Ekranizacje Zapowiedzi

Netflix pracuje nad kolejnym filmem na podstawie opowiadania Stephena Kinga

Twór­czość Ste­phe­na Kin­ga nadal jest atrak­cyj­nym kąskiem dla fil­mow­ców, stu­dia prze­ści­ga­ją się w pozy­ski­wa­niu praw do coraz to kolej­nych utwo­rów ame­ry­kań­skie­go kró­la hor­ro­ru. Net­flix na prze­strze­ni kil­ku lat wypro­du­ko­wał trzy fil­my opie­ra­ją­ce się na opo­wia­da­niach pisa­rza. Wkrót­ce do Gry Geral­da, 1922W wyso­kiej tra­wie dołą­czy czwar­ty peł­no­me­tra­żo­wy obraz.

Wyda­ny w tym roku zbiór opo­wia­dań Jest krew… zawie­ra czte­ry tek­sty Ste­phe­na Kin­ga. Jed­nym z nich jest Tele­fon pana Har­ri­ga­na. To wła­śnie ten utwór, opi­su­ją­cy mię­dzy­po­ko­le­nio­wą przy­jaźń, któ­ra trwa po grób, a potem jesz­cze dłu­żej, sta­nie się kan­wą dla nowe­go fil­mu Net­flik­sa.

Głów­ny­mi boha­te­ra­mi opo­wia­da­nia są dzie­wię­cio­let­ni Cra­ig i pod­sta­rza­ły miliar­der nazwi­skiem Har­ri­gan. Chło­piec wyko­nu­je dla star­sze­go pana róż­ne pra­ce, ich rela­cja szyb­ko prze­ra­dza się w przy­jaźń. Pew­ne­go razu eks­cen­trycz­ny miliar­der nagra­dza Cra­iga zdrap­ką, któ­ra oka­zu­je się być zwy­cię­ską. Dzie­ciak kupu­je za wygra­ną iPhone’a, któ­re­go posta­na­wia spre­zen­to­wać panu Har­ri­ga­no­wi. Ten z począt­ku do nowo­cze­sne­go urzą­dze­nia pod­cho­dzi dość nie­chęt­nie, póź­niej z rosną­cym zain­te­re­so­wa­niem uczy się nowych moż­li­wo­ści. Kie­dy pan Har­ri­gan umie­ra, Cra­ig wkła­da do kie­sze­ni nie­bosz­czy­ka smart­fon, tak by ten został z nim pocho­wa­ny. Zroz­pa­czo­ny po stra­cie przy­ja­cie­la dzie­ciak zosta­wia na jego tele­fo­nie wia­do­mość. Wtem dosta­je odpo­wiedź zza gro­bu…

Sce­na­riusz na pod­sta­wie opo­wia­da­nia napi­sze John Lee Han­cock. Będzie on rów­nież spra­wo­wał rolę reży­se­ra. Za pro­duk­cję odpo­wia­da­ją Jason Blum oraz Mur­phy i Car­la Hac­ke­no­wie. Bar­dziej szcze­gó­ło­we infor­ma­cje będą udo­stęp­nia­ne wraz z postę­pa­mi prac nad fil­mem.

Tele­fon pana Har­ri­ga­na to nie jedy­ne opo­wia­da­nie ze zbio­ru Jest krew…, któ­re odnaj­dzie dro­gę na ekra­ny. Zabez­pie­czo­ne już zosta­ły rów­nież pra­wa do zekra­ni­zo­wa­nia Życia Chuc­ka i Szczu­ra. Za adap­ta­cję pierw­sze­go z nich weź­mie się fir­ma pro­duk­cyj­na Pro­to­zoa Pic­tu­res nale­żą­ca do Dar­re­na Aronofsky’ego, dru­gim zaj­mie się Ben Stil­ler, któ­ry zamie­rza obraz wyre­ży­se­ro­wać i zagrać w nim.

źró­dło: deadli­ne
Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy