Ciekawostki

Lolita była historią opartą na faktach?

Vla­di­mir Nabo­kov napi­sał osiem­na­ście powie­ści, dwa dra­ma­ty i kil­ka­dzie­siąt opo­wia­dań. Two­rzył w języ­ku rosyj­skim, angiel­skim, zda­rza­ło mu się pisy­wać po fran­cu­sku. Uzna­wa­ny jest za pisa­rza wybit­ne­go, jego dzie­ła chęt­nie oma­wia­ne są przez lite­ra­tu­ro­znaw­ców. Jed­nak sze­ro­ko zna­na jest wła­ści­wie jed­na tyl­ko jego powieść – wyda­na w 1955 roku Loli­ta. Nabo­kov czę­sto pod­kre­ślał, jak bar­dzo waż­ne jest dla nie­go roz­róż­nie­nie rze­czy­wi­sto­ści fik­cyj­nej od życia toczą­ce­go się obok nas. Nie­moż­li­wa jed­nak jest cał­ko­wi­ta uciecz­ka od inspi­ra­cji. Dla­te­go nadal bada­cze zasta­na­wia­ją się, jaka była gene­za jego naj­słyn­niej­sze­go dzie­ła i kto sta­no­wi pier­wo­wzór Loli­ty.

We wrze­śniu na ryn­ku ame­ry­kań­skim uka­że się książ­ka doku­men­tal­na The Real Loli­ta. Autor­ka – Sarah Wein­man – sku­pi­ła się w niej na gło­śnej spra­wie porwa­nia jede­na­sto­let­niej Flo­ren­ce Sal­ly Hor­ner w 1948 roku. Wszyst­ko zaczę­ło się, kie­dy dziew­czyn­ka pod­ję­ła pró­bę bez­praw­ne­go przy­własz­cze­nia sobie notat­ni­ka, na czym przy­ła­pał ją pięć­dzie­się­cio­let­ni mecha­nik Frank La Sal­le. Męż­czy­zna podał się za agen­ta FBI, zagro­ził Sal­ly, że tra­fi do miej­sca dla dziew­czy­nek takich jak ona, po czym wywiózł ją z Cam­den do Atlan­tic City. Był to zale­d­wie począ­tek trwa­ją­ce­go pra­wie dwa lata dra­ma­tu. La Sal­le przez 21 mie­się­cy podró­żo­wał z dziew­czyn­ką po róż­nych ame­ry­kań­skich sta­nach, poda­jąc się za jej ojca. Dopie­ro po tym cza­sie uda­ło jej się zbiec, a La Sal­le został osą­dzo­ny i ska­za­ny na 35 lat wię­zie­nia. Bie­gli stwier­dzi­li, że męż­czy­zna wie­lo­krot­nie dopusz­czał się gwał­tu na dziec­ku.

W 2005 roku kry­tyk Ale­xan­der Doli­nin ukuł tezę, że Vla­di­mir Nabo­kov pisząc Loli­tę, inspi­ro­wał się przy­pad­kiem Sal­ly Hor­ner i Fran­ka La Salle’a. Zresz­tą sam autor odwo­łał się w swo­jej powie­ści do spra­wy, wkła­da­jąc w usta Hum­ber­ta nastę­pu­ją­ce sło­wa:

Czy zro­bi­łem Loli­cie to, co Frank Lasal­le, pięć­dzie­się­cio­let­ni mecha­nik, zro­bił jede­na­sto­let­niej Sal­ly Hor­ner w 1948 roku?

War­to przy tym wszyst­kim zwró­cić uwa­gę, że pomysł na fabu­łę książ­ki poja­wił się na dłu­go przed tym skan­da­lem. Otóż o pedo­fi­lii wpi­sa­nej w podob­ny jak w Loli­cie sche­mat fabu­lar­ny Nabo­kov pisał rów­nież w Cza­ro­dzie­ju. I o ile utwór uka­zał się dru­kiem dopie­ro w 1986 roku, to został napi­sa­ny w 1939. Boha­te­rem książ­ki jest męż­czy­zna, któ­ry żeni się z cho­ro­wi­tą kobie­tą, by zbli­żyć się do jej cór­ki. Kie­dy kobie­ta umie­ra, męż­czy­zna zabie­ra dziew­czyn­kę w podróż, pod­czas któ­rej dąży do gwał­tu.

Tak więc wstęp­ny pomysł Nabo­kov na Loli­tę miał dużo wcze­śniej, nato­miast nie­wy­klu­czo­ne, że wyda­rze­nia z 1948 roku pchnę­ły go do spi­sa­nia histo­rii raz jesz­cze. Świad­czyć o tym może rów­nież zbież­ność okre­su, w któ­rym powsta­wa­ła Loli­ta z fina­łem spra­wy Sal­ly Hor­ner.

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy