Aktualności

Spuścizna Terry’ego Pratchetta rozjechana walcem

Sir Terry Pratchett, twórca znakomitych książek, przede wszystkim barwnej serii Świata Dysku, zmarł w marcu 2015 roku po długiej i wyczerpującej walce z chorobą Alzheimera. Nie poddawał się i do samego końca pisał kolejne powieści, choć w ostatnich latach musiał korzystać z pomocy asystentów. Ostatnią wydaną powieścią jest Pasterska korona, która ukazała się w Wielkiej Brytanii w 2015 roku, a w Polsce w 2016. I to była dosłownie ostatnia książka. Nie ma już nawet nadziei, że ktoś będzie kontynuował pracę przy jego niedokończonych powieściach. Te bowiem razem z całym twardym dyskiem autora zostały zniszczone na wyraźne życzenie pisarza.

Po odejściu Pratchetta Neil Gaiman, jego wieloletni przyjaciel, wyjawił ostatnie życzenie autora: wszystko nad czym pracował w chwili jego śmierci ma zostać zebrane i razem z komputerami położone na środku drogi, następnie ma po tym przejechać parowy walec.

W piątek wykonawca woli sir Terry’ego Pratchetta, Rob Wilkins, twittował: zaraz wypełnię zobowiązanie wobec Terry’ego. Do wpisu dołączone było zdjęcie nienaruszonego twardego dysku. Chwilę później na Twitterze pojawiła się fotografia tego samego urządzenia, ale już w stanie poważnego rozpadu. Twardy dysk sir Terry’ego Pratchetta został zmiażdżony parowym walcem marki John Fowler & Co o nazwie Lord Jericho.

We wrześniu w muzeum Salisbury otwarta zostanie duża wystawa poświęcona życiu i twórczości Pratchetta. Tam też będzie można obejrzeć szczątki twardego dysku pisarza. Wystawa będzie udostępniona odwiedzającym od 16 września do 13 stycznia.

źródło: theguardian.com

Autor: Oskar Grzelak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy