Ciekawostki

Dzień czekolady – najciekawsze książki ze słodyczami w tle

7 lip­ca obcho­dzi się Świa­to­wy Dzień Cze­ko­la­dy, w ramach uczcze­nia wpro­wa­dze­nia do sprze­da­ży wyro­bów z zia­ren kaka­ow­ca. Jest to jed­na z wie­lu dat poświę­co­nych słod­ko­ściom. W cią­gu roku jest przy­naj­mniej kil­ka podob­nych „świąt”. Nie­mniej to dobry pre­tekst żeby bli­żej przyj­rzeć się książ­kom poświę­co­nym sło­dy­czom.

Oto kil­ka cie­ka­wych ksią­żek, w któ­rych cze­ko­la­da i inne sło­dy­cze odgry­wa­ją waż­ną rolę. A co cie­ka­we, nie będzie wśród nich ani jed­ne­go pod­ręcz­ni­ka kuli­nar­ne­go

Charlie i fabryka czekolady, Roald Dahl

Książ­ką, któ­ra jako pierw­sza przy­cho­dzi na myśl w kon­tek­ście słod­ko­ści i przede wszyst­kim cze­ko­la­dy, jest “Char­lie i fabry­ka cze­ko­la­dy” Roal­da Dah­la. Pisarz ten jest nie­pod­wa­żal­nym mistrzem ambit­nych powie­ści dla dzie­ci, któ­re dzi­siaj śmia­ło moż­na nazy­wać kla­sy­ka­mi gautn­ku. Pra­wie wszyst­kie jego utwo­ry sta­ły się best­sel­le­ra­mi i docze­ka­ły licz­nych adap­ta­cji, na cze­le z “Matyl­dą”, “Wiedź­ma­mi” i oczy­wi­ście “Charlie’m…”. Ubo­gi Char­lie znaj­du­je Zło­ty Kupon umoż­li­wia­ją­cy odwie­dzi­ny w fabry­ce cze­ko­la­dy sza­lo­ne­go pana Won­ki. W fabry­ce pra­cu­ją uwiel­bia­ją­ce kakao tajem­ni­cze stwo­rze­nia, w rze­ce zamiast wody pły­nie cze­ko­la­da, a rośli­ny zro­bio­ne są ze słod­ko­ści. Char­lie wraz z inny­mi szczę­śliw­ca­mi, któ­rzy weszli w posia­da­nie Zło­te­go Kupo­nu wyru­szy w magicz­ną i momen­ta­mi prze­ra­ża­ją­cą podróż po fan­ta­stycz­nej fabry­ce eks­cen­trycz­ne­go Won­ki. Roald Dahl napi­sał rów­nież kon­ty­nu­ację przy­gód Char­lie­go i Willy’ego Won­ki – dru­ga część nosi tytuł “Char­lie i wiel­ka szkla­na win­da”.

Obie książ­ki zosta­ły wzbo­ga­co­ne o cha­rak­te­ry­stycz­ne ilu­stra­cje w wyko­na­niu Quen­ti­na Blake’a. Na mar­gi­ne­sie fir­ma Won­ka pro­du­ku­ją­ca sło­dy­cze ist­nie­je napraw­dę!

Smażone zielone pomidory, Fannie Flagg

To kul­to­wa powieść, któ­ra sta­ła się inspi­ra­cją dla rewe­la­cyj­ne­go fil­mu w reży­se­rii Jona Avne­ta. Eve­lyn prze­cho­dzi w swo­im życiu trud­ne chwi­le. Kie­dy odwie­dza teścio­wą w domu spo­koj­nej sta­ro­ści pozna­je pew­ną star­szą Panią, któ­ra zaczy­na opo­wia­dać Eve­lyn histo­rię swo­je­go życia. Wra­ca we wspo­mnie­niach do prze­szło­ści i do kawiar­ni Whi­stle Stop Cafe, któ­rą pro­wa­dzą dwie przy­ja­ciół­ki. Kobie­ty stwo­rzy­ły miej­sce spo­tkań dla całe­go mia­stecz­ka Whi­stle Stop w Ala­ba­mie. Każ­dy może tu liczyć na kawę i kawa­łek cia­sta z kre­mem koko­so­wym. Co praw­da w tej książ­ce sło­dy­cze odgry­wa­ją raczej mar­gi­nal­ną rolę, ale samo miej­sce ich poda­wa­nia jest zna­czą­ce – wszyst­ko krę­ci się wokół kawiar­ni Whi­stle Stop Cafe. Miej­sce to peł­ni w powie­ści bar­dzo waż­ną rolę. W “Sma­żo­nych zie­lo­nych pomi­do­rach” Fan­nie Flagg przed­sta­wi­ła wyjąt­ko­wo cie­płą i barw­ną opo­wieść o przy­jaź­ni, soli­dar­no­ści, miło­ści, śmie­chu, dra­ma­tach a tak­że zbrod­ni.

Cukiernia Pod Amorem. Zajezierscy, Małgorzata Gutowska-Adamczyk

W cza­sie wyko­pa­lisk pro­wa­dzo­nych na gutow­skim ryn­ku, arche­olo­dzy doko­nu­ją fascy­nu­ją­ce­go odkry­cia, któ­re wzbu­dza wiel­kie zain­te­re­so­wa­nie cór­ki wła­ści­cie­la cukier­ni Pod Amo­rem. Iga za wszel­ką cenę chce roz­wi­kłać rodzin­ną zagad­kę z prze­szło­ści i dowie­dzieć się, czy sta­ra prze­po­wied­nia napraw­dę mogła się speł­nić. W poszu­ki­wa­niu roz­wią­za­nia tajem­ni­cy prze­szło­ści, czy­tel­nik, razem z boha­ter­ką, prze­śle­dzi pory­wa­ją­cą histo­rię jed­ne­go z naj­waż­niej­szych mazo­wiec­kich rodów – od roz­kwi­tu aż po upa­dek. Sama cukier­nia i sprze­da­wa­ne w niej łako­cie są tłem akcji powie­ści, ale odgry­wa­ją w niej zna­czą­cą rolę. W póź­niej­szych tomach wątek Pod Anio­łem zosta­nie roz­wi­nię­ty. “Cukier­nia Pod Amo­rem. Zaje­zier­scy” to pierw­szy tom otwie­ra­ją­cy “Sagę o Guto­wie”. 

W swo­ich powie­ściach Mał­go­rza­ta Gutow­ska-Adam­czyk opi­su­je losy kil­ku poko­leń kobiet i męż­czyzn. Świet­nie odda­je kli­mat epo­ki i pro­wa­dzo­ne­go w niej życia. Prze­pla­ta prze­szłość z teraź­niej­szo­ścią, a wszyst­ko to na tle malow­ni­czej cukier­ni Pod Amo­rem. 

Święta Miłośniczek Czekolady, Carole Matthews

Świę­ta Miło­śni­czek Cze­ko­la­dy” to jed­na z ksią­żek two­rzą­ca cykl “Klub Miło­śni­czek Cze­ko­la­dy”. Jak pod­po­wia­da tytuł, tutaj wszyst­ko krę­ci się wokół cze­ko­la­dy. Przy­ja­ciół­ki two­rzą­ce klub nie wyobra­ża­ją sobie bez niej życia – w koń­cu leczy wszyst­ko, łącz­nie ze zła­ma­nym ser­cem. Gdy tyl­ko któ­raś z nich prze­ży­wa kry­zys bie­gną na spo­tka­nie do kafej­ki Cze­ko­la­do­we Nie­bo, by przy gęstej, słod­kiej kre­mo­wej cze­ko­la­dzie omó­wić swo­je pro­ble­my. A życie Miło­śni­czek Cze­ko­la­dy peł­ne jest nie­spo­dzie­wa­nych zawi­ro­wań. W “Świę­tach Miło­śni­czek Cze­ko­la­dy” czte­ry przy­ja­ciół­ki muszą spro­stać wszech­obec­nej świą­tecz­nej gorącz­ce. Dodat­ko­wo Lucy jest bar­dzo zaję­ta pro­wa­dze­niem Cze­ko­la­do­we­go Nie­ba, a mał­żeń­stwo Chan­tal prze­cho­dzi trud­ny okres. Na ratu­nek przy­cho­dzą nie­za­stą­pio­ne przy­ja­ciół­ki i mnó­stwo cze­ko­la­dy. 

Słodycze, Lavie Tidhar 

Kolej­ną w tym zesta­wie­niu, po „Char­liem i fabry­ce cze­ko­la­dy”, książ­ką dla dzie­ci są „Sło­dy­cze”, autor­stwa Lavie­go Tidha­ra. To opo­wieść o mie­ście, w któ­rym posia­da­nie i jedze­nie sło­dy­czy uzna­wa­ne jest za prze­stęp­stwo, a han­del her­bat­ni­ka­mi uzna­je się za zła­ma­nie oby­cza­jów. O dzi­wo, dwu­na­sto­let­nia pry­wat­na detek­tyw, zaczy­na współ­pra­co­wać z łamią­cy­mi pra­wo „gang­ste­ra­mi”. Nel­le Faulk­ner podej­mu­je pró­bę rato­wa­nia lokal­nej fabry­ki cze­ko­la­dy. Oka­zu­je się, że w spra­wę zamie­sza­ni są doro­śli. Izra­el­ski pisarz, Lavie Tidhar, stwo­rzył zaadap­to­wa­ną dla dzie­ci powieść szpie­gow­ską, w któ­rej postać głów­nej boha­ter­ki, jest bar­dzo nie­jed­no­znacz­na. Z jed­nej stro­ny chce słu­żyć pra­wu, z dru­giej idzie na ukła­dy z „prze­stęp­ca­mi”. „Sło­dy­cze” to zabaw­na i trzy­ma­ją­ca w napię­ciu książ­ka dla naj­młod­szych.

Harry Potter

Żad­na z czę­ści Harry’ego Pot­te­ra nie ma w tytu­le nazwy żad­ne­go ze sło­dy­czy, tym bar­dziej cze­ko­la­dy. Ci, któ­rzy czy­ta­li sagę J.K. Row­ling jed­nak dobrze wie­dzą, że sło­dy­cze odgry­wa­ją waż­ną rolę w serii. Już na samym począt­ku Har­ry zosta­je obda­ro­wa­ny zgnie­cio­nym przez Hagri­da tor­tem. Rów­nież jeden z pierw­szych kon­tak­tów Harry’ego z magią wią­że się ze sło­dy­cza­mi – pod­czas podró­ży do Hogwar­tu przy­szli cza­ro­dzie­je mają oka­zję skosz­to­wać róż­nych magicz­nych słod­ko­ści, w tym ucie­ka­ją­cych cze­ko­la­do­wych żab. Naj­słyn­niej­szy­mi sło­dy­cza­mi, powra­ca­ją­cy­mi na kar­tach w całej serii, są fasol­ki Ber­tie­go Bot­ta, któ­re mają bar­dzo „spe­cy­ficz­ne sma­ki”. Sło­dy­cze sta­ją się dla boha­te­rów rów­nież środ­kiem do roz­wią­za­nia prze­róż­nych zaga­dek. Wystar­czy wspo­mnieć o bab­cze­kach, poja­wia­ją­cych się w dru­giej czę­ści serii, po zje­dze­niu któ­rych Crab­be i Goy­le tra­cą przy­tom­ność. 

Na pew­no znaj­dzie się wię­cej przy­kła­dów ksią­żek, w któ­rych istot­ną rolę odgry­wa­ją sło­dy­cze. W komen­ta­rzach pod arty­ku­łem podziel­cie się z nami swo­imi odkry­cia­mi. Tym­cza­sem życzy­my uda­ne­go świę­ta cze­ko­la­dy i samych smacz­nych dese­rów!


Arty­kuł spon­so­ro­wa­ny

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy