Zapowiedzi

Szykujcie się. Nadciąga nowy Grey!

Zaczęło się od fascynacji sagą Zmierzchu Stephenie Meyer. Później E.L. James stworzyła fanfik, który rozrósł się do bijącej rekordy popularności serii romansów erotycznych. Ogromny komercyjny sukces Pięćdziesięciu twarzy Greya otworzył E.L. James drzwi do międzynarodowej sławy. Aktualnie na rynku są cztery książki w serii. Autorka ogłosiła niedawno, że sytuacja ulegnie zmianie i wkrótce wydana zostanie piąta!

Pięćdziesiąt twarzy Greya ukazało się w Wielkiej Brytanii w 2011 roku (w Polsce w 2012). Początkowo była to wariacja na temat głośnej serii książek Stephenie Meyer zapoczątkowanej Zmierzchem. Powieści E.L. James śledzą pogłębiającą się relację między absolwentką koledżu, Anastasią Steel, a młodym biznesowym magnatem, Christianem Greyem. Ogromny sukces książkom zapewniły niedwuznaczne sceny erotyczne z elementami praktyk BDSM. Do 2015 roku sprzedało się ponad sto dwadzieścia pięć milionów egzemplarzy. Książki zostały przetłumaczone na pięćdziesiąt dwa języki; w Wielkiej Brytanii ustanowiły rekord najszybciej sprzedających się tytułów w miękkie oprawie. Mimo znaczącego sukcesu twórczość E.L. James znajduje się stale pod ostrzałem krytyków zarzucających serii bardzo słabą jakość literacką. W 2013 roku powstał również film na podstawie powieści. I tak samo jak w przypadku książki spotkał się z dużą falą krytyki, choć zdaje się, że fani serii zostali obrazem usatysfakcjonowani.

Pierwsze trzy książki zamykają historię Christiana i Anastasi. W 2015 roku E.L. James postanowiła jednak za namową fanów zmierzyć się z tematem ponownie, tym razem opowiadając losy kochanków z męskiej perspektywy. Tak powstała powieść Pięćdziesiąt twarzy Greya oczami Christiana. Ruch był żywo komentowany przez opinię publiczną, zarzucano autorce odcinanie kuponów od serii. Najwyraźniej jednak pomysł musiał się sprawdzić, bo jeszcze w tym roku ma się ukazać Ciemniejsza strona Greya oczami Christiana. Premiera w USA i UK jest zaplanowana na 28 listopada. W Polsce ukaże się prawdopodobnie na początku przyszłego roku.

Autor:  Oskar Grzelak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy