda­ni tyl­ko na sie­bie. Muszą sami odkryć, kto jest przy­ja­cie­lem, a kto wro­giem. Czy uda im się prze­zwy­cię­żyć wza­jem­ną nie­chęć i ura­to­wać oba świa­ty przed nad­cią­ga­ją­cą kata­stro­fą?

Czas to tyl­ko czwar­ty wymiar, malut­ki punkt na koń­cu wska­zów­ki zega­ra. Dłu­gi niczym chwi­la, sze­ro­ki jak ist­nie­nie, wyso­ki w nie­skoń­czo­ność.”


Miej­sca Holo­kau­stu w Euro­pie – Mar­tin Win­ston (wyd. Bel­lo­na)

Holo­caust – mord doko­na­ny przez nazi­stów na sze­ściu milio­nach Żydów w trak­cie II woj­ny świa­to­wej – to naj­więk­sza zbrod­nia w dzie­jach ludz­ko­ści, prze­pro­wa­dzo­na na ska­lę prze­wyż­sza­ją­cą znacz­nie pozo­sta­łe akty ludo­bój­stwa, tak cha­rak­te­ry­stycz­ne dla XX wie­ku. Z tą tra­ge­dią zwią­za­ne są tysią­ce miejsc roz­rzu­co­nych po całej Euro­pie. Z wyjąt­kiem nie­licz­nych dobrze zna­nych, więk­szość po woj­nie popa­dła w zapo­mnie­nie, a ich nazwy pozo­sta­ły jedy­nie w świa­do­mo­ści ofiar, prze­śla­dow­ców i garst­ki histo­ry­ków. Nie­wie­lu ludziom przy­cho­dzi­ło na myśl odwie­dza­nie takich miejsc. W ostat­nich latach sytu­acja się zmie­ni­ła i obec­nie milio­ny ludzi podró­żu­ją każ­de­go roku do daw­nych obo­zów, gett i maso­wych mogił. Gdy wspo­mnie­nia ucie­ka­ją z pamię­ci naocz­nych świad­ków, a ich licz­ba z każ­dym rokiem nie­ubła­ga­nie male­je, upa­mięt­nia­ne miej­sca odgry­wa­ją rolę memen­to. O ile opo­wie­ści ofiar i pra­ce histo­ry­ków powin­ny być trak­to­wa­ne zawsze jako pod­sta­wa wie­dzy o Holo­cau­ście, o tyle obej­rze­nie na wła­sne oczy roz­le­głych pozo­sta­ło­ści obo­zu w Bir­ke­nau czy uświa­do­mie­nie sobie w trak­cie zwie­dza­nia Tre­blin­ki, jak nie­wiel­kiej potrze­ba prze­strze­ni do wymor­do­wa­nia milio­nów ludz­kich ist­nień, może zmie­nić spo­sób, w jaki postrze­ga­my świat.


Sło­wi­ko­wa i Masa. Twa­rzą w twarz – Artur Gór­ski (wyd. Pró­szyń­ski)

On – jeden z naj­bar­dziej wpły­wo­wych gang­ste­rów pol­skiej mafii. Ona – żona słyn­ne­go bos­sa, po upad­ku gru­py prusz­kow­skiej oskar­żo­na o kie­ro­wa­nie gru­pą prze­stęp­czą. Masa i Sło­wi­ko­wa – dwa prze­ciw­le­głe bie­gu­ny kry­mi­nal­ne­go pod­zie­mia, od lat uwa­ża­ni za nie­prze­jed­na­nych wro­gów, któ­rzy nigdy nie poda­dzą sobie ręki. Mąż Moni­ki Bana­siak, Andrzej Z. Sło­wik, był jed­nym z tych, któ­rzy uwa­ża­li Masę za naj­więk­sze zagro­że­nie dla potę­gi Prusz­ko­wa. Ale to Masa spra­wił, że Sło­wik i zarząd mafii, tra­fi­li na dłu­gie lata do wię­zie­nia, a życie rodzin­ne Moni­ki legło w gru­zach. A jed­nak wro­go­wie spo­ty­ka­ją się i to co jesz­cze nie­daw­no wyda­wa­ło się nie­moż­li­we, sta­je się fak­tem: roz­ma­wia­ją szcze­rze, pró­bu­jąc zro­zu­mieć swo­je racje. On ujaw­nia, dla­cze­go zde­cy­do­wał się pogrą­żyć swo­ich nie­daw­nych kole­gów. Ona – dla­cze­go ode­szła od Sło­wi­ka, i z jaki­mi bole­sny­mi kon­se­kwen­cja­mi to było zwią­za­ne. Ta roz­mo­wa, w obec­no­ści Artu­ra Gór­skie­go, to nie jest śnia­da­nie mistrzów – to raczej spóź­nio­na kola­cja ludzi, któ­rzy wydo­by­li się z pie­kła mafii i pró­bu­ją odna­leźć dro­gę w nor­mal­nym świe­cie.

Pra­cu­jąc przez kil­ka lat nad serią »Masa o pol­skiej mafii« nie sądzi­łem, że kie­dy­kol­wiek doj­dzie do takie­go spo­tka­nia – Masa i Sło­wi­ko­wa za jed­nym sto­łem przy mikro­fo­nie moje­go dyk­ta­fo­nu, to było jak baj­ka o żela­znym wil­ku; marze­nie dzien­ni­ka­rza, któ­re nigdy się nie speł­ni. W koń­co­wej fazie ist­nie­nia gru­py prusz­kow­skiej Masa i Sło­wi­ko­wa sta­li po dwóch stro­nach mafij­nej bary­ka­dy i wyda­wa­ło się, że będzie to wro­gość aż po kres. A jed­nak uda­ło się! Masa i Moni­ka Bana­siak uzna­li, że war­to szcze­rze poga­dać, nawet jeśli w pew­nych kwe­stiach nigdy nie znaj­dą wspól­ne­go języ­ka. Nadal są opo­nen­ta­mi, nadal wie­le ich dzie­li, ale w ich rela­cji nie ma już nie­na­wi­ści. W tej książ­ce wspo­mi­na­ją nie tyl­ko cza­sy gru­py prusz­kow­skiej, ale rów­nież to, co wyda­rzy­ło się po roz­bi­ciu pol­skiej mafii. Masa ujaw­nia kuli­sy roli świad­ka koron­ne­go, a Moni­ka Bana­siak opo­wia­da o męż­czy­znach swo­je­go życia, o bole­snych roz­sta­niach i pró­bach budo­wa­nia kolej­nych związ­ków. To książ­ka nie tyl­ko dla osób zain­te­re­so­wa­nych pro­ble­ma­ty­ką kry­mi­nal­ną – to pozy­cja rów­nież dla tych, któ­rych fascy­nu­je ludz­ka natu­ra: sła­bo­ści czło­wie­ka i jego potrze­ba szu­ka­nia dobra nawet tam, gdzie nikt się go nie spo­dzie­wa.”
Artur Gór­ski


Inne dziś – Elan Mastai (wyd. Sonia Dra­ga)

Powieść o alter­na­tyw­nych wer­sjach nas samych, o przy­jaź­ni i rodzi­nie, o nie­spo­dzie­wa­nych podró­żach i nie­zba­da­nych ścież­kach, a tak­że o róż­nych odcie­niach miło­ści.

Tom Bar­ren żyje w świe­cie per­fek­cyj­nym, uto­pii, w któ­rej tech­no­lo­gia roz­wią­za­ła pro­ble­my ludz­ko­ści. Mamy lata­ją­ce samo­cho­dy, rucho­me chod­ni­ki i bazy na Księ­ży­cu, nie ma za to nad­psu­tych awo­ka­do i pun­kroc­ka, bo prze­sta­ły być potrzeb­ne.

Jed­nak w tym ide­al­nym świe­cie uko­cha­na dziew­czy­na Toma wywra­ca jego życie do góry noga­mi. W tych oko­licz­no­ściach chło­pak ze zła­ma­nym ser­cem może zro­bić tyl­ko jed­no – prze­nieść się do INNEGO DZIŚ, naszej rze­czy­wi­sto­ści, któ­rą uwa­ża za potwor­ną anty­uto­pię.

Tom odkry­wa szyb­ko, że w nowym świe­cie o wie­le lep­sza jest nie tyl­ko jego rodzi­na, ale też karie­ra zawo­do­wa i – chy­ba – uko­cha­na kobie­ta. Musi zatem doko­nać wybo­ru: czy przy­wró­ci histo­rię ludz­ko­ści na poprzed­nie tory, żeby znów zaist­niał uto­pij­ny wszech­świat? A może zde­cy­du­je się na nowe życie w naszej nie­upo­rząd­ko­wa­nej i nie­prze­wi­dy­wal­nej rze­czy­wi­sto­ści? Szu­ka­jąc odpo­wie­dzi na te pyta­nia, wyru­szy w podróż przez stu­le­cia i kon­ty­nen­ty, żeby osta­tecz­nie usta­lić, kim jest napraw­dę oraz jak napraw­dę powin­na wyglą­dać jego, a więc i nasza, przy­szłość…


Na połu­dnie od Bra­zos – Lar­ry McMur­try (wyd. Vesper)

