Ekranizacje Zapowiedzi

Prawdopodobnie w 2020 roku zobaczymy nowy serial na podstawie Bastionu Stephena Kinga

Wśród naj­lep­szych powie­ści Ste­phe­na Kin­ga nie­zmien­nie wymie­nia się Bastion. Mało tego, ta wyda­na w 1978 roku opo­wieść o ludziach oca­la­łych z glo­bal­nej zagła­dy, któ­rzy teraz sta­ra­ją się prze­żyć w nie­go­ścin­nym świe­cie uzna­wa­na jest za magnum opus pisa­rza. Z koń­cem stycz­nia sta­cja CBS dała osta­tecz­nie zie­lo­ne świa­tło pro­jek­to­wi Josha Boone’a, któ­ry zamie­ni powieść w dzie­się­cio­od­cin­ko­wy limi­to­wa­ny serial.

Josh Boone, twór­ca Gwiazd naszych wina czy tego­rocz­nych Nowych mutan­tów, od lat wal­czył o zekra­ni­zo­wa­nie Bastio­nu, trak­tu­jąc książ­kę jak i same­go auto­ra z nie­mal naboż­ną czcią, zawdzię­cza­jąc im ponie­kąd swo­ją karie­rę. Fil­mo­wiec zdra­dził, że po raz pierw­szy czy­tał tę powieść, mając dwa­na­ście lat, co musiał ukry­wać przed rodzi­ca­mi, bap­ty­sta­mi. Kie­dy ci się dowie­dzie­li, spa­li­li książ­kę na jego oczach. Mło­dy Boone wysłał Ste­phe­no­wi Kin­go­wi list, w któ­rym wyzna­wał podziw do jego twór­czo­ści.

Kil­ka tygo­dni póź­niej, kie­dy wró­ci­łem do domu, odkry­łem, że dotar­ła do mnie pacz­ka z Maine. Wewnątrz było kil­ka ksią­żek, każ­da opa­trzo­na pięk­ną notą od same­go boga, któ­ry zachę­cał mnie do pisa­nia i dzię­ko­wał za bycie fanem. Moi rodzi­ce, auten­tycz­nie poru­sze­ni dobro­cią i hoj­no­ścią Kin­ga, jesz­cze tego same­go dnia znie­śli zakaz na jego książ­ki, opo­wia­dał Josh Boone.

W swo­im pierw­szym fil­mie Boone napi­sał dla Ste­phe­na Kin­ga cameo. A teraz razem z nim, jego synem Owe­nem i zaprzy­jaź­nio­ny­mi pro­du­cen­ta­mi pla­nu­ją poka­zać świa­tu naj­lep­szą moż­li­wą ekra­ni­za­cję naj­lep­szej książ­ki Kin­ga.

Nad pomy­słem zaadap­to­wa­nia Bastio­nu na medium fil­mo­we Josh Boone pra­cu­je od 2015 roku. Wte­dy pla­no­wał mini­se­rial i film kino­wy. Osta­tecz­nie pro­jekt tra­fił do sta­cji CBS, gdzie uka­że się w for­mie seria­lu, któ­re­go cała fabu­ła zamknie się w dzie­się­ciu odcin­kach. Powszech­nie zna­na jest nie­chęć Ste­phe­na Kin­ga do ekra­ni­za­cji, któ­re odbie­ga­ją zanad­to od tego, co przed­sta­wił w swo­ich książ­kach, więc z cie­płych słów doty­czą­cych pro­duk­cji, moż­na wnio­sko­wać, że będzie wier­na powie­ścio­we­mu pier­wo­wzo­ro­wi.

Jestem pod­eks­cy­to­wa­ny i bar­dzo się cie­szę, że Bastion dosta­nie nowe życie na tej fascy­nu­ją­cej nowej plat­for­mie. Zaan­ga­żo­wa­ni w pro­jekt ludzie to męż­czyź­ni i kobie­ty, któ­rzy dokład­nie wie­dzą, co robią; sce­na­riusz to dyna­mit. Rezul­tat ofe­ru­je coś nie­za­po­mnia­ne­go i elek­try­zu­ją­ce­go. Wie­rzę, że zabie­rze widzów do świa­ta, któ­ry, będą mieć nadzie­ję, nigdy się nie wyda­rzy, powie­dział Ste­phen King.

Nie ma infor­ma­cji ani co do obsa­dy, ani dokład­nej daty pre­mie­ry. Moż­na się jed­nak spo­dzie­wać roku 2020, ewen­tu­al­nie koń­ców­ki 2019. Serial będzie dostęp­ny w usłu­dze stre­amin­go­wej CBS All Access.

Bastion, Ste­phen King

Super­no­wo­cze­sna broń bio­lo­gicz­na przy­no­si cał­ko­wi­tą zagła­dę. Bez wybu­chów, bez ter­ro­ry­stycz­nych ata­ków, bez zapo­wie­dzi – ludz­kość umie­ra. Zaczy­na się nie­win­nie, od zwy­kłe­go prze­zię­bie­nia. Ktoś kich­nął, ktoś umarł i nagle Zie­mia sta­ła się maso­wym gro­bem.

Nie­licz­ni, któ­rzy prze­trwa­li, zagu­bie­ni w nowym posta­po­ka­lip­tycz­nym świe­cie, zaczy­na­ją śnić. Wizje wska­zu­ją im dro­gę, zwia­stu­ją poja­wie­nie się Wysłan­ni­ków Dobra i Zła. Każ­dy musi doko­nać wybo­ru, a kie­dy to nastą­pi, podą­żyć obra­ną ścież­ką. Podzie­lo­na ludz­kość for­mu­je dwa obo­zy i wyru­sza, by zbu­do­wać lub znisz­czyć nową rze­czy­wi­stość. Epi­de­mia obu­dzi­ła w ludziach wszyst­ko, co naj­gor­sze, do gło­su doszły naj­niż­sze, naj­bar­dziej pry­mi­tyw­ne instynk­ty. Jed­nak wciąż jesz­cze są tacy, któ­rzy wie­rzą w miłość, dobroć i bra­ter­stwo.
(źró­dło opi­su: wydaw­ca)

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy