Aktualności

George R.R. Martin o nowym prezydencie USA

Nie tylko Emma Wat­son poczuła potrzebę dzia­ła­nia na wieść, że wybory pre­zy­denc­kie wygrał Donald Trump. Jed­nak pod­czas gdy młoda aktorka posta­no­wiła na dzia­ła­nie, Geo­rge R.R. Mar­tin opu­bli­ko­wał notkę na swoim blogu. Oznaj­mił, że tak jak zapo­wia­dał, nad­cho­dzi zima. Brzmi to wyjąt­kowo zło­wiesz­czo, bio­rąc pod uwagę, jakie losy spo­tkały Weste­ros, w któ­rym słowa te powta­rzała rodzina Star­ków. Krótko mówiąc: kraj wykrwa­wia się, a o tron wal­czą uzur­pa­to­rzy.
Pełen tekst wpisu Mar­tina brzmi:

Pre­zy­dent łapiący za cipki

Naprawdę nie ma słów, które okre­ślą, jak się poczu­łem tego ranka.
Ame­ryka prze­mó­wiła. Naprawdę myśla­łem, że oka­żemy się lepsi. Widać, myli­łem się.
Trump był naj­go­rzej wykwa­li­fi­ko­wa­nym kan­dy­da­tem na pre­zy­denta w histo­rii. Przyj­dzie sty­czeń, sta­nie się naj­gor­szym pre­zy­den­tem w histo­rii oraz nie­bez­piecz­nym i nie­sta­bil­nym gra­czem na sce­nie świa­to­wej.
A zdzie­siąt­ko­wani demo­kraci, mniej­szość zarówno w Izbie i Sena­cie, nie mają moż­li­wo­ści sprze­ciw­sta­wie­nia mu się.
Przez naj­bliż­sze cztery lata nasze pro­blemy staną się o wiele, wiele gor­sze.
Mówi­łem, zima nad­cho­dzi.
Obecna loka­li­za­cja: w dole
Obecny nastrój: zała­many

Może też zainteresują cię te tematy