Aktualności

Polacy nie chcą książek pod choinką?

Wciąż utrzy­mu­je­my, że książ­ka jest naj­lep­szym drob­nym podar­kiem, jaki moż­na dać dru­giej oso­bie i jaki same­mu moż­na dostać. Oka­zu­je się, że i tu jeste­śmy nie­sta­ty­stycz­ny­mi Pola­ka­mi. Według bada­nia prze­pro­wa­dzo­ne­go przez SW Rese­arch nasi kra­ja­nie wole­li­by książ­ki pod cho­in­ką nie zna­leźć. Szok i nie­do­wie­rza­nie!

W dniach 13–14 listo­pa­da 1018 Pola­ków wypeł­ni­ło elek­tro­nicz­ną ankie­tę przy­go­to­wa­ną przez SW Rese­arch na zle­ce­nie fir­my Wyjąt­ko­wy Pre­zent. Wszy­scy respon­den­ci mie­li powy­żej 18 lat. Bada­nie doty­czy­ło pre­fe­ren­cji pre­zen­to­wych i zwią­za­nych z tym świą­tecz­nych pla­nów zaku­po­wych.

Jed­no z ankie­to­wych pytań doty­czy­ło tego, co chcie­li­by Pola­cy dostać na świę­ta. Nie­ste­ty zale­d­wie 10% bada­nych zazna­cza­ło odpo­wiedź książ­ki. Od naszej uko­cha­nej lite­ra­tu­ry bar­dziej popu­lar­na jest biżu­te­ria, zegar­ki, elek­tro­ni­ka, sprzęt AGD, kosme­ty­ki czy nawet per­fu­my. Naj­czę­ściej wska­zy­wa­na odpo­wiedź jest z kolei nie­co szo­ku­ją­ca – wycho­dzi na to, że Pola­cy wole­li­by unik­nąć przy­krych nie­spo­dzia­nek pod cho­in­ką i dostać do ręki po pro­stu gotów­kę. Czyż­by magia świąt umie­ra­ła?

A jeśli jeste­śmy przy przy­krych nie­spo­dzian­kach, to spójrz­my jak przed­sta­wia się lista nie­tra­fio­nych pre­zen­tów. Na pierw­szym miej­scu zna­la­zły się tu skar­pe­ty, któ­re ponoć od wie­lu, wie­lu lat we wszel­kich podob­nych bada­niach zaj­mu­ją tę wąt­pli­wie zaszczyt­ną pozy­cję. Raczej nie powin­ni­śmy rów­nież kupo­wać pod cho­in­kę alko­ho­lu, sprzę­tu kuchen­ne­go czy odzie­ży w ogó­le. Na listę tra­fi­ły tak­że książ­ki.

Być może rze­czy­wi­ście wią­że się to z tym, że Pola­cy czy­tać nie lubią i wszyst­kie bada­nia pozio­mu czy­tel­nic­twa nie kła­mią. Zwłasz­cza, że 40% ankie­to­wa­nych wska­zy­wa­ło, że ide­al­ny pre­zent gwiazd­ko­wy to taki, któ­ry tra­fia w gust, wpi­su­je się w zain­te­re­so­wa­nia. Książ­ki naj­wi­docz­niej znaj­du­ją się poza tą kate­go­rią.

Z dru­giej stro­ny pamię­taj­my, że to tyl­ko bada­nie sta­ty­stycz­ne prze­pro­wa­dzo­ne na pew­nej pró­bie, któ­ra zwy­cza­jo­wo nazy­wa­na jest repre­zen­ta­tyw­ną, ale w rze­czy­wi­sto­ści wca­le taka być nie musi. Dla­te­go jeśli mie­li­ście zamiar komuś poda­ro­wać książ­kę, to nadal się tego trzy­maj­cie, a jeśli chcie­li­by­ście coś do czy­ta­nia dostać, może w jakiś spo­sób swo­im zna­jo­mym to zasu­ge­ruj­cie, tak na wszel­ki wypa­dek.

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Źró­dło infor­ma­cja pra­so­wa

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy