Aktualności

Sądowe przepychanki o spuściznę Johna Steinbecka

Pisarz pisze książ­ki. Jeśli zawie­je odpo­wied­ni wiatr, część z tych ksią­żek osią­ga mię­dzy­na­ro­do­we suk­ce­sy, a co za tym idzie ich autor się boga­ci. Póź­niej, jeśli ma jesz­cze wię­cej szczę­ścia, jed­na lub dru­ga wytwór­nia posta­no­wi stwo­rzyć film na pod­sta­wie jego best­sel­le­rów. For­tu­na rośnie. Ale pisarz to też czło­wiek, więc natu­ral­nie w pew­nym momen­cie umie­ra. Zgro­ma­dzo­ne milio­ny, a przede wszyst­kim zdol­ność dys­po­no­wa­nia jego spu­ści­zną według zapi­sów w testa­men­cie wędru­je do człon­ków rodzi­ny. I tu czę­sto zaczy­na­ją się scho­dy, bo tam gdzie kasa, tam też nie­sna­ski. Osta­tecz­nie spra­wa tra­fia na sądo­wą wokan­dę, a tam już nie ma zmi­łuj się. Ostat­nio na przy­kład pasier­bi­ca Joh­na Ste­in­bec­ka wywal­czy­ła od naj­bliż­szej rodzi­ny zmar­łe­go nobli­sty ponad trzy­na­ście milio­nów dola­rów!

John Ste­in­back zmarł w 1968 roku. Mają­tek został prze­pi­sa­ny na trzy oso­by: dwóch jego synów – Joh­na IV i Tho­ma­sa – oraz ostat­nią żonę – Ela­ine. Wszyst­ko dzia­ła­ło spraw­nie do cza­su, kie­dy nie zmar­li John IV i Ela­ine, a jej cór­ka Waver­ly Scott Kaf­fa­ga zapra­gnę­ła uszczk­nąć tro­chę tor­tu dla sie­bie. W 2014 roku oskar­ży­ła Tho­ma­sa Ste­in­bec­ka oraz jego mał­żon­kę Gail o zawłasz­cze­nie wszyst­kich praw do zarzą­dza­nia spu­ści­zną słyn­ne­go nobli­sty. Mia­ła stra­cić gru­be milio­ny, bo nie mogła nego­cjo­wać z wytwór­nia­mi fil­mo­wy­mi, któ­re były zain­te­re­so­wa­ne kolej­ny­mi adap­ta­cja­mi hitów Ste­in­bac­ka.

Waver­ly Scott Kaf­fa­ga osza­co­wa­ła, że poczy­na­nia przy­rod­nie­go bra­ta sta­nę­ły jej na prze­szko­dzie do zgar­nię­cia sze­ściu i pół milio­na dola­rów czy­ste­go zysku. Obro­na Tho­ma­sa i Gail utrzy­my­wa­ła, że Waver­ly nigdy nie zosta­ła adop­to­wa­na przez ojczy­ma, tym samym nie zosta­ła włą­czo­na praw­nie do rodzi­ny, czy­li o dzie­dzi­cze­niu praw po jej zmar­łej mat­ce nie ma mowy.

Sąd zade­cy­do­wał jed­nak ina­czej. Spra­wa zakoń­czy­ła się z korzy­ścią dla Waver­ly, któ­ra ma otrzy­mać 5,25 milio­nów dola­rów odszko­do­wa­nia kom­pen­sa­cyj­ne­go i 7,9 milio­nów dola­rów odszko­do­wa­nia kar­ne­go!

Gail Ste­in­beck nie zamie­rza tak łatwo odpu­ścić. Poin­for­mo­wa­ła, że będzie zgła­szać ape­la­cję do sądu wyż­szej instan­cji.

Nato­miast John Ste­in­beck zapew­ne prze­wra­ca się teraz w gro­bie.

Autor: Oskar Grze­lak

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy