Ciekawostki

Katastrofy w literaturze

Kata­stro­fy natu­ral­ne – wichu­ry, tsu­na­mi, wybu­chy wul­ka­nów, hura­ga­ny – są nie­od­łącz­ny­mi ele­men­ta­mi życia na Zie­mi. Zazwy­czaj klę­ski żywio­ło­we doty­ka­ją tro­pi­kal­nych czę­ści świa­ta, miejsc, gdzie sty­ka­ją się ze sobą pły­ty tek­to­nicz­ne. Krót­ko mówiąc ten temat Pola­kom zna­ny jest raczej z tele­wi­zji niż autop­sji.

Nie­ste­ty w cza­sie tego­rocz­ne­go lata w Pol­sce temat klęsk żywio­ło­wych i kata­strof mete­oro­lo­gicz­nych był szcze­gól­nie widocz­ny w mediach i życiu codzien­nym. Wszyst­ko przez serię burz i trąb powietrz­nych, któ­re prze­szły nad naszym kra­jem w sierp­niu. Naj­bar­dziej dotknię­te zosta­ły Bory Tuchol­skie, gdzie według danych Lasów Pań­stwo­wych zła­ma­nych zosta­ło pra­wie 10 000 000 m3 drzew. Wsku­tek nawał­ni­cy zgi­nę­ło rów­nież kil­ka osób, gło­śno było o naj­młod­szych ofia­rach, har­cer­zach, będą­cych wów­czas na obo­zie let­nim. Mimo że brzmi to bar­dzo bru­tal­nie, tego typu zja­wi­ska przy­ro­dy czę­sto wyglą­da­ją nie­zwy­kle spek­ta­ku­lar­nie, dla­te­go też bywa­ją tema­ta­mi fil­mów przy­rod­ni­czych i kata­stro­ficz­nych. Zazwy­czaj cho­dzi w nich o wyeks­po­no­wa­nie potę­gi żywio­łów i natu­ry. Róż­ne­go rodza­ju kata­stro­fy wystę­pu­ją rów­nież w lite­ra­tu­rze, a poniż­szy zbiór ksią­żek poka­zu­je, że ten temat inte­re­su­je zarów­no powie­ścio­pi­sa­rzy i repor­ta­ży­stów, jak i auto­rów ksią­żek popu­lar­no­nau­ko­wych.

Pod zie­mią – “Ciem­ność” Hec­tor Tobar

W sierp­niu 2010 roku oczy całe­go świa­ta skie­ro­wa­ne były w kie­run­ku Chi­le, a kon­kret­nie na kopal­nię w San Jose na pusty­ni Ata­ca­ma. 33 gór­ni­ków pra­cu­ją­cych na głę­bo­ko­ści 625 metrów zosta­ło uwię­zio­nych pod zie­mią z powo­du tąp­nię­cia. Od razu pod­ję­to akcję ratun­ko­wą, jed­nak naj­waż­niej­sze było jak naj­szyb­sze dotar­cie do nich z wodą, poży­wie­niem, zapa­sem tle­nu i leka­mi. Męż­czyź­ni prze­ży­li 70 dni na powierzch­ni ok. 50 m2. O cięż­kich chwi­lach posta­no­wi­li opo­wie­dzieć jed­ne­mu dzien­ni­ka­rzo­wi i tak powsta­ła „Ciem­ność” Hec­to­ra Toba­ra.

Burze – “Łow­ca burz” Reed Tim­mer

Reed Tim­mer przed­sta­wia mecha­ni­zmy pogo­do­we pro­wa­dzą­ce do tra­gicz­nych spu­sto­szeń. Gwiaz­dor pro­gra­mu Disco­ve­ry „Łow­ca burz” od naj­młod­szych lat pasjo­nu­ją­cy się zja­wi­ska­mi atmos­fe­rycz­ny­mi poka­zu­je dwie twa­rze śmier­tel­nie nie­bez­piecz­nych zja­wisk – pięk­ne wizu­al­nie, ale mor­der­cze w skut­kach burze, tor­na­da, trą­by powietrz­ne, tsu­na­mi i hura­ga­ny.

Ter­ro­ryzm – „Nie­bo jest nasze” Bren­dan I. Koer­ner

Kata­stro­fy lot­ni­cze to jeden z naj­bar­dziej popu­lar­nych moty­wów ame­ry­kań­skich fil­mów sen­sa­cyj­nych. Jed­nak tak­że w rze­czy­wi­sto­ści nie jest to wca­le tak rzad­kie zja­wi­sko. Do pierw­sze­go udo­ku­men­to­wa­ne­go prze­ję­cia samo­lo­tu pod­czas kur­su doszło 1 maja 1961 roku. Od tam­tej pory kil­ka­set maszyn prze­ję­to z uży­ciem siły. Nie wszyst­kie tego typu akcje zwią­za­ne były z dzia­łal­no­ścią ter­ro­ry­stycz­ną. W swo­jej książ­ce Bren­dan Koer­ner, dzien­ni­karz, któ­ry współ­pra­co­wał m.in. z „New York Time­sem”, „Harper’s” i „Wired”, opi­su­je kil­ka­dzie­siąt przy­pad­ków porwań samo­lo­tów pasa­żer­skich. Spo­rą część sta­no­wi­ły akty eks­tra­wa­gan­cji, powo­do­wa­ne chę­cią zyska­nia sła­wy lub despe­ra­cją pasa­że­rów. Mimo że książ­ka „Nie­bo jest nasze” nie opi­su­je bez­po­śred­nio kata­strof lot­ni­czych, to pozwa­la uzmy­sło­wić sobie, jak łatwo dopro­wa­dzić do tra­ge­dii, w któ­rej może zgi­nąć kil­ka­set osób.

Nie­bo – „Przed kata­stro­fą” Noah Haw­ley

Nic nie wska­zy­wa­ło na to, że mały pry­wat­ny samo­lot, w któ­rym znaj­do­wa­ło się 11 osób, spad­nie do oce­anu. Tym bar­dziej, że lot miał trwać zale­d­wie pół godzi­ny. Na pokła­dzie znaj­do­wa­li się zamoż­ni ludzie i tajem­ni­czy malarz. Z kata­stro­fy wycho­dzą cało dwie oso­by – wspo­mnia­ny malarz, Scott Bur­ro­ughs, któ­ry do momen­tu kata­stro­fy nie cie­szył się prze­sad­nym szczę­ściem, oraz mały chło­piec, JJ, poto­mek poten­ta­ta wła­da­ją­ce­go dużą sta­cją tele­wi­zyj­ną. Noah Haw­ley w swo­jej powie­ści opi­su­je mecha­ni­zmy, jakie wpły­wa­ją na prze­bieg śledz­twa roz­po­czę­te­go po zna­le­zie­niu oca­leń­ców. W cie­ka­wym, kon­tro­wer­syj­nym świe­tle opi­su­je zasa­dy dzia­ła­nia mediów, któ­re w taki spo­sób mani­pu­lu­ją prze­ka­zem, że nie wia­do­mo, kto jest ofia­rą, a kto spraw­cą.

Zara­za – „Oryks i Der­kacz” Mar­ga­ret Atwo­od

O Mar­ga­ret Atwo­od zro­bi­ło się w cią­gu ostat­nie­go roku bar­dzo gło­śno dzię­ki wyso­ko­bu­dże­to­we­mu seria­lo­wi Net­fli­xa opar­te­mu na jej książ­ce „Opo­wieść pod­ręcz­nej”. W powie­ści przed­sta­wi­ła wizję przy­szło­ści, w któ­rej dużym pro­ble­mem oka­zu­je się być współ­czyn­nik uro­dzeń. Z tego powo­du skraj­nie kon­ser­wa­tyw­ny, tota­li­tar­ny rząd wydał dekret, przez któ­ry płod­ne kobie­ty sta­ły się sury­gat­ka­mi dla rodzin dygni­ta­rzy poli­tycz­nych. W „Oryk­sie i Der­ka­czu” ponow­nie się­ga myśla­mi w przy­szłość, tym razem ser­wu­jąc obraz świa­ta dotknię­te­go zara­zą, w któ­rym ludz­kość zosta­ła zdzie­siąt­ko­wa­na cięż­ką odmia­ną gorącz­ki krwo­tocz­nej. Dzię­ki dwu­to­ro­wej nar­ra­cji może­my poznać świat sprzed pan­de­mii i po niej.

W górach – „Wszyst­ko za Eve­rest” Jon Kra­kau­er

Jon Kra­kau­er był uczest­ni­kiem wypra­wy na Mount Eve­rest w 1996 roku. Ata­ku na szczyt doko­ny­wa­ły wów­czas trzy eki­py. Pecho­we­go 10 maja zaczę­ła się groź­na burza, któ­ra dopro­wa­dzi­ła do śmier­ci czte­rech jego współ­to­wa­rzy­szy, w tym lide­ra eks­pe­dy­cji. Książ­ka wzbu­dzi­ła wie­le kon­tro­wer­sji, jej wyda­niu towa­rzy­szy­ły dys­ku­sje na temat sen­sow­no­ści ryzy­ko­wa­nia życia w górach oraz maso­wo­ści alpi­ni­zmu. Książ­ka „Wszyst­ko za Eve­rest” sta­ła się też inspi­ra­cją dla fil­mow­ców.

Morze – “W samym ser­cu morza” Natha­niel Phi­li­brick

W listo­pa­dzie 1820 roku ame­ry­kań­ski sta­tek wie­lo­ryb­ni­czy został znisz­czo­ny przez kasza­lo­ta, któ­ry wpły­nął w okręt. Dwu­dzie­stu człon­ków zało­gi zosta­je zmu­szo­nych do dry­fo­wa­nia w małych sza­lu­pach ku brze­gom Ame­ry­ki Połu­dnio­wej. „W samym ser­cu morza” to opo­wieść o śmier­ci, samot­no­ści i wal­ce czło­wie­ka z natu­rą o prze­trwa­nie w dra­ma­tycz­nych warun­kach. Osta­tecz­nie roz­bit­ko­wie dry­fo­wa­li po dzi­kim morzu ponad trzy mie­sią­ce.

Kata­stro­fa nukle­ar­na – “Plu­to­pia. Ato­mo­we mia­sta i nie­zna­ne kata­stro­fy nukle­ar­ne” Kate Brown

Kate Brown w swo­jej książ­ce „Plu­to­pia. Ato­mo­we mia­sta i nie­zna­ne kata­stro­fy nukle­ar­ne” przed­sta­wia dwie miej­sco­wo­ści – Oziorsk i Richland. Łączy je kil­ka rze­czy, mię­dzy inny­mi to, że w ich oko­li­cach pro­du­ko­wa­ny był plu­ton. Oba mia­sta, mimo że jed­no poło­żo­ne w Rosji, a dru­gie w Sta­nach Zjed­no­czo­nych, łączy rów­nież histo­ria rodem z Archi­wum X. W obu przy­pad­kach ścią­ga­ne do nich były całe rodzi­ny pra­cow­ni­ków zakła­dów che­micz­nych, ofe­ro­wa­no im god­ne warun­ki życia i pomoc socjal­ną. O pro­du­ko­wa­niu plu­to­nu, ska­że­niu śro­do­wi­ska, eks­pe­ry­men­tach che­micz­nych i powszech­nej inwi­gi­la­cji nie ma mowy w żad­nych doku­men­tach, wszyst­ko, co doty­czy fabryk, okry­te jest zmo­wą mil­cze­nia. Oziorsk i Richland są niczym mia­sta wid­ma. Kate Brown nie otrzy­ma­ła zgo­dy na wjazd do Ozior­ska, a więk­szość rela­cji świad­ków zdo­by­ła w spo­sób taj­ny lub zaszy­fro­wa­ny. Nie­wie­le osób zgo­dzi­ło się na ujaw­nie­nie swo­ich danych. Podob­nie było z dru­gim z opi­sy­wa­nych miast. Za deter­mi­na­cję i poru­sza­nie bar­dzo istot­nych spo­łecz­nie kwe­stii Brown zosta­ła wyróż­nio­na wie­lo­ma spe­cja­li­stycz­ny­mi nagro­da­mi dzien­ni­kar­ski­mi.

Tsu­na­mi – “Tsu­na­mi” Sona­la Dera­niy­aga­la

Tsu­na­mi ude­rzy­ło w wybrze­że Sri Lan­ki 26 grud­nia 2004 roku. W wyni­ku wichu­ry Sona­li Dera­niy­aga­la stra­ci­ła całą swo­ją rodzi­nę – męża, dzie­ci i rodzi­ców. Nikt nie mógł uwie­rzyć, że jedy­nie ona prze­trwa­ła, że zosta­ła zupeł­nie sama z trau­mą i syn­dro­mem oca­leń­ca. Po latach posta­no­wi­ła spi­sać swo­je wspo­mnie­nia i zre­la­cjo­no­wać dra­mat życia w cie­niu tak potwor­nej tra­ge­dii. „Tsu­na­mi” to książ­ka bar­dzo moc­na przede wszyst­kim dla­te­go, że jest zapi­sem praw­dzi­wych wyda­rzeń.

Żywio­ły – “Tsu­na­mi histo­rii” Maciej Rosa­lak

Maciej Rosa­lak w for­mie popu­lar­no­nau­ko­wej książ­ki przed­sta­wia losy współ­cze­sne­go nam świa­ta, na któ­re­go kształt w znacz­ny spo­sób wpły­nę­ły klę­ski żywio­ło­we, wybu­chy wul­ka­nów, potęż­ne mro­zy i inne ano­ma­lie pogo­do­we. Od epo­ki lodow­co­wej, przez poda­nia biblij­ne, aż do naj­więk­szych euro­pej­skich bitew.

Jakub Kra­sny

O auto­rze

Miło­śnik lite­ra­tu­ry pięk­nej uza­leż­nio­ny od kon­cer­tów i festi­wa­li.
Chciał­by robić tysiąc rze­czy na raz, jed­nak na dro­dze do speł­nie­nia stoi jego naj­więk­szy wróg – czas.

Rocz­nik 94. Redak­tor Xięgarni.pl, All in Uni­ver­si­ty, kie­dyś zwią­za­ny z Val­ki­rią Network. Stu­dent Zarzą­dza­nia Kul­tu­rą i Media­mi UJ.

Naj­bar­dziej lubi pozna­wać, roz­ma­wiać i prze­by­wać z ludź­mi, któ­rzy go inspi­ru­ją.

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy