Zapowiedzi

Jarosław Grzędowicz powraca w styczniu z nową książką, o czym będzie?

Fabry­ka Słów na począ­tek roku 2017 zapo­wie­dzia­ła dwie gorą­ce pre­mie­ry. Pierw­sza to “Bra­my Świa­tło­ści” Mai Lidii Kos­sa­kow­skiej, czy­li kon­ty­nu­acja słyn­ne­go cyklu aniel­skie­go z Daimo­nem Frey­em w roli głów­nej. Dru­ga zaś to nie­za­leż­na powieść Jaro­sła­wa Grzę­do­wi­cza – nie zapo­wia­da ona nowe­go cyklu; histo­ria zamknie się w jed­nym tomie. A cze­go się po niej może­my spo­dzie­wać?


Rok 2035. Na Księ­ży­cu znaj­du­ją się zło­ża nie­zwy­kłe­go pier­wiast­ka, któ­re­go dwie cię­ża­rów­ki były­by w sta­nie zapew­nić ener­gię elek­trycz­ną dla całe­go USA na rok. Infor­ma­cją i kul­tu­rą rzą­dzą iwen­cia­rze, któ­rzy wypar­li dzien­ni­kar­stwo, zaś kon­cer­ny i rzą­dy hodu­ją miliar­dy bez­re­flek­syj­nych kon­su­men­tów. Świat stoi na kra­wę­dzi kon­flik­tu, a iwen­ciarz z zasa­da­mi wie­rzy, że odpo­wied­nia infor­ma­cja potra­fi zmie­nić świat…

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy