Aktualności

Dostaliście już swój list z Hogwartu?

W śro­dę wypusz­czo­na zosta­ła w koń­cu pierw­sza gra od Por­t­key Games – stu­dia, któ­re pod auspi­cja­mi War­ner Bros. będzie odpo­wie­dzial­ne za dostar­cza­nie apli­ka­cji mobil­nych zwią­za­nych ze świa­tem wykre­owa­nym przez J.K. Row­ling. Już teraz może­cie się­gnąć po Har­ry Pot­ter: Hogwarts Myste­ry, stwo­rzyć swo­je­go awa­ta­ra i odkryć wszyst­kie tajem­ni­ce naj­słyn­niej­szej szko­ły magii i cza­ro­dziej­stwa na sta­rym kon­ty­nen­cie.

Zaczy­na­my od powo­ła­nia do życia boha­te­ra: wybie­ra­my mu płeć i okre­śla­my wygląd zewnętrz­ny. Po czym tra­fia­my na Uli­cę Pokąt­ną, gdzie musi­my zaopa­trzyć się w pod­ręcz­ni­ki nie­zbęd­ne do roz­po­czę­cia nauki w Hogwar­cie. W spra­wun­kach poma­ga nam pierw­szo­rocz­niak Rowan, któ­ry sta­nie się naszym przy­ja­cie­lem. Przed­sta­wia­jąc mu się, okre­śla­my imię i nazwi­sko pro­ta­go­ni­sty. Kupu­je­my rów­nież różdż­kę w skle­pie słyn­ne­go Gar­ric­ka Olli­van­de­ra. Tu rów­nież rzu­co­ne zosta­je świa­tło na intry­gę.

Oka­zu­je się bowiem, że nasza postać ma bra­ta, któ­ry został z Hogwar­tu wyda­lo­ny. Po hanieb­nych wyda­rze­niach Jacob uciekł z domu i słuch po nim zagi­nął. Zła repu­ta­cja bra­ta będzie się cią­gnąć za naszym pro­ta­go­ni­stą przez całą grę – musi­my doło­żyć wszel­kich sta­rań, żeby się zre­ha­bi­li­to­wać w oce­nia­ją­cych oczach innych posta­ci. Być może uda nam się rów­nież okre­ślić, jaki los spo­tkał Jaco­ba.

Z Uli­cy Pokąt­nej prze­no­si­my się do Hogwar­tu, gdzie pod­czas cere­mo­nii przy­dzia­łu pod­po­wia­da­my nie­zwy­kłej tia­rze, do któ­re­go domu chcie­li­by­śmy tra­fić. I w tym momen­cie zaczy­na się nie­praw­do­po­dob­na przy­go­da wypeł­nio­na nauką zaklęć, warze­niem mik­stur, lata­niem na mio­tle oraz pozna­wa­niem kolej­nych tajem­nic zamczy­ska. W trak­cie gry będzie­my pozna­wać sojusz­ni­ków, będzie­my robić sobie rów­nież wro­gów. A, i zbie­ra­my oczy­wi­ście punk­ty dla nasze­go domu, by na zakoń­cze­nie roku uzy­skach puchar. Czy to nie jest super?!

Z mecha­nicz­ne­go punk­tu widze­nia wszyst­ko dzia­ła bar­dzo intu­icyj­nie, spro­wa­dza się do kli­ka­nia na pod­świe­tlo­ne przed­mio­ty czy posta­ci oraz prze­su­wa­nia pal­cem po zazna­czo­nej na ekra­nie ścież­ce, żeby na przy­kład rzu­cić zaklę­cie. Każ­da czyn­ność kosz­tu­je nas punk­ty ener­gii. Te zdo­by­wa­my za wyko­ny­wa­nie zadań, poza tym rege­ne­ru­ją się w tem­pie jeden na kil­ka minut. Gene­ral­nie jest to tak zapro­jek­to­wa­ne, że jeśli chcie­li­by­śmy dłu­żej pograć, to się po pro­stu nie da, bo nie star­czy naszej posta­ci ener­gii. I tu na sce­nę wkra­cza mecha­nizm mikro­płat­no­ści. Żywa gotów­ka nie jest warun­kiem koniecz­nym, ale z całą pew­no­ścią przy­spie­sza grę.

Apli­ka­cja jest prze­zna­czo­na dla poje­dyn­czej oso­by, nie wcho­dzi­my w inte­rak­cje z inny­mi gra­cza­mi. Co waż­ne na każ­dym kro­ku podej­mu­je­my jakieś decy­zje, któ­re według twór­ców mają róż­ni­co­wać grę na dal­szych eta­pach. Póki co jest za wcze­śnie, żeby oce­niać, jak ten mecha­nizm dzia­ła.

Har­ry Pot­ter: Hogwarts Myste­ry jest dostęp­ny na urzą­dze­nia z sys­te­ma­mi iOS i Andro­id. Nie­ste­ty nie ma pol­skiej wer­sji języ­ko­wej, ale angiel­ski uży­ty w grze nie powi­nien nastrę­czać pro­ble­mów. Jeśli tęsk­ni­cie za świa­tem Harry’ego Pot­te­ra i zawsze marzy­li­ście, żeby uczyć się w Hogwar­cie, war­to wypró­bo­wać apli­ka­cję. Wszak nic to nie kosz­tu­je.

Ode mnie tyle. Wybacz­cie, ale spie­szę się na zaję­cia do pro­fe­so­ra Fli­twic­ka.

 

Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy