Ciekawostki

Grafik płakał, kiedy rysował – część trzecia

Oczy­wi­ście, że w książ­ce liczy się treść, nie opra­wa. Oczy­wi­ście, że nie powin­no się oce­niać książ­ki po okład­ce. Oczy­wi­ście, że… no dobra, moż­na by tak dłu­go wypi­sy­wać tru­izmy, ale praw­da jest taka, że prócz ład­nych, zwy­kłych czy kiep­skich okła­dek są też Napraw­dę Złe Okład­ki. Takie, z któ­ry­mi wstyd poka­zać się w miej­scu publicz­nym.

Któ­re lepiej owi­nąć “Fak­tem”, “Super­Expres­sem” czy gazet­ką por­no, byle tyl­ko nie dać się przy­ła­pać z nimi w tram­wa­ju. Już chy­ba rozu­mie­cie zamysł tej gale­rii…

A pod tymi lin­ka­mi znaj­dzie­cie pierw­sządru­gą odsło­nę cyklu “Gra­fik pła­kał, kie­dy ryso­wał”.



Wię­cej znaj­dziesz na kolej­nej stro­nie



Wię­cej znaj­dziesz na kolej­nej stro­nie



Wię­cej znaj­dziesz na kolej­nej stro­nie



Wię­cej znaj­dziesz na kolej­nej stro­nie

Wię­cej znaj­dziesz na kolej­nej stro­nie


Wię­cej znaj­dziesz na kolej­nej stro­nie


Reklama

Może też zainteresują cię te tematy