Aktualności Ciekawostki

Harry Potter dalej spostrzegany jako zagrożenie w Polsce?

Nauczy­cie­le Szko­ły Pod­sta­wo­wej nr 3 w Lubar­to­wie wpa­dli na pomysł pro­mo­cji czy­tel­nic­twa poprzez zor­ga­ni­zo­wa­nie tygo­dnia z Har­rym Pot­te­rem – cza­su wypeł­nio­ne­go licz­ny­mi atrak­cja­mi zwią­za­ny­mi ze zna­ną serią J.K. Row­ling. Dzie­ci były zachwy­co­ne, czę­ści rodzi­ców ini­cja­ty­wa rów­nież przy­pa­dła do gustu, dyrek­tor wydał zgo­dę. Jed­nak cze­ści rodzi­ców się to nie spodo­ba­ło.  Akcja zosta­ła anu­lo­wa­na.

Pomy­sło­daw­ca­mi tygo­dnia z Har­rym Pot­te­rem byli nauczy­cie­le języ­ka angiel­skie­go, któ­rzy w atrak­cyj­ny spo­sób chcie­li zazna­jo­mić uczniów z kul­tu­rą bry­tyj­ską, przy oka­zji pro­mu­jąc czy­tel­nic­two. W ramach pro­jek­tu mia­ły się odbyć spe­cjal­ne lek­cje, eks­pe­ry­men­ty nauko­we, wysta­wy zdjęć, licz­ne zaba­wy, a kul­mi­na­cją mia­ło być wspól­ne czy­ta­nie frag­men­tów ksią­żek o Har­rym Pot­te­rze.

To mia­ły być bar­dzo róż­no­rod­ne atrak­cje w więk­szo­ści wymy­ślo­ne przez uczniów. Przez ponad dwa tygo­dnie dzie­ci z ogrom­nym zaan­ga­żo­wa­niem robi­ły deko­ra­cje, przy­go­to­wa­ły zaję­cia i kon­kur­sy. W akcję włą­czy­li się też nauczy­cie­le i wie­lu rodzi­ców. To mia­ło być świę­to całej szko­ły, powie­dzia­ła mat­ka jed­ne­go z uczniów.

Nie­ste­ty oka­za­ło się, że nie­któ­re rejo­ny Pol­ski nadal spo­wi­te są mro­ka­mi śre­dnio­wie­cza. Jak pisa­li­śmy we wstę­pie, część rodzi­ców wespół z kate­che­ta­mi posta­no­wi­ła wziąć spra­wy we wła­sne ręce i zboj­ko­to­wać pomysł. Dla­cze­go? Ano dla­te­go, że prze­cież Har­ry Pot­ter pro­mu­je okul­tyzm i sata­nizm.

Wie­lu rodzi­ców zaczę­ło do mnie pisać i przy­cho­dzić. Pyta­li, dla­cze­go pozwa­lam na takie rze­czy. Mówi­li, że to lek­tu­ra nie­od­po­wied­nia dla dzie­ci. Przy­no­si­li wydru­ki frag­men­tów książ­ki, gdzie była mowa o cmen­ta­rzu, spusz­cza­niu krwi. Moc­no naci­ska­li. Stra­szy­li mnie sądem, jeśli nie wyco­fam się z orga­ni­za­cji, przy­znał w roz­mo­wie z „Dzien­ni­kiem Wschod­nim” Marian Bober, dyrek­tor szko­ły.

W efek­cie impre­za zosta­ła odwo­ła­na zaraz przed jej pla­no­wa­nym star­tem. Nauczy­cie­le oraz rodzi­ce spra­wą za zaże­no­wa­ni, dzie­ci, któ­re tak dłu­go do zaba­wy się przy­go­to­wy­wa­ły – zawie­dzio­ne.

Teraz ucznio­wie poważ­nie roz­wa­ża­ją wsz­czę­cie pro­te­stu. Zamie­rza­ją wal­czyć o swo­je. Szko­da tyl­ko, że w tak mło­dym wie­ku dzie­cia­ki muszą porzu­cić swą nie­win­ność i uczyć się wal­ki z prze­są­da­mi rodem z śre­dnio­wie­cza.

Źró­dło dzien­nik wschod­ni

Przy­go­to­wał Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy