Aktualności

Niestatystyczny spis książek na październik 2019

Oto w paź­dzier­ni­ku rynek książ­ki się prze­bu­dził i łapie wiatr w żagle, aby zapeł­nić księ­gar­nie nowo­ścia­mi i pre­mie­ra­mi, szy­ku­jąc się powo­li na świę­ta. Sezon pod­ręcz­ni­ko­wi się koń­czy, waka­cje daw­no za nami, więc i kon­kret­nych ksią­żek przy­by­wa – tyl­ko, czy star­czy cza­su, żeby uda­ło się poznać wszyst­ko, co wpa­dło w oko… albo zaku­po­wą siat­kę lub wir­tu­al­ny koszyk?

Naresz­cie będzie moż­na zapo­znać się z wier­sza­mi Ursu­li Le Guin w tomie „Dotąd dobrze”, a tak­że nie­opu­bli­ko­wa­nej powie­ści „Upa­dek Gon­do­li­nu” J.R.R. Tol­kie­na, któ­rej namiast­ka zna­la­zła się w „Sil­ma­ril­lio­nie”. Z fan­ta­sty­ki nie moż­na prze­ga­pić „Boha­te­rów” Joego Aber­crom­bie­go – o ile ktoś nie ma lek­tu­ry już za sobą – oraz nie­daw­no odna­le­zio­na wer­sja powie­ścio­wa „Coś” Joh­na W. Camp­bel­la. Z mrocz­nych, choć nie w sma­kach nad­przy­ro­dzo­nej gro­zy histo­rii war­ta uwa­gi jest „Osa­da” Camil­li Sten i „Kobie­ta w mro­ku” Vanes­sy Sava­ge. Miło­śni­cy bio­gra­fii powin­ni się­gnąć po „Czło­wie­ka, któ­ry wyna­lazł inter­net” Woj­cie­cha Orliń­skie­go albo „Boznań­ską” Ange­li­ki Kuź­niak, a histo­rycz­ni fana­ty­cy bez obaw mogą się­gać po „Euro­pę. Histo­rię natu­ral­ną” Tima Flannery’ego czy „Przed­mu­rze cywi­li­za­cji” Micha­ela Morys-Twa­row­skie­go. Obo­wiąz­ko­wo war­to wspo­mnieć, że po 18 latach do księ­garń tra­fia też kon­ty­nu­acja “Samot­no­ści w sie­ci” Janu­sza Leona Wiśniew­skie­go”! A to led­wie wierz­cho­łek góry lodo­wej… i kie­dy to wszyst­ko prze­czy­tać?


Kształt Nocy – Tess Ger­rit­sen (Alba­tros)

Każ­da kobie­ta, któ­ra zna­la­zła się w tym domu, tam umar­ła…
Ona może być następ­na.

Ava Col­let­te, pró­bu­jąc uciec od swo­jej tra­gicz­nej prze­szło­ści, prze­pro­wa­dza się z Bosto­nu do małe­go mia­stecz­ka na wybrze­żu Maine. Zamie­rza napi­sać książ­kę, któ­rej nie może skoń­czyć od mie­się­cy. Jeśli jed­nak potrze­bo­wa­ła spo­ko­ju, to nie wybra­ła naj­lep­sze­go miej­sca do życia.

Atmos­fe­ra w wyna­ję­tym sta­rym domu nie sprzy­ja pra­cy – regu­lar­nie poja­wia się w nim tajem­ni­czy gość… A miesz­kań­cy mia­stecz­ka, w któ­rym doszło do sze­re­gu nie­wy­ja­śnio­nych mor­derstw, skry­wa­ją wie­le mrocz­nych sekre­tów.

Coraz bar­dziej zanie­po­ko­jo­na Ava docho­dzi do wnio­sku, że jeśli sama nie podej­mie śledz­twa w spra­wie zabójstw – i to szyb­ko – może się stać kolej­ną ofia­rą.

Tess Ger­rit­sen to jeden z naj­bar­dziej wszech­stron­nych gło­sów w świe­cie dzi­siej­szych thril­le­rów.
„Pro­vi­den­ce Jour­nal”

Tess Ger­rit­sen to mistrzy­ni w opo­wia­da­niu histo­rii zgłę­bia­ją­cych psy­chi­kę mor­der­cy i taj­ni­ki medy­cy­ny sądo­wej.
James Rol­lins


O pół­no­cy w Czar­no­by­lu. Nie­zna­na praw­da o naj­więk­szej nukle­ar­nej kata­stro­fie – Adam Hig­gin­bo­tham (SQN)

Śledz­two, pro­pa­gan­da, tajem­ni­ca i mity, któ­re przy­ćmi­ły nie­zna­ną histo­rię naj­więk­szej kata­stro­fy nukle­ar­nej XX wie­ku.

Niko­łaj Fomin nie miał poję­cia o ener­gii jądro­wej i fizy­ce nukle­ar­nej – tej ostat­niej uczył się na kur­sie kore­spon­den­cyj­nym. Ana­to­lij Dia­tłow trzy­mał się swo­ich tez nawet wte­dy, gdy zosta­ły bez­ce­re­mo­nial­nie oba­lo­ne. Wik­tor Briu­cha­now, pierw­szy dyrek­tor, chciał zre­zy­gno­wać ze swo­jej funk­cji, ale poda­nie zosta­ło podar­te na jego oczach.

Nikt nie wie­dział, że do budo­wy elek­trow­ni kaza­no użyć mate­ria­łów, któ­re nawet nie były pro­du­ko­wa­ne w ZSRR, a wcze­śniej­sze nukle­ar­ne wypad­ki i incy­den­ty kwa­li­fi­ko­wa­no jako ści­śle taj­ne. Praw­da nigdy nie ujrza­ła świa­tła dzien­ne­go – aż do teraz.

Takiej książ­ki jesz­cze nie było. Adam Hig­gin­bo­tham dzię­ki licz­nym wywia­dom, a tak­że dostę­po­wi do odtaj­nio­nych akt i nie­opu­bli­ko­wa­nych dotąd wspo­mnień, przed­sta­wia nie­zna­ną histo­rię Czar­no­by­la. Wątek spo­łecz­ny prze­pla­ta się z nauko­wym, opo­wie­ści o zwy­kłych ludziach roz­gry­wa­ją się na tle wyści­gu tech­no­lo­gicz­ne­go. Wstrzą­sa­ją­ce wyda­rze­nia oży­wa­ją na nowo widzia­ne przez naocz­nych świad­ków, męż­czyzn i kobie­ty, ofia­ry i nie­mych boha­te­rów.

Przej­mu­ją­cy repor­taż, któ­ry czy­ta się jak thril­ler. Osta­tecz­ne świa­dec­two wyda­rze­nia, któ­re na zawsze zmie­ni­ło świat. Opo­wieść o hero­izmie, despe­ra­cji i roz­pa­czy. Histo­ria, któ­ra jest bar­dziej zło­żo­na, bar­dziej ludz­ka i bar­dziej prze­ra­ża­ją­ca niż wszyst­kie sowiec­kie mity.

O pół­no­cy w Czar­no­by­lu to zwień­cze­nie ponad­dzie­się­cio­let­niej repor­ter­skiej pra­cy nad nie­zna­ną histo­rią czar­no­byl­skiej kata­stro­fy – nie­opo­wie­dzia­ną i ukry­wa­ną przez ponad trzy deka­dy.


Koniec samot­no­ści – Janusz Leon Wiśniew­ski (Wiel­ka Lite­ra)

Kon­ty­nu­acja „Samot­no­ści w Sie­ci”, książ­ki-feno­me­nu.

Głów­ni boha­te­ro­wie “Koń­ca samot­no­ści” to nowe poko­le­nie. Kuba i Nad­ia rów­nież pozna­li się dzię­ki Inter­ne­to­wi, ale… w klasz­to­rze. Ich zwią­zek jest cał­ko­wi­tym prze­ci­wień­stwem chłod­nej rela­cji łączą­cej rodzi­ców Kuby.

Wszyst­kie posta­ci nie­spo­dzie­wa­nie połą­czy jed­na książ­ka, a histo­ria Nad­ii i Jaku­ba nabie­rze nie­spo­dzie­wa­ne­go, wręcz kry­mi­nal­ne­go tem­pa.


Dotąd dobrze – Ursu­la K. Le Guin (Pró­szyń­ski i S-ka)

Legen­dar­ną Ursu­lę K. Le Guin milio­ny czy­tel­ni­ków zna­ją jako autor­kę nie­zwy­kłych powie­ści scien­ce-fic­tion, ale jej doro­bek obej­mu­je znacz­nie wię­cej gatun­ków lite­rac­kich. Szcze­gól­ne miej­sce zaj­mu­je w jej twór­czo­ści poezja, któ­rą Le Guin pisa­ła całe życie.

Ten ostat­ni zbiór wier­szy ukoń­czy­ła tuż przed swo­ją śmier­cią w 2018 roku. W „Dotąd dobrze” bez­kom­pro­mi­so­wo mie­rzy się ze śmier­tel­no­ścią, peł­na zdu­mie­nia dla tajem­ni­cy, któ­ra się za nią kry­je. Prze­siąk­nię­ta natu­ral­nym pięk­nem pół­noc­no-zachod­nie­go Wybrze­ża, gdzie echo nie­sie melo­dię dzie­cię­cych pio­se­nek i mitów, ostat­nia książ­ka Le Guin jest uko­ro­no­wa­niem jej dłu­giej i buj­nej karie­ry pisar­skiej.


Euro­pa. Histo­ria natu­ral­na – Tim Flan­ne­ry (Bel­lo­na)

Opo­wieść Tima Flan­ne­ry zaczy­na się oko­ło 100 milio­nów lat temu, w momen­cie naro­dzin Euro­py, kie­dy to poja­wi­ły się pierw­sze zde­cy­do­wa­nie euro­pej­skie orga­ni­zmy, a koń­czy – w roku 2200 – futu­ro­lo­gicz­ną wizją Toska­nii prze­mie­rza­nej przez sta­da sło­ni i noso­roż­ców! Tim Flan­ne­ry sta­ra się odpo­wie­dzieć na trzy wiel­kie pyta­nia. Jak for­mo­wa­ła się Euro­pa? Jak była odkry­wa­na jej histo­ria? I dla­cze­go Euro­pa sta­ła się tak waż­na dla świa­ta? Ostat­nie osią­gnię­cia nauk przy­rod­ni­czych pozwo­li­ły na rein­ter­pre­ta­cję prze­szło­ści kon­ty­nen­tu. Oka­zu­je się, że Euro­pa jest – i była też w prze­szło­ści – w awan­gar­dzie glo­bal­nych prze­mian. Autor poka­zu­je zło­żo­ność i zmien­ność eko­sys­te­mów. Przy­zna­je też, że nie­któ­re z naj­bar­dziej cha­rak­te­ry­stycz­nych gatun­ków kon­ty­nen­tu, w tym naj­więk­sze dzi­kie ssa­ki oraz… sami Euro­pej­czy­cy, są hybry­da­mi.


Cie­nie Noc­ne­go Tar­gu – Cas­san­dra Cla­re, Sarah Rees Bren­nan, Mau­re­en John­son, Kel­ly Link, Robin Was­ser­man (MAG)

Autor­ka best­sel­le­rów Cas­san­dra Cla­re opu­bli­ko­wa­ła nowy eks­cy­tu­ją­cy zbiór opo­wia­dań o Jemie Car­sta­ir­sie, któ­ry prze­mie­rza Noc­ne Tar­gi na całym świe­cie.

Cie­nie z Noc­ne­go Tar­gu” to kolej­ne dzie­ło ze świa­ta Noc­nych Łow­ców.

Noc­ny Targ jest miej­scem spo­tkań faerie, wil­ko­ła­ków, cza­row­ni­ków i wam­pi­rów. Pod­ziem­ni sprze­da­ją tam i kupu­ją magicz­ne przed­mio­ty, dobi­ja­ją mrocz­nych tar­gów i szep­tem prze­ka­zu­ją sobie tajem­ni­ce, któ­ry­mi nie chcą się dzie­lić z Nefi­lim. Jed­nak­że przez dwie­ście lat Noc­ne Tar­gi odwie­dzał tak­że regu­lar­ny gość z Mia­sta Kości, poło­żo­ne­go w samym ser­cu świa­ta Noc­nych Łow­ców: brat Zacha­riasz – jako Cichy Brat – jest zaprzy­się­żo­nym straż­ni­kiem praw i wie­dzy Nefi­lim. Daw­niej był jed­nak Noc­nym Łow­cą zna­nym jako Jem Car­sta­irs, a jego uko­cha­ną była – i nadal jest – cza­row­ni­ca Tes­sa Gray. Przez wie­le lat Jem prze­cze­su­je Noc­ne Tar­gi w poszu­ki­wa­niu pamiąt­ki ze swo­jej prze­szło­ści. Wyrusz w tę podróż razem z Jemem i poznaj – rzu­co­ne na tło mrocz­nych kno­wań i prze­py­chu Noc­ne­go Tar­gu – histo­rię nie­szczę­śli­wej miło­ści Anny Ligh­two­od, dzie­je wiel­kie­go grze­chu Mat­thew Fair­chil­da oraz wojen­ne losy Tes­sy Gray. Valen­ti­ne Mor­gen­stern kupu­je tam duszę, a dusza mło­de­go Jace’a Way­lan­da znaj­du­je bez­piecz­ne schro­nie­nie. Na Tar­gu ukry­wa się zagi­nio­ny dzie­dzic i uko­cha­ny duch, ale gdy sprze­dasz swo­je ser­ce, nikt nie będzie mógł się oca­lić, nawet brat Zacha­riasz.


Czar­no­byl – Ser­hii Plo­khy (Znak)

Naj­peł­niej­szy opis kata­stro­fy jądro­wej w Czar­no­by­lu

26 kwiet­nia 1986 roku, godzi­na 1:23. W elek­trow­ni jądro­wej w Czar­no­by­lu docho­dzi do prze­grza­nia reak­to­ra blo­ku numer 4. W wyni­ku kata­stro­fy zgi­ną dzie­siąt­ki ludzi. Poło­wa Euro­py zosta­nie ska­żo­na. Tysią­ce jej miesz­kań­ców zacho­ru­je w wyni­ku napro­mie­nio­wa­nia.

Ser­hii Plo­khy, wybit­ny histo­ryk, znaw­ca dzie­jów Euro­py Wschod­niej, się­ga po nie­zna­ne doku­men­ty z archi­wów KGB. Odtwa­rza dra­ma­tycz­ne losy stra­ża­ków, naukow­ców i żoł­nie­rzy, któ­rzy pro­wa­dzi­li hero­icz­ną wal­kę w samym ser­cu nukle­ar­ne­go pie­kła. Obna­ża wady radziec­kie­go prze­my­słu nukle­ar­ne­go. Ujaw­nia, jaką rolę w samej kata­stro­fie, a następ­nie w pró­bach jej tuszo­wa­nia ode­gra­ła rzą­dzą­ca kra­jem auto­ry­tar­na par­tia komu­ni­stycz­na.
Histo­ria naj­więk­szej tra­ge­dii nukle­ar­nej w dzie­jach opi­sa­na z epic­kim roz­ma­chem.


Czło­wiek, któ­ry wyna­lazł inter­net – Woj­ciech Orliń­ski (Ago­ra)

Autor książ­ki „Lem. Życie nie z tej zie­mi” bie­rze pod lupę histo­rię czło­wie­ka, któ­ry opra­co­wał tech­nicz­ne zało­że­nia inter­ne­tu. Pierw­sze łącze sie­ci według pomy­słu Pau­la Bara­na uru­cho­mio­no w 1969 roku w Kali­for­nii, a było to moż­li­we po tym jak uro­dzo­ny w pol­skim Grod­nie inży­nier prze­ko­nał do zain­we­sto­wa­nia w swój pomysł ame­ry­kań­skich gene­ra­łów. Paul Baran pra­co­wał przy kon­struk­cji pierw­sze­go komer­cyj­ne­go kom­pu­te­ra UNIVAC, pierw­szej rakie­ty typu „cru­ise mis­si­le” i przy naro­dzi­nach tech­no­lo­gii Hi-Fi. Zanim wpro­wa­dzo­no w życie jego pomy­sły, Paul Baran prze­wi­dział wide­okon­fe­ren­cje, inter­ne­to­we zaku­py, a tak­że powszech­ność pry­wat­nych urzą­dzeń inte­rak­tyw­nych z dostę­pem do wiel­kich baz wie­dzy, dziś zna­nych jako lap­to­py i smart­fo­ny. Prze­wi­dział też zwią­za­ne z Inter­ne­tem zagro­że­nia dla pry­wat­no­ści i demo­kra­cji. Nie­ste­ty, poli­ty­cy nie dorów­ny­wa­li mu geniu­szem i tak zosta­ło do dziś: Inter­net to arcy­dzie­ło inży­nie­rii, ale od stro­ny regu­la­cji praw­nych, kom­plet­na fuszer­ka.


Haj­lajf Kafir, Łukasz Maziew­ski (Bel­lo­na)

Tajem­ni­ce PRL-owskich służb to bar­dzo cho­dli­wy towar. Łako­my kąsek dla świa­to­wych agen­tur. Dla nich każ­dy brud się przy­da. Do szan­ta­żu, do wer­bun­ku, do eli­mi­na­cji. Wąt­ki homo­sek­su­al­ne, korup­cyj­ne kwi­ty, haki – wszyst­ko znaj­dzie kup­ca. A Pol­ska to dosko­na­ły rynek takich papie­rów.

Rado­sław Sztylc – mło­dy ofi­cer Woj­ska Pol­skie­go tra­fia w sam śro­dek mię­dzy­na­ro­do­wej afe­ry szpie­gow­sko-kry­mi­nal­nej. Aby roz­wi­kłać krwa­wą zagad­kę, musi przy­jąć pro­po­zy­cję „nie do odrzu­ce­nia”. Zosta­je ofi­ce­rem Woj­sko­wych Służb Infor­ma­cyj­nych. Zmie­rzy się nie tyl­ko ze spryt­nym i bar­dzo nie­bez­piecz­nym prze­ciw­ni­kiem po obu stro­nach Oce­anu Atlan­tyc­kie­go. Naj­groź­niej­sze nie­bez­pie­czeń­stwo gro­zi mu ze stro­ny wła­snych służb. Do tego docho­dzi wal­ka z ruty­ną, tre­pa­mi i woj­sko­wym „beto­nem”. Bo – jak mówią bar­dziej doświad­cze­ni ofi­ce­ro­wie – nie ma lek­ko w prze­my­śle cięż­kim. Kto wyj­dzie z tej wal­ki zwy­cię­sko?

Haj­lajf” to naj­now­sze dzie­ło dwój­ki auto­rów.

Pierw­szy z nich to ukry­wa­ją­cy swo­ją toż­sa­mość były Ofi­cer WSI i Służ­by Kontr­wy­wia­du Woj­sko­we­go – Kafir. O swo­jej służ­bie w Afga­ni­sta­nie opo­wie­dział w debiu­tanc­kiej powie­ści „Kon­takt”, wyda­nej w 2018 r. Książ­ka oka­za­ła się best­sel­le­rem i ścią­gnę­ła na nie­go kło­po­ty. Na prze­ło­mie kwiet­nia i maja 2019 r., do jego miesz­ka­nia zastu­ka­li z naka­zem prze­szu­ka­nia funk­cjo­na­riu­sze Żan­dar­me­rii Woj­sko­wej, a on sam stał się celem śledz­twa pod zarzu­tem ujaw­nie­nia infor­ma­cji nie­jaw­nych.

Dru­gim auto­rem jest dzien­ni­karz Łukasz Maziew­ski, któ­ry od kil­ku lat pisze o bez­pie­czeń­stwie dla naj­więk­sze­go pol­skie­go dzien­ni­ka, Fak­tu.

– Chcia­łem poka­zać, że w WSI słu­ży­li tacy ludzie, jak w całej armii; dobrzy, źli, lep­si i gor­si. Ale na pew­no nie głu­pi – prze­ko­nu­je Kafir.


Boznań­ska – Ange­li­ka Kuź­niak (Wydaw­nic­two Lite­rac­kie)

Olga Boznań­ska. Naj­wy­bit­niej­sza malar­ka epo­ki. Oby­wa­tel­ka świa­ta.

Jej por­tre­ty intry­go­wa­ły, nie­po­ko­iły, obna­ża­ły duszę malo­wa­nej oso­by. Nie uzna­wa­ła banal­ne­go pięk­na. Cha­rak­ter, emo­cje, uczu­cia były dla niej waż­niej­sze niż uro­da mode­li.

Po Pary­żu cho­dzi­ła w suk­ni giu­piu­ro­wej z tre­nem peł­nym fal­ban i plis. Wzbi­jał się za nią tuman kurzu. Na gło­wie mia­ła olbrzy­mi, sino­czar­ny wał wło­sów wyso­ko w kok zacze­sa­nych. Na nim „czar­ne gniaz­do z dże­tów i fla­ne­li pod­pię­te wyso­ko z tyłu kwia­ta­mi, spod któ­re­go spły­wa­ły czar­ne stru­sie pió­ra”. Wyglą­da­ła jak „posąg wyję­ty na chwi­lę z ciem­no­ści pira­mi­dy”.

Przez trzy­dzie­ści lat malo­wa­ła w pra­cow­ni przy Boule­vard Mont­par­nas­se. Bywa­li tam m.in. Zofia Stry­jeń­ska, Mela Muter, Woj­ciech Kos­sak, Artur Rubin­ste­in. Poja­wia­ła się Maja Bere­zow­ska „ze swo­imi kocha­sia­mi”.

W tle krę­cił się rol­ler coaster histo­rii: Budo­wa wie­ży Eif­fla, pierw­sza woj­na świa­to­wa, kry­zys gospo­dar­czy, począ­tek dru­giej woj­ny.

Mistrzy­ni bio­gra­fii, repor­ter­ka Ange­li­ka Kuź­niak przy­glą­da się wybit­nej arty­st­ce z docie­kli­wo­ścią śled­czej. Efek­tem jest napi­sa­ny prze­pięk­nym języ­kiem prze­ni­kli­wy, pełen poczu­cia humo­ru por­tret Olgi Boznań­skiej. Kobie­ty genial­nej, deli­kat­nej, zmy­sło­wej, świa­do­mej swo­je­go talen­tu. Nie­za­leż­nej. Por­tret artyst­ki, któ­ra dla sztu­ki była w sta­nie poświę­cić wszyst­ko: miłość, dobrą opi­nię i świę­ty spo­kój.


Maszy­ny takie jak ja – Ian McE­wan (Alba­tros)

Co czy­ni nas ludź­mi? To, co robi­my, czy to, jacy jeste­śmy?
Czy maszy­na może zro­zu­mieć ludz­kie ser­ce?

Wiel­ka Bry­ta­nia prze­gra­ła woj­nę o Fal­klan­dy, Mar­ga­ret That­cher wal­czy z Tonym Ben­nem o wła­dzę, a Alan Turing osią­ga prze­łom w pra­cy nad sztucz­ną inte­li­gen­cją. W świe­cie nie do koń­ca podob­nym do tego, któ­ry zna­my, dwo­je kochan­ków zosta­nie pod­da­nych pró­bie wykra­cza­ją­cej poza ich zdol­ność rozu­mo­wa­nia.

Lon­dyn, lata 80. XX wie­ku w alter­na­tyw­nej rze­czy­wi­sto­ści. Char­lie, lek­ko­myśl­nie dry­fu­ją­cy przez życie i uni­ka­ją­cy jak ognia peł­no­eta­to­wej pra­cy, jest zako­cha­ny w Miran­dzie, bły­sko­tli­wej stu­dent­ce, któ­ra skry­wa strasz­li­wy sekret. Gdy Char­lie­mu uda­je się wresz­cie zaro­bić nie­co wię­cej pie­nię­dzy, kupu­je Ada­ma, nale­żą­ce­go do pierw­szej par­tii syn­te­tycz­nych ludzi. Wspól­nie z Miran­dą kon­fi­gu­ru­ją jego oso­bo­wość. Ten nie­mal dosko­na­ły okaz ludz­ki – pięk­ny, sil­ny i mądry – stwo­rzy z Char­liem i Miran­dą miło­sny trój­kąt. Wkrót­ce jed­nak cała trój­ka sta­nie przed głę­bo­kim dyle­ma­tem moral­nym…


Przy sto­le z Hitle­rem – Rosel­la Posto­ri­no (W.A.B.)

Mię­dzy­na­ro­do­wy best­sel­ler opar­ty na praw­dzi­wej histo­rii z cza­sów II woj­ny świa­to­wej.

Rodzi­ce dwu­dzie­sto­sze­ścio­let­niej Rosy Sau­er ode­szli, a jej mąż Gre­gor wal­czy na woj­nie. Zubo­ża­ła i samot­na podej­mu­je decy­zję opusz­cze­nia roz­dar­te­go woj­ną Ber­li­na, by zamiesz­kać z teścia­mi na wsi. Wyda­je jej się, że znaj­dzie tam schro­nie­nie. Pew­ne­go ran­ka do ich drzwi puka­ją eses­ma­ni, aby oznaj­mić jej, że zosta­ła powo­ła­na do bycia tester­ką Hitle­ra: trzy razy dzien­nie, ona i dzie­więć innych kobiet uda­ją się do taj­nej sie­dzi­by Hitle­ra w Wil­czym Szań­cu, aby pró­bo­wać jego potraw, zanim on to zro­bi.

Zmu­szo­ne do jedze­nia tego, co mogło­by je zabić, degu­sta­tor­ki zaczy­na­ją dzie­lić się na dwie gru­py: fana­tycz­ki lojal­ne Hitle­ro­wi oraz kobie­ty takie, jak Rosa, upie­ra­ją­ce się, że nie są nazist­ka­mi, pomi­mo tego, że każ­de­go dnia ryzy­ku­ją wła­sne życie dla Hitle­ra. W pew­nym momen­cie wszy­scy zaczy­na­ją się zasta­na­wiać, czy sto­ją po złej stro­nie histo­rii.

Przy sto­le z Hitle­rem” budzi pro­wo­ka­cyj­ne pyta­nia o współ­udział w zbrod­niach, poczu­cie winy i prze­trwa­nie.


Sie­ci wid­ma – Leszek Her­man (Muza)

Jeden prom, kil­ku boha­te­rów i wzbu­rzo­ne morze. Napię­cie, sen­sa­cja i trud­na do roz­wi­kła­nia zagad­ka. Leszek Her­man – autor best­sel­le­ro­wych powie­ści „Sedi­num”, „Latar­ni umar­łych” oraz „Biblii dia­bła” – zabie­ra czy­tel­ni­ka w przy­go­do­wo-kry­mi­nal­ną podróż, któ­ra nie może skoń­czyć się dobrze.

Począ­tek czerw­ca. Pią­tek. Ter­mi­nal Pro­mo­wy w Świ­no­uj­ściu. Docho­dzi 22.45, gdy ostat­ni samo­chód zni­ka w cze­lu­ściach ładow­ni, a zaraz potem zamy­ka­ją się za nim sta­lo­we wro­ta. Kil­ka­na­ście minut póź­niej roz­le­ga się dźwięk syre­ny okrę­to­wej i wiel­ki bia­ły prom odry­wa się od nabrze­ża…

Rejs do Ystad i roz­po­czy­na­ją­ce się waka­cje spla­ta­ją ze sobą losy kil­kor­ga pasa­że­rów. Mło­de mał­żeń­stwo z sze­ścio­let­nim syn­kiem wybie­ra się w sen­ty­men­tal­ną podróż do Nor­we­gii. Sze­ścio­ro mło­dych ludzi jedzie na sza­lo­ną waka­cyj­ną wypra­wę do Skan­dy­na­wii. Zde­spe­ro­wa­na mło­da dziew­czy­na porzu­co­na przez żona­te­go męż­czy­znę uda­je się za nim w pogoń, licząc, że nie wszyst­ko jesz­cze stra­co­ne. Mał­żeń­stwo w śred­nim wie­ku pły­nie odwie­dzić miesz­ka­ją­cą w Szwe­cji cór­kę. Wszy­scy zosta­wia­ją za sobą na lądzie róż­ne spra­wy, róż­ne stra­chy i mniej­sze lub więk­sze pro­ble­my, któ­re i tak wkrót­ce dopad­ną każ­de­go z nich na morzu.

Ta noc na pro­mie mia­ła być po pro­stu miła i atrak­cyj­na. Sta­ła się jed­nak praw­dzi­wie prze­ra­ża­ją­ca – z powo­du tego, co wyda­rzy­ło się tydzień wcze­śniej w Szcze­ci­nie, a tak­że kil­ka lat wcze­śniej w Rot­ter­da­mie…


Kasz­ta­no­wy ludzik – Sve­istrup Soren (Wab)

Jeże­li zna­la­złeś kasz­ta­no­we­go ludzi­ka, to zna­czy, że jest już za póź­no…

Psy­cho­pa­ta ter­ro­ry­zu­je Kopen­ha­gę – krwa­wo mor­du­je swe ofia­ry, a na miej­scach zbrod­ni pozo­sta­wia ręcz­nie zro­bio­ne kasz­ta­no­we ludzi­ki. Poli­cja szyb­ko odkry­wa, że śla­dy w tajem­ni­czy spo­sób pro­wa­dzą do dziew­czyn­ki, któ­ra zosta­ła uzna­na za mar­twą – cho­dzi o porwa­ną rok wcze­śniej cór­kę mini­ster spraw spo­łecz­nych. Do jej zabi­cia przy­znał się pewien męż­czy­zna, a spra­wę uzna­no za wyja­śnio­ną. Tra­gicz­ny zbieg oko­licz­no­ści czy też te dwie spra­wy fak­tycz­nie łączy coś mrocz­ne­go? Kim jest tajem­ni­czy mor­der­ca?
By oca­lić nie­win­nych, detek­ty­wi muszą połą­czyć siły i toczyć wal­kę z cza­sem. Ponie­waż sza­le­niec ma misję, któ­ra jesz­cze się nie skoń­czy­ła… Nikt nie jest bez­piecz­ny!


W czym grzy­by są lep­sze od cie­bie? – Mar­ta Wrzo­sek, Karo­li­na Gło­wac­ka (Feeria)

Czy wiesz, że grzy­by potra­fią polo­wać? Że dopro­wa­dza­ją do ska­za­nia zabój­cy? Że nie­któ­re osob­ni­ki żyją nawet kil­ka tysię­cy lat? Że bio­rąc do ręki led­wie gram gle­by, pod­no­sisz rów­nież sznu­ry grzyb­nio­we dłu­go­ści więk­szej niż wyso­kość wie­ża Eif­fla? Moż­li­we, że nie masz o tym wszyst­kim poję­cia, bo kró­le­stwo grzy­bów przez lata było nie­słusz­nie baga­te­li­zo­wa­ne. Pora to zmie­nić!

Odkryj ten feno­me­nal­nie cie­ka­wy świat dzię­ki wie­dzy i eru­dy­cji dr hab. Mar­ty Wrzo­sek oraz nie­oczy­wi­stym pyta­niom Karo­li­ny Gło­wac­kiej. Po lek­tu­rze nie tyl­ko będziesz wie­dzieć, jakie grzy­by zamiesz­ku­ją two­je cia­ło i czy dino­zau­ry gusto­wa­ły w grzy­bo­wych sma­kach, ale też doce­nisz rolę świa­ta fun­gi w medy­cy­nie, sztu­ce… czy meblar­stwie.

Tak, zde­cy­do­wa­nie, z grzy­ba­mi war­to się lepiej poznać. Kto wie? Może to one ura­tu­ją naszą cywi­li­za­cję?

W książ­ce znaj­dziesz rów­nież mini­prze­wod­nik po mało zna­nych jadal­nych grzy­bach pol­skich lasów. Nie­któ­rych z nich możesz szu­kać zimą lub wio­sną!


Coś – John W. Camp­bell (Vesper)

Naj­więk­szą opo­wieść gro­zy wszech cza­sów roz­po­czy­na przy­pad­ko­we zna­le­zie­nie szcząt­ków od wie­ków spo­czy­wa­ją­cych w nie­za­kłó­co­nym spo­ko­ju. Opo­wieść Pie­kiel­ny lód ujrza­ła świa­tło dzien­ne w nie­mal iden­tycz­ny spo­sób, tyle że w dra­ma­tycz­nych oko­licz­no­ściach. Zamiast pod lodem Antark­ty­dy spo­czy­wa­ła w cze­lu­ściach maga­zy­nu Hough­ton Libra­ry w Uni­wer­sy­te­cie Harvar­da i nie natra­fio­no na nią w wyni­ku ano­ma­lii magne­tycz­nej, lecz za spra­wą wier­sza tek­stu w liście i enig­ma­tycz­ne­go wpi­su kata­lo­go­we­go. Pozo­sta­wa­ła nie­zau­wa­żo­na nie przez dwa­dzie­ścia milio­nów lat, a od sze­ściu dzie­się­cio­le­ci, tyle jed­nak wystar­czy­ło, by poszła w zapo­mnie­nie. Nie przy­po­mi­na­ła też poza­ziem­skie­go pojaz­du kosmicz­ne­go, tyl­ko leża­ła w wypeł­nio­nym dzie­siąt­ka­mi tek­tu­ro­wych teczek kar­to­nie z led­wie widocz­ną nalep­ką wska­zu­ją­cą, że zawie­ra on więk­szość twór­czo­ści Joh­na W. Camp­bel­la Junio­ra oraz Dona A. Stu­ar­ta, któ­rzy, co za traf, byli tą samą oso­bą”.


Gniew Impe­rium – Brian McC­lel­lan (Fabry­ka Słów)

Trwa woj­na, w któ­rej wszyst­kie stro­ny wal­czą o naj­cen­niej­sze z tro­fe­ów-broń osta­tecz­ną.

W kra­ju wrze. Nie­przy­ja­ciel oku­pu­je sto­li­cę. Pół milio­na ucie­ki­nie­rów szu­ka bez­pie­czeń­stwa na pogra­ni­czu. Osła­nia­ją ich najem­ni­cy Lady Krze­mień, ale przed woj­ną nie ma łatwej uciecz­ki i choć­byś nie wiem jak się sta­rał, bitwa może dogo­nić cię w chwi­li, gdy jesteś do niej nie­przy­go­to­wa­ny.

Ben Sty­ke budu­je swą pry­wat­ną armię. Wcie­la do woj­ska każ­de­go zdol­ne­go do wal­ki. Ma jeden cel: zna­leźć sta­ro­żyt­ny arte­fakt dzię­ki któ­re­mu, być może, odmie­nią się losy woj­ny.

Oto dal­szy ciąg wybu­cho­we­go cyklu fan­ta­sy, któ­re­go pierw­szy tom Bran­don San­der­son nazwał: „po pro­stu zdu­mie­wa­ją­cym”.


Nie­lu­bia­na – Nele Neu­haus (Media Rodzi­na)

Pierw­szy tom best­sel­le­ro­wej serii z parą prze­ni­kli­wych śled­czych z gór Tau­nus w zupeł­nie nowej odsło­nie.
W sierp­nio­wy nie­dziel­ny pora­nek poli­cja znaj­du­je zwło­ki pro­ku­ra­to­ra. Na miej­sce przy­by­wa komi­sarz Oli­ver von Boden­ste­in i jego nowa współ­pra­cow­nicz­ka, Pia Kirch­hoff, by już po godzi­nie udać się na miej­sce zna­le­zie­nia kolej­nych zwłok. U stóp wie­ży Atzel­berg w Kel­khe­im leży kobie­ta. Począt­ko­wo funk­cjo­na­riu­sze nie wią­żą ze sobą obu spraw, lecz wkrót­ce wycho­dzą na jaw pew­ne nie­po­ko­ją­ce fak­ty. Śledz­two dopro­wa­dza poli­cję do luk­su­so­wej stad­ni­ny koni na obrze­żach Kel­khe­im, a kolej­ne pikant­ne wąt­ki z życia ofiar spra­wią, że docho­dze­nie nie oszczę­dzi rodzin, zna­jo­mych, waż­nych akcjo­na­riu­szy i biz­nes­me­nów oraz ich zazdro­snych żon.


Euro­pa o świ­cie – Dave Hut­chin­son (Rebis)

Feno­me­nal­ne zakoń­cze­nie cyklu o podzie­lo­nej Euro­pie!

W Tal­li­nie Ali­ce, młod­sza pra­cow­nicz­ka szkoc­kiej służ­by dyplo­ma­tycz­nej, zosta­je wplą­ta­na w nie­zro­zu­mia­łą intry­gę, roz­cią­ga­ją­cą się na dzie­się­cio­le­cia.

Na Morzu Egej­skim mło­dy uchodź­ca Ben­no pory­wa się na despe­rac­ką uciecz­kę ku wol­no­ści i znaj­du­je sobie nowe, nie­zwy­kłe życie.

Na angiel­skich kana­łach gro­ma­dzą się bar­ki. Rudi, doświad­czo­ny coureur, po raz ostat­ni zosta­je ode­rwa­ny od restau­ra­cji, gdy wraz z Ruper­tem, swo­im sojusz­ni­kiem, wyru­sza w pościg za nie­ży­ją­cym czło­wie­kiem.

Psy­cho­de­licz­na, inte­li­gent­na powieść, bar­dzo ludz­ka, z dresz­czy­kiem szpie­gow­skich emo­cji, snu­ta w rów­no­le­głych euro­pej­skich świa­tach i opo­wie­dzia­na z bły­sko­tli­wym humo­rem.


Cza­row­ni­ca ze wzgó­rza – Sta­cey Halls (Świat Książ­ki)

Pen­dle Hill kolej­ny raz zacho­dzi w cią­żę. Ma nadzie­ję, że tym razem uro­dzi dzie­dzi­ca, mimo że już wie­le razy poro­ni­ła. Nagle odkry­wa list, w któ­rym jej lekarz ostrze­ga jej męża, że może ona nie prze­żyć kolej­nej cią­ży. Prze­ra­żo­na odkry­ciem, uda­je się na spa­cer po lasach…

Fabu­ła roz­gry­wa się w Lan­ca­ster, w Anglii, gdy w oko­li­cy trwa­ją polo­wa­nia na cza­row­ni­ce… Kobie­ty są podej­rze­wa­ne o sto­so­wa­nie czar­nej magii, oskar­ża­ne. Bycie kobie­tą w tych cza­sach to ogrom­ne ryzy­ko.


Przez dziur­kę od klu­cza – Jane Goodall (Pró­szyń­ski i S-ka)

W czerw­cu 1960 roku, w wie­ku 26 lat Jane Goodall tra­fi­ła do Tan­za­nii i wypo­sa­żo­na w nie­wie­le wię­cej poza notat­ni­kiem, lor­net­ką i pasją pozna­wa­nia natu­ry zaczę­ła obser­wo­wać życie szym­pan­sów w Naro­do­wym Par­ku Gom­be Stre­am. O naszych naj­bliż­szych żyją­cych krew­nych wie­dzia­no wte­dy bar­dzo nie­wie­le, toteż każ­de doko­ny­wa­ne przez mło­dą badacz­kę odkry­cie sta­wa­ło się praw­dzi­wą sen­sa­cją. Pod­cho­dząc do badań w spo­sób zupeł­nie nowa­tor­ski, Jane Goodall wnik­nę­ła – jak nikt przed nią – w życie spo­łecz­no­ści szym­pan­sów i dostrze­gła, że nasi krew­ni nie róż­nią się od nas samych w aż takim stop­niu, jak skłon­ni byli­śmy sądzić. Myślą, roz­wią­zu­ją pro­ble­my, kocha­ją, nie­na­wi­dzą, potra­fią się cie­szyć i smu­cić. Pro­wa­dzą rów­nież ze sobą woj­ny, a nawet popeł­nia­ją mor­der­stwa.

Przez dziur­kę od klu­cza” to nie­zwy­kła opo­wieść, któ­rej boha­te­ra­mi są szym­pan­sy. Goodall towa­rzy­szy im w rado­ściach i smut­kach, opi­su­je przy­jaź­nie i waśnie, docho­dząc do punk­tu, w któ­rym świat tych zwie­rząt zaczy­na się prze­ni­kać z naszym.


Boha­te­ro­wie – Joe Aber­crom­bie (MAG)

Powia­da­ją, że Czar­ny Dow zabił wię­cej ludzi niż zima, i wspiął się na tron Pół­no­cy po górze usy­pa­nej z cza­szek.

Król Unii, wyjąt­ko­wo zawist­ny sąsiad, nie ma zamia­ru przy­glą­dać się z uśmie­chem, jak Dow pnie się jesz­cze wyżej. Wydał roz­ka­zy i woj­sko już brnie przez pół­noc­ne bło­ta. Tysią­ce ludzi gro­ma­dzą się przy zapo­mnia­nych kamien­nych krę­gach, na bez­war­to­ścio­wych wzgó­rzach i w mało waż­nych doli­nach, a przy sobie mają mnó­stwo ostrej sta­li…

Trzy dni krwa­wej bitwy zde­cy­du­ją o losie Pół­no­cy. Jed­nak gdy po obu stro­nach sze­rzą się intry­gi, sza­leń­stwo, kłót­nie i małost­ko­wa zawiść, trud­no liczyć na to, że zwy­cię­żą naj­szla­chet­niej­sze ser­ca, czy nawet naj­sil­niej­sze ręce…


Dziew­czy­ny wodza – Tim Heath (Bel­lo­na)

W Trze­ciej Rze­szy nie­miec­kie kobie­ty odgry­wa­ły bier­ną rolę. Począt­ko­wo spro­wa­dza­ła się ona do dwóch rze­czy: pro­wa­dze­nia domu i wycho­wy­wa­nia dzie­ci. Jed­nak­że po wybu­chu woj­ny w 1939 roku, z powo­du nie­po­we­to­wa­nych strat zarów­no w zaso­bach ludz­kich, jak mate­rial­nych, wła­dze musia­ły zmie­nić kurs wobec żeń­skiej czę­ści mło­dzie­ży. Od koń­ca 1943 roku aż do upad­ku i kapi­tu­la­cji Trze­ciej Rze­szy dziew­czę­ta wcie­la­no do woj­ska. Uczo­no je obsłu­gi kara­bi­nów, bro­ni maszy­no­wej i prze­ciw­pan­cer­nej, kon­stru­owa­nia min puła­pek. Była to darem­na pró­ba zapo­bie­że­nia nie­uchron­nej klę­sce.

Zamęż­nym kobie­tom prze­zna­czo­no wyłącz­nie rolę żon i matek, o tym, aby pra­co­wa­ły zawo­do­wo, nie mogło być mowy. Kobie­ty bez­dziet­ne uwa­ża­no za zdraj­czy­nie, nato­miast wie­lo­dziet­nym mat­kom przy­zna­wa­no odzna­cze­nia i nagro­dy pie­nięż­ne. Kobie­tę nie­miec­ką, któ­ra uro­dzi­ła sze­ścio­ro dzie­ci, cze­ka­ło wyjąt­ko­we wyróż­nie­nie: her­bat­ka z samym Füh­re­rem. Mło­de dziew­czy­ny, w wie­ku 10–18 lat, zachę­ca­no do wstą­pie­nia do orga­ni­za­cji Jung­mädel­bund i Bund Deut­scher Mädel. Powsta­ły po to, żeby objąć dziew­czy­ny i mło­de kobie­ty kon­tro­lą pań­stwa, któ­re dzię­ki temu mogło zro­bić z nimi, co chcia­ło, i odpo­wied­nio nimi mani­pu­lo­wać.

Teraz, wie­le lat póź­niej, kobie­ty odsła­nia­ją mało zna­ne fak­ty doty­czą­ce lat spę­dzo­nych w orga­ni­za­cjach, któ­re oprócz masze­ro­wa­nia i wita­nia się okrzy­kiem “Heil Hitler”, wie­lo­go­dzin­nych tre­nin­gów i natręt­nej pro­pa­gan­dy peł­ne były mrocz­niej­szych momen­tów.


Oli­ve powra­ca – Eli­za­beth Stro­ut (Wiel­ka Lite­ra)

Oli­ve Kit­te­rid­ge, któ­ra sta­ła się iko­nicz­ną posta­cią dla milio­nów czy­tel­ni­ków i widzów seria­lu HBO na całym świe­cie, nie pozwo­li­ła o sobie zapo­mnieć. Jak przy­zna­je autor­ka, Eli­za­beth Stro­ut, przez dzie­sięć lat „przy­po­mi­na­ła o sobie, dźga­ła mnie w bok, aż jej ule­głam”.

I znów wra­ca­my do nad­mor­skie­go mia­stecz­ka Cros­by, pod­glą­da­my życie Oli­ve i jej dru­gie­go męża, widzi­my, jak kom­pli­ku­je i roz­wi­ja się jej rela­cja z synem, ale przede wszyst­kim wta­pia­my w mało­mia­stecz­ko­wą, gęstą, sąsiedz­ką atmos­fe­rę. Oli­ve sta­ra się zro­zu­mieć nie tyl­ko sie­bie i swo­je życie, ale tak­że życie ludzi wokół niej – nasto­lat­ki, któ­ra musi pogo­dzić się ze stra­tą ojca, mło­dej dziew­czy­ny, któ­ra musi uro­dzić dziec­ko w naj­mniej odpo­wied­nim momen­cie, szkol­nej pie­lę­gniar­ki, któ­rej sekret wstrzą­śnie całym mia­stecz­kiem czy praw­ni­ka, któ­ry zmie­rzy się z nie­chcia­nym spad­kiem.

Nie­za­po­mnia­na Oli­ve będzie nas znów zaska­ki­wać, poru­szać i chwy­tać bez­cen­ne chwi­le codzien­no­ści.


Har­ry Pot­ter i Cza­ra Ognia – J.K. Row­ling (Media Rodzi­na)

Dłu­go wycze­ki­wa­ny czwar­ty tom przy­gód mło­de­go cza­ro­dzie­ja z ilu­stra­cja­mi nie­zrów­na­ne­go Jima Kaya. Ponad 115 ilu­stra­cji w dużym for­ma­cie!

W tym roku w Hogwar­cie odbę­dzie się Tur­niej Trój­ma­gicz­ny, mię­dzy­na­ro­do­wy kon­kurs umie­jęt­no­ści cza­ro­dziej­skich, na któ­ry przy­bę­dą ucznio­wie z Buł­ga­rii i Fran­cji. Zgod­nie z pra­sta­ry­mi regu­ła­mi w tur­nie­ju uczest­ni­czyć ma trzech uczniów – repre­zen­tan­tów każ­dej ze szkół, wybra­nych przez Cza­rę Ognia. W tajem­ni­czych i nie­wy­ja­śnio­nych oko­licz­no­ściach wybra­nych zosta­je czte­rech. Co z tego wynik­nie dla Harry’ego i jego przy­ja­ciół?

Wyda­nie zosta­ło przej­rza­ne i popra­wio­ne przez tłu­ma­cza, Andrze­ja Polkow­skie­go.


Ratow­ni­cy cza­su – Justy­na Drze­wic­ka (Jagu­ar)

Boha­te­ro­wie serii to dwój­ka współ­cze­snych trzy­na­sto­lat­ków, Sara i Daniel, któ­rzy zosta­ją zabra­ni w podróż do prze­szło­ści przez sym­pa­tycz­ne­go nic­po­nia z 2118 roku. Moż­na by go nazwać huma­no­idem, gdy­by nie to, że ma postać kota o oso­bo­wo­ści na pół­ko­ciej, na pół „nasto­let­niej”. To nie dzia­ła­nie cza­rów – podróż w cza­sie jest moż­li­wa dzię­ki tech­no­lo­gii z cza­sów kota.


Świat przed Kolum­bem. Kon­tak­ty mię­dzy cywi­li­za­cja­mi… – Lucio Rus­so (Bel­lo­na)

Osno­wą nar­ra­cji Lucio Rus­so jest prze­ciw­sta­wie­nie dwóch tez z pogra­ni­cza histo­rii, geo­gra­fii i kul­tu­ry. Pierw­sza zakła­da, że róż­ne cywi­li­za­cje roz­wi­ja­ły się nie­za­leż­nie i w izo­la­cji od sie­bie, pod­le­ga­jąc jed­nak uni­wer­sal­nym pra­wom rzą­dzą­cym pro­ce­sem roz­wo­ju ludz­ko­ści; według dru­giej roz­wój ten nale­ża­ło­by trak­to­wać jako cało­ścio­we zja­wi­sko, w któ­rym były okre­sy regre­su, ale był i postęp.

Autor, pod­pie­ra­jąc się naj­now­szy­mi osią­gnię­cia­mi arche­olo­gii, twier­dzi, że naro­dy i pań­stwa Sta­re­go Świa­ta łączy­ła zbyt pokaź­na sieć wza­jem­nych związ­ków eko­no­micz­nych, spo­łecz­nych i kul­tu­ro­wych, żeby utrzy­ma­ła się podzie­la­na przez więk­szość histo­ry­ków kon­cep­cja nie­za­leż­ne­go, odizo­lo­wa­ne­go roz­wo­ju. Pro­wa­dzi to do pyta­nia, czy pre­ko­lum­bij­ska Ame­ry­ka miła kon­tak­ty z inny­mi kon­ty­nen­ta­mi, czy nie. Rus­so skła­nia się ku tezie, że takie kon­tak­ty były, i powo­łu­je się na roz­ma­ite współ­cze­sne teo­rie i arte­fak­ty. Przed­sta­wia kro­ni­kę wyda­rzeń świad­czą­cych o tym, że pozna­wa­li­śmy świat nie­co dal­szy niż Morze Śród­ziem­ne z przy­le­gło­ścia­mi (Wikin­go­wie na Gren­lan­dii, Ulti­ma Thu­le, eks­pe­dy­cja Feni­cjan z ramie­nia fara­ona Necho II). Odmien­ne poglą­dy domi­nu­ją­ce dotąd w poj­mo­wa­niu kon­tak­tów mię­dzy­cy­wi­li­za­cyj­nych wyja­śnia bez­kry­tycz­nym przyj­mo­wa­niem przez bada­czy obli­czeń Klau­diu­sza Pto­le­me­usza z II wie­ku n.e., któ­ry jed­nak zasad­ni­czo pomy­lił się w okre­śla­niu roz­mia­rów Zie­mi. Błąd wybit­ne­go antycz­ne­go uczo­ne­go wska­zu­je, że upa­dek wie­dzy, jaki wystą­pił w świe­cie śród­ziem­no­mor­skim w cza­sie pod­bo­jów Cesar­stwa Rzym­skie­go, był zde­cy­do­wa­nie dalej posu­nię­ty niż się powszech­nie przyj­mu­je. Otwie­ra nam to dro­gę do roz­wa­że­nia alter­na­tyw­nej wizji histo­rii dzie­jów – może trze­ba porzu­cić dotych­cza­so­wą wizję nie­za­leż­nej, rów­no­le­głej ewo­lu­cji cywi­li­za­cji na dwóch kon­ty­nen­tach na rzecz nowej wizji jed­nej, wspól­nej histo­rii.


Upa­dek Gon­do­li­nu – J.R.R. Tol­kien (Pró­szyń­ski i S-ka)

W opo­wie­ści „Upa­dek Gon­do­li­nu” ście­ra­ją się dwie naj­więk­sze moce świa­ta: jed­ną z nich jest Mor­goth, ucie­le­śnie­nie zła, któ­ry nie poja­wia się w tek­ście, lecz ze swej for­te­cy Ang­band dowo­dzi ogrom­ną armią. Prze­ciw­sta­wia mu się Ulmo, ustę­pu­ją­cy pod wzglę­dem potę­gi jedy­nie Man­wëmu, przy­wód­cy Vala­rów; jest nazy­wa­ny Wład­cą Wód, czy­li wszyst­kich mórz, jezior i rzek, jakie ist­nie­ją pod nie­bem. Dzia­ła on jed­nak skry­cie w Śród­zie­miu, wspie­ra­jąc Nol­do­rów, szczep elfów, w któ­rych poczet zosta­li zali­cze­ni Húrin oraz Túrin Turam­bar.

Klu­czo­we zna­cze­nie we wza­jem­nej wro­go­ści bogów ma Gon­do­lin, mia­sto pięk­ne, lecz ukry­te. Zbu­do­wa­li je i zamiesz­ka­li w nim Nol­do­ro­wie, któ­rzy, kie­dy jesz­cze miesz­ka­li w Vali­no­rze, kra­inie bogów, zbun­to­wa­li się prze­ciw­ko nim i ucie­kli do Śród­zie­mia. Tur­go­na, kró­la Gon­do­li­nu, Mor­goth nie­na­wi­dzi i boi się naj­bar­dziej ze wszyst­kich swo­ich wro­gów. Na próż­no szu­ka cudow­nie ukry­te­go mia­sta, pod­czas gdy bogo­wie pro­wa­dzą w Vali­no­rze zażar­tą dys­pu­tę, w wyni­ku któ­rej odma­wia­ją Ulmo­wi wspar­cia w jego zamie­rze­niach.

Do tego świa­ta wkra­cza Tuor, kuzyn Túri­na, wyko­naw­ca pla­nu Ulma. Nie wie­dząc, że to ów bóg jest jego prze­wod­ni­kiem, wyru­sza z ojczy­stej zie­mi w nie­bez­piecz­ną podróż do Gon­do­li­nu, a w jed­nym z naj­bar­dziej ude­rza­ją­cych momen­tów w histo­rii Śród­zie­mia poja­wia mu się sam Ulmo, wyła­nia­ją­cy się z mio­ta­ne­go sztor­mem oce­anu. W Gon­do­li­nie Tuor zdo­by­wa sobie sza­cu­nek elfów i poślu­bia Idril, cór­kę Tur­go­na, a ich synem jest Eären­del, któ­re­go naro­dzi­ny oraz wiel­ką rolę, jaką ode­gra w przy­szło­ści, prze­wi­dział Ulmo.

Wresz­cie nad­cho­dzi strasz­li­wy koniec. Dzię­ki akto­wi naj­wyż­szej zdra­dy Mor­goth dowia­du­je się wszyst­kie­go, cze­go mu trze­ba do przy­pusz­cze­nia siła­mi Bal­ro­gów, smo­ków i nie­zli­czo­nych orków nisz­czy­ciel­skie­go ata­ku na mia­sto. Po dro­bia­zgo­wym opi­sie upad­ku Gon­do­li­nu opo­wieść koń­czy się uciecz­ką Tuora, Idril i małe­go Eären­de­la, oglą­da­ją­cych się przez gór­ską roz­pa­dli­nę na pło­ną­ce ruiny ich mia­sta. W ten spo­sób wkra­cza­li w nową opo­wieść, tę o Eären­de­lu, któ­rej Tol­kien nie napi­sał, lecz któ­ra zosta­ła naszki­co­wa­na w niniej­szej książ­ce w opar­ciu o inne źró­dła.

Reda­gu­jąc „Upa­dek Gon­do­li­nu”, Chri­sto­pher Tol­kien posłu­żył się tą samą meto­dą „następ­stwa histo­rii”, któ­rej użył, przed­sta­wia­jąc opo­wieść o Bere­nie i Lúthien. Według J.R.R. Tol­kie­na była to „pierw­sza praw­dzi­wa opo­wieść z tego wymy­ślo­ne­go świa­ta”, któ­rą, wraz z „Bere­nem i Lúthien” oraz „Dzieć­mi Húri­na”, zali­czał do trzech „Wiel­kich Opo­wie­ści” z Daw­nych Dni.

Upa­dek Gon­do­li­nu” jest dla miło­śni­ków twór­czo­ści Tol­kie­na naj­praw­dziw­szym Świę­tym Gra­alem. Przed­sta­wio­na w niej histo­ria roz­gry­wa się tysią­ce lat przed wyda­rze­nia­mi opi­sa­ny­mi we Wład­cy Pier­ście­ni i opi­su­je losy elfic­kie­go kró­le­stwa Gon­do­lin, oble­ga­ne­go przez armię Mor­go­tha. Powieść powsta­ła naj­praw­do­po­dob­niej na począt­ku 1917 roku w Gre­at Hay­wo­od w Staf­ford­shi­re w cza­sie rekon­wa­le­scen­cji Tol­kie­na po bitwie nad Som­mą. W swo­ich pamięt­ni­kach pisał, że „Upa­dek Gon­do­li­nu” był „pierw­szą praw­dzi­wą opo­wie­ścią” o Śród­zie­miu. To w niej po raz pierw­szy poja­wi­li się orko­wie, smo­ki i Bar­lo­go­wie. Wyda­nie zawie­ra róż­ne wer­sje tek­stu, a tak­że opra­co­wa­nie przed­sta­wia­ją­ce kon­tekst i odwo­ła­nia do innych dzieł Tol­kie­na.

Ręko­pis powie­ści został odna­le­zio­ny w pozo­sta­wio­nym przez pisa­rza archi­wum.

Redak­cją i opra­co­wa­niem tek­stu zajął się ponad 90-let­ni syn auto­ra, Chri­sto­pher, któ­ry zapo­wie­dział, że będzie to ostat­nie wyda­ne dzie­ło jego ojca.


Osa­da – Camil­la Sten (Zysk i S-ka)

Mrocz­ne tajem­ni­ce opusz­czo­ne­go mia­stecz­ka… Sześć­dzie­siąt lat temu pra­wie dzie­wię­ciu­set miesz­kań­ców – cała popu­la­cja małej gór­ni­czej osa­dy Silver­tjärn – znik­nę­ło bez śla­du. Do tej pory nikt nie wie, co się wte­dy wyda­rzy­ło: tajem­ni­czy kata­klizm, zbio­ro­we sza­leń­stwo czy maso­we samo­bój­stwo.

Ali­ce jest mło­dą doku­men­ta­list­ką, któ­ra od dzie­ciń­stwa sły­sza­ła opo­wie­ści swo­jej bab­ci o Silver­tjärn. Zafa­scy­no­wa­na tymi wyda­rze­nia­mi posta­na­wia na wła­sną rękę roz­wią­zać zagad­kę znik­nię­cia miesz­kań­ców osa­dy. Wraz z nie­wiel­ką eki­pą spę­dzi pięć dni w odizo­lo­wa­nym i opusz­czo­nym mia­stecz­ku, krę­cąc doku­ment o jego tajem­ni­cach. Jed­nak na miej­scu oka­zu­je się, że prze­szłość nadal rzu­ca swój zło­wiesz­czy cień na Silver­tjärn, a poszu­ki­wa­nia praw­dy szyb­ko prze­ra­dza­ją się w wal­kę o prze­trwa­nie.


Kobie­ta w mro­ku – Vanes­sa Sava­ge (Sonia Dra­ga)

Sarah ma za sobą epi­zod, któ­re­go w ogó­le nie pamię­ta – po śmier­ci mat­ki przedaw­ko­wa­ła tablet­ki nasen­ne. Rodzi­na i przy­ja­cie­le są pew­ni, że zamie­rza­ła tar­gnąć się na swo­je życie. Mąż pro­po­nu­je jej spe­cy­ficz­ną tera­pię – nad­mor­ski dom w Walii, w któ­rym się wycho­wy­wał, wła­śnie wysta­wio­no na sprze­daż za bez­cen. Prze­pro­wadz­ka z pew­no­ścią dobrze by zro­bi­ła i Sarze, i dzie­ciom.

W ofer­cie jest jed­nak pewien haczyk – pięt­na­ście lat temu foto­gra­fia domu nie scho­dzi­ła z okła­dek gazet. W jego murach bru­tal­nie zamor­do­wa­no całą rodzi­nę. Patrick wie­rzy jed­nak, że uda się przy­wró­cić domo­wi daw­ną świet­ność, choć skrom­ne fun­du­sze led­wo wystar­czą im na pokry­cie pod­sta­wo­wych kosz­tów.

Wkrót­ce nowi sąsie­dzi zaczy­na­ją suge­ro­wać, że dom jest nawie­dzo­ny, a na pro­gu wil­li poja­wia­ją się oso­bli­we „poda­run­ki”. Na domiar złe­go mor­der­ca sprzed lat wła­śnie wycho­dzi na wol­ność. Sarah nie może się pozbyć wra­że­nia, że ktoś ją obser­wu­je, a histo­rie Patric­ka o szczę­śli­wym dzie­ciń­stwie powo­li tra­cą spój­ność.

Czy kobie­cie uda się odkryć sekret domu, zanim roz­pad­nie się kolej­na rodzi­na?


Gad. Spo­wiedź kla­wi­sza – Paweł Kapu­sta (Wiel­ka Lite­ra)

Wstrzą­sa­ją­cy repor­taż o wię­zien­nym życiu z per­spek­ty­wy straż­ni­ków. Ludzi, któ­rzy dzień w dzień, przez lata wyjąt­ko­wo trud­nej służ­by, pil­nu­ją spraw­ców naj­okrut­niej­szych prze­stępstw.

Paweł Kapu­sta odda­je głos gadom – tak w gwa­rze wię­zien­nej nazy­wa się kla­wi­szy. Oddzia­ło­wi, dowód­cy zmian, wycho­waw­cy, dyrek­to­rzy mówią o bru­dzie tej robo­ty, już do koń­ca życia pozo­sta­ją­cym w psy­chi­ce. O szo­ku­ją­cych zda­rze­niach, z któ­ry­mi muszą się mie­rzyć nie­mal każ­de­go dnia. O codzien­nym kon­tak­cie z ban­dy­ta­mi, z któ­ry­mi na wol­no­ści nikt nie chciał­by mieć do czy­nie­nia.

Odwie­dza­jąc zakła­dy kar­ne, prze­świe­tla­jąc oddzia­ły, cele i gabi­ne­ty, Kapu­sta szu­ka dziur w nie­wy­dol­nym sys­te­mie. W sys­te­mie, w któ­rym zbrod­nia­rze mają czę­sto wię­cej przy­wi­le­jów niż pil­nu­ją­cy ich kla­wi­sze. W któ­rym poję­cie reso­cja­li­za­cja sta­no­wi dla osa­dzo­ne­go jedy­nie spo­sób uzy­ska­nia dodat­ko­wej prze­pust­ki. Któ­ry – według funk­cjo­na­riu­szy – w dużej mie­rze ban­dy­tów pro­du­ku­je, a nie nawra­ca. Któ­ry zaczy­na się chwiać. Bo kto chce iść do pra­cy, w któ­rej napię­cie się­ga zeni­tu, a pen­sja bru­ku?

Boha­te­ro­wie mówią też wprost: tak, w pol­skich wię­zie­niach bije się osa­dzo­nych. Tak, w pol­skich wię­zie­niach pro­ble­mem jest nie­le­gal­ny kon­takt ze ska­za­ny­mi – prze­myt, han­del, nosze­nie gryp­sów, tele­fo­nów komór­ko­wych, alko­ho­lu. Kon­tak­ty sek­su­al­ne straż­ni­ków z więź­nia­mi. Pra­ca ope­ra­cyj­na służb spe­cjal­nych, pozwa­la­ją­cych ban­dy­tom na pro­wa­dze­nie nie­le­gal­nych biz­ne­sów zza wię­zien­nych murów.

Kto powie, że nowa książ­ka Kapu­sty jest brud­na, będzie miał cał­ko­wi­tą rację. Ktoś doda, że jest wul­gar­na, momen­ta­mi wręcz obrzy­dli­wa i szo­ku­ją­ca – też się nie pomy­li. Naj­waż­niej­sze, że jest praw­dzi­wa. A praw­da w niej zawar­ta ści­na momen­ta­mi z nóg.

Dru­ga książ­ka repor­ter­ska fina­li­sty Nagro­dy im. Ryszar­da Kapu­ściń­skie­go za książ­kę „Ago­nia. Leka­rze i pacjen­ci w sta­nie kry­tycz­nym”.


Pokrzyk. Cykl o poli­cjan­tach z Lipo­wa. Tom 11 – Kata­rzy­na Puzyń­ska

We Wny­kach wszy­scy wie­rzą, że jak ktoś odwie­dzi sta­ry dwór pod lasem, to umrze. Klą­twa jest nie­ubła­ga­na. Dotknie każ­de­go, kto prze­kro­czy próg. Wero­ni­ka Pod­gór­ska tra­fia tam zupeł­nym przy­pad­kiem. Wkrót­ce oka­zu­je się, że będzie musia­ła wró­cić, i to w towa­rzy­stwie oso­by, któ­rej nie­na­wi­dzi. W tym samym cza­sie nie­da­le­ko umie­ra pew­na sta­rusz­ka. Przy jej cie­le przy­ła­pa­no eme­ry­to­wa­ną komi­sarz Kle­men­ty­nę Kopp. Kopp podej­rza­na jest już o jed­no mor­der­stwo. Aspi­rat Daniel Pod­gór­ski nie wie­rzy w jej winę, mimo że daw­na kole­żan­ka sama przy­zna­ła mu się do wszyst­kie­go. Poli­cjant roz­po­czy­na śledz­two na wła­sną rękę, ryzy­ku­jąc oskar­że­nie o prze­kro­cze­nie upraw­nień służ­bo­wych. Dep­cze mu po pię­tach pry­wat­ny detek­tyw bada­ją­cy maka­brycz­ny wypa­dek sprzed czter­dzie­stu jeden lat. Szyb­ko oka­zu­je się, że Nowa­kow­ski sam ma coś do ukry­cia. Wyda­rze­nia nabie­ra­ją tem­pa, kie­dy nocą sły­chać w lesie strza­ły, a sta­ra maska klau­na pęka na kawał­ki. Kto jesz­cze zgi­nie? Jak te wszyst­kie spra­wy są ze sobą zwią­za­ne? Kim jest kobie­ta ze spa­lo­ną twa­rzą? A przede wszyst­kim: czy­je cia­ło wisi na hakach w dom­ku gościn­nym?

Opo­wie­ści o Lipo­wie łączą w sobie ele­men­ty kla­sycz­ne­go kry­mi­na­łu i powie­ści oby­cza­jo­wej z roz­bu­do­wa­nym wąt­kiem psy­cho­lo­gicz­nym. Porów­ny­wa­ne są do ksią­żek Aga­thy Chri­stie i powie­ści szwedz­kiej kró­lo­wej gatun­ku, Camil­li Läck­berg. Pra­wa do publi­ka­cji serii sprze­da­ne zosta­ły do ponad dwu­dzie­stu kra­jów.


W domu roba­ka – Geo­r­ge R.R. Mar­tin (Zysk – ska)

Mrocz­na opo­wieść w sty­lu dark fan­ta­sy o pod­ziem­nym świe­cie peł­nym cudów i gro­zy

Pod walą­cym się w gru­zy mia­stem na zapo­mnia­nej pla­ne­cie kry­je się świat pełen spi­sków i zdra­dy. Mło­dy Anne­lyn wiódł w pod­ziem­nym mie­ście życie czło­wie­ka uprzy­wi­le­jo­wa­ne­go, ale gdy na oczach jego szla­chet­nie uro­dzo­nych przy­ja­ciół upo­ko­rzył go spryt­ny łow­ca gro­unów zwa­ny Dostar­czy­cie­lem Mię­sa Anne­lyn, na spół­kę z tymi samy­mi przy­ja­ciół­mi, stwo­rzył skom­pli­ko­wa­ny plan, mają­cy mu umoż­li­wić wywar­cie zemsty. Jed­nak­że plan koń­czy się nie­po­wo­dze­niem i Anne­lyn musi zapu­ścić się w pod­ziem­ne cze­lu­ści, gdzie odkry­wa strasz­li­wą praw­dę o mitycz­nym Bia­łym Roba­ku, któ­re­mu odda­wa­li cześć jego przod­ko­wie…

W domu roba­ka” to nie­po­ko­ją­co klau­stro­fo­bicz­na, strasz­li­wa i mrocz­na opo­wieść opi­su­ją­ca nie­po­wta­rzal­ny świat. Jak wie­le utwo­rów George’a R.R. Mar­ti­na w spo­sób meta­fo­rycz­ny opo­wia­da o bez­sen­sow­no­ści woj­ny i o tym, że lubi­my sobie wyobra­żać nie­przy­ja­ciół jako bez­myśl­nych, pozba­wio­nych twa­rzy mor­der­czych obcych.


Pokój moty­li – Lucin­da Riley (Alba­tros)

Pięk­na i nostal­gicz­na saga rodzin­na autor­ki cyklu Sie­dem Sióstr, peł­na dra­ma­tycz­nych sekre­tów z prze­szło­ści.

Jej akcja roz­gry­wa się w malow­ni­czym nad­mor­skim mia­stecz­ku South­wold.

Posy Mon­ta­gue wkrót­ce skoń­czy sie­dem­dzie­siąt lat. Wciąż miesz­ka w rodzin­nym domu w malow­ni­czym Suf­folk, gdzie spę­dzi­ła idyl­licz­ne dzie­ciń­stwo, łapiąc moty­le z uko­cha­nym ojcem, i gdzie wycho­wa­ła wła­sne dzie­ci. Choć z posia­dło­ścią wią­żą ją cen­ne wspo­mnie­nia, choć ogród, któ­ry sama zało­ży­ła i o któ­ry dba­ła przez ćwierć wie­ku, roz­kwi­ta jak nigdy dotąd, Posy wie, że będzie musia­ła pod­jąć trud­ną decy­zję i sprze­dać pod­upa­da­ją­ce domo­stwo.

Fred­die, jej pierw­sza miłość, czło­wiek, któ­ry pięć­dzie­siąt lat temu zła­mał jej ser­ce i porzu­cił, wyła­nia się z prze­szło­ści niczym duch. Posy nie jest na to goto­wa – zma­ga się z finan­so­wy­mi kło­po­ta­mi swo­je­go star­sze­go syna, Sama, i z nie­ocze­ki­wa­nym powro­tem młod­sze­go syna, Nic­ka. Nie może zaufać daw­ne­mu uko­cha­ne­mu. Wkrót­ce oka­że się, że Fred­die i jej rodzin­ny dom skry­wa­ją mrocz­ną tajem­ni­cę…


Sta­rość akso­lo­tla – Jacek Dukaj (Wydaw­nic­two Lite­rac­kie)

Pierw­sze książ­ko­we wyda­nie słyn­nej powie­ści Jac­ka Duka­ja, na pod­sta­wie któ­rej Net­flix pro­du­ku­je serial Into the Night.

Kie­dy tajem­ni­cze pro­mie­nio­wa­nie ste­ry­li­zu­je Zie­mię z wszel­kie­go życia, nie­licz­nym ludziom uda­je się prze­ko­pio­wać swo­je scy­fry­zo­wa­ne umy­sły w maszy­ny. Czy oca­li­li tak­że swo­je dusze?

Akso­lotl to for­ma lar­wal­na zwie­rzę­cia, któ­re nigdy nie osią­ga doro­sło­ści. Czy ludz­kość jest w sta­nie doj­rzeć samo­dziel­nie?

Świat po koń­cu świa­ta nale­ży do kolej­nych gene­ra­cji mechów i seks­bo­tów. W nich prak­ty­ku­ją czło­wie­czeń­stwo pogrą­że­ni w nostal­gii za utra­co­ną bio­lo­gią oca­leń­cy – two­rzą cywi­li­za­cję po cywi­li­za­cji, życie po życiu i ludz­kość po ludz­ko­ści. Dzie­lą się na gil­die, for­mu­ją alian­se, pro­wa­dzą woj­ny, mają swo­je poli­ty­ki, ide­olo­gie i sza­lo­ne reli­gie meta­lu. I muszą pod­jąć wyzwa­nia, przed jaki­mi nikt wcze­śniej nie sta­wał.

Czy zagła­da życia na Zie­mi była przy­pad­ko­wym kata­kli­zmem, czy też kry­je się za nią rozum­ny zamiar? Czy jest moż­li­wy powrót do czło­wie­czeń­stwa lar­wal­ne­go: mięk­kiej bio­lo­gicz­no­ści ułom­nych śmier­tel­ni­ków?

Sta­rość akso­lo­tla zaczy­na­ła jako eks­pe­ry­men­tal­ny e-book.

Teraz doj­rza­ła do papie­ru.


Bru­ce Lee. Życie – Mat­thew Pol­ly (Znak)

Pierw­sza wia­ry­god­na bio­gra­fia gwiaz­dy Wej­ścia smo­ka. Opar­ta na ponad set­ce roz­mów, ilu­stro­wa­na nie­zna­ny­mi foto­gra­fia­mi i roz­wią­zu­ją­ca zagad­kę tajem­ni­czej śmier­ci.

W Hong­kon­gu był dzie­cię­cą gwiaz­dą kina, przy­wód­cą szkol­ne­go gan­gu chu­li­ga­nów i mistrzem cza-czy. Cio­sem pię­ści wymie­rzo­nym z odle­gło­ści jed­ne­go cala posy­łał doro­słe­go męż­czy­znę na dru­gi koniec poko­ju. Bru­ce Lee miał nie­zwy­kłe umie­jęt­no­ści i wdzięk przy­dat­ne w Hol­ly­wo­od – świe­cie, któ­ry posta­no­wił pod­bić, choć nie było w nim ról dla Azja­tów. Tre­no­wał, przy­jaź­nił się i rywa­li­zo­wał z naj­więk­szy­mi gwiaz­da­mi tam­tych lat. Jak wypro­wa­dzić kop­niak z pół­ob­ro­tu uczy­li się od nie­go Roman Polań­ski, Ste­ve McQu­een i Chuck Nor­ris. Stał się pomo­stem łączą­cym show-busi­ness z kul­tu­rą Dale­kie­go Wscho­du. Choć jego karie­rę prze­rwa­ła zaska­ku­ją­ca śmierć, któ­rej oko­licz­no­ści zro­dzi­ły wie­le teo­rii spi­sko­wych, to elek­try­zu­ją­ca kre­acja w Wej­ściu smo­ka uczy­ni­ła Bruce’a Lee nie­śmier­tel­nym.

Ta książ­ka poka­zu­je, jak nie­po­zor­ny chło­pak, któ­re­go na hol­ly­wo­odz­kich przy­ję­ciach czę­sto mylo­no z kel­ne­rem, choć jeden cios jego pię­ści mógł powa­lić nie­mal każ­de­go, odmie­nił na zawsze obli­cze kina. Opi­su­je trud­ną dro­gę Małe­go Smo­ka, któ­ry wpro­wa­dził na ekran sztu­ki wal­ki, pod­bił ser­ca widzów na całym świe­cie i stał się legen­dą. Jed­no­cze­śnie pozwa­la zoba­czyć nie­do­sko­na­łe­go i inspi­ru­ją­ce­go czło­wie­ka, któ­ry się za nią kry­je. Bru­ce Lee. Życie to pory­wa­ją­ca bio­gra­fia wypeł­nio­na nowy­mi fak­ta­mi, nie­zna­ny­mi wspo­mnie­nia­mi i nie­sa­mo­wi­ty­mi histo­ria­mi wprost z ser­ca Hol­ly­wo­od.


Cukier­nia Pod Amo­rem. Jed­na z nas – Mał­go­rza­ta Gutow­ska-Adam­czyk (Pró­szyń­ski)

Trze­ci i ostat­ni tom dru­giej serii “Cukier­ni Pod Amo­rem”. Tym razem autor­ka opo­wia­da o wie­ku doj­rza­łym swo­ich boha­te­rek i latach 1970 – 2016. Moni­ka wyjeż­dża do Sta­nów i tam wycho­dzi za mąż za milio­ne­ra. Tere­sa prze­no­si się z Gdań­ska do Łodzi, przy­pa­dek spra­wia, że rów­nież zamiesz­ka zagra­ni­cą. Lustrza­ne losy przy­ja­ció­łek znaj­du­ją zwień­cze­nie w Zaje­zie­rzy­cach.

W Guto­wie trwa­ją przy­go­to­wa­nia do pogrze­bu Wal­de­ma­ra Hry­cia. Bur­mistrz pró­bu­je unik­nąć poli­tycz­nej odpo­wie­dzial­no­ści za jego śmierć, jed­nak cór­ka zmar­łe­go zde­cy­do­wa­nie sprze­ci­wia się uczcze­niu pamię­ci ojca przez nada­nie jed­nej z ulic nazwy Rodzi­ny Hry­ciów. Hele­na Hryć musi użyć pod­stę­pu, aby pocho­wać męża w rodzin­nym gro­bie. Cięż­ko pobi­ty Zby­szek zasta­na­wia się, czy jego wia­ro­łom­na narze­czo­na jest napraw­dę w cią­ży.
Grze­gorz Hryć prze­ży­wa trud­ne chwi­le: jego romans z sekre­tar­ką został nagło­śnio­ny przez media, w mie­ście huczy od plo­tek, a żona naci­ska, aby poma­gał w jej inte­re­sach.
Mia i Maciek robią nie­śmia­łe pla­ny na wspól­ną przy­szłość. Tes­sa wyzna­je Moni­ce praw­dę o swo­jej adop­to­wa­nej cór­ce.


Komór­ki się pani pomy­li­ły. Tom 2 – Jacek Galiń­ski (W.A.B)

Kon­ty­nu­acja cie­pło przy­ję­tej debiu­tanc­kiej powie­ści Kół­ko się pani urwa­ło.

Praw­dzi­wa mie­szan­ka wybu­cho­wa – wred­na sta­rusz­ka kon­tra mafio­si.

Zamie­sza­nie wokół pew­nej war­szaw­skiej kamie­ni­cy się nie koń­czy. Kolej­ny trup ponow­nie burzy spo­kój Zofii Wil­koń­skiej. Pod­czas pry­wat­ne­go śledz­twa sta­rusz­ka za bar­dzo zbli­ża się do prze­stęp­ców i zosta­je pod­da­na poku­sie nie do odpar­cia. Niczym poli­cjant zbyt dłu­go dzia­ła­ją­cy pod przy­kryw­ką Zofia wie­le lat żyją­ca w bie­dzie zachły­stu­je się pie­niędz­mi i prze­mo­cą.


Prze­zna­cze­nie Skry­to­bój­cy – Robin Hobb (MAG)

Minę­ło dwa­dzie­ścia lat z okła­dem od cza­su, gdy pierw­sza epic­ka powieść fan­ta­sy o Bastar­dzie Rycer­skim Prze­zor­nym i jego tajem­ni­czym, czę­sto sza­le­nie iry­tu­ją­cym przy­ja­cie­lu, Błaź­nie, spa­dła na nas, jak cudow­ny grom z jasne­go nie­ba. Dziś Robin Hobb, według „New York Time­sa” autor­ka best­sel­le­ro­wa, przed­sta­wia donio­słe zamknię­cie trze­ciej try­lo­gii, pre­zen­tu­ją­cej losy naszych uko­cha­nych boha­te­rów tej nie­zrów­na­nej epo­pei, któ­ra z pew­no­ścią wej­dzie do kano­nu arcy­dzieł gatun­ku.

Psz­czo­ła, młod­sza cór­ka Bastar­da, zosta­ła porwa­na przez Słu­gi, tajem­ni­czą spo­łecz­ność, któ­rej człon­ko­wie mają pro­ro­cze sny, doty­czą­ce róż­nych kształ­tów przy­szło­ści, a wyko­rzy­stu­ją je w celu pomno­że­nia wła­sne­go bogac­twa i zyska­nia szer­szych wpły­wów. Psz­czo­ła odgry­wa w tych snach klu­czo­wą rolę, lecz jaką dokład­nie – brak pew­no­ści.

W cza­sie, gdy sady­stycz­ni pory­wa­cze wlo­ką dziew­czyn­kę przez pół świa­ta, Bastard i Bła­zen, mając ją za zmar­łą, wyru­sza­ją z zamia­rem doko­na­nia zemsty, a misja ta pro­wa­dzi ich na odle­głą wyspę, zamiesz­ka­ną przez Słu­gi, do miej­sca, któ­re Bła­zen swe­go cza­su nazy­wał domem, a potem wię­zie­niem. Uciekł z tego pie­kła, oka­le­czo­ny i ośle­pio­ny, przy­siągł nigdy tam nie wró­cić.

Mimo poważ­nych obra­żeń nie jest jed­nak tak bez­rad­ny, jak by się mogło wyda­wać. A przy tym tak­że śni, może kształ­to­wać przy­szłość. A Bastard, choć nie jest już nie­do­ści­głym skry­to­bój­cą, jak za mło­dych lat, nadal pozo­sta­je czło­wie­kiem, z któ­rym trze­ba się liczyć: obe­zna­nym z tru­ci­zna­mi, bie­głym w uży­wa­niu ostrza, uta­len­to­wa­nym w magii Prze­zor­nych. Wspól­ny cel mają obaj cał­kiem jasny: dopro­wa­dzić do tego, by żaden Słu­ga nie prze­żył ich odwe­tu.


Kim­kol­wiek jesteś. Try­lo­gia Ukry­ta sieć. Tom 2 – Jakub Sza­ma­łek (W.A.B)

Dru­ga część best­sel­le­ro­wej serii „Ukry­ta sieć” Jaku­ba Sza­mał­ka.

Kon­ty­nu­acja thril­le­ra Cokol­wiek wybie­rzesz to peł­na emo­cji opo­wieść o tym, co na co dzień trud­no nam dostrzec. Listo­pad 2018. Kan­dy­Kro­osh, cam­girl z Miń­ska Mazo­wiec­kie­go, zosta­je udu­szo­na na oczach tysię­cy inter­nau­tów. Słyn­na dzien­ni­kar­ka Juli­ta Wój­cic­ka kon­ty­nu­uje śledz­two Emi­la Chor­czyń­skie­go. Wśród mate­ria­łów, któ­re od nie­go otrzy­ma­ła, znaj­du­je się plik, któ­ry odsta­je od resz­ty.

To arty­kuł o śmier­ci cam­girl opa­trzo­ny krót­ką adno­ta­cją: „sprawdź”. Wój­cic­ka bez waha­nia podej­mu­je trop, któ­ry zapro­wa­dzi ją w zupeł­nie nie­spo­dzie­wa­ną stro­nę – poza gra­ni­ce kra­ju, ku spi­skom i mani­pu­la­cjom poli­tycz­nym, haker­skim zlo­tom oraz śmier­tel­ne­mu nie­bez­pie­czeń­stwu. Kim­kol­wiek jesteś Jaku­ba Sza­mał­ka to opo­wieść o cenie ambi­cji oraz deter­mi­na­cji gra­ni­czą­cej z obse­sją. Wart­ka akcja i moc­ne osa­dze­nie w rze­czy­wi­sto­ści XXI wie­ku, rzą­dzo­ne­go przez nowe tech­no­lo­gie, spra­wia­ją, że po prze­czy­ta­niu powie­ści trud­no się otrzą­snąć.


Mie­dzia­ki – Col­son Whi­te­he­ad (Alba­tros)

W swo­jej nowej powie­ści – po best­sel­le­ro­wej, uho­no­ro­wa­nej Nagro­dą Pulit­ze­ra i Natio­nal Book Award „Kolei pod­ziem­nej” – Col­son Whi­te­he­ad z wła­ści­wym sobie geniu­szem podej­mu­je kolej­ny dra­ma­tycz­ny wątek z histo­rii Ame­ry­ki.

Tym razem akcja roz­gry­wa się na Flo­ry­dzie w latach 60. XX wie­ku, a fabu­ła kon­cen­tru­je się na losach dwóch chłop­ców ska­za­nych na pobyt w popraw­cza­ku.

Gdy idee ruchu na rzecz praw oby­wa­tel­skich docie­ra­ją wresz­cie do French­town, czar­nej dziel­ni­cy Tal­la­has­see, Elwo­od Cur­tis posta­na­wia wziąć sobie do ser­ca sło­wa dr. Mar­ti­na Luthe­ra Kin­ga i nabie­ra prze­ko­na­nia, że jest „rów­nie dobry jak każ­dy inny”. Choć rodzi­ce go porzu­ci­li, jego bab­cia dba, by trzy­mał się z dala od kło­po­tów, Elwo­od jest więc na dobrej dro­dze do dosta­nia się do lokal­ne­go college’u dla kolo­ro­wych.
Ale kie­dy jest się czar­nym chłop­cem żyją­cym we wcze­snych latach 60. XX wie­ku na ame­ry­kań­skim Połu­dniu, gdzie sto­sun­ki spo­łecz­ne wciąż regu­lu­ją pra­wa Jima Cro­wa, nie­win­ny błąd może prze­kre­ślić nadzie­je na świe­tla­ną, a nawet jaką­kol­wiek, przy­szłość.

Elwo­od zosta­je ska­za­ny na pobyt w popraw­cza­ku nazy­wa­nym „Mie­dzia­kiem” (The Nic­kel Aca­de­my), któ­re­go misją jest „fizycz­ne, inte­lek­tu­al­ne i moral­ne” kształ­to­wa­nie mło­do­cia­nych prze­stęp­ców, tak żeby pod jego pie­czą wyro­śli na „uczci­we i hono­ro­we” jed­nost­ki.
W rze­czy­wi­sto­ści Aka­de­mia oka­zu­je się gro­te­sko­wą kom­na­tą gro­zy, gdzie sady­stycz­na kadra bije i wyko­rzy­stu­je sek­su­al­nie uczniów, korup­cja i kra­dzie­że są powszech­ne, a każ­dy chło­piec, któ­ry odwa­ży się na opór, prze­pad­nie bez wie­ści.

Ten zakład popraw­czy na Flo­ry­dzie ist­niał napraw­dę – przez sto jede­na­ście lat prze­wi­nę­ły się przez nie­go tysią­ce pod­opiecz­nych, któ­rych bez­li­to­śnie kato­wa­no, poni­żo­no i łama­no.

Dru­zgo­cą­ca, pora­ża­ją­ca i nie­zwy­kle ambit­na powieść, któ­ra dowo­dzi, że Col­son Whi­te­he­ad jest pisa­rzem w szczy­to­wej for­mie.

Pra­wa Jima Cro­wa: regu­la­cje praw­ne wpro­wa­dzo­ne po zakoń­cze­niu woj­ny sece­syj­nej na szcze­blu sta­no­wym i lokal­nym głów­nie w połu­dnio­wych sta­nach USA, mają­ce na celu utrzy­ma­nie i pogłę­bie­nie segre­ga­cji raso­wej. Na Flo­ry­dzie zasa­da gło­szą­ca, że czar­ni i bia­li nie mogą uczyć się razem, była wyjąt­ko­wo restryk­cyj­nie prze­strze­ga­na. Stwa­rza­ło to pole do nie­wy­obra­żal­nych wręcz nad­użyć.


PS Kocham Cię na zawsze – Cece­lia Ahern (Wydaw­nic­two Aku­rat)

PS Kocham Cię” to nie­kwe­stio­no­wa­ny numer 1 wśród ksią­żek (i fil­mów) poświę­co­nych miło­ści powsta­łych w XXI wie­ku. Wresz­cie powsta­ła jej kon­ty­nu­acja! Cece­lia Ahern ponow­nie two­rzy pięk­ną i poru­sza­ją­cą histo­rię o miło­ści „na zawsze” i o życiu, któ­re nie jest baj­ką.

Akcja „PS Kocham Cię na zawsze” roz­po­czy­na się sie­dem lat po śmier­ci Gerry’ego. Jego żona Hol­ly Ken­ne­dy poukła­da­ła swo­je życie na nowo. Ma sta­bil­ną pra­cę i zamie­rza zamiesz­kać ze swo­im nowym part­ne­rem, Gabrie­lem. Cia­ra, sio­stra Hol­ly, nama­wia ją do udzia­łu w pod­ca­ście, w któ­rym mia­ła­by opo­wie­dzieć o swo­ich doświad­cze­niach po śmier­ci Gerry’ego i o listach, któ­re jej zosta­wił. Ta jed­nak oba­wia się powro­tu do trau­ma­tycz­nych wyda­rzeń, któ­re zosta­wi­ła już za sobą…

Feno­men „PS Kocham Cię” spra­wił, że do dziś książ­ki Ahern sprze­da­ły się łącz­nie w ponad 25 milio­nach egzem­pla­rzy. Wśród nich zna­la­zła się m.in. best­sel­le­ro­wa i gło­śna powieść „Love, Rosie”. Książ­ka „PS Kocham Cię” docze­ka­ła się ekra­ni­za­cji z Hila­ry Swank i Gerar­dem Butle­rem w rolach głów­nych.


Rytu­ały wody – Eva Gar­cia Saenz de Urtu­ri (Muza)

Kon­ty­nu­acja thril­le­ra kry­mi­nal­ne­go roku 2019 – “Cisza bia­łe­go mia­sta”

Try­lo­gia bia­łe­go mia­sta sprze­da­ła się w ponad milio­no­wym nakła­dzie i sta­ła się świa­to­wym feno­me­nem. “Rytu­ały wody” to opo­wieść jesz­cze moc­niej­sza i mrocz­niej­sza niż “Cisza bia­łe­go mia­sta”. Nie bra­ku­je w niej też ory­gi­nal­nej domiesz­ki baskij­skie­go kli­ma­tu.

W górach zosta­je zna­le­zio­ne cia­ło zamor­do­wa­nej kobie­ty w cią­ży. Zosta­ła uto­pio­na w zabyt­ko­wym cel­tyc­kim kotle z wodą i powie­szo­na za nogi na drze­wie. Spraw­ca ewi­dent­nie inspi­ro­wał się pocho­dzą­cym sprzed wie­ków rytu­ałem potrój­nej śmier­ci. Oka­zu­je się, że śled­czy Kra­ken znał ofia­rę — to jego pierw­sza dziew­czy­na.

Już pierw­sze zabój­stwo nasu­wa przy­pusz­cza­nia, że mogą nastą­pić kolej­ne. Wszyst­ko wska­zu­je też na to, że na celow­ni­ku mor­der­cy znaj­du­ją się przy­szli rodzi­ce, a jego ofia­rą może stać się tak­że sam Kra­ken. Śledz­two zosta­je utaj­nio­ne, poli­cjan­ci boją się zbio­ro­wej pani­ki, któ­ra ogar­nę­ła Vito­rię zale­d­wie kil­ka mie­się­cy wcze­śniej…

W “Rytu­ałach wody” Eva Gar­cía Sáenz de Urtu­ri w mistrzow­ski spo­sób łączy trzy­ma­ją­ce w napię­ciu wąt­ki seryj­nych mor­derstw i rodzin­nych tajem­nic z nie­zwy­kły­mi opi­sa­mi zabyt­ko­we­go mia­sta i emble­ma­tycz­nych miejsc pro­win­cji Ála­va.


Obłęd – Justy­na Kopiń­ska (Wydaw­nic­two Świat Książ­ki)

Do mło­de­go repor­te­ra docie­ra­ją prze­ra­ża­ją­ce pogło­ski o kosz­ma­rze pacjen­tów jed­ne­go z pol­skich szpi­ta­li psy­chia­trycz­nych. Jedy­ną szan­są na zwe­ry­fi­ko­wa­nie ich wia­ry­god­no­ści jest wej­ście w sam śro­dek zamknię­te­go świa­ta, w któ­rym ZŁO może pozo­stać zupeł­nie bez­kar­ne.

Mistrzy­ni pol­skie­go repor­ta­żu przez wie­le lat roz­ma­wia­ła z mor­der­ca­mi, poli­cjan­ta­mi, pro­ku­ra­to­ra­mi oraz psy­chia­tra­mi, aby spró­bo­wać zro­zu­mieć natu­rę ZŁA. Po publi­ka­cji jej tek­stów prze­stęp­cy tra­fia­li do wię­zień, a w pra­wie wpro­wa­dza­no zmia­ny doty­czą­ce bez­pie­czeń­stwa w insty­tu­cjach zamknię­tych.

Nie każ­dą praw­dę moż­na opo­wie­dzieć w repor­ta­żu. Ale nawet wte­dy nie wol­no mil­czeć. Dla­te­go Justy­na Kopiń­ska musia­ła, w zbe­le­try­zo­wa­nej for­mie, powró­cić do naj­bar­dziej potwor­nych miejsc, jakie pozna­ła na swo­jej dro­dze.

Wszel­kie podo­bień­stwo do praw­dzi­wych zda­rzeń i posta­ci jest przy­pad­ko­we i nie­za­mie­rzo­ne.


Sadie – Sum­mers Court­ney (We Need Ya)

Sadie nie ma łatwe­go życia. Dora­sta­jąc bez rodzi­ców, wycho­wu­je swo­ją sio­strę Mat­tie i choć życie ich nie roz­piesz­cza, naj­gor­sze dopie­ro nadej­dzie.

Kie­dy Mat­tie zosta­je zna­le­zio­na mar­twa, cały świat Sadie się roz­pa­da. Po nie­uda­nym docho­dze­niu poli­cyj­nym jest zde­ter­mi­no­wa­na, aby zna­leźć zabój­cę i wymie­rzyć mu spra­wie­dli­wość.

West McCray, któ­ry pro­wa­dzi audy­cje radio­we poświę­co­ne małym, zapo­mnia­nym mia­stecz­kom w Ame­ry­ce, pod­słu­chu­je histo­rię Sadie na zapy­zia­łej sta­cji ben­zy­no­wej. Dzien­ni­karz wkrót­ce zaczy­na mieć obse­sję na punk­cie odna­le­zie­nia dziew­czy­ny, któ­ra zagi­nę­ła w trak­cie poszu­ki­wań mor­der­cy swo­jej sio­stry. Nagry­wa pod­cast, w któ­rym podą­ża śla­da­mi Sadie, sta­ra­jąc się odkryć jej losy i odna­leźć ją samą, zanim będzie za póź­no.


Gro­bo­wiec tyra­na. Apol­lo i boskie pró­by. Tom 4 – Rick Rior­dan (Gale­ria Książ­ki)

Ósmy kwiet­nia. Wedle ohyd­ne­go pra­wa jaz­dy, w któ­re zaopa­trzył mnie mój ojciec Zeus, kie­dy prze­mie­nił mnie z fan­ta­stycz­ne­go boga Apol­li­na w żało­sne­go śmier­tel­ni­ka Leste­ra, są to moje nowe uro­dzi­ny. W tym samym dniu cesa­rze Kali­gu­la i Kom­mo­dus pla­nu­ją atak na Obóz Jupi­ter, ośro­dek tre­nin­go­wy rzym­skich hero­sów. Och, czy wspo­mi­na­łem, że to rów­nież dzień krwa­we­go księ­ży­ca, kie­dy na doda­tek zły król zamie­rza wypu­ścić na nas armię nie­umar­łych? Hono­ro­wym gościem będzie Sybil­la Kumań­ska, któ­ra chęt­nie zdzie­li­ła­by mnie wał­kiem po gło­wie. Wyglą­da na to, że tę impre­zę każ­dy będzie chciał omi­jać sze­ro­kim łukiem. Zwłasz­cza ja.

Moi hero­icz­ni sojusz­ni­cy – Hazel, Frank, Rey­na i cały rzym­ski legion – przy­go­to­wu­ją się do bitwy. Har­pia Ella z pomo­cą swo­je­go przy­ja­cie­la cyklo­pa Tyso­na szu­ka pro­fe­tycz­nych wska­zó­wek w Księ­gach Sybil­liń­skich. Obo­zo­wi uzdro­wi­cie­le robią co mogą, żeby ule­czyć upar­tą infek­cję, któ­ra przy­plą­ta­ła się, kie­dy ghul zadra­snął mnie szpo­nem. Nie­ste­ty mimo ich wysił­ków mój stan się nie polep­sza…

Być może nad­szedł czas, żebym zadzwo­nił do domu. Tyl­ko czy na Olim­pie kto­kol­wiek odbie­rze?


Jak lepiej myśleć. Dla ana­li­zu­ją­cych bez koń­ca i wyso­ko wraż­li­wych – Petit­col­lin Chri­stel (Feerie)

Znaw­czy­ni ludz­kiej natu­ry – Chri­stel Petit­col­lin – powra­ca z kon­ty­nu­acją best­sel­le­ro­we­go porad­ni­ka Jak mniej myśleć!

Po lek­tu­rze książ­ki Jak mniej myśleć zapew­ne wiesz już, że zali­czasz się do krę­gu osób ana­li­zu­ją­cych bez koń­ca. Zda­jesz też sobie spra­wę, że nad­wy­daj­ność men­tal­na jest two­im atu­tem, a fan­ta­stycz­ny umysł – narzę­dziem do samo­do­sko­na­le­nia. Tyl­ko jak opty­mal­nie wyko­rzy­stać to, co sie­dzi w two­jej gło­wie? Nikt nie wie lepiej od cie­bie, jak potęż­ne jest to wyzwa­nie! Książ­ka Jak lepiej myśleć, będą­ca roz­wi­nię­ciem i uzu­peł­nie­niem pierw­szej czę­ści porad­ni­ka, pozwa­la wresz­cie roz­wiać drę­czą­ce cię wąt­pli­wo­ści. Autor­ka napi­sa­ła ją w reak­cji na licz­ne proś­by czy­tel­ni­ków, któ­rzy doma­ga­li się dodat­ko­wych wyja­śnień i odpo­wie­dzi na kon­kret­ne pyta­nia. Dzię­ki temu czy­tel­nik ma wra­że­nie, że bie­rze udział w pry­wat­nej roz­mo­wie z tera­peut­ką.

Jak lepiej myśleć” to zbiór przy­dat­nych wska­zó­wek dla osób nad­wy­daj­nych men­tal­nie i ana­li­zu­ją­cych bez koń­ca doty­czą­cych codzien­ne­go życia w spo­łe­czeń­stwie. Jeśli potrze­bu­jesz pora­dy, jak odna­leźć spo­kój na płasz­czyź­nie zawo­do­wej, w rela­cjach z naj­bliż­szy­mi oraz w miło­ści, koniecz­nie się­gnij po tę książ­kę! Dzię­ki niej jesz­cze lepiej zro­zu­miesz sie­bie i innych, roz­wi­niesz i poko­chasz swo­ją nie­zwy­kłą oso­bo­wość, a tak­że nauczysz się orga­ni­zo­wać oto­cze­nie tak, aby czuć się w nim jak naj­bez­piecz­niej.

W książ­ce Jak mniej myśleć autor­ka poma­ga czy­tel­ni­ko­wi zna­leźć jego miej­sce w świe­cie, a w Jak lepiej myśleć wska­zu­je, jak odna­leźć w tym świe­cie szczę­ście i speł­nie­nie.


Skąd przy­szedł pies? – Doro­ta Sumiń­ska (Wydaw­nic­two Lite­rac­kie)

Nowa książ­ka Doro­ty Sumiń­skiej dla żąd­nych wie­dzy mło­dych czy­tel­ni­ków.

Jeśli poko­cha­li­ście cie­ka­wost­ko­wą serię Dla­cze­go, dla­cze­go, dla­cze­go?, z pew­no­ścią z wypie­ka­mi na twa­rzy będzie­cie czy­tać Skąd przy­szedł pies?… To książ­ka popu­lar­no­nau­ko­wa i powieść dro­gi w jed­nym. Nie jest to jed­nak zwy­kła dro­ga. Raczej pasjo­nu­ją­ca wędrów­ka przez wie­ki, epo­ki, poko­le­nia…

To opo­wieść o bar­dzo dłu­giej dro­dze, jaką prze­szedł wilk, by stać się psem. Tak napraw­dę nie szedł sam, bo pro­wa­dził go czło­wiek. Ich podróż trwa­ła tysią­ce lat i była peł­na nie zawsze miłych przy­gód. Trze­ba je poznać, by lepiej zro­zu­mieć psa, któ­re­go nazy­wa­my naszym naj­lep­szym przy­ja­cie­lem, i po to, by stać się naj­lep­szym przy­ja­cie­lem psa” – pisze Doro­ta Sumiń­ska.

A wszyst­ko zaczę­ło się od przy­pad­ko­we­go spo­tka­nia małe­go wil­ka i chłop­ca, któ­ry nosił imię Inny. A wil­ko­wi nadał imię Mój… Zresz­tą prze­czy­taj­cie sami. Bo cze­go nie robi się dla naj­lep­sze­go przy­ja­cie­la.


Płot­ka – Lisa Bren­nan Jobs (Wydaw­nic­two Lite­rac­kie)

Każ­da histo­ria ma kil­ka wer­sji, a każ­dy czło­wiek nie­jed­no obli­cze…

Nie­zna­na twarz Steve’a Job­sa w przej­mu­ją­cej opo­wie­ści jego cór­ki

Jed­na z 10 naj­lep­szych ksią­żek roku według „New York Time­sa” i „New Yor­ke­ra”

Uro­dzi­ła się na far­mie, a rodzi­ce nada­li jej imię pośród pól. Dziew­czyn­kę nazwa­no Lisa. Tak samo jak kom­pu­ter, nad któ­rym Ste­ve Jobs pra­co­wał, gdy jego part­ner­ka, artyst­ka Chri­sann Bren­nan, zaszła w cią­żę. „To nie moje dziec­ko” – powta­rzał lata­mi, mimo że testy DNA nie pozo­sta­wia­ły złu­dzeń.

Lisa Bren­nan-Jobs towa­rzy­szy­ła ojcu w ostat­nich chwi­lach, choć ten nie­gdyś nie chciał wycho­wy­wać cór­ki. Całą swo­ją ener­gię sku­pił na kom­pu­te­rze o nazwie Lisa, pro­to­ty­pie Macin­to­sha, któ­ry miał oka­zać się suk­ce­sem. „Jestem jed­nym z naj­waż­niej­szych ludzi, któ­rych będziesz znać” – usły­sza­ła dwu­let­nia dziew­czyn­ka pod­czas ich pierw­sze­go spo­tka­nia. Wów­czas jesz­cze nie wie­dzia­ła, że gru­be ryby poże­ra­ją płot­ki…

Spi­sa­na z wyczu­ciem lite­rac­ka auto­bio­gra­fia. Intym­ny zapis dora­sta­nia i życia w cie­niu wiel­kie­go wizjo­ne­ra. Wal­ka o wła­sny głos w histo­rii zdo­mi­no­wa­nej przez nie­zwy­kle sil­ne oso­bo­wo­ści mat­ki i ojca. A tak­że poru­sza­ją­ca opo­wieść o tym, że na pojed­na­nie nigdy nie jest za póź­no.

 


Naj­faj­niej­sze zakład­ki książ­ko­we znaj­dzie­cie na Molom.pl!

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy