Sprawdzasz tag

narkotyki

Ciekawostki

Jakie książki o mafii oprócz Ojca chrzestnego? Oto, co warto jeszcze przeczytać – Cz. 1

Prze­stęp­czość zor­ga­ni­zo­wa­na (mafia, gan­gi, kar­te­le itd.) od daw­na jest nie­pod­wa­żal­nym feno­me­nem kul­tu­ro­wym. Nic więc dziw­ne­go, że ksią­żek pró­bu­ją­cych przy­bli­żyć nie­bez­piecz­ną i tajem­ni­czą rze­czy­wi­stość ludzi żyją­cych poza pra­wem znaj­dzie­my całą masę – przede wszyst­kim w seg­men­cie lite­ra­tu­ry fak­tu. Po co w takim razie war­to się­gnąć? Czy­taj dalej

-->
Aktualności

Sztokholmska biblioteka może zostać zamknięta przez problem z narkotykami

W każ­dym więk­szym mie­ście dało­by się wska­zać przy­naj­mniej jed­ną okry­tą złą sła­wą dziel­ni­cę, taką gdzie na uli­cach swo­je spra­wy zała­twia­ją gan­gi, nar­ko­ty­ki są chle­bem powsze­dnim, poli­cja bar­dzo nie­chęt­nie się tam zapusz­cza, a po zmro­ku lepiej nie wycho­dzić z domu. W sto­li­cy Szwe­cji rejon Ten­sta jest tym, od któ­re­go war­to trzy­mać się z dale­ko. Kwit­nie tam han­del nar­ko­ty­ka­mi, a popu­lar­nym miej­scem wymia­ny jest tam­tej­sza biblio­te­ka. Czy­taj dalej

-->
Ciekawostki

Harry Potter i odlot w więzieniu. Książka J.K. Rowling posłużyła do celów przemytniczych

Wię­zie­nie w Not­tin­gham uzna­ne zosta­ło jako jed­no z dzie­się­ciu naj­bar­dziej nie­bez­piecz­nych zakła­dów kar­nych w Anglii. Zarów­no osa­dze­ni jak i straż­ni­cy nie mają tam łatwe­go życia, codzien­nie sta­ją twa­rzą w twarz ze śmier­tel­nym nawet nie­bez­pie­czeń­stwem. Zakład w Not­tin­gham cier­pi rów­nież z powo­du pro­ble­mów z nar­ko­ty­ka­mi. Dla­te­go pla­ców­ka zosta­ła wypo­sa­żo­na w nowo­cze­sny sprzęt słu­żą­cy do wykry­wa­nia tych sub­stan­cji. Za spra­wą apa­ra­tu­ry odkry­to szo­ku­ją­cą meto­dę szmu­glo­wa­nia nar­ko­ty­ków. Czy­taj dalej

-->
Ciekawostki

Najciekawsze książki o narkotykach

Książ­ki o nar­ko­ty­kach moż­na podzie­lić na dwie kate­go­rie. Z jed­nej stro­ny mamy fik­cje, w któ­rych pisa­rze twór­czo wyko­rzy­sta­li swo­je doświad­cze­nia ze sub­stan­cja­mi psy­cho­ak­tyw­ny­mi i stwo­rzy­li utwór o nad wyraz ory­gi­nal­nej tre­ści, a z dru­giej nie­skoń­czo­ną ilość pamięt­ni­ków przy­bli­ża­ją­cych hor­ror uza­leż­nie­nia. W obu przy­pad­kach nie są to naj­przy­jem­niej­sze lek­tu­ry do czy­ta­nia, ale nie moż­na odmó­wić im mocy. Jed­nak książ­ki w rodza­ju „My, dzie­ci z dwor­ca ZOO Chri­stia­ne Fel­sche­ri­now pod wzglę­dem stric­te pisar­skim nie ofe­ru­ją nic poza prze­stro­gą, sta­no­wiąc przede wszyst­kim pro­ces tera­pii dla ich twór­ców. Ist­nie­je za to garst­ka pozy­cji, w któ­rych odnaj­dzie­my nie­praw­do­po­dob­nie kre­atyw­ną pró­bę odda­nia odmien­ne­go sta­nu świa­do­mo­ści za pomo­cą sło­wa pisa­ne­go. Czy­taj dalej

-->