Na początku 2027 roku na ekrany telewizorów trafi serial „Neuromancer”, adaptacja powieści, która fascynuje czytelniczki i czytelników od przeszło czterech dekad. Zapraszamy do obejrzenia trailera oddającego ponury klimat tej historii.
Bez Neuromancera nie byłoby serii „Matrix”, seriali „Westworld” i „Black Mirror”, powieści „Modyfikowany węgiel”, anime „Ghost in the Shell” czy gier takich jak „Deus Ex”, „System Shock” i „Cyberpunk 2077”. Mimo to opublikowana w 1984 roku powieść Williama Gibsona aż do tej pory nie doczekała się ekranizacji; doczekaliśmy się natomiast gry wideo, powieści graficznej oraz dwóch słuchowisk. Teraz dołączy do nich dziesięcioodcinkowy serial realizowany przez Apple TV+.
„Niebo nad portem miało barwę ekranu monitora nastrojonego na nieistniejący kanał” – tymi słowami zaczyna się powieść Neuromancer, kultowe dzieło Williama Gibsona, które położyło podwaliny pod gatunek cyberpunku.
Choć sam autor zmieniał zdanie co do tego, jaki właściwie był to kolor, bez wątpienia nie mógł to być zdrowy błękit. Jedną z najpowszechniejszych interpretacji było tzw. śnieżenie, czyli białe i czarne kropki poruszające się w charakterystycznym szumie – widok oczywisty dla osób urodzonych w latach 80. i 90., dziś w zasadzie niespotykany. Skojarzenie było jednak błędne.
– Autor w przedmowie do jednego z późniejszych wydań swojej cyberpunkowej powieści uściślił, że chodziło mu o to, co widać na ekranie starszego, lampowego odbiornika, czyli jednolitą, zielonoszarą poświatę. Natomiast później w wywiadach utrzymywał, że chodziło mu o jaskrawy, wręcz bolesny dla oczu, srebrny kolor. Co zgadza się z innym fragmentem książki, gdzie mowa o „zatrutym srebrnym niebie”. Jeszcze kiedy indziej zretweetował fotkę, którą wrzuciła Monika Levinsky, przedstawiającą żółtawoszare niebo i stwierdził, że to kolor, który miał na myśli – prześledził Damian Lesicki na blogu Ryjówka.
„Neuromancer” to pierwszy tom „Trylogii Ciągu”, po którym następują jeszcze „Graf Zero” i „Mona Lisa Turbo”. William Gibson zawarł w niej elementy, bez których nie wyobrażamy sobie cyberpunku: postęp technologiczny, wzrost przestępczości, upadek społeczeństwa, agresywny kapitalizm, wszechobecność sztucznej inteligencji, cybernetyczne implanty, rzeczywistość wirtualną oraz hakerów jako nowy archetyp bohaterów.
Głównym bohaterem historii osadzonej w dystopijnej przyszłości jest Case, wybitny „kowboj cyberprzestrzeni”, haker – za zdradę zleceniodawców ukarany wszczepieniem toksyny uniemożliwiającej połączenie z cyberprzestrzenią. Wraz z zabójczynią Molly zostaje wciągnięty w przeprowadzenie zuchwałego, wręcz niewykonalnego napadu. Tajemniczy Armitage, który zleca mu to zadanie, obiecuje, że potrafi naprawić układ nerwowy Case’a.
„Neuromancer” to jedyna powieść w historii nagrodzona Hugo, Nebulą oraz Nagrodą im. Philipa K. Dicka. W Polsce dostępna jest w tomie „Trylogia Ciągu” razem z „Grafem Zero” i „Moną Lisą Turbo”, w przekładzie Piotra W. Cholewy. Wydawcą jest wydawnictwo MAG.
Twórcami serialu Apple TV+ są J.D. Dillard oraz Graham Roland. W rolach głównych występują Callum Turner (Case) i Briana Middleton (Molly), a oprócz nich w obsadzie znaleźli się m.in. Mark Strong, Peter Sarsgaard, Joseph Lee, Clémence Poésy, Dane DeHaan, Marc Menchaca, Max Irons oraz Emma Laird.
Premiera serialu została zaplanowana na 22 stycznia 2027 roku, oczywiście na platformie Apple TV+.
Anna Tess Gołębiowska
Zdjęcie główne: Apple TV+
Czytaj też: Klasyka cyberpunku w końcu trafi na ekrany! Apple TV+ zapowiada serial Neuromancer




