Aktualności

Brak dobrych wieści w temacie przyszłości rynku książki

Oso­by śle­dzą­ce sytu­ację na pol­skim ryn­ku książ­ki zapew­ne przy­wy­kły już do tego, że kolej­ne rapor­ty przy­no­szą coraz bar­dziej pesy­mi­stycz­ne dane. Nie ina­czej jest i tym razem, a opu­bli­ko­wa­ne zosta­ły wła­śnie dwa nowe sza­cun­ki przy­szło­ści ryn­ku.

Fir­ma PwC alar­mu­je, że do roku 2020 sprze­daż ksią­żek spad­nie o 3,05% (a aż o 7,2% zmniej­szy się zbyt lite­ra­tu­ry pięk­nej). Jesz­cze bar­dziej pesy­mi­stycz­ne są przy­pusz­cze­nia Biblio­te­ki Ana­liz – według tego rapor­tu rynek ma skur­czyć się o 8–10%. BA zauwa­ża jed­nak, że raport nie obej­mu­je wyda­rzeń czy­tel­ni­czych na mia­rę pre­mie­ry “Harry’ego Pot­te­ra” czy “50 twa­rzy Greya” – któ­re potra­fi­ły samo­dziel­nie wyge­ne­ro­wać 4–5% zysku całe­go ryn­ku.

W 2015 zgod­nie z infor­ma­cja­mi Pol­skiej Izby Książ­ki rynek osią­gnął war­tość ok. 2,32 miliar­da zło­tych i wzglę­dem 2014 roku zali­czył spa­dek o 6%.

Strat nie ura­tu­ją nawet ebo­oki – według PwC w 2020 roku sta­no­wić będą zale­d­wie 13% ryn­ku. Zacie­rać ręce mogą nato­miast wydaw­cy i auto­rzy ksią­żek skie­ro­wa­nych do pro­fe­sjo­na­li­stów – ta gałąź ma odno­to­wać wzrost aż o 60% (głów­nie dzię­ki książ­kom elek­tro­nicz­nym).

Reklama

Może też zainteresują cię te tematy