Odda­na po raz pierw­szy do rąk czy­tel­ni­ków w 1985 roku „Na połu­dnie od Bra­zos” Larry’ego McMurtry’ego to powieść wyjąt­ko­wa. Doce­nio­na zarów­no przez kry­ty­ków (nagro­da Pulit­ze­ra za 1985 rok), jak i czy­tel­ni­ków (śred­nia ocen na goodreads.com to 4,5 w pię­cio­stop­nio­wej ska­li, z kolei na lubimyczyac.pl: 8,5 na 10 moż­li­wych), docze­ka­ła się też wspa­nia­łej ekra­ni­za­cji w posta­ci mini­se­ria­lu z życio­wy­mi (jak sami przy­zna­ją) rola­mi wybit­nych akto­rów, Rober­ta Duval­la i Tommy’ego Lee Jone­sa. Lar­ry McMur­try stwo­rzył western z krwi i kości, zachwy­ca­ją­cy nawet tych, któ­rzy za wester­na­mi nie prze­pa­da­ją; napi­sa­ny z roz­ma­chem, pełen mistrzow­sko wykre­owa­nych, wie­lo­wy­mia­ro­wych posta­ci, uchwy­co­nych w nad wyraz reali­stycz­nej, nie­spiesz­nej fabu­le. Książ­kę bez wad, lite­rac­kie arcy­dzie­ło, któ­re bawi, smu­ci, wzru­sza, skła­nia do reflek­sji.

Wyda­nie powie­ści, któ­re Czy­tel­nik ma przed sobą, w dosko­na­łym, kla­sycz­nym tłu­ma­cze­niu Micha­ła Kło­bu­kow­skie­go (któ­ry m.in. za ten prze­kład otrzy­mał nagro­dę Sto­wa­rzy­sze­nia Tłu­ma­czy Pol­skich za 1991 rok), wzbo­ga­co­ne zosta­ło o obszer­ne posło­wie Micha­ła Stan­ka oraz wkład­kę z uni­kal­ny­mi mate­ria­ła­mi ilu­stra­cyj­ny­mi – ory­gi­nal­ny­mi foto­gra­fia­mi z epo­ki, a tak­że zdję­cia­mi z pla­nu fil­mo­we­go opar­te­go na powie­ści seria­lu.


Swing Time – Zadie Smith (Wyd. Znak)

Żywio­ło­wa powieść autor­ki best­sel­le­rów “Bia­łe zęby” i “O pięk­nie”.

Dwie przy­ja­ciół­ki marzą o karie­rze tan­ce­rek, choć tyl­ko jed­na z nich – Tra­cey – ma praw­dzi­wy talent. Dru­gą pasjo­nu­je rytm, zachwy­ca­ją ciem­no­skó­re cia­ła i czar­na muzy­ka, fascy­nu­je praw­dzi­wa wol­ność. Skom­pli­ko­wa­na, napę­dza­na rywa­li­za­cją przy­jaźń nie­spo­dzie­wa­nie się koń­czy. Dziew­czy­ny nigdy już nie będą ze sobą bli­sko, ale też nigdy o sobie nie zapo­mną.

Po latach Tra­cey uda­je się speł­nić marze­nie z dzie­ciń­stwa, ale bory­ka się z doro­słym życiem, pod­czas gdy jej przy­ja­ciół­ka, jako asy­stent­ka słyn­nej gwiaz­dy, wkra­cza w świat blich­tru i suk­ce­su. W podró­ży mię­dzy Lon­dy­nem, Nowym Jor­kiem i zachod­nią Afry­ką odkry­wa, że życie to nie­ustan­ny taniec, któ­re­go rytm dyk­tu­ją zmie­nia­ją­ce się cza­sy.

Wibru­ją­cą muzy­ką, roz­tań­czo­ną powieść o przy­jaź­ni, pasji i poszu­ki­wa­niu korze­ni nazwa­no naj­lep­szą książ­ką Zadie Smith.

Naj­bar­dziej poru­sza­ją­ca powieść Zadie Smith od deka­dy”.
Ale­xan­dra Schwartz, “The New Yor­ker”

To pią­ta powieść Zadie Smith i według mnie naj­lep­sza”.
“The Guar­dian”

Wir­tu­ozer­ska powieść, peł­na wni­kli­wych i sub­tel­nych obser­wa­cji na temat tań­ca, kolo­ru skó­ry, kla­sy spo­łecz­nej, glo­bal­nej kul­tu­ry, a przede wszyst­kim wyjąt­ko­wych wię­zi, któ­re łączą naj­lep­sze przy­ja­ciół­ki, a tak­że mat­kę i cór­kę”.
BBC.com


Cór­ka kró­la mocza­rów – Karen Dion­ne (wyd. Media Rodzi­na)

Zna­ko­mi­ty thril­ler psy­cho­lo­gicz­ny, połą­cze­nie „Dziew­czy­ny z tatu­ażem” i „Poko­ju”.

Hele­na Pel­le­tier potra­fi polo­wać na zwie­rzę­ta i wytro­pić każ­dy ślad. Nauczy­ła się tego od ojca, z któ­rym dora­sta­ła w cał­ko­wi­tym odosob­nie­niu w dom­ku na trzę­sa­wi­skach. Męż­czy­zna był jej boha­te­rem, wzo­rem do naśla­do­wa­nia i ido­lem – do cza­su, gdy zaczę­ła sobie uświa­da­miać, że obie z mat­ką są na bagnach wię­zio­ne, a ojciec kon­tro­lu­je całe ich życie.

Teraz, pięt­na­ście lat póź­niej ojciec ucie­ka z pil­nie strze­żo­ne­go wię­zie­nia i ukry­wa się gdzieś pośród mocza­rów. Hele­na ma jed­no zada­nie: dopaść ojca, zanim on dopad­nie ją.


Virion. Wyrocz­nia – Andrzej Zie­miań­ski (wyd. Fabry­ka Słów)

Virion – szer­mierz natchnio­ny, któ­ry wraz dwu­dzie­sto­ma inny­mi stra­ceń­ca­mi poko­nał legion Moy – rap­tem tysiąc doświad­czo­nych wete­ra­nów.
Jak chło­pak z dobre­go domu został bez­li­to­sną maszy­ną do zabi­ja­nia?
Mor­der­stwo, wię­zie­nie i uciecz­ka przed ban­dą łow­ców to chy­ba jesz­cze nie powód, żeby tak się sto­czyć. A może od począt­ku ktoś na górze zapla­no­wał, że jego prze­zna­cze­nie to dro­ga mie­cza i sto­sy tru­pów?
Poznaj­cie histo­rię naj­słyn­niej­sze­go szer­mie­rza Cesar­stwa.
Powrót do cza­sów Achai nie mógł być bar­dziej emo­cjo­nu­ją­cy.


Czer­wo­na sio­stra – Mark Law­ren­ce (wyd. MAG)

W

 klasz­to­rze Słod­kiej Łaski mło­de dziew­czę­ta uczy się odbie­ra­nia życia. U nie­licz­nych ujaw­nia się sta­ra krew dają­ca im talen­ty rzad­ko spo­ty­ka­ne od cza­sów, gdy stat­ki ple­mion przy­by­ły na Abeth. W Słod­kiej Łasce dosko­na­li się talen­ty nowi­cju­szek, czy­niąc z nich śmier­tel­nie groź­ne wojow­nicz­ki. Potrze­ba dzie­się­ciu lat, by nauczyć Czer­wo­ną Sio­strę dro­gi mie­cza i pię­ści.

Ale nawet mistrzy­nie wal­ki i cie­nia nie w peł­ni zda­wa­ły sobie spra­wę, co wpa­dło w ich ręce, gdy Nona Grey tra­fi­ła do ich kom­nat jako zakrwa­wio­ne ośmio­let­nie dziec­ko, fał­szy­wie oskar­żo­ne o mor­der­stwo, a win­ne znacz­nie gor­szych rze­czy.

Ukra­dzio­ną spod szu­bie­ni­cy Nonę ści­ga­ją potęż­ni wro­go­wie, i to nie bez powo­du. Choć klasz­tor zapew­nia bez­pie­czeń­stwo i izo­la­cję, skry­wa­na, gwał­tow­na prze­szłość w koń­cu ją odnaj­dzie. W pro­mie­niach umie­ra­ją­ce­go słoń­ca pada­ją­cych na słab­ną­ce cesar­stwo Nona Grey musi zawrzeć pokój ze swy­mi demo­na­mi i stać się nie­po­wstrzy­ma­ną skry­to­bój­czy­nią. Jeśli chce prze­żyć.


It Ends with Us – Col­le­en Hoover (wyd. Otwar­te)

Cza­sem te oso­by, któ­re naj­moc­niej nas kocha­ją, potra­fią też naj­moc­niej ranić.

Lily Blo­om zawsze pły­nie pod prąd. Nic dziw­ne­go, że otwo­rzy­ła kwia­ciar­nię dla osób, któ­re… nie lubią kwia­tów, i pro­wa­dzi ją z pasją i suk­ce­sa­mi. Gdy pozna­je przy­stoj­ne­go leka­rza Ryle’a Kin­ca­ida i rodzi się mię­dzy nimi wza­jem­na fascy­na­cja, Lily jest prze­ko­na­na, że jej życie nie może być już lep­sze.

Tak mogła­by skoń­czyć się ta histo­ria. Jed­nak nie­któ­re rze­czy są zbyt pięk­ne, by mogły trwać wiecz­nie. To, co się kry­je za ide­al­nym związ­kiem Lily i Ryle’a, jest w sta­nie dostrzec jedy­nie Atlas Cor­ri­gan, daw­ny przy­ja­ciel Lily. Kie­dyś ona była dla nie­go bez­piecz­ną przy­sta­nią, teraz sama potrze­bu­je takiej pomo­cy. Nie zawsze jeste­śmy bowiem dość odważ­ni, by sta­nąć twa­rzą w twarz z praw­dą… Szcze­gól­nie gdy przy­no­si ona tyl­ko cier­pie­nie.

Gdy­by zła­ma­ne ser­ce mogło przy­brać jakąś for­mę, sta­ło­by się tą książ­ką. Odważ­na i głę­bo­ko oso­bi­sta powieść Col­le­en Hoover zdo­by­ła w 2016 roku nagro­dę czy­tel­ni­ków Goodre­ads Cho­ice Awards za naj­lep­szy romans.


Dwór cier­ni i róż. Tom 3. Dwór skrzy­deł i zgu­by – Sarah J. Maas (wyd. Uro­bo­ros)

Dłu­go ocze­ki­wa­na trze­cia część best­sel­le­ro­we­go cyklu Sarah J. Maas

Fey­ra powra­ca do Dwo­ru Wio­sny, zde­ter­mi­no­wa­na by zdo­być infor­ma­cje o dzia­ła­niach Tam­li­na oraz potęż­ne­go, zło­wro­gie­go kró­la Hyber­nii, któ­ry gro­zi, że roz­gro­mi cały Pry­thian. Jed­nak by to osią­gnąć, musi naj­pierw roze­grać śmier­cio­no­śną, prze­wrot­ną grę… Jeden poślizg może znisz­czyć nie tyl­ko Fey­rę, ale też cały jej świat.

W obli­czu woj­ny, któ­ra ogar­nia wszyst­kich, Fey­ra znów musi decy­do­wać, komu może ufać i szu­kać sojusz­ni­ków w naj­mniej ocze­ki­wa­nych miej­scach. Nie­ba­wem dwie armie zetrą się w krwa­wej, nie­rów­nej wal­ce o wła­dzę.


Micha­el Fass­ben­der. Bio­gra­fia – Jim Malo­ney, Ani­ta Zucho­ra (wyd. Dol­no­ślą­skie)

Micha­el Fass­ben­der to out­si­der, któ­ry zadzi­wił Hol­ly­wo­od ogro­mem talen­tu. Dziś aktor cie­szy się uwiel­bie­niem rze­szy fanów i jest lau­re­atem wie­lu pre­sti­żo­wych nagród. Potra­fi zagrać każ­dą postać: komik­so­we­go Magne­ta w X-Menach, andro­ida w Pro­me­te­uszu, leka­rza psy­chia­trę w Nie­bez­piecz­nej meto­dzie czy szek­spi­row­skie­go Mak­be­ta. Arty­sta o nie­miec­ko-irlandz­kich korze­niach nie prze­sta­je zachwy­cać.

Jim Malo­ney poru­sza też wie­le wąt­ków poza­fil­mo­wych. Z książ­ki dowie­my się, dla­cze­go Fass­ben­der opu­ścił szko­łę teatral­ną. Pozna­my jego krót­ką przy­go­dę z zespo­łem heavy­me­ta­lo­wym oraz sekre­ty życia uczu­cio­we­go. Pol­ska dzien­ni­kar­ka Ani­ta Zucho­ra uzu­peł­nia opo­wieść o naj­bar­dziej aktu­al­ne wyda­rze­nia w bio­gra­fii akto­ra.


Księ­ga noc­nych kobiet – Mar­lon James  (Lite­rac­kie)

Książ­ka, któ­ra wynio­sła Mar­lo­na Jame­sa na szczyt i otwo­rzy­ła mu dro­gę do Nagro­dy Booke­ra!

Inspi­ro­wa­na praw­dzi­wy­mi wyda­rze­nia­mi histo­ria bun­tu wznie­co­ne­go na jamaj­skiej plan­ta­cji przez czar­ne kobie­ty. Epic­ka, mrocz­na, poru­sza­ją­ca. Jed­na z naj­lep­szych współ­cze­snych powie­ści o nie­wol­nic­twie i dro­dze do wol­no­ści.

Lilit rodzi się jako nie­wol­ni­ca, ale nikt nie potra­fi jej znie­wo­lić. W jej żyłach pły­nie „krew Kro­man­ti, co nigdy nie zna sta­nu nie­wol­ne­go, zmie­sza­na z bia­łą krwią, co zawsze zna wol­ność, i gna w żyłach Lilit jak pożar lasu”. Inne nie­wol­ni­ce dostrze­ga­ją w dziew­czy­nie obec­ność ciem­nych, pra­daw­nych mocy. Patrzą w zie­lo­ne oczy tej „roga­tej duszy” z podzi­wem i prze­ra­że­niem. Widzą w Lilit sprzy­mie­rzeń­ca w swo­jej spra­wie – w zaci­szu pobli­skiej jaski­ni pla­nu­ją bowiem rewol­tę prze­ciw­ko znie­na­wi­dzo­ne­mu mas­sa, nad­zor­com i bato­wym. Z cza­sem jed­nak nie­po­kor­na czar­na dziew­czy­na zaczy­na sta­no­wić zagro­że­nie dla pozo­sta­łych negra. Jej lojal­ność wobec bia­łe­go mas­sa może zaprze­pa­ścić dłu­gie przy­go­to­wa­nia…

Dosko­na­le prze­ło­żo­na na język pol­ski przez Rober­ta Sudó­ła Księ­ga noc­nych kobiet to popis nie­zwy­kłych umie­jęt­no­ści lite­rac­kich Jamaj­czy­ka. James po mistrzow­sku oddał ter­ror, jaki pano­wał na jamaj­skich plan­ta­cjach trzci­ny cukro­wej na prze­ło­mie XVIIIXIX wie­ku. Stwo­rzył gale­rię kobie­cych posta­ci, któ­re na dłu­go pozo­sta­ją w pamię­ci. To książ­ka o cier­pie­niu, pode­pta­nej god­no­ści, o żądzy zemsty, ale tak­że o marze­niach, lojal­no­ści i miło­ści, któ­ra może roz­kwit­nąć nawet w naj­strasz­niej­szym miej­scu na świe­cie.
Zna­ny pol­skim czy­tel­ni­kom z nowa­tor­skiej nar­ra­cji zasto­so­wa­nej w nagro­dzo­nej Booke­rem “Krót­kiej histo­rii sied­miu zabójstw” Mar­lon James na kar­tach “Księ­gi noc­nych kobiet” poka­zu­je, że rów­nie dobrze – jeśli nie lepiej – radzi sobie z kla­sycz­ną opo­wie­ścią. Tę książ­kę po pro­stu trze­ba prze­czy­tać, bo jak tłu­ma­czy sta­ra Homer: „Coś jesz­cze ci powiem o czy­ta­niu. Widzisz to? Za każ­dym razem jak to otwie­rasz, jesteś wol­na”.


The­odo­re Boone: Zbieg – John Gri­sham (wyd. Sonia Dra­ga)

Trzy­na­sto­let­ni Theo Boone myślał, że naj­więk­sze nie­bez­pie­czeń­stwo już minę­ło, ale znów przyj­dzie mu się zmie­rzyć z daw­nym wro­giem, któ­rym jest Pete Duf­fy, groź­ny mor­der­ca i zbieg. Gdy pew­ne­go dnia w waszyng­toń­skim metrze Theo zauwa­ża zna­jo­mą twarz, wie, że dostał dru­gą szan­sę. Szyb­ka reak­cja spryt­ne­go nasto­lat­ka dopro­wa­dza Duffy’ego przed sąd. Ale teraz zna­ny kry­mi­na­li­sta już wie, kim jest jego prze­ciw­nik i nie zamie­rza mu odpu­ścić. Theo znaj­dzie się w wiel­kim nie­bez­pie­czeń­stwie, ale zro­bi wszyst­ko, by spra­wie­dli­wo­ści sta­ło się zadość.

Ten inte­li­gent­ny, pełen akcji thril­ler praw­ni­czy dla młod­szych czy­tel­ni­ków to kolej­na odsło­na przy­gód wykre­owa­ne­go przez mistrza gatun­ku spryt­ne­go i zde­ter­mi­no­wa­ne­go nasto­let­nie­go praw­ni­ka.


Żona na sprze­daż. O nie­ludz­kim trak­to­wa­niu kobiet w Indiach – Ami­la, Fin­ke Katha­ri­na (wyd. Pró­szyń­ski)

O nie­ludz­kim trak­to­wa­niu kobiet w Indiach.

Zabra­na rodzi­nie w wie­ku dzie­wię­ciu lat, wyda­na za mąż jako jede­na­sto­lat­ka, mat­ką zosta­ła w wie­ku dwu­na­stu lat.

Ami­la nie zda­wa­ła sobie spra­wy, jaki kosz­mar ją cze­ka, gdy w wie­ku dzie­wię­ciu lat na pod­sta­wie fał­szy­wych obiet­nic zło­żo­nych jej mat­ce, zabra­no ją z rodzin­ne­go Asa­mu do Nowe­go Del­hi. Los nie obszedł się z nią łaska­wie: zamiast obie­ca­nych luk­su­sów nie cze­ka­ło tam na nią nic poza udrę­ką. Po dwóch latach wyko­rzy­sty­wa­nia do nie­wol­ni­czej pra­cy zosta­ła wbrew swej woli wyda­na za mąż za star­sze­go męż­czy­znę. Odtąd jej codzien­ną dolą sta­ły się przy­mu­so­wy seks, mal­tre­to­wa­nie i cięż­ka fizycz­na pra­ca. Mimo to 24-lat­ka, któ­ra w mię­dzy­cza­sie uro­dzi­ła piąt­kę dzie­ci, nie pod­da­ła się. Wal­czy dla swo­ich dzie­ci, któ­re dają jej miłość i siłę.

Histo­ria odważ­nej mło­dej Hin­du­ski, któ­ra z każ­dym dniem sta­je się coraz sil­niej­sza i nie tra­ci nadziei na lep­szą przy­szłość.


Świat Kupek – Ter­ry Prat­chett (wyd. Pró­szyń­ski)

Cza­ru­ją­ca opo­wieść dla czy­tel­ni­ków w każ­dym wie­ku (ale zwłasz­cza dla mło­de­go Sama Vime­sa), pió­ra pan­ny Feli­ci­ty Beedle, czo­ło­wej autor­ki lite­ra­tu­ry dzie­cię­cej w Świe­cie Dys­ku.

Z “Niu­cha”:
„Punk­tu­al­ne przy­by­cie zyska­ło mu apro­bu­ją­ce ski­nie­nie Sybil, któ­ra deli­kat­nie wrę­czy­ła mężo­wi nową książ­kę do czy­ta­nia Mło­de­mu Samo­wi. Vimes spoj­rzał na okład­kę – tytuł brzmiał “Świat kupek”. Kie­dy żona znik­nę­ła, ostroż­nie prze­kart­ko­wał zawar­tość. No tak, trud­no, trze­ba pogo­dzić się z fak­tem, że świat poszedł naprzód i dzi­siaj baj­ki praw­do­po­dob­nie nie mówią o małych skrzą­cych się istot­kach ze skrzy­dła­mi. Prze­wra­ca­jąc kart­kę po kart­ce, odkrył nagle, że ten, kto napi­sał tę książ­kę, z pew­no­ścią wie­dział, jak spra­wić, by takie dzie­cia­ki jak Mło­dy Sam śmia­ły się do bólu brzu­cha. Ten kawa­łek o spły­wa­niu rze­ką nawet u nie­go wywo­łał uśmiech. Ale, choć roz­dzie­la­ny ska­to­lo­gią, znaj­do­wał się tam cał­kiem cie­ka­wy mate­riał o zbior­ni­kach szam­ba, szam­bo­nur­kach i ase­ni­za­to­rach, i w jaki spo­sób psie odcho­dy poma­ga­ją naj­le­piej wygar­bo­wać skó­rę oraz inne rze­czy, co do któ­rych czło­wiek nie sądził, by kie­dy­kol­wiek ich potrze­bo­wał, ale raz pozna­ne jakoś blo­ku­ją się w umy­śle.”

Opo­wieść cudow­nie sta­ro­świec­ka i zabaw­na… Prat­chett wtrą­ca mnó­stwo żar­tów. Jego zna­ko­mi­ta pro­za, w połą­cze­niu z ujmu­ją­cy­mi ilu­stra­cja­mi Pete­ra Den­ni­sa, spra­wia­ją, że książ­ka ta sta­no­wi zna­ko­mi­ty wybór do czy­ta­nia na głos.”
„Eve­ning Stan­dard”


Chiń­czyk. Król pol­skie­go nar­ko­biz­ne­su – Jaro­sław Marin­ge, Alek­san­der Majew­ski (wyd. Zona Zero)

Pierw­sza książ­ka o kuli­sach biz­ne­su nar­ko­ty­ko­we­go w Pol­sce!

Jaro­sław Marin­ge, ps. Chiń­czyk, były czło­nek mafii prusz­kow­skiej, współ­pra­cow­nik Jerze­go W., ps. Żaba i twór­ca słyn­ne­go „szla­ku bał­kań­skie­go”, opi­su­je waż­ny obszar dzia­łań naj­po­tęż­niej­szej gru­py prze­stęp­czej w Pol­sce. W swo­jej histo­rii nie oszczę­dza niko­go – współ­pra­cow­ni­ków, bos­sów, wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści, a tak­że… same­go sie­bie. Chiń­czyk prze­no­si nas w bez­li­to­sny świat krwa­wych pora­chun­ków, wiel­kich pie­nię­dzy i pięk­nych kobiet. W tej rze­czy­wi­sto­ści nie ma zasad, a mia­rą siły cha­rak­te­ru jest bez­względ­ność.

Jesz­cze żaden pol­ski gang­ster nie odwa­żył się na tak szcze­rą spo­wiedź. W tej histo­rii nie ma jed­nak fał­szy­wej skru­chy, a oce­na fak­tów jest pozo­sta­wio­na czy­tel­ni­kom. Duet Marin­ge-Majew­ski uni­ka tanie­go mora­li­za­tor­stwa i kre­śle­nia czar­no-bia­łej rze­czy­wi­sto­ści. Książ­ka wybe­be­sza emo­cjo­nal­nie.

Byłem pol­skim kró­lem nar­ko­ty­ków. Czu­łem się panem życia. Od śmier­ci umy­wa­łem ręce”.


Pacjent zero – Jona­than Maber­ry (wyd. MAG)

Poli­cjant Joe Led­ger, mistrz sztuk wal­ki, daw­ny woj­sko­wy, zde­kla­ro­wa­ny bru­tal­ny wojow­nik, jest prze­ra­żo­ny. Czło­wiek, któ­re­go zabił przed chwi­lą, jest tym samym, któ­re­go zabił przed tygo­dniem. Nie spo­dzie­wał się zoba­czyć go wię­cej, z pew­no­ścią nie żywe­go, a już na pew­no nie jako ele­ment pro­ce­su rekru­ta­cji do ści­śle taj­nej rzą­do­wej agen­cji pod nazwą Woj­sko­wy Depar­ta­ment Nauki. Ale Ludzie w depar­ta­men­cie rów­nież są prze­ra­że­ni, gdyż doszły ich wie­ści o spi­sku ter­ro­ry­stycz­nym jak z kosz­mar­ne­go snu – pró­bie roz­sia­nia w Ame­ry­ce zara­zy. Zara­zy, któ­ra zabi­ja swo­je ofia­ry, a póź­niej zmie­nia je w zom­bie.

Cza­su jest coraz mniej, a Joe udo­wod­nił, że ma umie­jęt­no­ści koniecz­ne, by popro­wa­dzić jeden z ich oddzia­łów w tere­nie.
I tak oto roz­po­czy­na się roz­pacz­li­wa, skła­da­ją­ca się z trzech eta­pów misja – powstrzy­mać roz­prze­strze­nia­nie się epi­de­mii, roz­bić odpo­wie­dzial­ną za nią komór­kę ter­ro­ry­stów i odkryć, kto z jego wła­snych ludzi dał się kupić ter­ro­ry­stom.


Praw­dzi­we ame­ry­kań­skie dżin­sy – Jan Guil­lou (Wyd. Sonia Dra­ga)

Eric, przed­sta­wi­ciel trze­cie­go poko­le­nia rodu Lau­rit­ze­nów, dora­sta w latach 50. XX wie­ku. To czas naro­dzin szwedz­kie­go pań­stwa dobro­by­tu i kon­cep­cji tzw. domu ludo­we­go. Znisz­czo­na bom­bar­do­wa­nia­mi Euro­pa doma­ga się szwedz­kich pro­duk­tów spo­żyw­czych. Panu­je powszech­ny strach przed woj­ną ato­mo­wą. Nie­po­kój Eri­ca ma jed­nak bliż­sze źró­dło. Jego bez­piecz­ne życie w Salt­sjöba­den nie­ba­wem może legnąć w gru­zach.

W tym cza­sie peł­nym wiel­kich zmian rodzi się rów­nież nowa mło­dzie­żo­wa kul­tu­ra – wzor­ce nie napły­wa­ją już z Euro­py, lecz z Ame­ry­ki. Eric daje się wcią­gnąć w fascy­na­cję wszyst­kim co nowe w muzy­ce, modzie i fil­mie. Nie tyl­ko uda­je mu się sztu­ka prze­my­ca­nia zaka­za­ne­go napo­ju – Coca-Coli, ale też jako pierw­szy w kla­sie nosi praw­dzi­we ame­ry­kań­skie dżin­sy.

Bez­po­śred­ni styl Jana Guil­lou jest tym razem mniej jed­no­stron­ny, pery­pe­tie Eri­ca są bar­dziej praw­dzi­we, ton i dia­lo­gi bar­dziej oso­bi­ste. Guil­lou wie­lo­krot­nie zaska­ku­je deli­kat­ną czu­ło­ścią i idyl­licz­nym tonem, któ­ry nada­je tej histo­rii”. Skån­ska Dag­bla­det


Zobacz­cie też zapo­wie­dzi w wer­sji fil­mo­wej 🙂

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy