Aktualności Zapowiedzi

Niestatystyczny spis książek na marzec 2019

Cał­kiem przy­zwo­ity lite­rac­ko luty chy­ba nie ustą­pi mar­co­wi, ale i w mie­sią­cu kalen­da­rzo­wej wio­sny cze­ka nas spo­ro czy­tel­ni­czych doznać – nie zabra­nie odświe­że­nia kil­ku star­szych tytu­łów („Sło­necz­na lote­ria”, „Śnia­da­nie mistrzów”), ale i tak na księ­gar­nia­nych pół­kach będą kró­lo­wać tytu­ły pre­mie­ro­we. Jed­nym z więk­szych wyda­rzeń będzie z pew­no­ścią powieść Artu­ro Pérez-Rever­te, współ­cze­sne­go kla­sy­ka, ale i moc­ny może oka­zać się głos w reflek­sji femi­ni­stycz­nej Ste­inar Bra­gi, z kolei pasjo­na­ci histo­rii nowo­cze­snej powin­ni się­gnąć po książ­ki Micha­ela Ker­ri­ga­na czy Nico­la­sa Miet­to­na. Ale żeby nie było tyl­ko na poważ­nie, dla miło­śni­ków roman­sów Wio­let­ta Sawic­ka, względ­nie humo­ry­stycz­na urban fan­ta­sy Mar­ty Kisiel, no i nie tyl­ko dla młod­szych pięk­na inspi­ra­cja rosyj­skim folk­lo­rem w wyko­na­niu Kathe­ri­ne Arden. Ocze­ku­ją­cy sil­niej­szych wra­żeń nie powin­ni stro­nić od pro­zy Agniesz­ki Pło­szaj bądź Vikra­ma Chan­dra, chy­ba że nie prze­pa­da­ją za fik­cją, wów­czas nikt nie bro­ni im zwie­dzić kobie­ce­go wię­zie­nia wraz z duetem Kata­rzy­ny Borow­skiej oraz Anny Matu­siak-Rze­śnio­wiec­kiej. A i sym­pa­ty­cy kla­sycz­nej fan­ta­sy znaj­dą coś dla sie­bie, bowiem J.R.R. Tol­kien powra­ca w nowym wyda­niu.

Eva – Artu­ro Pérez-Rever­te (Znak)

W podwój­nej grze nie ma zwy­cięz­ców.

1937. Pozba­wio­ny zasad najem­nik Loren­zo Fal­có tra­fia w oko szpie­gow­skie­go cyklo­nu – do Tan­ge­ru. Błą­dząc w dusz­nych zauł­kach szem­ra­nych dziel­nic, nigdy nie wie, kto jest jego wro­giem, a kto sprzy­mie­rzeń­cem. Na dro­dze Fal­có sta­ją goto­we na wszyst­ko kobie­ty i bez­względ­ni męż­czyź­ni. Codzien­nie nie­mal cudem uda­je mu się ucho­dzić cało z bru­tal­nych starć. Aż wresz­cie poja­wia się ona. Eva. Nie­bez­piecz­ny duch prze­szło­ści.


Sło­necz­na lote­ria – Phi­lip K. Dick (Rebis)

W „Sło­necz­nej lote­rii” z pozo­ru wszyst­ko jest jasne. To świat przy­szło­ści, w któ­rym porzą­dek spo­łecz­no-poli­tycz­ny opar­to na gigan­tycz­nym gene­ra­to­rze loso­wym. Tota­li­za­to­rze zwa­nym „butel­ką”. To obrót „butel­ki” decy­du­je o tym, kto zosta­nie Loter­mi­strzem – naj­waż­niej­szą, dzier­żą­cą wła­dzę oso­bą w całym Ukła­dzie Sło­necz­nym.

Wszyst­ko krę­ci się tu wokół lote­rii. A tak­że pra­wa len­ne­go, na mocy któ­re­go każ­dy może oddać się w nie­wo­lę wła­dzy, kor­po­ra­cji czy wyżej posta­wio­nej jed­no­st­ce. Jed­nak machi­na loso­wa jest ponad wszyst­kim.

Takie życie jest grą. Wiecz­ną i nie­ustan­ną. Opar­tą na loso­wa­niu, któ­re daje wszyst­kim rów­ne szan­se. Tyl­ko czy na pew­no? Koło rule­ty jest loso­we – w takim razie dla­cze­go to kasy­no zawsze wygry­wa? Czy zni­ko­ma szan­sa na wygra­ną jeden do iluś miliar­dów jest lep­sza niż brak szan­sy?


Pięk­na miłość – Wio­let­ta Sawic­ka (Pró­szyń­ski i S-ka)

Peł­na emo­cji histo­ria wiel­kiej miło­ści i dra­ma­tycz­nych prób radze­nia sobie z utra­tą uko­cha­nej oso­by.

Baśka i Michał pasu­ją do sie­bie jak dwie połów­ki jabł­ka, rozu­mie­ją się bez słów. Kocha­ją się, wspie­ra­ją i pla­nu­ją dzie­ci, ale dopie­ro kie­dyś tam, w przy­szło­ści. Na razie żyją peł­nią życia, mają krąg spraw­dzo­nych przy­ja­ciół i pra­cę, któ­ra spra­wia im satys­fak­cję. Basia skoń­czy­ła archi­tek­tu­rę i wraz z kole­żan­ką pro­wa­dzi dobrze pro­spe­ru­ją­ce biu­ro nie­ru­cho­mo­ści. Michał, infor­ma­tyk po Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej, jest zawo­do­wym żoł­nie­rzem.

Baś­ka, sza­lo­na i spon­ta­nicz­na, może nie­zbyt pięk­na, ma w sobie to wszyst­ko, co uwiel­bia jej mąż: pogo­dę ducha, radość życia i opty­mizm. Wiecz­nie się odchu­dza, ale jak tu schud­nąć, sko­ro jej uko­cha­ny lubi i potra­fi dobrze goto­wać. Michał marzy, że kie­dyś razem popro­wa­dzą restau­ra­cję, lecz na razie ćwi­czy swój talent na żonie i przy­ja­cio­łach.

Wszy­scy, któ­rzy ich zna­ją, zgod­nie twier­dzą, że ci dwo­je są ide­al­ną parą, po pro­stu zosta­li dla sie­bie stwo­rze­ni.

Pew­ne­go dnia Michał oznaj­mia, że wyjeż­dża na pół­rocz­ną misję woj­sko­wą do Afga­ni­sta­nu. Basia czu­je dziw­ny lęk, jed­nak nie może zatrzy­mać męża. „Obie­caj mi, że wró­cisz”, pro­si, a Michał jej to przy­rze­ka.

Mie­siąc po roz­po­czę­ciu przez nie­go służ­by na misji przy­cho­dzi wia­do­mość z dowódz­twa…


Histo­ria ero­tycz­na dyplo­ma­cji fran­cu­skiej – Nico­las Miet­ton (Bel­lo­na)

Inten­cją auto­ra niniej­szej książ­ki nie jest w żad­nym wypad­ku pre­zen­to­wa­nie spro­śnych i oble­śnych opo­wie­ści, lecz wręcz prze­ciw­nie, umiesz­cze­nie „drob­nych” aneg­dot erotycz­nych doty­czą­cych spraw zagra­nicz­nych w kon­tek­ście „wiel­kiej” histo­rii dyplo­ma­cji.

Naszą opo­wieść roz­pocz­nie­my od cza­sów Ludwi­ka XIV zwa­ne­go też Ludwi­kiem Wiel­kim, a zakoń­czy­my w cza­sach rzą­dów tak­że wiel­kie­go gene­ra­ła de Gaulle’a. Może się wyda­wać dziw­ne powią­za­nie tych dwóch jak­że róż­nych ludzi, pierw­sze­go, „oble­ga­ne­go” przez tak wiel­ką licz­bę kobiet i dru­gie­go, któ­ry przez całe doro­słe życie pozo­stał wier­ny swo­jej wybran­ce. Zacznie­my zatem od Marii Man­ci­ni, a skoń­czy­my na żonie gene­ra­ła nazy­wa­nej „Cio­cią Yvon­ne”.

Kie­ru­jąc się ser­cem, albo nawet pożą­da­niem, on albo ona, mogą stra­cić gło­wę, a powie­rzo­na im misja może skoń­czyć się kata­stro­fą. Pomyśl­my tyl­ko o skraj­nym przy­pad­ku, jakim był kawa­ler d’Éon, któ­ry na koniec sam już nie wie­dział za bar­dzo, kim jest: męż­czy­zną, kobie­tą, czy może i jed­nym, i dru­gim? W tym samym cza­sie zarzu­ca­no Vergennes’owi (cho­ciaż był on prze­cież poda­wa­ny jako wzór przez swych następ­ców), że odwa­żył się poślu­bić kobie­tę, któ­rą bez waha­nia moż­na nazwać dziw­ką i że w ten spo­sób sprze­nie­wie­rzył się swe­mu posłan­nic­twu. Szep­ta­no rów­nież, że Tal­ley­rand stra­cił gło­wę i pogrą­żał się w ramio­nach Mada­me de Dino. Takie same zarzu­ty wysu­wa­no póź­niej pod adre­sem Guizo­ta, z powo­du jego namięt­nych uczuć do Mada­me de Lie­ven.


Boska pro­por­cja – Piotr Bor­lik (Pró­szyń­ski)

Mat­ka to skarb, a miej­sce skar­bu jest głę­bo­ko pod zie­mią.

W zamknię­tej dla zwie­dza­ją­cych pal­miar­ni par­ku Oliw­skie­go zosta­ją zna­le­zio­ne zaaran­żo­wa­ne, w spo­sób rów­nie maka­brycz­ny jak pięk­ny, zwło­ki dziew­czy­ny. Czło­wiek odpo­wie­dzial­ny za remont obiek­tu zni­ka, a na miej­scu zbrod­ni jako jeden z pierw­szych poja­wia się Robert Mazur – zabój­ca po wyro­ku będą­cy pod sta­łą kon­tro­lą tera­peu­ty.

Spra­wę bada komi­sarz gdań­skiej poli­cji Aga­ta Stec, któ­rej alko­hol, kac i pobud­ka w obcym łóż­ku nie są obce. Żyje pra­cą, prze­kli­na i cał­kiem nie­źle radzi sobie w śro­do­wi­sku zdo­mi­no­wa­nym przez męż­czyzn, choć nie­ustan­nie, jako prze­ło­żo­na gru­py śled­czej, musi zno­sić sek­si­stow­skie przy­ty­ki. Aga­ta nie prze­pa­da za pra­cą zespo­ło­wą, a za jedy­ne­go przy­ja­cie­la uwa­ża star­sze­go bra­ta – zna­ne­go psy­cho­lo­ga Artu­ra Kamiń­skie­go, któ­re­go pota­jem­nie wcią­ga w kuli­sy śledz­twa, licząc na jego doświad­cze­nie w pra­cy z psy­cho­pa­tycz­ny­mi jed­nost­ka­mi. Ele­ganc­ki i powścią­gli­wy, ota­cza­ją­cy się pięk­ny­mi i dro­gi­mi przed­mio­ta­mi, wyczu­lo­ny na rytu­ały Kamiń­ski to prze­ci­wień­stwo poryw­czej sio­stry. Ta spra­wa sta­no­wi auten­tycz­ne wyzwa­nie dla jego nie­prze­cięt­ne­go inte­lek­tu.

Napi­sa­ny z bra­wu­rą i mistrzow­ską pre­cy­zją kry­mi­nał pla­stycz­ny jak serial i dyna­micz­ny jak życie. “Boska pro­por­cja” jest pierw­szą czę­ścią try­lo­gii, któ­rej kolej­ne tomy “Mate­riał ludz­ki” i “Bia­łe kłam­stwa” uka­żą się w 2019 roku.


Śnia­da­nie mistrzów – Kurt Von­ne­gut (Zysk i S-ka)

Ostra i wciąż aktu­al­na w saty­ra ame­ry­kań­skie­go sty­lu życia.

W „Śnia­da­niu mistrzów” Von­ne­gut w typo­wy dla sie­bie spo­sób obna­ża bolącz­ki współ­cze­sne­go świa­ta – dehu­ma­ni­za­cję jed­nost­ki w spo­łe­czeń­stwie, któ­rym rzą­dzi tech­no­lo­gia, spu­sto­sze­nie śro­do­wi­ska natu­ral­ne­go i usta­wicz­ne woj­ny.

Dway­ne Hoover, boga­ty sprze­daw­ca samo­cho­dów, nagle docho­dzi do wnio­sku, że wszy­scy ludzie są maszy­na­mi. Kil­go­re Tro­ut, niko­mu nie­zna­ny autor powie­ści fan­ta­stycz­no­nau­ko­wych, sądzi, że życie ma już za sobą. Spo­tka­nie tych dwóch samot­nych ludzi na szyb­ko umie­ra­ją­cej pla­ne­cie to dosko­na­ły pre­tekst do przed­sta­wie­nia – z nie­po­zba­wio­ną humo­ru iro­nią – świa­ta, w któ­rym żyje­my.


Upa­da­ją­ce impe­rium – John Scal­zi (Nie­Zwy­kłe)

Pierw­sza powieść nowej serii w kon­wen­cji spa­ce ope­ra, osa­dzo­nych w cał­ko­wi­cie nowym uni­wer­sum, napi­sa­na przez lau­re­ata nagro­dy Hugo, auto­ra best­sel­le­rów z listy New York Time­sa: „Woj­na sta­re­go czło­wie­ka” oraz „Czer­wo­ne koszu­le”.

Naszym Wszech­świa­tem rzą­dzi fizy­ka, więc podró­żo­wa­nie szyb­ciej niż pręd­kość świa­tła nie jest moż­li­we. Tak było, dopó­ki nie odkry­to Nur­tu – poza­wy­mia­ro­we­go pola, do któ­re­go może­my uzy­skać dostęp w okre­ślo­nych punk­tach Cza­so­prze­strze­ni, a ono nie­sie nas do innych świa­tów, krą­żą­cych wokół innych gwiazd.

Ludz­kość wyru­szy­ła z Zie­mi w kosmos i z cza­sem zapo­mnia­ła o swo­im rodzi­mym świe­cie, two­rząc nowe impe­rium, Wspól­no­tę, któ­rej etos mówi, że żad­na z pla­có­wek zamiesz­ka­nych przez czło­wie­ka nie jest w sta­nie prze­trwać bez pozo­sta­łych. To sta­no­wi barie­rę dla mię­dzy­gwiezd­nych wojen, ale też sys­tem kon­tro­li wład­ców nad impe­rium.

Nurt jest wiecz­ny, ale nie sta­tycz­ny – tak jak rze­ka zmie­nia swój bieg, odci­na­jąc róż­ne świa­ty od resz­ty ludz­ko­ści. Kie­dy prze­miesz­cza­nie się Nur­tu zosta­je odkry­te – co może się zakoń­czyć odizo­lo­wa­niem wszyst­kich miejsc zamiesz­ka­nych przez czło­wie­ka poprzez unie­moż­li­wie­nie podró­ży szyb­szych niż pręd­kość świa­tła – tro­je ludzi: nauko­wiec, kapi­tan stat­ku kosmicz­ne­go oraz cesa­rzo­wa Wspól­no­ty, pro­wa­dzą wyścig z cza­sem, żeby zba­dać co, jeśli w ogó­le cokol­wiek, da się ura­to­wać z mię­dzy­gwiezd­ne­go impe­rium, znaj­du­ją­ce­go się na kra­wę­dzi roz­pa­du.


Kata – Ste­inar Bra­gi (Wydaw­nic­two Lite­rac­kie)

Islandz­ka odpo­wiedź na #metoo

Mrocz­na powieść o kobie­co­ści, macie­rzyń­stwie, roz­pa­czy i zemście, a zara­zem moc­ny głos w spra­wie prze­mo­cy wobec kobiet.

Nasto­let­nia cór­ka Katy, Vala, zosta­je uzna­na za zagi­nio­ną. By prze­trwać okres cier­pie­nia i żało­by, Kata wraz z mężem wpa­da­ją w wir pra­cy. Po roku od zagi­nię­cia do drzwi puka poli­cja z infor­ma­cją, że odna­le­zio­no zwło­ki odpo­wia­da­ją­ce ryso­pi­so­wi dziew­czy­ny. Poja­wia się też ślad, któ­ry może dopro­wa­dzić do poten­cjal­ne­go mor­der­cy.

Kata tym­cza­sem wsz­czy­na wła­sne śledz­two i wpa­da na trop gru­py podej­rza­nych. Wte­dy roz­po­czy­na się jej zemsta i budzą­ca gro­zę wal­ka o spra­wie­dli­wość. Kata dzia­ła bez­kom­pro­mi­so­wo zgod­nie z zasa­dą, że dopó­ki pra­wa kobiet i męż­czyzn nie zosta­ną zrów­na­ne, kobie­ty będą reali­zo­wać swój wła­sny pro­gram: obro­na, kara, sio­strzeń­stwo!


I ty możesz zmie­nić świat – Karo­li­na Gra­bar­czyk (Media Rodzi­na)

42 inspi­ru­ją­ce histo­rie o nie­zwy­kłych dzie­ciach.

Rodzi­ce i nauczy­cie­le czę­sto sta­wia­ją dzie­ciom za wzór oso­by, któ­re doko­na­ły cze­goś wiel­kie­go. Ale cza­sem trud­no jest wzo­ro­wać się na kimś, kto jest tyle star­szy! Książ­ka przed­sta­wia histo­rie 42 boha­te­rów, któ­rzy jesz­cze będąc dzieć­mi spra­wi­li, że świat stał się lep­szy. Nie­któ­rzy mie­li bez­piecz­ne domy i szczę­śli­we rodzi­ny, inni żyli w trud­nych warun­kach – w ubó­stwie, pod­czas woj­ny, lub byli cięż­ko cho­rzy. Wszy­scy poka­za­li, że mimo prze­ciw­no­ści war­to wal­czyć o swo­je pra­wa i poma­gać innym.

Dzię­ki tym histo­riom mło­dzi czy­tel­ni­cy mogą poczuć, jak wiel­ką dys­po­nu­ją mocą i nabrać odwa­gi, by ulep­szać codzien­ność, wal­czyć o spra­wie­dli­wość, inspi­ro­wać do dzia­ła­nia, po pro­stu… rato­wać świat!


Ska­za­ne – Kata­rzy­na Borow­ska, Anna Matu­siak-Rze­śnio­wiec­ka (Wiel­ka Lite­ra)

Kata­rzy­na Borow­ska i Anna Matu­siak-Rze­śnio­wiec­ka poja­wi­ły się w war­szaw­skim wię­zie­niu, żeby wysłu­chać histo­rii osa­dzo­nych tam kobiet. Dwa­na­ście dziew­czyn z Gro­cho­wa, więź­nia­rek, zgo­dzi­ło się opo­wie­dzieć im swo­je histo­rie, bo jak same mówią: „może ich nie­ła­twe życie posłu­ży komuś za prze­stro­gę, może ustrze­że przed błę­dem, któ­re one popeł­ni­ły”. Są w róż­nym wie­ku, na kon­cie mają róż­ne para­gra­fy, przed sobą róż­ne wyro­ki. Dzie­li je bar­dzo wie­le, łączy cela, wię­zien­ny kory­tarz, zła­ma­ny życio­rys, marze­nie, żeby zacząć od nowa, jesz­cze w życiu tro­chę pożyć – nor­mal­nie.

Mar­ta pobi­ła na śmierć osiem­dzie­się­cio­let­nią sta­rusz­kę, ale w celi wypla­ta z czu­ło­ścią bran­so­let­ki dla cór­ki. Wan­dzia uro­dzi­ła ośmio­ro dzie­ci. Jed­ne­go syn­ka wciąż usi­łu­je zna­leźć – ponie­waż zagi­nął, uzna­no, że go zamor­do­wa­ła. Lary­sa napa­dła i pobi­ła, bo była na gło­dzie. Dag­ma­ra „za szyb­ko wła­do­wa­ła się w doro­słość”. Danu­sia to mała dziew­czyn­ka w cie­le doj­rza­łej kobie­ty, bo nigdy nie zazna­ła czu­ło­ści ani miło­ści. Hali­na zna­la­zła się w wię­zie­niu, bo ktoś wyko­rzy­stał jej dobre ser­ce.

Odrzu­ca­my je, bo uwa­ża­my się za „lep­szą” część spo­łe­czeń­stwa, a zapo­mi­na­my, że jed­na chwi­la nie­uwa­gi albo zwy­czaj­ne­go pecha wystar­czy, żeby podzie­lić ich los.

Zbiór roz­mów z osa­dzo­ny­mi poka­zu­je, że czło­wiek z grun­tu nie jest ani dobry, ani zły – to wpływ śro­do­wi­ska, oto­cze­nia, splot wypad­ków i skom­pli­ko­wa­ny los popy­cha­ją go w kie­run­ku złych decy­zji. Jest to rów­nież wiel­ka lek­cja poko­ry i ludz­ka pró­ba zde­fi­nio­wa­nia spra­wie­dli­wo­ści.


Masa­kra ludz­ko­ści – Ste­phen Baxter (Zysk i S-ka)

Bły­sko­tli­wa kon­ty­nu­acja kla­sycz­nej „Woj­ny świa­tów” H.G. Wel­l­sa.

Minę­ło czter­na­ście lat od inwa­zji Mar­sjan. Ludz­kość roz­wi­nę­ła się, cały czas obser­wu­jąc nie­bo, choć żyje w prze­ko­na­niu, że dys­po­nu­je wie­dzą, jak moż­na sobie pora­dzić z zagro­że­niem ze stro­ny Obcych. Mar­sja­nie są nie­od­por­ni na ziem­skie zaraz­ki. Woj­sko jest przy­go­to­wa­ne. Pozna­nie urzą­dzeń zna­le­zio­nych w pozo­sta­łych po Mar­sja­nach Machi­nach Bojo­wych oraz w wal­cach, w któ­rych przy­le­cie­li, pozwo­li­ło doko­nać ogrom­ne­go sko­ku tech­no­lo­gicz­ne­go.

Gdy zaob­ser­wo­wa­ne zosta­ją zja­wi­ska świad­czą­ce o wystrze­li­wa­niu z Mar­sa kolej­nych wal­ców, nie ma powo­du do nie­po­ko­ju. Chy­ba, że zwra­ca się uwa­gę na sło­wa Wal­te­ra Jen­kin­sa, nar­ra­to­ra powie­ści Wel­l­sa. Jego zda­niem pierw­sza inwa­zja była jedy­nie misją zwia­dow­czą, poprze­dza­ją­cą praw­dzi­wy najazd, a Mar­sja­nie wycią­gnę­li wnio­ski z prze­gra­nej, zmie­ni­li meto­dy dzia­ła­nia i sta­no­wią znacz­nie więk­sze zagro­że­nie niż poprzed­nim razem.

Ma rację…


Świę­te gry – Vikram Chan­dra (Mar­gi­ne­sy)

Mistrzow­ski thril­ler, okrzyk­nię­ty hin­du­ską wer­sją „Ojca chrzest­ne­go” i obsy­pa­ny wie­lo­ma pre­sti­żo­wy­mi nagro­da­mi i wyróż­nie­nia­mi. Epic­ka, wie­lo­wąt­ko­wa opo­wieść o przy­jaź­ni i zdra­dzie, prze­mo­cy i wiel­kiej miło­ści – oraz o współ­cze­snym Bom­ba­ju. Serial na pod­sta­wie książ­ki dostęp­ny w ser­wi­sie Net­flix.

Detek­tyw Sar­tadź Singh naj­lep­sze lata ma już za sobą. Jest czter­dzie­sto­kil­ku­let­nim roz­wie­dzio­nym poli­cjan­tem, cynicz­nym, bez per­spek­tyw zawo­do­we­go roz­wo­ju. Jed­nak gdy dowia­du­je się, że w mie­ście prze­by­wa jeden z naj­bar­dziej nie­uchwyt­nych przy­wód­ców mafij­ne­go pół­świat­ka, Ganeś Gaiton­de, a kry­jów­ka, w któ­rej się zaba­ry­ka­do­wał, jest szczel­nie oto­czo­na przez poli­cję, zaczy­na wie­rzyć w odmia­nę losu. Ale Gaiton­de popeł­nia samo­bój­stwo, zosta­wia­jąc masę brud­nych pie­nię­dzy i wię­cej pytań niż odpo­wie­dzi. Choć ofi­cjal­nie spra­wa zosta­je zamknię­ta, na pole­ce­nie służb wywia­dow­czych Sar­tadź zaczy­na docie­kać przy­czyn owe­go samo­bój­stwa. Śla­dy pro­wa­dzą go w głąb ciem­nych pod­zie­mi metro­po­lii, w świat prze­stęp­czo­ści zor­ga­ni­zo­wa­nej i powszech­nej korup­cji.

Świę­te gry” – nie bez powo­du przy­rów­ny­wa­ne do świa­to­we­go best­sel­le­ra „Shan­ta­ram” – uka­za­ły się w kil­ku­na­stu kra­jach. Powieść uzy­ska­ła nomi­na­cję do Natio­nal Book Award i zosta­ła wyróż­nio­na Salon Book Award i indyj­ską Hutch Cros­sword Book Award.


Dziew­czy­na z wie­ży – Kathe­ri­ne Arden (Muza)

W śre­dnio­wiecz­nej Rusi mło­da kobie­ta ma nie­wiel­ki wybór: mał­żeń­stwo albo życie w klasz­to­rze. Wasia wybie­rze trze­cią dro­gę: magię.

Na dwo­rze Wiel­kie­go Księ­cia Moskiew­skie­go trwa­ją wal­ki o wła­dzę i nara­sta­ją nie­po­ko­je. Tym­cza­sem na oko­licz­ne wsie napa­da­ją ban­dy­ci, któ­rzy pod­pa­la­ją domy i pory­wa­ją dziew­czyn­ki. Wiel­ki Ksią­żę i jego wier­ny druh, brat Alek­san­der, wyru­sza­ją, by poko­nać roz­bój­ni­ków. Po dro­dze spo­ty­ka­ją mło­dzień­ca na wspa­nia­łym koniu. Jedy­nie Sasza, mnich wojow­nik, roz­po­zna­je w tym zna­ko­mi­tym jeźdź­cu swo­ją młod­szą sio­strę, Wasię, w rodzin­nej wio­sce uzna­ną za zmar­łą oraz za cza­row­ni­cę. Kie­dy jed­nak dziew­czy­na spraw­dza się w wal­ce, Sasza docho­dzi do wnio­sku, że musi zacho­wać w tajem­ni­cy jej toż­sa­mość – być może jedy­nie Wasia zdo­ła oca­lić Moskwę przed zagro­że­nia­mi zarów­no ze stro­ny ludzi, jak i tajem­nych mocy…

Pięk­na zimo­wa opo­wieść, peł­na magii, potwo­rów i pro­ble­mów zwią­za­nych z dora­sta­niem.


Oczy urocz­ne – Mar­ta Kisiel (Uro­bo­ros)

Gdzie anioł nie może, tam czor­ta pośle.

Wraz z nie­ocze­ki­wa­nym ata­kiem zimy nad­cią­ga­ją rów­nie nie­spo­dzie­wa­ne kło­po­ty. Ktoś lub coś gra­su­je po oko­li­cy, ata­ku­jąc przy­pad­ko­we oso­by. Tym­cza­sem Bazyl wyraź­nie coś knu­je i w tej intry­dze nie­spo­dzie­wa­nie zysku­je sprzy­mie­rzeń­ca, zaś przy­jaźń Ody z Rochem zosta­je wysta­wio­na na poważ­ną pró­bę. Lecz wszyst­ko to bled­nie w obli­czu tajem­nic sprzed wie­lu lat, jakie skry­wa pobli­ski cmen­tarz – i nie­wiel­ki staw w samym ser­cu ciem­ne­go lasu.

Nad­cią­ga czas nie­prze­jed­na­nej nocy.
Czas śmier­ci.


Hitler czło­wiek i mon­strum – Micha­el Ker­ri­gan (Bel­lo­na)

Adolf Hitler wyróż­nia się na tle potwor­nych posta­ci zalud­nia­ją­cych kar­ty współ­cze­snej histo­rii nie tyl­ko z powo­du ogro­mu popeł­nio­nych zbrod­ni, lecz rów­nież ze wzglę­du na meto­dycz­ność, z jaką ich doko­ny­wał. Stał się uoso­bie­niem tyra­na i zbrod­nia­rza – wcie­le­niem abso­lut­ne­go zła.

Micha­el Ker­ri­gan, zna­ny bry­tyj­ski popu­la­ry­za­tor histo­rii, uka­zu­je go jako czło­wie­ka, któ­rym mimo wszyst­ko był. Docie­ka, jak for­mo­wa­ła się zabu­rzo­na oso­bo­wość Hitle­ra, skąd się wzię­ło u nie­go pra­gnie­nie rzą­dze­nia za pomo­cą siły i prze­mo­cy czy domi­na­cji „rasy aryj­skiej” nad świa­tem, jakie były źró­dła nie­na­wi­ści do Żydów, Cyga­nów, Sło­wian lub homo­sek­su­ali­stów. Czy np. meto­dycz­ne obra­ca­nie w gru­zy całe­go kon­ty­nen­tu nie wyni­ka­ło z jego zawie­dzio­nych ambi­cji arty­stycz­nych, z doświad­cze­nia poraż­ki, z nie­zre­ali­zo­wa­nych marzeń? pyta.

Zda­niem Ker­ri­ga­na Hitler był nie­odrod­nym dziec­kiem epo­ki, w któ­rej żył? gdy heka­tom­ba I woj­ny świa­to­wej pogrze­ba­ła daw­ny porzą­dek w Euro­pie, a rady­kal­ne ide­olo­gie sil­nie oddzia­ły­wa­ły na masy ludz­kie. Wyko­rzy­stał to dla prze­ję­cia wła­dzy dyk­ta­tor­skiej w Niem­czech i wywo­ła­nia nowej woj­ny świa­to­wej.

Książ­ka zawie­ra ponad 180 ilu­stra­cji doku­men­tu­ją­cych życie Hitle­ra i jego oto­cze­nia.


Okrą­gły stół – Jan Skó­rzyń­ski (Znak)

Oba­le­nie komu­ni­zmu bez roz­le­wu krwi wyda­wa­ło się nie­moż­li­we. Ode­bra­nie wła­dzy dyk­ta­tor­skie­mu reżi­mo­wi w Pol­sce bez wsz­czy­na­nia woj­ny domo­wej sta­ło się wyda­rze­niem wyjąt­ko­wym w ska­li świa­to­wej. Do dziś budzi ono zarów­no zdzi­wie­nie, jak i podziw wie­lu eks­per­tów. Okrą­gły Stół spra­wił, że kost­ki sowiec­kie­go domi­na zaczę­ły się prze­wra­cać jed­na po dru­giej.

Jak osią­gnię­to kom­pro­mis bez ofiar śmier­tel­nych? Jakie sekre­ty skry­wa­ją ścia­ny owia­nej złą sła­wą Mag­da­len­ki?

Jan Skó­rzyń­ski odkry­wa przed czy­tel­ni­kiem wszyst­kie tajem­ni­ce obrad mię­dzy obo­zem rzą­dzą­cym a opo­zy­cją. Cha­rak­te­ry­zu­je stra­te­gie poli­tycz­ne obu stron kon­flik­tu oraz opi­su­je wewnętrz­ne roz­ła­my w par­tii i ruchy dążą­ce do demo­kra­ty­za­cji życia spo­łecz­ne­go. Z nie­zwy­kłą wni­kli­wo­ścią ana­li­zu­je każ­dy aspekt nego­cja­cji, któ­re na zawsze zmie­ni­ły bieg histo­rii. To opo­wieść o trud­nej sztu­ce wypra­co­wy­wa­nia kom­pro­mi­su w cza­sach nie­sprzy­ja­ją­cych poro­zu­mie­niu. A może Soli­dar­ność dopu­ści­ła się zdra­dy spo­łecz­nych aspi­ra­cji…


Pano­wie Pół­no­cy – Ber­nard Corn­well (Otwar­te)

Trze­ci tom best­sel­le­ro­wej serii Ber­nar­da Corn­wel­la o losach boha­ter­skie­go Uhtre­da z Beb­ban­bur­ga. Na jej pod­sta­wie BBC reali­zu­je serial „Upa­dek kró­le­stwa.”

Zwy­cię­stwo pod Ethan­dun dro­go kosz­to­wa­ło Uhtre­da – poległ jego przy­ja­ciel, zgi­nę­ła kró­lo­wa cie­ni, jego kochan­ka. A za udział w bitwie otrzy­mał od kró­la Alfre­da zale­d­wie mar­ny spła­che­tek zie­mi.

Uhtred opusz­cza Wessex i wyru­sza do Nor­thum­brii, by odszu­kać i zabić swych wro­gów: wuja, któ­ry przy­własz­czył sobie jego zie­mie, oraz Kjar­ta­na i Sve­na, któ­rzy zamor­do­wa­li jego przy­bra­ne­go ojca, jar­la Ragna­ra. Czy dane mu będzie nasy­cić się zemstą?


O chłop­cu, któ­ry ryso­wał potwo­ry – Keith Dono­hue (Pró­szyń­ski i S-ka)

A co, gdy potwo­ry z dzie­cię­cych rysun­ków zaczy­na­ją żyć wła­snym życiem?

Trzy lata temu sied­mio­let­ni Jack Peter Keenan omal nie uto­pił się w oce­anie. Od tam­tej pory miesz­ka­ją­cy w przy­brzeż­nym mia­stecz­ku w sta­nie Maine chło­piec śmier­tel­nie boi się wycho­dzić ze swe­go domu. Jego zaję­ciem sta­je się ryso­wa­nie potwo­rów, a gdy te zaczy­na­ją żyć wła­snym życiem, na wszyst­kich pada cień gro­zy. Hol­ly, mat­ka Jac­ka Pete­ra, sły­szy noca­mi dziw­ne odgło­sy dobie­ga­ją­ce od stro­ny oce­anu. W poszu­ki­wa­niu pomo­cy odwie­dza kato­lic­kie­go księ­dza i jego japoń­ską gospo­dy­nię, któ­rzy kar­mią jej wyobraź­nię histo­ria­mi o duchach i kata­stro­fach mor­skich. Jej mąż Tim krą­ży po pla­ży, roz­pacz­li­wie poszu­ku­jąc gra­su­ją­cej na wydmach nie­sa­mo­wi­tej zja­wy. A Nick, jedy­ny przy­ja­ciel chłop­ca, bez­na­dziej­nie wikła się w sieć upior­nej potę­gi rysun­ków. Wszyst­kich wokół Jac­ka Pete­ra nęka to, co widzą i uzna­ją za rze­czy­wi­ste, ale tyl­ko on zna praw­dę, któ­rą skry­wa­ją kosz­ma­ry cza­ją­ce się za bez­piecz­ny­mi ścia­na­mi domu.

O chłop­cu, któ­ry ryso­wał potwo­ry” Keitha Dono­hue to hip­no­ty­zu­ją­ca opo­wieść o psy­chicz­nej trwo­dze i nie­ujarz­mio­nej wyobraź­ni.


Mądrość wil­ków – Elli H. Radin­ger (Czar­na Owca)

O tym, jak myślą i trosz­czą się o sie­bie.
Zdu­mie­wa­ją­ce fak­ty o zwie­rzę­ciu, któ­re jest nam bliż­sze, niż się wyda­je.

Kochaj rodzi­nę, troszcz się o tych, któ­rych powie­rzo­no two­jej opie­ce, nigdy się nie pod­da­waj, nigdy nie zanie­chaj zaba­wy – oto wil­cze zasa­dy. Wil­ki z peł­ną empa­tią trosz­czą się o sta­rych i cho­rych, z miło­ścią wycho­wu­ją dzie­ci, a w zaba­wie potra­fią zapo­mnieć o wszyst­kim. Myślą, marzą, pla­nu­ją, inte­li­gent­nie poro­zu­mie­wa­ją się ze sobą i są bar­dziej podob­ne do nas niż może nam się wyda­wać.

Elli H. Radin­ger opo­wia­da fra­pu­ją­ce histo­rie, któ­re jak w soczew­ce ilu­stru­ją tak cen­ne cechy i war­to­ści jak odda­nie rodzi­nie, zaufa­nie do bli­skich, cier­pli­wość, zdol­no­ści przy­wód­cze, czuj­ność, radze­nie sobie z poraż­ka­mi lub śmier­cią. Odsła­nia zdu­mie­wa­ją­ce i do tej pory nie­zna­ne fak­ty z życia wil­ków i poka­zu­je, że wil­ki były­by lep­szy­mi ludź­mi niż my.


Głod­ne Słoń­ce. Ołtarz i krew – Woj­ciech Zemba­ty (Power­graph)

Zbli­ża się koniec kolej­ne­go Cyklu i znów prze­mi­ja postać świa­ta. O Azte­kach mało kto już pamię­ta, jed­nak wciąż prze­ra­że­nie budzi wzmian­ka o Klą­twie, któ­ra kil­ka­set lat wcze­śniej powstrzy­ma­ła inwa­zję Bia­ło­skó­rych na Ame­ry­kę Środ­ko­wą. W Głod­nym Słoń­cu tory histo­rii poto­czy­ły się bowiem ina­czej.

Kim są upior­ni zja­da­cze, żyją­cy pod zie­mią i upa­ja­ją­cy się nar­ko­tycz­nym bra­aza­ta­lem?

Czy Haran, wyrzu­tek z ple­mie­nia i życia, znaj­dzie zemstę za lata upo­ko­rzeń?

Jaki los cze­ka tchórz­li­we­go księ­cia Ten­no­ka, a jaki Citla­li, po tym jak weszła na ścież­kę, z któ­rej nie ma już odwro­tu? Wszy­scy boha­te­ro­wie tego dra­ma­tu będą musie­li zapła­cić naj­wyż­szą cenę za swo­je wybo­ry, ale czy potra­fią udźwi­gnąć jej brze­mię? Tym­cza­sem w cie­niu poza zna­nym świa­tem czai się coś, co zagra­ża nie tyl­ko impe­rium Kru­zów, dum­nych i okrut­nych wład­ców Juka­ta­nu, ale i rze­czy­wi­sto­ści, jaką zna­ją.

Gdy ołta­rze zaczy­na­ją spły­wać krwią, wszy­scy muszą wal­czyć o prze­trwa­nie.


Czas wil­ków, czas psów – Jan Kra­sno­wol­ski (Świat Książ­ki)

Mariusz Madej­ski to były skin­he­ad i kibol z war­szaw­skiej Pra­gi z kil­ko­ma wyro­ka­mi. W wie­ku nie­speł­na dwu­dzie­stu lat zosta­je zwer­bo­wa­ny przez swo­je­go tre­ne­ra sztuk wal­ki jako najem­nik pod­czas woj­ny na Bał­ka­nach. Tam uczy się rabo­wać, gwał­cić, zabi­jać. Pod koniec woj­ny bał­kań­skiej ucie­ka z trze­ma towa­rzy­sza­mi bro­ni z byłej Jugo­sła­wii i prze­do­sta­je się do Pol­ski, do War­sza­wy. Zawie­ra zna­jo­mo­ści ze świa­tem gang­ste­rów i sta­je się mor­der­cą na zle­ce­nie. Likwi­du­je tych, któ­rzy nara­zi­li się mafii. Sam jed­nak popa­da w kło­po­ty, kie­dy ucie­ka z kilo­gra­mo­wą pacz­ką amfe­ta­mi­ny, któ­ra nale­ży do mafii. Ukry­wa się w małym angiel­skim mia­stecz­ku w domu miej­sco­we­go dile­ra nar­ko­ty­ko­we­go, ter­ro­ry­zu­jąc go i zmu­sza­jąc do zara­bia­nia dla nie­go pie­nię­dzy. W koń­cu mafia go dopa­da. Madej­ski zosta­je zabi­ty, poćwiar­to­wa­ny i spa­lo­ny w przy­do­mo­wym ogród­ku.

Książ­ka opo­wie­dzia­na z per­spek­ty­wy kil­ku osób, poru­sza­ją­ca rów­nież pro­ble­my współ­cze­snej emi­gra­cji pol­skiej w Wiel­kiej Bry­ta­nii.


Ciem­no, pra­wie noc – Joan­na Bator (W.A.B.)

Jed­na z naj­gło­śniej­szych pol­skich powie­ści ostat­nich kil­ku­na­stu lat. Wyróż­nio­na Nagro­dą Lite­rac­ką NIKE i prze­nie­sio­na na wiel­ki ekran przez Bory­sa Lan­ko­sza z Mag­da­le­ną Cie­lec­ką w roli głów­nej.

Repor­ter­ka Ali­cja Tabor po latach nie­obec­no­ści wra­ca do Wał­brzy­cha, mia­sta, w któ­rym się wycho­wy­wa­ła. Nic nie jest tu tak, jak być powin­no – od kil­ku mie­się­cy zni­ka­ją dzie­ci, zwie­rzę­ta są mor­do­wa­ne, a miesz­kań­ców opa­no­wu­je mesja­ni­stycz­no-naro­do­we sza­leń­stwo. Z nie­ja­snych powo­dów coraz wię­cej osób gro­ma­dzi się wokół samo­zwań­cze­go przy­wód­cy mia­sta, Jerze­go Łabę­dzia, naśla­dow­cy zmar­łe­go pro­ro­ka Jana Koł­ka, któ­re­mu, jak twier­dzi, uka­za­ła się przed laty wał­brzy­ska Mat­ka Boska Bole­sna. Ali­cja pra­cu­je nad repor­ta­żem o trój­ce zagi­nio­nych dzie­ci, szyb­ko jed­nak oka­zu­je się, że wraz z wyja­śnie­niem tajem­ni­cy znik­nię­cia Andże­li­ki, Kalin­ki i Patry­ka repor­ter­ka odkry­wa nie­zna­ne, bole­sne kar­ty z wła­snej prze­szło­ści.

Powrót do mia­sta dzie­ciń­stwa sta­je się więc doj­mu­ją­cym powro­tem do dra­ma­tów wła­snej rodzi­ny: samo­bój­stwa zafa­scy­no­wa­nej wał­brzy­ski­mi legen­da­mi star­szej sio­stry Ewy, nie­ty­po­wej rela­cji z wciąż nie­obec­nym ojcem i wresz­cie przed­wcze­snej śmier­ci oboj­ga rodzi­ców. Oso­bi­ste roz­li­cze­nie z rodzin­ny­mi tajem­ni­ca­mi, prze­ka­zy­wa­ną z poko­le­nia na poko­le­nie trau­mą i nie­ja­sno­ścia­mi powo­jen­ne­go okre­su prze­sie­dleń, wypę­dzeń i ucie­czek pozwa­la Ali­cji odkryć nową wła­sną toż­sa­mość.


Nie­do­koń­czo­ne opo­wie­ści Śród­zie­mia i Núme­no­ru – J.R.R. Tol­kien (Zysk i S-ka)

Fascy­nu­ją­cy zbiór histo­rii roz­gry­wa­ją­cych się od Daw­nych Dni Śród­zie­mia po zakoń­cze­nie Woj­ny o Pier­ścień, sta­no­wią­cych kon­ty­nu­ację „Hob­bi­ta”, „Wład­cy Pier­ście­ni” i „Sil­ma­ril­lio­nu”.

Książ­ka sku­pia się na Śród­zie­miu, zawie­ra barw­ną opo­wieść Gan­dal­fa o tym, jak doszło do tego, że wysłał kra­sno­lu­dów na słyn­ną kola­cję w Bag End, opis poja­wie­nia się boga morza Ulma przed Tuorem u wybrze­ży Bele­rian­du oraz dokład­ny opis woj­sko­wej orga­ni­za­cji Jeźdź­ców Roha­nu, a tak­że rela­cję z podró­ży Czar­nych Jeźdź­ców w poszu­ki­wa­niu Pier­ście­nia. Czy­tel­nik znaj­dzie tu też jedy­ną oca­la­łą opo­wieść o wie­lo­wie­ko­wej histo­rii Núme­no­ru sprzed jego zagła­dy oraz wszyst­ko, co wia­do­mo o Pię­ciu Cza­ro­dzie­jach wysła­nych przez Vala­rów do Śród­zie­mia, a tak­że o Widzą­cych Kamie­niach zna­nych jako palan­tíry oraz o legen­dzie o Amro­thu.

Wszyst­kie te opo­wie­ści zosta­ły zebra­ne przez syna i lite­rac­kie­go spad­ko­bier­cę J.R.R. Tol­kie­na, Chri­sto­phe­ra Tol­kie­na, któ­ry napi­sał przed­mo­wę, a tak­że zaopa­trzył każ­dą histo­rię w krót­ki komen­tarz, dzię­ki któ­re­mu czy­tel­nik może wypeł­nić luki w nar­ra­cji oraz umie­ścić daną opo­wieść w kon­tek­ście pozo­sta­łych dzieł mistrza.


Pacjent­ka – Micha­eli­des Alex (WAB)

Cenio­na malar­ka i foto­graf­ka mody Ali­cia Beren­son wie­dzie życie, jakie­go z pozo­ru każ­dy mógł­by jej pozaz­dro­ścić. Jed­nak pew­ne­go wie­czo­ru, gdy jej mąż Gabriel wra­ca do domu, Ali­cia pięć razy strze­la mu w gło­wę. Od tego momen­tu kobie­ta prze­sta­je mówić. Nikt poza nią nie wie, co wyda­rzy­ło się tam­tej nocy. Osta­tecz­nie tra­fia do zamknię­te­go ośrod­ka psy­chia­trycz­ne­go Gro­ve. Pew­ne­go dnia w tym­że ośrod­ku roz­po­czy­na pra­cę psy­cho­te­ra­peu­ta Theo Faber. Zafa­scy­no­wa­ny posta­cią Ali­cii i jej histo­rią Theo robi wszyst­ko, co w jego mocy, aby dotrzeć do pacjent­ki i spra­wić, żeby się przed nim otwo­rzy­ła. Chce tak­że roz­wi­kłać zagad­kę śmier­ci Gabrie­la. Pozna­jąc pacjent­kę, psy­cho­te­ra­peu­ta nie­ocze­ki­wa­nie odnaj­du­je coraz wię­cej podo­bieństw w ich losach. Dokąd zapro­wa­dzą go ich roz­mo­wy i co się sta­nie, jeśli Ali­cia wresz­cie zacznie mówić?

Ta książ­ka to rzad­kość – thril­ler ide­al­ny. Chcia­łem tyl­ko do niej zaj­rzeć, minę­ło jede­na­ście godzin – skoń­czy­łem lek­tu­rę i jestem oszo­ło­mio­ny”.
A.J. Finn


Do Gwiazd – Bran­don San­der­son (Znak)

Best­sel­le­ro­wy autor, Bran­don San­der­son powra­ca z opo­wie­ścią o nie­ustra­szo­nej dziew­czy­nie, któ­ra chce zostać pilo­tem myśliw­ca w cza­sach najaz­du ludz­ko­ści przez okrut­ną rasę obcych

Świat Spen­sy jest ata­ko­wa­ny od setek lat. Obcy zwa­ni Krel­la­mi przy­pusz­cza­ją jeden powietrz­ny atak za dru­gim, pro­wa­dząc nie­koń­czą­cą się kam­pa­nię, któ­rej celem jest zagła­da ludz­ko­ści. Jedy­ną obro­ną przed nimi są eska­dry myśliw­ców wal­czą­ce z wro­giem w prze­stwo­rzach. Pilo­ci są boha­te­ra­mi nie­do­bit­ków ludz­kiej rasy.

Spen­sa zawsze marzy­ła, że zosta­nie jed­ną z nich, że będzie latać i dowie­dzie swo­jej odwa­gi. Jed­nak cią­ży na niej nie­sła­wa jej ojca – zestrze­lo­ne­go przed wie­lo­ma laty pilo­ta, któ­ry nie­ocze­ki­wa­nie zde­zer­te­ro­wał, prak­tycz­nie prze­kre­śla­jąc szan­se Spen­sy na przy­ję­cie do szko­ły pilo­tów.

Ludzie nigdy nie pozwo­lą Spen­sie zapo­mnieć o tym, co zro­bił jej ojciec, lecz ona mimo to posta­no­wi­ła latać. A Krel­le wła­śnie to umoż­li­wi­li. Podwo­ili liczeb­ność swo­jej powietrz­nej arma­dy, jesz­cze bar­dziej zagra­ża­jąc świa­tu Spen­sy. Roz­pacz­li­wa wal­ka ludz­ko­ści o prze­trwa­nie pozwo­li speł­nić jej marze­nie życia…


Koły­san­ka z Auschwitz – Mario Esco­bar (Kobie­ce)

Histo­ria inspi­ro­wa­na życiem Hele­ne Han­ne­mann, mat­ki, któ­ra poświę­ci­ła wszyst­ko dla rodzi­ny i dzie­ci, któ­re mia­ła nadzie­ję ura­to­wać

Hele­ne Han­ne­mann, rodo­wi­ta Niem­ka, miesz­ka z mężem rom­skie­go pocho­dze­nia, z któ­rym ma piąt­kę dzie­ci. Pew­ne­go poran­ka 1943 roku do ich życia wkra­cza nie­miec­ka poli­cja nasła­na przez SS. Naj­bliż­si Hele­ne mają opu­ścić miesz­ka­nie i zostać zesła­ni do obo­zu Auschwitz-Bir­ke­nau. Kobie­ta nie wyobra­ża sobie życia bez rodzi­ny i dobro­wol­nie decy­du­je się na zesła­nie do obo­zo­we­go pie­kła.

Gdy dok­tor Men­ge­le zle­ca zało­że­nie przed­szko­la, wyzna­cza Hele­ne do opie­ki nad obo­zo­wy­mi dzieć­mi. Mają zająć bara­ki obok jego labo­ra­to­rium. Kobie­ta nie ma złu­dzeń co do jego okrut­nych inten­cji. Wspól­nie z inny­mi więź­niar­ka­mi zaczy­na roz­pacz­li­wą wal­kę o obo­zo­we dzie­ci. Każ­de­go dnia pró­bu­je zła­go­dzić ich cier­pie­nia, cho­ciaż wie, że los jej pod­opiecz­nych jest z góry prze­są­dzo­ny.


Umie­ra się tyl­ko raz – Robert Dugo­ni (Alba­tros)

Kie­dy w pozo­sta­wio­nej w chłod­nych wodach zato­ki Puget Sound pułap­ce na kra­by zosta­je odna­le­zio­ne cia­ło kobie­ty, Tra­cy jest prze­ko­na­na, że będzie to jed­na z naj­trud­niej­szych spraw w jej poli­cyj­nej karie­rze. Po pierw­sze, musi ziden­ty­fi­ko­wać ofia­rę. A sek­cja zwłok ujaw­nia, że zamor­do­wa­na wło­ży­ła wie­le wysił­ku w ukry­cie swo­jej toż­sa­mo­ści. Naj­wy­raź­niej się kogoś bała…

Gdy usta­le­nia poli­cji zaczy­na­ją wska­zy­wać, że ofia­rą może być kobie­ta, któ­ra przed kil­ko­ma mie­sią­ca­mi zagi­nę­ła w górach, spra­wa sta­je się dla detek­tyw Tra­cy Cros­swhi­te bar­dziej oso­bi­sta. Wciąż nęka­ją ją bole­sne wspo­mnie­nia w związ­ku z mor­der­stwem młod­szej sio­stry i świa­do­mo­ścią, że z winy poli­cji przez dwa­dzie­ścia lat Tra­cy nie mogła zamknąć tej spra­wy. A histo­ria lubi się powta­rzać. Choć śled­czy wni­kli­wie bada­ją prze­szłość zabi­tej kobie­ty, znaj­du­ją wię­cej pytań niż odpo­wie­dzi. Dopie­ro docie­kli­wość Tra­cy dopro­wa­dza do odkry­cia peł­nej nie­spój­no­ści histo­rii, w któ­rej zdra­da i chci­wość odgry­wa­ją głów­ną rolę.


Zły las – Andrzej Pili­piuk (Fabry­ka Słów)

Czte­ry histo­rie, czte­ry fascy­nu­ją­ce podró­że w głąb cza­su i wyobraź­ni.

Coś czai się w ciem­no­ści. Cze­ka się na wła­ści­wy moment, aby gdy ten nadej­dzie, ude­rzyć z wła­ści­wą sobie mocą i mrocz­ną despe­ra­cją.

Na tę chwi­lę cze­ka­ło od mil­le­niów, lat, mie­się­cy…

Każ­dy może zostać uka­ra­ny. Robert Storm za uczci­wość, Wnuk za winy dzia­da, Woj­sko­wy Insty­tut Antro­po­lo­gii Histo­rycz­nej za wal­kę o prze­trwa­nie ludz­ko­ści…

W tych histo­riach dzie­ją się rze­czy nie­moż­li­we, a nastrój nara­sta­ją­ce­go zagro­że­nia ota­cza czy­tel­ni­ka niczym zamy­ka­ją­ca się pułap­ka. Dodaj­cie do tego masę histo­rycz­nych smacz­ków i cie­ka­wo­stek a otrzy­ma­cie opo­wia­da­nia w naj­lep­szym, nie­po­wta­rzal­nym sty­lu Andrze­ja Pili­piu­ka.

Nie zaczy­naj­cie czy­tać tej książ­ki wie­czo­rem- zarwa­na noc gwa­ran­to­wa­na.

Te opo­wia­da­nia to uczta dla wiel­bi­cie­li krót­kich form.

Znaj­dziesz tu wszyst­ko, co powo­du­je, że opo­wieść chwy­ta za gar­dło.


Sta­ra histo­ria – Jona­than Lit­tell (Wydaw­nic­two Lite­rac­kie)

Inte­lek­tu­ali­sta. Pro­wo­ka­tor. Eks­pe­ry­men­ta­tor. Powrót wiel­kie­go powie­ścio­pi­sa­rza.

Po dwu­na­stu latach od wyda­nia Łaska­wych, monu­men­tal­nej powie­ści o kuli­sach Zagła­dy, jed­nej z naj­waż­niej­szych ksią­żek XXI wie­ku, Jona­than Lit­tell powra­ca do gatun­ku, któ­ry zarzu­cił na rzecz repor­ta­żu i ese­isty­ki.

Boha­ter Sta­rej histo­rii błą­ka się po miej­scach przy­po­mi­na­ją­cych labi­rynt, wplą­tu­je w nie­zro­zu­mia­łe wyda­rze­nia, two­rzy prze­lot­ne rela­cje z napo­tka­ny­mi oso­ba­mi, zmie­nia płeć i toż­sa­mość. Czas sta­je się płyn­ny, napię­cie nara­sta, logi­ka snu wyzna­cza bieg akcji. Balan­su­jąc na gra­ni­cy real­no­ści i fan­ta­zma­tu, się­ga­jąc po naj­bar­dziej dra­stycz­ne środ­ki wyra­zu i nie stro­niąc od pro­wo­ka­cji, w języ­ku o mate­ma­tycz­nej wprost pre­cy­zji Lit­tell opo­wia­da histo­rię z głę­bin ludz­kich emo­cji: samot­no­ści, pożą­da­nia, tęsk­no­ty. Sta­ra histo­ria to nie­mal por­no­gra­ficz­na podróż do kre­su nocy. Tekst wyra­sta­ją­cy z tra­dy­cji mar­ki­za de Sade’a, Céline’a, Bataille’a.


Rodzi­na Cor­le­one – Mario Puzo, Edward Fal­co (Alba­tros)

POWIEŚĆ O LOJALNOŚCI I ZDRADZIE, O PRZEMOCY I WIERNOŚCI TRADYCJI.

Histo­ria wal­ki Vita Cor­le­one o wpły­wy i począt­ków karie­ry mafij­nej jego naj­star­sze­go syna Sonny’ego i przy­bra­ne­go syna Toma Hage­na.

Nowy Jork, rok 1933. Więk­szość miesz­kań­ców odczu­wa skut­ki wiel­kie­go kry­zy­su. Są jed­nak tacy, któ­rzy świet­nie pro­spe­ru­ją – dzię­ki pro­hi­bi­cji. Tyl­ko że pro­hi­bi­cja wkrót­ce ma być znie­sio­na, a mię­dzy miej­sco­wy­mi orga­ni­za­cja­mi prze­stęp­czy­mi roze­gra się krwa­wa wal­ka o wpły­wy. Przed rodzi­ną Cor­le­one rysu­je się szan­sa na zdo­by­cie domi­nu­ją­cej pozy­cji wśród rodzin mafij­nych. A dla Vita Cor­le­one nie ma nic waż­niej­sze­go niż zapew­nie­nie przy­szło­ści swo­im naj­bliż­szym.


Krew Świę­te­go. Seria Wiel­kie Płasz­cze. Tom 3 – Seba­stien de Castell (Insi­gnis Media)

Jak się zabi­ja Świę­te­go?

Fal­cio, Kest i Bra­sti nie­dłu­go się tego dowie­dzą, bo ktoś zna­lazł na to spo­sób…

Ksią­żę­ta od dłuż­sze­go cza­su zasta­na­wia­li się, jak nie dotrzy­mać umo­wy doty­czą­cej osa­dze­nia Ali­ne na tro­nie, ale odkąd Świę­ci zaczę­li ginąć, roz­cho­dzą się plot­ki, że sami Bogo­wie sprze­ci­wia­ją się jej koro­na­cji. Kościo­ły sta­ra­ją się bro­nić, przy­wra­ca­jąc zbroj­ne zako­ny żoł­nie­rzy, asa­sy­nów i (przede wszyst­kim) Inkwi­zy­to­rów – przez co kraj może stać się teo­kra­cją. Fal­cio może to powstrzy­mać, jedy­nie znaj­du­jąc mor­der­cę. Ma tyl­ko jeden trop: prze­ra­ża­ją­cą żela­zną maskę, któ­ra spra­wia, że Świę­ci popa­da­ją w obłęd i sta­ją się bez­bron­ni. Lecz nawet jeśli zdo­ła odna­leźć zabój­cę, będzie jesz­cze musiał sta­wić mu czo­ła w wal­ce.

A to może być poje­dy­nek, w któ­rym każ­dy, nawet naj­zręcz­niej­szy szer­mierz będzie bez szans.


Cór­ka zegar­mi­strza – Kate Mor­ton (Alba­tros)

Ojciec wołał na mnie Bir­die, mawiał, że jestem jego małym ptasz­kiem. Dla wszyst­kich byłam jego dziec­kiem, cór­ką zegar­mi­strza. Edward nazy­wał mnie swo­ją muzą, prze­zna­cze­niem. Ludzie pamię­ta­ją mnie jako zło­dziej­kę, oszust­kę, tę, któ­ra mia­ła się za lep­szą od innych i nie była nie­wi­niąt­kiem.

Nikt już nie pamię­ta moje­go praw­dzi­we­go imie­nia.

I nikt nie wie, co napraw­dę sta­ło się tam­te­go lata.

Latem 1862 roku gru­pa mło­dych arty­stów, któ­rym prze­wo­dził uta­len­to­wa­ny i pełen pasji Edward Radc­lif­fe, przy­by­ła do Bir­chwo­od Manor w malow­ni­czym Oxford­shi­re. Pla­no­wa­li spę­dzić mie­siąc na łonie natu­ry, szu­ka­jąc inspi­ra­cji.

Ale ich pobyt na pro­win­cji wła­śnie dobie­ga koń­ca: jed­na z uczest­ni­czek wypra­wy zosta­ła zastrze­lo­na, dru­ga znik­nę­ła – podob­nie jak pew­na bez­cen­na pamiąt­ka rodo­wa – a życie Edwar­da Radcliffe’a legło w gru­zach.

Ponad 150 lat póź­niej Elo­die Win­slow, mło­da archi­wist­ka z Lon­dy­nu, odnaj­du­je skó­rza­ną tor­bę, a w niej dwa pozor­nie nie­zwią­za­ne ze sobą przed­mio­ty: zdję­cie w kolo­rze sepii, przed­sta­wia­ją­ce znie­wa­la­ją­co pięk­ną kobie­tę w wik­to­riań­skim stro­ju, i szki­cow­nik arty­sty z rysun­kiem domu z dwu­spa­do­wym dachem, sto­ją­ce­go w zako­lu rze­ki.

Dla­cze­go Bir­chwo­od Manor wyda­je się Elo­die tak zna­jo­me? Kim jest mło­da kobie­ta na foto­gra­fii? Czy kie­dy­kol­wiek pozna jej tajem­ni­cę?

Cór­ka zegar­mi­strza jest histo­rią o skry­wa­nym sekre­cie, okrut­nym mor­der­stwie, zuchwa­łej kra­dzie­ży, sztu­ce, miło­ści i stra­cie, opo­wie­dzia­ną gło­sem Bir­die Bell – cór­ki zegar­mi­strza, któ­ra była świad­kiem i uczest­ni­kiem tam­tych dra­ma­tycz­nych wyda­rzeń.


Tajem­ni­ce Korei Pół­noc­nej – James Pear­son, Daniel Tudor (WAB)

Więk­szo­ści ludzi Korea Pół­noc­na koja­rzy się z reżi­mem poli­tycz­nym, prze­śla­do­wa­nia­mi i kul­tem przy­wód­cy kra­ju, Kim Dzong Una. Książ­ka ta to kopal­nia cie­ka­wych infor­ma­cji na temat współ­cze­sne­go życia w tym kra­ju. Moż­na się z niej dowie­dzieć mię­dzy inny­mi, że Korea Kimów pro­du­ku­je wła­sne table­ty, mar­ki Sami­jon, ale nie mają one funk­cji Wi-Fi. Oko­ło 70–80 proc. męż­czyzn codzien­nie pije alko­hol. Stu­den­ci uni­wer­sy­te­tu w Pjon­gjan­gu miesz­ka­ją z rodzi­ca­mi, więc chęt­nie wyjeż­dża­ją na czyn spo­łecz­ny na wieś – mogą spo­tkać się z rówie­śni­ka­mi i tro­chę poim­pre­zo­wać. Naj­po­pu­lar­niej­szym nar­ko­ty­kiem w Korei Pół­noc­nej jest meta­am­fe­ta­mi­na – pamiąt­ka z cza­sów, kie­dy reżim zapeł­niał swój skar­biec, wytwa­rza­jąc ten nar­ko­tyk i han­dlu­jąc nim. Przy­rod­ni brat Kim Dzong Ila był amba­sa­do­rem w Pol­sce. I tak dalej – cie­ka­wost­ka za cie­ka­wost­ką.


Zbrod­nia i Karaś – Zbrod­nia i Karaś (Ini­tium)

Na tere­nie kam­pu­su Uni­wer­sy­te­tu Kar­dy­na­ła Ste­fa­na Wyszyń­skie­go w War­sza­wie dwie sprzą­tacz­ki znaj­du­ją cia­ło Erne­sta Kara­sia, znie­na­wi­dzo­ne­go przez współ­pra­cow­ni­ków i stu­den­tów pro­fe­so­ra. Gdy wykła­dow­ca wyda­wał ostat­nie tchnie­nie, w budyn­ku Wydzia­łu Nauk Histo­rycz­nych i Spo­łecz­nych prze­by­wa­ło tyl­ko dzie­sięć osób: czy któ­rejś z nich mogło zale­żeć na usu­nię­ciu Kara­sia? A może po pro­stu doszło do nie­szczę­śli­we­go wypad­ku? Tak było­by lepiej dla wszyst­kich zain­te­re­so­wa­nych i samej uczel­ni, bo skan­dal mógł­by znisz­czyć jej i tak nie naj­lep­szą opi­nię…
„Zbrod­nia i Karaś” Alek­san­dry Rumin to bra­wu­ro­wo napi­sa­na, peł­na absur­dal­ne­go humo­ru powieść, któ­ra łączy ele­men­ty kry­mi­na­łu z saty­rą na śro­do­wi­sko uni­wer­sy­tec­kie. Zawrot­ne tem­po, nie­praw­do­po­dob­ne zbie­gi oko­licz­no­ści i gale­ria boha­te­rów – z kotem Ste­fa­nem na cze­le – spra­wia­ją, że nie moż­na się od niej ode­rwać. Barw­ne pery­pe­tie wsy­sa­ją niczym bło­to na dro­dze do budyn­ków UKSW przy uli­cy Wóy­cic­kie­go w roku 2006.


Umo­rze­nie. Seria z Joan­ną Chył­ką. Tom 9 – Remi­giusz Mróz (Czwar­ta stro­na)

Ide­al­na rodzi­na. Szczę­śli­we mał­żeń­stwo, kocha­ją­ca żona i odda­ny mąż, dla któ­re­go dwój­ka dzie­ci jest całym świa­tem. Wyda­wa­ło się, że nic nie zakłó­ci idyl­li, któ­rą cie­szy­li się Skal­scy. Do cza­su. Pew­nej nocy sąsie­dzi sły­szą krzy­ki docho­dzą­ce z domu, a kie­dy poli­cjan­ci zja­wia­ją się na miej­scu, odnaj­du­ją bestial­sko zamor­do­wa­ną mat­kę i jej dzie­ci. Jedy­ny trop wie­dzie do gło­wy rodzi­ny, mimo że męż­czy­zna nigdy nie pod­niósł ręki na bli­skich.

Dla­cze­go zabił? Co takie­go spra­wi­ło, że z ide­al­ne­go męża zmie­nił się w potwo­ra?

Joan­na Chył­ka ma świa­do­mość, że ze wzglę­du na stan zdro­wia każ­da spra­wa może oka­zać się tą ostat­nią. Decy­du­je się bro­nić oskar­żo­ne­go, mimo że ten od razu przy­zna­je się do popeł­nie­nia okrut­nej zbrod­ni. Spra­wa wyda­je się z góry prze­gra­na, gdy­by nie jeden istot­ny fakt – spraw­ca ma żela­zne ali­bi, któ­re prze­czy jego winie. Sam jed­nak twier­dzi, że zosta­ło ono sfa­bry­ko­wa­ne.


Naj­faj­niej­sze zakład­ki do ksią­żek znaj­dzie­cie na www.molom.pl. W ofer­cie też skar­pet­ki czy­tel­ni­cze i tor­by z moty­wa­mi książ­ko­wy­mi 🙂

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy