Sprawdzasz tag

Marek Krajewski

Zapowiedzi

Co się do księgarń niesie na jesień

Dni coraz krót­sze, liście na drze­wach powo­li żółk­ną, a tem­pe­ra­tu­ra spa­da – jak nic nade­szła jesień. Mło­dzież wró­ci­ła do szkół, zapo­zna­wać się z nową listą lek­tur, ale wszy­scy mogą zapo­znać się z lite­rac­ki­mi nowo­ścia­mi, a jest z cze­go wybie­rać! Szy­ku­je się nam wysyp napraw­dę cie­ka­wych ksią­żek. Od cze­go zacząć? Czy­taj dalej

-->
Zapowiedzi

Tylko u nas! Przedpremierowy fragment najnowszej książki Marka Krajewskiego!

Już wkrót­ce do sprze­da­ży tra­fi naj­now­sza książ­ka Mar­ka Kra­jew­skie­go – Mock. Ludz­kie zoo. Z tej oka­zji mamy dla Was przed­pre­mie­ro­wy frag­ment książki.

Wro­cław 1914. Maria – „narze­czo­na” Eber­har­da Moc­ka – co noc w swo­im miesz­ka­niu sły­szy potę­pień­cze jęki i płacz dzie­ci. Ebi myśli, że kobie­ta tra­ci rozum, ale nie­ba­wem odkry­wa szo­ku­ją­cą praw­dę, któ­rą kry­ją piw­ni­ce nie­czyn­ne­go dwor­ca. Wkra­cza w sam śro­dek pie­kła, choć nie wie jesz­cze, że jego prze­ciw­nik – Gad – ma potęż­nych moco­daw­ców, któ­rzy nie cof­ną się przed niczym.

Mock sta­je przed dra­ma­tycz­nym wybo­rem: oca­lić mat­kę Marii czy nie­win­ne dziec­ko? By uka­rać bez­li­to­snych zbrod­nia­rzy, nara­zi się na śmierć w męczar­niach, a pogoń za zło­czyń­cą zapro­wa­dzi go na gra­ni­cę czło­wie­czeń­stwa. Prze­ko­na się, że natu­ra ludz­ka jest bar­dziej okrut­na niż bez­li­to­sna afry­kań­ska dżun­gla. Czy­taj dalej

-->
Ciekawostki Wywiady

Wywiad z Markiem Krajewskim

Mar­ka Kra­jew­skie­go nie trze­ba niko­mu przed­sta­wiać. Ten dok­tor nauk huma­ni­stycz­nych uro­dzo­ny we Wro­cła­wiu zasły­nął jako autor kry­mi­na­łów retro. Spe­cjal­nie dla stro­ny Niestatystyczny.pl opo­wia­da, dla­cze­go nie napi­sze hor­ro­ru, co łączy go z jego boha­te­ra­mi oraz w jaki spo­sób pla­nu­je dzień.

W kil­ku wywia­dach wspo­mi­nał Pan, że chciał roz­po­cząć swo­ją przy­go­dę pisar­ską od hor­ro­rów. Zamiast tego został zna­nym twór­cą kry­mi­na­łów retro. Co praw­da chy­ba w każ­dej Pana książ­ce widać zami­ło­wa­nie do mro­żą­cych krew w żyłach opo­wie­ści, ale jed­nak nie napi­sał Pan kla­sycz­ne­go hor­ro­ru. Dla­cze­go? Czy docze­ka­my się jesz­cze powie­ści gro­zy pió­ra Mar­ka Kra­jew­skie­go, czy zupeł­nie zarzu­cił Pan te pla­ny? Czy­taj dalej

-->