Aktualności

Olga Tokarczuk wśród finalistów międzynarodowego Bookera

Coraz więk­sze szan­se ma Olga Tokar­czuk na zdo­by­cie po raz dru­gi z rzę­du nagro­dy Man Booker Inter­na­tio­nal Pri­ze, pre­sti­żo­we­go wyróż­nie­nia przy­zna­wa­ne­go nie­an­glo­ję­zycz­nym lite­rac­kim dzie­łom tłu­ma­czo­nym na język Shakespeare’a. Lista trzy­na­ścior­ga nomi­no­wa­nych pisa­rzy zosta­ła zawę­żo­na do sze­ścior­ga fina­li­stów. Zna­la­zło się wśród nich ponow­nie miej­sce dla Olgi Tokar­czuk. Tym razem o nagro­dę pol­ska pisar­ka wal­czy dzię­ki powie­ści Pro­wadź swój pług przez kości umar­łych, a wła­ści­wie jej angiel­skie­mu prze­kła­do­wi Anto­nii Lloyd-Jones.

Finał tego­rocz­ne­go mię­dzy­na­ro­do­we­go Booke­ra jest bar­dzo sfe­mi­ni­zo­wa­ny. Kapi­tu­ła nagro­dy zwy­cięz­cę będzie wyła­niać spo­śród pię­ciu auto­rek i jed­ne­go auto­ra. Co cie­ka­we wszyst­kie fina­ło­we powie­ści uka­za­ły się z Wiel­kiej Bry­ta­nii w tłu­ma­cze­niu kobiet.

Poza Olgą Tokar­czuk o laur wal­czą Jokha Alhar­thi z Oma­nu, będą­ca pierw­szą autor­ką z Zato­ki Per­skiej, któ­rej uda­ło się dotrzeć do tego eta­pu, Alia Tra­buc­co Zerán z Chi­le ze swo­im debiu­tem z 2014 roku, Annie Ernaux – Fran­cu­ska, któ­rej Les Années zdo­by­wa­ła już istot­ne nagro­dy we Fran­cji i Wło­szech, Marion Poschmann – nie­miec­ka pisar­ka i poet­ka lirycz­na, rów­nież lau­re­at­ka wie­lu pre­sti­żo­wych kon­kur­sów lite­rac­kich oraz Juan Gabriel Vásqu­ez – Kolum­bij­czyk zaj­mu­ją­cy się pro­zą, ese­jem i tłu­ma­cze­nia­mi.

Zna­la­zła się tu mądrość w każ­dej ze swo­ich posta­ci. Nie­ocze­ki­wa­ne i nie­prze­wi­dy­wal­ne nar­ra­cje zmu­si­ły nas do wybo­ru wła­śnie tych fina­li­stów. Sub­wer­syw­na i inte­lek­tu­al­nie ambit­na z bły­sko­tli­wym dow­ci­pem, każ­da z tych ksią­żek jest pożyw­ką dla kre­atyw­nej dys­ku­sji. Ude­rzy­ła nas jasność i siła wszyst­kich tłu­ma­czeń, powie­dzia­ła Bet­ta­ny Hughes, prze­wod­ni­czą­ca skła­du sędziow­skie­go tego­rocz­nej Man Booker Inter­na­tio­nal Pri­ze.

W zeszłym roku lau­re­at­ką nagro­dy zosta­ła Olga Tokar­czuk za powieść The Fli­ghts, czy­li naszych swoj­skich Bie­gu­nów. Man Booker Inter­na­tio­nal Pri­ze nie ma dłu­giej histo­rii, dotych­czas nagro­da zosta­ła przy­zna­na jedy­nie dzie­więć razy. Nie zda­rzy­ło się jed­nak, żeby dwa razy lau­rem uho­no­ro­wa­na zosta­ła ta sama oso­ba, nie mówiąc o tym, że mia­ło­by się to zda­rzyć pod rząd. Czy thril­ler moral­ny o wiej­skiej nauczy­ciel­ce, któ­rej pasją jest astro­lo­gia, wal­czą­cej o pra­wa zwie­rząt w zamknię­tej spo­łecz­no­ści gdzieś w Kotli­nie Kłodz­kiej prze­ła­mie sche­mat i zagwa­ran­tu­je Oldze Tokar­czuk dru­gie z rzę­du zwy­cię­stwo?

Ten ucie­ka­ją­cy wszel­kim kon­wen­cjom kry­mi­nał ofe­ru­je pro­wo­ku­ją­ce do myśle­nia pomy­sły na postrze­ga­nie sza­leń­stwa, spo­łecz­nej nie­spra­wie­dli­wo­ści wobec ludzi mar­gi­na­li­zo­wa­nych, praw zwie­rząt, hipo­kry­zji reli­gii i wia­ry w pre­de­sty­na­cję, czy­ta­my o Pro­wadź swój pług przez kości umar­łych na stro­nie nagro­dy.

Nazwi­sko zwy­cięz­cy zosta­nie poda­ne do wia­do­mo­ści publicz­nej pod­czas uro­czy­stej gali 21 maja w Lon­dy­nie.

źró­dło: the­man­bo­oker­pri­ze

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy