Ekranizacje Zapowiedzi

Pierwszy zwiastun filmu biograficznego o twórcy Opowieści z Narnii

Twór­czość C.S. Lewi­sa tłu­ma­czo­na jest na ponad czter­dzie­ści języ­ków. Sprze­daż jego ksią­żek liczo­na jest w set­kach milio­nów egzem­pla­rzy, z któ­rych znacz­ną część sta­no­wią tytu­ły wcho­dzą­ce w skład cyklu Opo­wie­ści z Narnii. C.S. Lewis to nie tyl­ko autor kul­to­wych powie­ści, to rów­nież filo­zof i filo­log, świa­to­wej sła­wy spe­cja­li­sta od lite­ra­tu­ry śre­dnio­wiecz­nej, a tak­że żar­li­wy obroń­ca wia­ry chrze­ści­jań­skiej po wła­snym nawró­ce­niu. Wkrót­ce do kin tra­fi film bio­gra­ficz­ny, opo­wia­da­ją­cy o C.S. Lewi­sie jako o czło­wie­ku.

Świat poznał mnie jako C.S. Lewi­sa. Być może czy­ta­li­ście moje książ­ki. Lew, cza­row­ni­ca i sta­ra sza­fa jest bodaj naj­sław­niej­szą. Jest jed­nak jed­na histo­ria, któ­ra nie jest tak dobrze zna­na. To moja histo­ria. I kto mógł­by ją lepiej opo­wie­dzieć, niż ja sam?, mówi w zwia­stu­nie fil­mu nar­ra­tor, C.S. Lewis, gra­ny przez Maxa McLe­ana.

Tema­tem fil­mu bio­gra­ficz­ne­go, zaty­tu­ło­wa­ne­go The Most Reluc­tant Convert: The Untold Sto­ry of C.S. Lewis, jest bar­dziej życie pisa­rza, niż jego twór­czość. Fabu­ła krę­cić ma się przede wszyst­kim wokół jego emo­cjo­nal­nej i inte­lek­tu­al­nej podró­ży od ate­izmu do chrze­ści­jań­stwa.

Reży­se­rem pro­duk­cji jest Nor­man Sto­ne. Film opie­ra się w dużej mie­rze na sztu­ce teatral­nej o tym samym tytu­le, w któ­rej też w rolę C.S. Lewi­sa wcie­lił się Max McLe­an. W fil­mie będzie­my mogli rów­nież poznać wyda­rze­nia z dzie­ciń­stwa i mło­do­ści pisa­rza – w tych okre­sach głów­ne­go boha­te­ra por­tre­tu­ją odpo­wied­nio Eddie Ray Mar­tin i Nicho­las Ralph. W pro­duk­cji wystę­pu­ją też mię­dzy inny­mi Tom Gle­ni­ster jako J.R.R. Tol­kien, David Shields jako Hugo Dyson i Hubert Bar­ton jako Owen Bar­field.

Zapra­sza­my do obej­rze­nia zwia­stu­na:

Film ma mieć kino­wą pre­mie­rę w Sta­nach Zjed­no­czo­nych 3 listo­pa­da. Osta­tecz­nie jed­nak jego prze­zna­cze­niem będzie tra­fić do tele­wi­zji. Mamy nadzie­ję, że będzie dostęp­ny rów­nież w Pol­sce.

źró­dło: deadli­ne

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy