Aktualności Ciekawostki

Najnowszą powieść laureatki Międzynarodowej Nagrody Bookera będzie można przeczytać dopiero w 2114 roku

W 2014 szkoc­ka artyst­ka Katie Pater­son wystar­to­wa­ła z pro­jek­tem Futu­re Libra­ry, w ramach któ­re­go w spe­cjal­nie do tego przy­sto­so­wa­nym pomiesz­cze­niu w nor­we­skiej biblio­te­ce na rok 2114 mają cze­kać tek­sty napi­sa­ne przez wybra­nych auto­rów. Wła­śnie wte­dy zosta­ną wydru­ko­wa­ne anto­lo­gie i po raz pierw­szy będzie moż­na się z tymi utwo­ra­mi zapo­znać. Oczy­wi­ście jest wyjąt­ko­wo mało praw­do­po­dob­ne, żeby ktoś z nas mógł sko­rzy­stać z tej nie­zwy­kłej oka­zji, ale przy­szłe poko­le­nia mogą mieć praw­dzi­wą fraj­dę w odkry­wa­niu tek­stów, któ­re, moż­na by rzec, odby­ły podróż w cza­sie.

Każ­de­go roku wybie­ra­ny jest jeden autor, któ­ry następ­nie pisze histo­rię dowol­nej dłu­go­ści poświę­co­ną tema­ty­ce wyobraź­ni i cza­su. Po zakoń­cze­niu pra­cy odda­je zaś manu­skrypt do nowe­go gma­chu Deich­man Libra­ry w Oslo. W efek­cie w pro­jek­cie weź­mie stu pisa­rzy. W 2114 roku pomiesz­cze­nie w biblio­te­ce zosta­nie otwar­te, a manu­skryp­ty wydru­ko­wa­ne na papie­rze wyko­na­nym z tysią­ca drzew spe­cjal­nie na ten cel zasa­dzo­nych w 2014.

Katie Pater­son zaszczy­tem bycia pierw­szym twór­cą nie­zwy­kłej biblio­te­ki obda­rzy­ła Mar­ga­ret Atwo­od. W kolej­nych latach do pro­jek­tu zapro­sze­ni zosta­li David Mit­chell, Sjón i Elif Sha­fak, a w 2018 do tego gro­na dołą­czy­ła lau­re­at­ka Mię­dzy­na­ro­do­wej Nagro­dy Booke­ra z 2016, Han Kang.

Kore­ań­ska pisar­ka z koń­cem maja prze­szła przez nor­we­ski las Nord­mar­ka dzier­żąc w rękach bia­ły całun, któ­rym następ­nie owi­nę­ła swój manu­skrypt i prze­ka­za­ła kura­to­rom pro­jek­tu. Pochód nawią­zy­wał do kore­ań­skiej tra­dy­cji, według któ­rej bia­ły mate­riał uży­wa­ny jest jako toga dla nowo­na­ro­dzo­ne­go dziec­ka bądź jako sza­ta żałob­na w przy­pad­ku pogrze­bu.

To było niczym zaślu­bi­ny moje­go manu­skryp­tu z tym lasem. Albo koły­san­ka przed stu­let­nim snem, deli­kat­nie omia­ta­ją­ca zie­mię przez całą dro­gę, wyja­śni­ła Han Kang.

O naj­now­szej książ­ce pisar­ki nie wia­do­mo wła­ści­wie nic poza jej tytu­łem: Dear Son, My Belo­ved.

Jeśli moż­na nazwać modli­twę momen­tem, w któ­rym, mimo całej nie­pew­no­ści, musi­my zro­bić tyl­ko jeden krok w kie­run­ku świa­tła, to w tym momen­cie czu­ję, że być może ten pro­jekt jest czymś zbli­żo­nym do stu­let­niej modli­twy, powie­dzia­ła Han Kang o Futu­re Libra­ry.

źró­dło: theguardian.com

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy