Aktualności Ekranizacje

Myśleli, że kupno książki za ponad 2,5 miliona dolarów da im prawo do zrealizowania ekranizacji

Diu­na Fran­ka Her­ber­ta to kla­sy­ka gatun­ku scien­ce fic­tion i jed­no­cze­śnie bar­dzo atrak­cyj­ny temat dla fil­mow­ców. W zeszłym roku w kinach oglą­dać mogli­śmy ekra­ni­za­cję powie­ści w reży­se­rii Den­ni­sa Villeneuve’a, w latach 80-tych z mate­ria­łem mie­rzył się David Lynch, a jesz­cze wcze­śniej pró­bę, nie­ste­ty nie­uda­ną, pod­jął Ale­jan­dro Jodo­row­sky. Wizję chi­lij­skie­go arty­sty pró­bu­je oży­wić gru­pa twór­ców toke­nów NFT.

Ale­jan­dro Jodo­row­sky miał ambit­ne pla­ny co do zekra­ni­zo­wa­nia Diu­ny. Sce­na­riusz fil­mu wska­zy­wał, że ten trwał­by czter­na­ście godzin, w roli impe­ra­to­ra Shad­da­ma IV Cor­ri­no wystą­pić miał Salva­dor Dalí, a za muzy­kę odpo­wie­dzial­ny był­by zespół Pink Floyd. Pro­jekt upadł przez wzgląd na bra­ki budże­to­we.

Zanim jed­nak wszyst­ko się skoń­czy­ło, powsta­ła wyjąt­ko­wa książ­ka z gra­fi­ka­mi kon­cep­cyj­ny­mi, wyobra­ża­ją­cy­mi loka­cje, boha­te­rów oraz kom­plet­nym sce­no­ry­sem. W pra­ce nad mate­ria­łem poza Jodo­row­skim zaan­ga­żo­wa­ni byli zna­ko­mi­ci arty­ści, mię­dzy inny­mi słyn­ny fran­cu­ski rysow­nik Jean Giraud, zna­ny jako Moebius.

Do dziś zacho­wa­ło się mak­sy­mal­nie dwa­dzie­ścia kopii książ­ki. Pod­czas róż­nych licy­ta­cji cena za egzem­plarz potra­fi osią­gnąć nawet kil­ka­dzie­siąt tysię­cy dola­rów. Nie­ma­łym zasko­cze­niem zakoń­czy­ła się aukcja, na któ­rej egzem­plarz sprze­da­ny został za… 2,66 milio­na dola­rów.

W poło­wie stycz­nia zaku­pem pochwa­li­ła się gru­pa Spi­ce DAO, powią­za­na z nie­wy­mie­nial­ny­mi toke­na­mi NFT. Pie­nią­dze na licy­ta­cję zosta­ły zebra­ne wśród fanów gru­py, któ­rzy mie­li mieć następ­nie moż­li­wość zade­cy­do­wa­nia o przy­szło­ści książ­ki.

Na Twit­te­rze Spi­ce DAO roz­pi­sa­ła sza­lo­ny plan, któ­ry zakła­dał uczy­nie­nie książ­ki publicz­nie dostęp­ną dla wszyst­kich, zre­ali­zo­wa­nie ani­mo­wa­ne­go seria­lu, opar­te­go na wizji Ale­jan­dro Jodo­row­skie­go oraz wspar­cie innych pomy­słów spo­łecz­no­ści fanów.

Nie­ste­ty, gru­pa Spi­ce DAO raczej sła­bo zba­da­ła temat, bo po pierw­sze, jak poda­ją media, książ­ka od dłuż­sze­go cza­su jest dostęp­na tu i ówdzie w sie­ci, a po dru­gie, wyło­że­nie nawet tak gar­gan­tu­icz­nej sumy pie­nię­dzy na jej zakup nie jest w naszym świe­cie rów­no­znacz­ne z naby­ciem praw do jej zekra­ni­zo­wa­nia.

Przez ostat­nie tygo­dnie inter­nau­ci żmud­nie sta­ra­li się uświa­do­mić Spi­ce DAO o ich błęd­nym rozu­mo­wa­niu. O dzi­wo jed­nak gru­pa wciąż nie usta­je w pró­bach zre­ali­zo­wa­nia swo­je­go pla­nu. Według infor­ma­cji, do jakich dotar­ło „Esqu­ire” pro­wa­dzo­ne są roz­mo­wy z róż­ny­mi oso­bi­sto­ścia­mi bran­ży fil­mo­wej. Bez wyraź­nej zgo­dy spad­ko­bier­ców Fran­ka Her­ber­ta pro­jekt jed­nak nie ma szans na suk­ces.

Wymie­nio­ne powy­żej pomy­sły nie są jedy­ny­mi kurio­za­mi, na jakie gru­pa wpa­dła. Spi­ce Dao pla­no­wa­ło mię­dzy inny­mi po kup­nie książ­ki zeska­no­wać ją, a następ­nie egzem­plarz spa­lić. Przed­sta­wi­cie­le gru­py twier­dzi­li, że w ten spo­sób słyn­ne dzie­ło Jodo­row­skie­go będzie dostęp­ne tyl­ko w for­mie elek­tro­nicz­nej. Naj­wy­raź­niej zno­wu nikt im nie powie­dział, że wca­le nie weszli w posia­da­nie jedy­ne­go egzem­pla­rza.

A, jesz­cze dziw­niej­sze jest to, że w pla­nach było nagra­nie aktu spa­le­nia książ­ki i wypusz­cze­nie fil­mu jako kolej­ne­go toke­na NFT.

ifscience/esquire

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy